
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Ostatnio się...
Ostatnio się zaręczyłam, mama stwierdziła, że nie wyprawi mi ślubu większego, jak na 40 osób.
Dominik Kupczyk
Stojąc przed ograniczeniami dotyczącymi liczby gości na ślubie ze strony Pani mamy i jej planami sprzedaży domu rodzinnego, ważna jest otwarta rozmowa, by wyrazić Pani oczekiwania i zrozumieć jej perspektywę. Rozważenie własnego budżetu na ślub może dać Pani większą swobodę w planowaniu uroczystości. Planowanie przeprowadzki i nowego życia z partnerem staje się koniecznością, a wsparcie dla Pani mamy w tym trudnym czasie może pomóc w złagodzeniu napięcia. Ograniczenia mogą też zachęcić do kreatywnego podejścia do organizacji ślubu, co może sprawić, że będzie on wyjątkowy i niezapomniany, nawet w mniejszym gronie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
jak rozumiem nie jest Pani zadowolona z decyzji mamy. Proszę zastanowić się jakie są Pani potrzeby, byłoby korzystnie porozmawiać na ten temat z mamą; czy obie chcecie sprzedaży domu, czy jest to konieczność w tej sytuacji. Nie zawsze pierwszy pomysł jest najlepszy, a decyzje podejmowane pod wpływem emocji nie zawsze bywają słuszne.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Widzę, że towarzyszą Pani różne rozterki związane z rozbieżnością potrzeb i oczekiwań Pani oraz mamy. Nie rozumiem dlaczego problemem jest, że nie będzie mieszkać w dużym domu, jeśli podjęła taką decyzję. Zachęcam do szczerej rozmowy. Nie wspomina Pani o ojcu, skoro mama ma sama finansować wesele, może po prostu nie mieć funduszy. Zawsze jeszcze pozostaje strona partnera do wsparcia. Otwarte mówienie o swoich potrzebach z uwzględnieniem potrzeb matki z pewnością pomoże Paniom w dojściu do konsensusu. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Dzień dobry jesteśmy rodzicami 11-latka. Od pewnego czasu nas syn zachowuje się w stosunku do nas bardzo niegrzecznie.
Mówi, że jesteśmy dziwni, że zabieramy mu wszystko, że go gnębimy, że ja jestem głupia, a mąż jest debilem.
Syn nie wywiązuje się z żadnych obowiązków domowych typu. Np. nie robi łóżka, nie chce się pakować do szkoły, rzuca rzeczy gdzie popadnie. Strasznie pyskuje. Nie stosuje się do punktualności, wychodząc na dwór na rower, spóźnia się o pół godziny, godzinę i jak wraca, to jeszcze krzyczy. Uczy się bardzo dobrze. Syn ma schowany telefon , tablet komputer, gdyż tylko by chciał grać. Tv ciągle by oglądał gliniarzy, jak wyłączę tv to wojna, że wszystko mu zabieram. Szczęka do nas np. z banana lub wymachuje ołówkiem przed oczami. Nie ukrywam, że moja cierpliwość się kończy. Czy mamy się udać z synem do psychologa ?
CD. Wiem, że ja też podczas rozmowy z jedną z tych córek powiedziałam wrednie: "mogłam go nie ratować to gdyby zdechł, to nie miałby kto mnie tak gnoić" ale ja już psychicznie nie wytrzymywałam. Niestety najpierw powiedziałam, później pomyślałam. W lipcu był u mnie w pracy powiedzieć, że trzeba składać znowu papiery do ZUS. Ja mu powiedziałam, że teraz mu nie pomogę, bo co zrobiłam, to zawsze było źle, i nie chce być już dalej posądzana, że znów źle zrobiłam, a do córek nagadał, że go wypaliłam ze sklepu. Niestety, one we wszystko mu wierzą. Gdy im mówiłam jakimi tekstami zwraca się do mnie to były odp że "taty nie wolno teraz denerwować, bo jest po zawale". Z teg,o co widać to On nietykalny a mnie można traktować z pogardą. Podczas pisania i rozmowy z córkami mówiłam jak One by się czuły będąc na moim miejscu, ale niestety one patrzą tylko z ich perspektywy. Za to znieważanie mnie na każdym kroku Jemu podziękowałam za wszystkie dobre i zle chwile a córkom powiedziałam żeby nie zwracały się do mnie słowem "mama" bo tak matki nie powinno się traktować.

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
