
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Partner robi...
Partner robi awantury, gdy śpię czasem w salonie, nie w łóżku. Krzyczy i wyzywa, również przy dziecku.
Agnieszka Wloka
Dzień dobry
super, że odważyła się Pani napisać. Tak, jak czytam, to wydaje mi się, że problemem jest alkohol partnera i Pani obrzydzenie do niego - co jest jak najbardziej zrozumiałe. Może dobrze byłoby wykorzystać te Wasze dobre momenty, żeby porozmawiać zupełnie szczerze o Waszych wzajemnych potrzebach. Partnera i jego potrzeby bliskości; Pani i Pani potrzeby trzeźwości. W momencie jak spróbujecie pogadać bez wzajemnych oskarżeń, a raczej ze wzajemną troską… pokazanie, że to może nie o brak uczuć chodzi, ale o lęk przed alkoholem…dojdziecie do punktów wspólnych. Byc może też dobrze, że jak Wasza rozmowa nie wyjdzie, to pokusicie się o rozmowę z terapeutą.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Na pewno Pani zasobem jest szukanie wsparcia i rozwiązania problemu. Wygląda na to, że partner jest osobą nadużywającą alkoholu, warto zdiagnozować, czy nie uzależnioną. Natomiast Pani funkcjonuje jak osoba współuzależniona. Trudno Pani postawić granice, pozwala na przemoc psychiczną wobec siebie i pośrednio syna. Wyrzeka się Pani swoich potrzeb, ratuje sytuację dla dobra związku. Pojawia się pytanie, czy tego Pani pragnie? Jakie ma Pani oczekiwania wobec partnera i czy je komunikuje? Jaką macie wspólną wizję rodziny i preferowanej przyszłości? Zachęcam do skorzystania z psychoterapii w celu odkrywania siebie, mechanizmów funkcjonowania, wyznaczania granic, by wieść satysfakcjonujące życie.
Katarzyna Waszak
Usunięty Specjalista_tka
Zachęcam do szczerej rozmowy z partnerem. Warto mówić otwarcie o swoich oczekiwaniach, o poczuciu bezpieczeństwa, o uczuciach, o lękach. W relacji dwojga ludzi zachęcam do unikania myślenia, że ta druga osoba się domyśli czego my chcemy, na czym nam zależy, czego się boimy, jest łatwiej jak szczerze powiemy o swoich uczuciach, przemyśleniach. Czasami nie jest to łatwe, jednak zachęcam, psycholog, terapeuta, może pomóc.
Trzymam za Panią kciuki!!
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Rozstałem się z matką mojego dziecka w 6 miesiącu ciąży.
Od początku życia dziecka mam ustalone kontakty raz na dwa tygodnie przez 4 godziny w hotelu, w obecności matki dziecka. Dziecko ma 6 miesięcy, jest karmione piersią.
Problem polega na tym, że dziecko płacze podczas spotkań ze mną, matka dziecka twierdzi, że funduje dziecku traumę, nikt oprócz matki dziecka nie jest w stanie uspokoić silnego płaczu. Ona twierdzi, że dziecko po spotkaniach ze mną ma problemy ze snem oraz karmieniem. Konflikt eskaluje, matka dziecka krzyczy w obecności dziecka, podczas moich spotkań pojawiają się groźby, nie chce w żaden sposób podjąć współpracy. Twierdzi, że dziecko jest o określonej lokalizacji, a ja nie umiem się nim zając, ona nie utrudnia, padają słowa ,,jesteś ojcem na papierze''. Próby namówienia na terapię rodzinną lub mediacje są odrzucane, jak podejść do sprawy?
Druga strona twierdzi, że dziecko jest zbyt małe na spotkania ze mną, a to, że chce kontaktu z dzieckiem to moja fanaberia, chce, abym ograniczył kontakt do razu w miesiącu przez godzinę, jak podejść do sprawy?
Chciałbym kierować się dobrem dziecka, nie chce narażać dziecka na stres, a chciałbym w jakimś stopniu być obecny w jego życiu. Czy oddać sprawę do sadu?
Wiem, że wyrok sądu nie zmusi jej do współpracy, a będzie jeszcze bardziej eskalował konflikt. Do drugiej strony zupełnie nic nie dociera, bardzo mocno mnie nienawidzi, twierdzi, że taką drogę wybrałem, kiedy odszedłem. Jak do tej sprawy podejść?
Z jednej strony wiem, że kontakt z dzieckiem jest bardzo ważny z drugiej strony, gdy widzę, że płacze czuje się bezradny, chce dla dziecka jak najlepiej, Matka dziecka wmawia mi, że jestem zaburzony narcystycznie i krzywdzę dziecko.

