Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Partner wybiera porno zamiast seksu ze mną – jak przestać obwiniać siebie i odbudować poczucie własnej wartości?

No name

Gdy poznałam mojego Partnera bardzo się zakochałam, niemal od razu . Bylam wtedy trochę przy kości, ale mówił że podoba mu sie moje ciało itd. Aż w końcu zaczęły się problemy z seksem...usłyszałam,ze nie podniecam go jak powinnam, ze problem jest we mnie ...bardzo sie starałam byc lepsza . Do tego wszystkiego nagminnie oglądał się i ostentacyjnie gapił na inne kobiety nawet kiedy bylam obok i to w taki sposób, ze potrafil zapomnieć ze jestem obok. Wiedziałam ze sie masturbuje ale to przecież normalne .Chcial oglądać filmy po to ,aby się podniecić i wtedy kochać sie ze mna. Gdy przestałam sie na to zgadzać bo bardzo mnie to raniło...zaczęły sie większe problemy z seksem ...zasugerowałam, ze może tabletki ...spróbowaliśmy i ok technicznie sie udalo ale nie mogl dojść. Powiedział mi wtedy,ze on nie ma problemu bo np Pani z apteki lub pogodynka spowodowały u niego podniecanie. Powiedział mi tez ,ze raz na jakis czas musi "zerżnąć " inna kobietę- aktorkę z filmu porno . Było mi z tym bardzo trudno. On wybierał samozaspokajanie sie przy filmie zamiast bliskości ze mną, ukrywał ,ze robił to kompulsywnie...jeden raz trwał 1,5/2 h...a robił to wiecej razy w ciągu dnia ...pózniej okłamywał, ze juz tego nie robi .Teraz jest trochę inaczej, ja sporo schudłam, On ponoć sie zmienil .Przeszliśmy przez piekło - On niszczył mnie ja Jego ....teraz jest już lepiej .Ale mam duży problem np kiedy ma problem zeby sie podniecić..czy znowu coś ja ...czy znowu cos robi . Mam tez problem jesli obok nas choćby przechodzą inne atrakcyjne kobiety od razu sledzę jego wzrok ..I w zależności jak wyglądam dobrze - jestem w stanie to przemilczeć ale kiedy nie czuje ze wyglądam dobrze mam ochotę rozpłakać sie i uciec .wcześniej wiele razy mi mówił,ze powinnam wyrzucić to z głowy, ze nie normalne jest to jak dlugo mnie to trzyma ... Bardzo chciałabym wiedzieć, ze to nie jest moja wina.Jak sobie z tym poradzić?
Zdjęcie Jadwiga Kolebuk

Jadwiga Kolebuk

Psycholog
6 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

To , że partner miał trudności z podnieceniem, korzystał z pornografii w sposób kompulsywny, porównywał Cię do innych kobiet czy mówił rzeczy, które podważały Twoją atrakcyjność – to są jego zachowania i jego odpowiedzialność. Żadna zmiana Twojego ciała czy „staranie się bardziej” nie powinna być warunkiem bycia wystarczającą w relacji. To, co teraz przeżywasz (sprawdzanie jego wzroku, napięcie, porównywanie się, silne emocje kiedy widzisz inne kobiety) jest bardzo zrozumiałą reakcją. To nie jest „przesada” ani „nienormalność”, tylko efekt tego, że przez dłuższy czas Twoje poczucie bezpieczeństwa i wartości w relacji było naruszane. Jeśli ma Pani możliwość, naprawdę warto to przepracować z terapeutą – bo to, co Pani nosi, to nie jest „wymyślony problem”, tylko realna rana w relacji. I jeszcze raz najważniejsze:

Pani wartość nie zależy od tego, czy ktoś się w danym momencie podnieci. Pozdrawiam Jadwiga Kolebuk 


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
903 odpowiedzi na forum

  Dzień dobry

 

 Z  Pani opisu widać długotrwałe raniące zachowania partnera, które podkopują poczucie wartości, zaufanie do siebie i bezpieczeństwo w relacji, a takie wzorce manipulacji mogą prowadzić do lęku, winy i niskiej samooceny.

To, że partner obwiniał Panią za własne trudności seksualne, porównywał  z innymi kobietami i mówił rzeczy typu „to problem w Tobie”, mogło działać jak przemoc emocjonalna albo gaslighting, czyli podważanie Pani uczuć i percepcji, a na to nie może być NIGDY normą. Jednocześnie problemy z erekcją, pobudzeniem czy nadmierne poleganie na pornografii czy masturbacji mogą mieć różne przyczyny i nie da się ich uczciwie sprowadzić do jednego „to przez Ciebie”. W relacjach problemy seksualne bardzo często nakręcają się wzajemnie z napięciem, wstydem i poczuciem odrzucenia.To, że teraz automatycznie śledzisz jego wzrok i oceniasz siebie, jest typową reakcją po długim okresie ranienia i niepewności, a nie dowodem, że coś jest z Panią „nie tak”.
Kiedy ktoś wielokrotnie daje sygnał, że „inna kobieta” bardziej go pobudza, mózg zaczyna szukać zagrożenia wszędzie i trudno mu potem zaufać nawet w neutralnej sytuacji. Dlatego Pani reakcja na atrakcyjne kobiety obok Was nie jest przesadą, tylko śladem po tym, co Pani przeżyła.

 

Proszę nazwać to, co Pani czuje, więc zazdrość, lęk, wstyd, złość, żal. Samo nazwanie emocji obniża ich chaos.

Oddziel fakty od starych komunikatów: „on ma trudność z pobudzeniem” nie znaczy „jestem niewystarczająca”.

Należy ustalić granice wobec zachowań, które  ranią, zwłaszcza porównywania z innymi, komentowania ciała i oglądania pornografii kosztem bliskości.
Nie jest Pani „zbyt przewrażliwiona”, jeśli po tym wszystkim boisz się kolejnego odrzucenia; to zrozumiała reakcja na zranienie.

Zdjęcie Karolina Grabka

Karolina Grabka

Psycholog
106 odpowiedzi na forum

Dzień dobry :)

Trudności z podnieceniem czy funkcjonowaniem seksualnym partnera bardzo rzadko mają jedną przyczynę. Często wiążą się z nawykami seksualnymi, stresem, napięciem w relacji, nadmiernym korzystaniem z pornografii, poczuciem presji lub problemami zdrowotnymi. To są kwestie po stronie partnera i całej relacji, a nie  Pani kobiecości czy atrakcyjności. To, że teraz pojawia się silne napięcie, kiedy widzi Pani inne kobiety lub gdy partner ma trudność z podnieceniem, można rozumieć jako efekt wcześniejszych doświadczeń. Umysł próbuje się chronić i „wyłapuje zagrożenie”, nawet jeśli sytuacja się częściowo zmieniła. 
 

Pomocne może być zwrócenie uwagi na kilka rzeczy:
- Po pierwsze - oddzielanie faktów od interpretacji: tzn., kiedy pojawia się myśl „to znowu moja wina”, warto zatrzymać się i sprawdzić, jakie są dowody za i przeciw tej myśli. 
- Po drugie - wzmacnianie własnego poczucia wartości niezależnie od reakcji partnera, np. poprzez zauważanie swoich cech, osiągnięć, dbanie o własne potrzeby i granice. 
- Po trzecie - jeśli temat seksualności i zaufania nadal budzi silne emocje, bardzo pomocna bywa wspólna konsultacja u seksuologa lub terapeuty par.
 

Najważniejsze w tym momencie wydaje się danie sobie prawa do uznania, że to, co Pani przeżywa, ma sens po takich doświadczeniach. Proces odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa w relacji zwykle wymaga czasu, konsekwencji partnera w zachowaniu oraz odbudowywania zaufania krok po kroku.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

To, przez co Pani przeszła, jest formą przemocy emocjonalnej i absolutnie nie jest Pani winą. Problemy w sferze intymnej oraz brak podniecenia u Pani partnera nie wynikały z Pani wyglądu czy wagi, lecz z jego uzależnienia od silnych bodźców, które doprowadziły do tzw. odwrażliwienia na realną bliskość. 

Pani obecne lęki, śledzenie jego wzroku i brak poczucia bezpieczeństwa są naturalną reakcją na traumę relacyjną, której Pani doświadczyła. Trudno „wyrzucić coś z głowy”, gdy fundament zaufania został tak dotkliwie zburzony, a poczucie własnej wartości systematycznie niszczone przez osobę najbliższą. To, że partner oczekuje od Pani natychmiastowego zapomnienia o doznanych krzywdach, jest kolejnym przejawem braku empatii i próby uniknięcia odpowiedzialności za wyrządzoną Pani szkodę.

Aby poradzić sobie z tą sytuacją, konieczne jest zrozumienie, że Pani ciało nigdy nie było problemem – problemem był destrukcyjny mechanizm nagrody w mózgu partnera. Jeśli relacja ma trwać, to nie Pani powinna „lepiej wyglądać”, by go zainteresować, ale partner musi podjąć rzetelną terapię uzależnień, aby odzyskać zdolność do przeżywania naturalnej intymności. Pani natomiast potrzebuje wsparcia terapeutycznego, aby odbudować poczucie własnej godności i odzyskać wiarę w to, że zasługuje Pani na bycie pożądaną i szanowaną bez względu na to, jak bardzo atrakcyjna kobieta przechodzi obok na ulicy. Relacja nie będzie zdrowa, dopóki Pani bezpieczeństwo będzie zależało od jego nastroju czy technicznej sprawności, a nie od trwałego szacunku i lojalności.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
802 odpowiedzi na forum

Dzien dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami. Uważam, że to, co Pani przeżyła w tej relacji, mocno naruszyło poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Kiedy partner jednocześnie rani słowami, porównuje i buduje napięcie wokół seksualności, naturalne jest, że w głowie zostaje czujność, lęk i ciągłe „skanowanie” sytuacji. Myślę sobie, że nie jest to„przesada”, to reakcja organizmu na długotrwałe zranienie. Sądzę, że dziś Pani problemem nie jest już tylko jego zachowanie ale wewnętrzny mechanizm: „czy ja jestem wystarczająca?” i on właśnie uruchamia się szczególnie wtedy, gdy pojawia się niepewność (jego reakcje, inne kobiety, seks).

Według mojej opinii warto zacząć od kilku kroków:
oddzielenie odpowiedzialności: jego podniecenie, potrzeby i sposób radzenia sobie z seksualnością nie są miarą Pani wartości
zauważanie momentu „uruchomienia” (kiedy pojawia się porównywanie) i nazywanie tego: „to mój lęk, nie fakt”
 powrót do ciała i siebie, a nie do kontroli jego reakcji (bo tego nie da się utrzymać bez ogromnego napięcia)

Mam też kilka pytań do refleksji, które mogą Panią trochę „odkleić” od tego schematu:

Co dokładnie dzieje się we mnie w momencie, kiedy widzę, że patrzy na inne kobiety?

Czyja to historia mówi w mojej głowie: moja czy ta, którą w tej relacji usłyszałam?

Co ja tracę, kiedy zaczynam go kontrolować wzrokiem i reakcjami?

Jak wyglądałaby relacja, w której nie musiałabym „udowadniać swojej wartości”?

Czy dziś czuję się w tej relacji bezpiecznie emocjonalnie, czy raczej napięta i czujna?

 

Sądzę, że najważniejsze jest tu nie to, czy Pani „ma rację”, tylko czy w tej relacji Pani psychika ma przestrzeń na spokój, bo miłość bez bezpieczeństwa bardzo łatwo zamienia się w ciągłe napięcie i walkę o siebie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
475 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, dotyka bardzo wrażliwego miejsca — poczucia bycia atrakcyjną, pożądaną i ważną dla partnera. Nic dziwnego, że po takich doświadczeniach pojawił się lęk i ciągłe sprawdzanie, czy „znowu coś jest nie tak”.

Sam fakt oglądania pornografii czy masturbacji nie musi oznaczać problemu w związku. Dużo zależy od tego, jakie znaczenie ma to dla pary i jak partnerzy o tym rozmawiają. W Twojej historii najbardziej raniące wydają się nie same zachowania, ale sposób, w jaki były komunikowane: słowa, że „nie podniecasz go jak powinnaś”, porównywanie Cię do innych kobiet czy sugerowanie, że problem jest w Tobie.

Takie doświadczenia mogą mocno uderzyć w samoocenę. Później nawet zwykła sytuacja, np. spojrzenie partnera na inną osobę, może uruchamiać dawny ból: „czy znowu nie jestem wystarczająca?”. To nie musi oznaczać, że przesadzasz — może być reakcją na wcześniejsze zranienie i utratę poczucia bezpieczeństwa.

Warto pamiętać, że problemy z podnieceniem, erekcją czy osiąganiem orgazmu u partnera nie są automatycznie informacją o atrakcyjności partnerki. Na seksualność wpływa wiele czynników: emocje, stres, relacja, zdrowie, nawyki seksualne. Nie można sprowadzić tego wyłącznie do Twojego ciała.

Być może teraz największym problemem nie jest to, co dzieje się obecnie, ale to, że Twoja psychika nadal próbuje poradzić sobie z tym, co wydarzyło się wcześniej. Pomocne może być pytanie siebie: „Czy reaguję na to, co dzieje się teraz, czy na wspomnienie sytuacji, która mnie zraniła?”.

Jeśli ten temat nadal mocno wpływa na Twoją pewność siebie i bliskość między Wami, warto rozważyć rozmowę ze specjalistą — indywidualnie lub wspólnie jako para. Odbudowanie zaufania po takim kryzysie wymaga czasu i zaangażowania obojga.

Najważniejsze: problemy seksualne partnera nie są dowodem na to, że z Tobą jest coś nie tak.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.