Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chorobliwa zazdrość o męża

Jak mam pokonać chorobliwa zazdrość o męża? Chodzę na terapię ale na razie to mi nie pomaga.
Marta Dylich

Marta Dylich

Samo stwierdzenie, że Twoja zazdrość o męża jest “chorobliwa” wskazuje na to, że jesteś jej świadoma, a to duży krok do poradzenia sobie z nią. Terapia to proces długoterminowy, podczas którego możliwe jest zrozumienie przyczyny Twoich uczuć i nauka sposobów radzenia sobie z nią. 

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy pytania do terapii, dobrze będzie podzielić się nimi z Twoim terapeutą/terapeutką. Nie bój się mówić na terapii o tym, że coś Ci się nie podoba lub że spodziewałaś się innych/szybszych rezultatów. To wartościowa informacja dla każdego terapeuty, która może wpłynąć na przebieg terapii. 

Daj sobie czas! Praca nad swoimi emocjami bywa trudna i czasochłonna. Kiedy jednak zrozumiesz przyczynę swojej zazdrości, będzie Ci łatwiej sobie z nią poradzić. 

Trzymam kciuki!

Marta Dylich

psycholożka, seksuolożka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Gawlińska

Paulina Gawlińska

Dzień dobry,

wyobrażam sobie, że może być Pani w momencie, w którym bardzo potrzebowałaby Pani jasnej i prostej odpowiedzi na to jak sobie poradzić z chorobliwą zazdrością, którą mogłaby Pani wprowadzić w życie i na pewno by zadziałała. Niestety nikt nie jest w stanie dawać takich odpowiedzi na tak szerokie zagadnienie z tego względu, że dla każdej osoby żywienie chorobliwej zazdrości o kogoś może oznaczać coś innego, co wynika z indywidualnych doświadczeń życiowych każdej osoby. Może być tak, że zazdrość przykrywa tak naprawdę inne uczucia i emocje, np. lęk przed utratą kogoś, zranienie, czy też pragnienia, np. brak zrealizowania jakiejś ważnej dla Pani potrzeby (potrzebę bliskości, bycia kochaną, docenioną czy zauważoną). To tylko przykłady, które można mnożyć przez różne historie ludzi doświadczających takich przeżyć. 

Być może Pani proces się dopiero zaczął i jeszcze nie dotarła Pani do przyczyn i znaczeń, jakie kryją się pod “chorobliwą zazdrością”? Warto dać sobie czas i przestrzeń na to, by to badać. Zazwyczaj jest tak, że jeśli coś długo było skrywane i dopiero ujrzało światło dzienne to potrzebuje również czasu, by zostać obejrzane i następnie móc wyciągnąć wnioski. Oczywiście nie jest to łatwe i wymaga cierpliwości, niekiedy pobycia w niewygodnej dla siebie prawdzie i konfrontacji z samą sobą, co nie jest przyjemne, ale jest konieczne do zmian, jakie chciałaby Pani wykonać w swoim życiu. 

To bardzo ważne, że podjęła się Pani procesu terapeutycznego i chce zrozumieć swoje emocje i inaczej nimi zarządzać. Proszę mówić osobie do której Pani uczęszcza na terapię o swoich wątpliwościach, potrzebach i tym, co trudne. To Pani czas i przestrzeń, by się temu przyjrzeć, dlatego takie doświadczenie jest wyjątkowe pod względem tego, że na co dzień możemy nie mieć na to miejsca, czasu, czy osoby, która pomogłaby na to spojrzeć z innej perspektywy. Warto zaryzykować dając sobie tę szansę i czas :) 

Pozdrawiam serdecznie
Paulina Gawlińska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Trudno odpowiedzieć konkretnie na to pytanie mając tak mało danych. Mimo, że wyobrażam sobie, że to bardzo męczące odczuwać intensywną zazdrość o męża i chciałoby się jak najszybciej się tego pozbyć, to terapia jest procesem, a każdy problem może być mniej lub bardziej zakorzeniony, a w związku z tym praca nad nim zajmie trochę mniej lub trochę więcej czasu.

Nie mamy też informacji w jakim nurcie jest prowadzony Pani proces terapeutyczny, w tym w którym ja pracuję (cbt) proponujemy zwracać uwagę na to w jakich sytuacjach pojawia się ta zazdrość, jakie myśli przychodzą Pani wtedy do głowy i co Pani z nimi robi- w bardzo dużym skrócie i uproszczeniu, to taki pierwszy krok do poszukiwania źródeł problemu i poszukiwania rozwiązań.

 

Trzymam za Panią kciuki

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Z pewnością będzie Pani w procesie psychoterapii szukać źródła lęków. Mogą się one wiązać z przeżyciem jakiejś straty w przeszłości, może odrzucenia. Trudno odnieść się do problemu, nie mając kontekstu. Zastanawia również Pani poczucie własnej wartości, a więc samoocena. Zachęcam do pracy nad odkrywaniem siebie, swoich zasobów, budowania bliskiej relacji ze sobą, co będzie rzutować na relacje interpersonalne.

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Zazdrość jest emocją, która zazwyczaj pojawia się w większości relacji, aczkolwiek staje się problematyczna, gdy przeszkadza nam ona w normalnym i zdrowym funkcjonowaniu związku. Zazdrość zazwyczaj wywodzi się z naszego dzieciństwa i relacji z rodzicami, negatywnych przeżyć z innych związków i niskiego poczucia własnej wartości. Nie wiem jak długo uczęszcza pani na terapię, ale czasem potrzeba czasu, aby terapia zaczęła przynosić rezultaty. Wierzę, że pani praca nad sobą przyniesie pozytywne rezultaty. Proszę o cierpliwość. 

Katarzyna Rosenbajger 

Psycholog i Terapeuta Uzależnień

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zazdrością w związku, gdy nie ma do niej podstaw?

Moja zazdrość w związku coraz bardziej wymyka się spod kontroli. Każda wiadomość, którą mój partner dostaje, wywołuje we mnie niepokój, a czasem wręcz paniczną potrzebę kontroli – zdarza mi się przeglądać jego media społecznościowe, chociaż wiem, że to złe. Często czuję się zagrożona, gdy nie ma żadnych realnych podstaw. Jak odróżnić zwykłą zazdrość od tej toksycznej, która niszczy relację?

Mam wrażenie, że to wszystko wynika z jakiegoś głębszego problemu we mnie samej, ale nie wiem, jak to odkryć i zatrzymać. Mój facet nic mi nigdy nie zrobił, nic nie znajduje w tym telefonie, nie daje mi jakichś sygnałów zainteresowania innymi, a mimo to, to we mnie siedzi

Bardzo szybko przywiązuję się do nowych osób, głównie mężczyzn. Z czego to może wynikać?
Dzień dobry Chciałabym zapytać, skąd bierze się szybkie, bardzo szybkie przywiązywanie się do ludzi, gdy poznaje się nową osobę? Zauważyłam, że gdy ktoś poświęci mi minimalną uwagę osobiście lub nawet przez wiadomość tekstową, przywiązuję się naprawdę szybko. Powiedzmy na przykład, że poznaje nową osobę, piszemy kilka dni, a ja już wiem, czuję po prostu, że mi na tej osobie zależy w jakiś sposób. Brzmi to dość dziwnie, mam wrażenie, bo jak może mi zależeć na kimś, kogo praktycznie wcale nie znam? Zauważyłam też, że to przywiązanie częściej tyczy się mężczyzn, którzy poświęcają mi tą uwagę. W swoim życiu nigdy nie miałam prawidłowego męskiego wzorca, nie wiem czy to coś zmienia w tym przypadku, ale myślę, że warto to dodać.
Gdzie mam swoją miłość?
Gdzie mam swoją miłość?
Jak radzić sobie z relacją z osobą z depresją i brakiem zaangażowania emocjonalnego?

Dzień dobry, 

Chciałabym zasięgnąć opinii innych osób, które znają ten temat doskonale. Na początku października zaczęłam spotykać się z chłopakiem, który po około 3tyg powiedział mi, że ma depresję. Do tego momentu codziennie pisał i rozmawialiśmy. 

Po wyznaniu tego kontakt zaczął być ograniczony, a ja nie za bardzo wiedziałam, jaka powinnam być. 

Kiedy go zapytałam właśnie o to, odpowiedział, żebym się nie zmieniała i była sobą. Niestety nie do końca było to prawdą. Spotykaliśmy się co tydzień, głównie na naszym spotkaniu był seks, trochę rozmowy. Przez tydzień nie pisaliśmy intensywnie, głównie mówił, że nie ma sił, jest zmęczony lub śpi. 

Jednak w weekend znowu się spotykaliśmy. 

Kiedy kontakt urwał się na tydzień, po pisaniu i dzwonieniu do niego, otrzymałam wiadomość, że potrzebuję pobyć sam. 

Nie dawało mi to spokoju i założyłam aplikacje randkowa, gdzie my się też poznaliśmy i spotkałam go tam, zakładając fałszywe konto, od razu do mnie napisał i jednoznacznie dał do zrozumienia, że możemy spotkać się na seks... 

Wysłałam mu to wszystko prywatnie i napisałam, że mnie oszukiwał, że od początku miał wobec mnie złe intencje i generalizuje kobiety, karząc mnie za błędy jego ex. 

Powiedział, że tak, że nie chciał mnie skrzywdzić, że tej rozmowy nigdy nie powinno być, że zasługuje na kogoś lepszego, a on nigdy nie zaangażuje się emocjonalnie, bo zawsze był krzywdzony, zawsze od niego odchodzili ludzie i nie otworzy się już nigdy dla nikogo. 

Nie umiem sobie wyjaśnić całej tej sytuacji i jak to interpretować.... Nie mamy już kontaktu.

Kryzys po rozstaniu - czy będę akceptowana w całości, taka jaka jestem?
Ostatnio będąc na wakacjach i mając trochę czasu na przemyślenie paru spraw, zaczęły pojawiać mi się w głowie pewne drażniące myśli. Jestem świeżo po rozstaniu i obserwując pary czy to na plaży, czy gdzieś w hotelu, zaczęłam się zastanawiać, czy ja kiedyś znajdę partnera, który będzie mnie akceptował w całości. Dajmy na przykład na to, że lubię spacerować brzegiem morza i zbierać muszle - ot tak, dla przyjemności. A dla kogoś to może się wydać dziecinne i już się pojawi zgrzyt. Z drugiej strony mogę mieć jakieś swoje dziwactwa (na które nie zwracam uwagi w ciągu dnia) i komuś to może się nie spodobać- kolejny zgrzyt. Nie wiem czy na przykład w czyich oczach nie jestem dziwna albo dziwnie się zachowuję, bo sama nie potrafię dojrzeć tego w sobie.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.