Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Partner jest dla mnie niedobry. Maltretuje też koty.

Maja

Witam, mam problem z moim partnerem. We wszystkim mi umniejsza, moje osiągnięcia są dla niego niczym, uważa, że moje studia są nic nie warte, nawet jeśli chodzi o błahe sprawy, typu spakowanie paczki, czy pokrojenie pomidora uważa, że lepiej to zrobi. Rozmawiałam z nim na ten temat wiele razy, jednak nie interesują go moje argumenty. Kilka razy mnie okłamał, obiecał, że nie będzie już tego robił, jednak robi to dalej. Pisze z koleżankami tak, bym nie widziała, bo uważa, że jestem chorobliwie zazdrosna, a nie jestem, jednak jak tłumaczyłam, dał mi tyle powodów, że po prostu bardzo mnie boli to, co robi. Ostatnio w kłótni rozwalił w domu drzwi tylko dlatego, że zamknęłam się w sypialni i powiedziałam, że nie chcę z nim teraz rozmawiać i chcę się uspokoić. Oczywiście zrzucił wszystko na mnie " to Twoja wina, trzeba było się nie zamykać". Wcześniej nawet nie ostrzegł, że ma taki zamiar, po prostu je rozwalił. Wszystko, co dzieje się w naszym związku jest moją winą. Jego koleżanka z pracy mówiła na mnie bardzo brzydko, powiedziały mi to osoby trzecie. Ona się wyparla, on wierzy jej, a nie mnie. Kolejna sprawa - mój partner znęca się nad kotami. Mamy w domu zwierzęta, wiedział o psach i kotach od początku, nic przed nim nie ukrywałam. Psy akceptuje, jednak kotów nie. Kiedy chciałam znaleźć im dom, powiedział, że nie, bo będę bardzo za nimi tęskniła. Potrafił rzucić kotem o podłogę, lub tez wyrzucić kota na balkon, kopnąć kota, szarpnąć nim. Kiedy niósł kotka za łapkę, żeby wyrzucić go na balkon, on strasznie miauczał, a ja krzyczałam, płakałam i błagalam go, żeby tak nie robił to powiedział " tak, bo kotki są ważniejsze ode mnie" i nie reagował na mój płacz. Teraz nie zauważyłam, by je bił, jednak parę razy widziałam, że jeśli kot ucieka on próbuje go kopnąć. Kiedy jest w domu one nie mają prawa wyjść spod łóżka do kuwety, czy wody. Kiedy go widzą uciekają w popłochu. Kiedy koty siedzą pod łóżkiem on potrafi iść i specjalnie je drażnić, żeby tylko się bały. Kiedy któryś z kotów odważy się wyjść spod łóżka słyszy " won mi stąd". I kot musi tam wracać. A jak wskoczy na jakiś mebel to mój partner wpada we wściekłość i znowu słyszę argumenty " bo kot ważniejszy ode mnie". Zauważyłam, że mój partner widzi tylko siebie, umniejsza mi bardzo mocno, uważa, że jestem gorsza i głupsza, choć nie powiedział mi tego wprost, ale niestety robi wszystko, bym tak się czuła. Rozmowy i terapia nic nie dały. Kiedy poszliśmy do specjalisty i specjalista powiedział, że widzi, że mam bardzo niską samoocenę i poczucie własnej wartości i chciałby spotkać się kilka razy ze mną żeby to odbudować, to.moj partner powiedział " widzisz, psycholog zobaczył kto jest winny i z kim chce pracować". Partner wymyślił terapię tylko po to, żeby pokazać mi, że to, co dzieje się w naszym związku to moja wina, a nie jego, albo wspólna. Usłyszałam od niego wiele przykrych słów, ostatnio nie wytrzymałam i dostał w twarz, choć bardzo mi za to wstyd. W kłótniach mówi, że zachowuje się jak głupia baba, że jestem histeryczka, wariatką itp, choć ja już zwyczajnie jestem wyczerpana i płaczę z bezsilności. Usłyszałam, że ma gdzieś mój płacz i się na to uodpornił. Proszę pomóżcie, co ja mam zrobić ?
Zdjęcie Aleksandra Hryhorczak

Aleksandra Hryhorczak

Psycholożka
10 odpowiedzi na forum

Pani Maju-

To, co Pani opisuje jako zachowania partnera, to przemoc. W tym wypadku uważam, że niezwłocznie powinna Pani udać się się do specjalisty, psychologa lub interwenta kryzysowego, który będzie umiał pomóc Pani w tej sytuacji.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry Pani 

Opisane przez Panią sytuacje to przemoc , której jest pani poddawana codziennie. Rada terapeuty odnośnie udziału tylko Pani w terapii miała na celu pomoc w podniesieniu poczucia własnej wartości u Pani. Praca nad poczuciem własnej wartości pomoże Pani w zbudowaniu stabilnego obrazu własnej osoby oraz zwiększy Pani poczucie sprawczości.   

W tej sytuacji powinna Pani udać się do psychologa lub interwenta kryzysowego, który razem z Panią będzie pracował nad poczuciem własnej wartości .

 pozdrawiam 

 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Z tego co Pani pisze partnerowi ciężko podjąć refleksję nad swoim zachowaniem. Warto się zastanowić nad tym, czy osoba która prawdziwie mnie KOCHA i chce mojego DORBA podejmuje się takich działań? Zostało przekroczonych wiele Pani granic. Jasno je Pani zakomunikowała i spotkały się one ze zlekceważeniem.  Oczywiście, że w związku zdarzają się kłótnie - to naturalne. Natomiast jeśli w tym samym związku nie znajdujemy wsparcia, bezpieczeństwa i docenienia to jaką wartość ma ta relacja i do czego zmierza?

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy w psychoterapii zbyt mocno podkresla sie relacje? Granica miedzy problemem klinicznym a modelem dobrego zycia
Skąd w psychoterapii tak duży nacisk na relacje? Mam wrażenie, że gdy ktoś ma mało relacji, nie ma przyjaciół albo słabo odnajduje się społecznie, szybko uznaje się to za obszar wymagający zmiany. Tylko czy to zawsze jest fair? Niektórzy są bardziej neurotyczni, introwertyczni, nie lubią small talku czy żartowania (które są powszechne) i po prostu gorzej pasują do dominującej kultury społecznej. Widzę to trochę jak wyścig, w którym jednej osobie daje się na starcie plecak z 10 kg kamieni, a potem wszystkich ocenia według kolejności na mecie. Poza tym relacje nie są jedynym obszarem życia. Ktoś może mieć ich mało, ale dobrze funkcjonować zawodowo, mieć zainteresowania i po prostu nie potrzebować dużej sieci społecznej. Gdzie więc przebiega granica między realnym problemem klinicznym, np. unikaniem z lęku, a narzucaniem pacjentowi modelu „dobrego życia”, w którym relacje muszą zajmować centralne miejsce?
8 odpowiedzi
Jak wspierać chłopaka transpłciowego i radzić sobie z lękem społecznym?
mam chłopaka transpłuciowego i każdy mnie tym lęka i go ze nie jest prawdziwym chłopakiem nie wiem jak sobie poradzić i jak pomoc mu.
6 odpowiedzi
11 kwietnia miałam pierwszą wizytę u psychiatry
11 kwietnia miałam pierwszą wizytę u psychiatry (prywatnie), zostały stwierdzone stany lękowo depresyjne i na tej samej wizycie otrzymałam lek Asentra (50mg) i Trazodone Neuraxpharm (50mg) i zalecenie pójścia na psychoterapię. Nie rozpoczęłam farmakoterapii ze względu na obawy, ponieważ lekarka zaznaczyła, że na początku farmakoterapii będzie gorzej, ponadto trochę przeraziło mnie to, że na pierwszej wizycie zostały przepisane leki. Ze względu na sytuację życiową (strata pracy, brak wsparcia ze strony bliskich) nie jestem w stanie podjąć psychoterapii (kwestie finansowe) ani chodzić na wizyty kontrolne do psychiatry. Czy przepisanie leków na pierwszej wizycie jest normalne? Co w takiej sytuacji życiowej powinnam i mogę zrobić?
3 odpowiedzi
Odczuwam bardzo żywe wspomnienia, flashbacki, po toksycznym związku. Chcę sobie z nimi szybko poradzić.
Pod koniec sierpnia zerwałam z chłopakiem, z którym byłam krótko, bo tylko 4 miesiące. Źle czułam się w tym związku, ponieważ chłopak nie szanował mnie. Zawsze stawiał kolegów i swoje koleżanki ponad mnie. Dwa razy nawet wystawiając mnie, żeby spotkać się z nimi. To oczywiście nie były wszystkie sytuacje, bo było ich znacznie więcej, czasem na większy kaliber, ale nie chcę o tym pisać na forum. Aż w końcu zebrałam w sobie siłę i z nim zerwałam. Od zerwania minęło już 4 miesiące, a do mnie cały czas wracają takie jakby,, flashbacki " z sytuacji, które się wydarzyły i wywołują u mnie ból. Często czuję ból po tym, co mi zrobił i nawracające bolesne wspomnienia. Wiem na pewno, że już go nie kocham, nie czuję do niego tęsknoty i cieszę się, że podjęłam decyzję o zerwaniu. Moim problemem są tylko te nawracające bolesne wspomnienia. Czy ktoś mógłby pomóc, jak sobie z nimi szybko poradzić?
2 odpowiedzi
Poczucie winy po romansie zakończonym wiele lat temu
Dzień dobry. Nie mogę uporać się z poczuciem winy. Historia jest długa i skomplikowana, ale po krótce chodzi o to, że żałuję romansu, w który się wdałam kilka lat temu. Kocham męża, jest dla mnie kimś najważniejszym, a oszukiwałam go zdradzając go. Nie mogę sobie tego wybaczyć, zwłaszcza, że na tym drugim mężczyźnie nawet mi nie zależało i szczerze nie wiem dlaczego wciągnęłam się w tak bezsensowną relację. Romans jest zakończony od ponad czterech lat, mąż nic o tym nie wie, a ja nie potrafię pozbyć się poczucia winy. Od jakiegoś czasu każdego dnia myślę o tym co zrobiłam i czuję się z tym coraz gorzej. Mój mąż jest opiekuńczym, kochającym facetem, nie zasłużył na to co zrobiłam, toteż nie jestem w stanie mu wyznać prawdy, bo to by zniszczyło mu życie, a także zniszczyłoby nasze małżeństwo, które jakkolwiek to brzmi, jest naprawdę udane. Jak sobie poradzić z tym poczuciem winy?
2 odpowiedzi
Brak wsparcia emocjonalnego od męża w ciąży i obawy przed depresją poporodową
Nie wiem jak mam się zachować w sytuacji, którą mam obecnie w domu. Jestem w 8 miesiącu ciąży i od dłuższego czasu nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego ze strony męża. Rzuca pytaniami "jak się czujesz?" ale w ogóle nie ma potrzeby żeby ze mną usiąść sam na sam, po prostu ze mną być. Czuję się strasznie samotna i opuszczona. Mąż ma siłę i chęci do zabawy z naszym 3 letnim synem, nawet śpi w jego pokoju i nie ma zamiaru wracać do wspólnej sypialni. Żadne rozmowy, kłótnie nie pomagają, nic się nie zmienia. Ja już prawie codziennie płaczę i uważam, że mąż mi po prostu złamał serce. Z tego co usłyszałam między słowami kiedyś to mąż uważa mnie za beznadziejną żonę bo to ja się nim nie interesuję. Nie rozmawiamy zbyt wiele a ja postanowiłam się już wycofać. Jednak nie wiem ile tak wytrzymam. Boję się porodu, na którym raczej będę sama i tego, że przez tą sytuację nabawię się depresji poporodowej.
8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.