Left ArrowWstecz

Partner zabrania koleżance kontaktu ze mną – czy to toksyczne zachowanie w związku?

Treść wrażliwa
Mam takie pytanie, ostatnio kolejny raz pokłóciłem się z koleżanką i niedawno jak napisałem tak o po prostu to była zdziwiona (dobra rozumiem z tym akurat) ale czy normalne jest to, że napisała że kontaktu odnowić NIE MOZE bo chce dla dobra swojego związku? To zabrzmiało jakby chciała tylko jej chłopak jej zabraniał bo rzekomo źle to wpływa na ich związek. Gdzie zawsze byłem po stronie ich związku i raczej starałem się pomóc nie oceniąjąc żadnej ze stron. Mam wrażenie ze to trochę toksyczne i mówię to z własnego doświadczenia bo kiedyś moja była dziewczyna mi zabraniała to trafiłem do szpitala psychiatrycznego. Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam 🤍
User Forum

Marcel

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Tak, decyzja koleżanki o zerwaniu kontaktu "dla dobra swojego związku" może być uzasadniona, ale sposób jej sformułowania i kontekst budzą wątpliwości co do dynamiki jej relacji. Warto przyjrzeć się temu z perspektywy psychologicznej. W zdrowych relacjach partnerzy ustalają granice wspólnie, np. ograniczając częsty kontakt z osobami wywołującymi zazdrość, ale bez całkowitej izolacji. Jeśli chłopak koleżanki zabrania znajomości, mimo że wspierałeś ich związek, to może wskazywać na brak zaufania lub nadmierną kontrolę, co nie jest normą.

Zabranianie kontaktów z przyjaciółmi to klasyczny objaw toksycznego zachowania, prowadzący do izolacji i zależności emocjonalnej. W Twoim doświadczeniu z byłą dziewczyną to eskalowało do kryzysu psychicznego – podobnie izolacja obniża samoocenę i zwiększa lęk, jak pokazują badania nad milczeniem i kontrolą w relacjach.

Nie naciskaj na kontakt, szanuj jej decyzję, ale jeśli macie bliską relację, delikatnie wyraź troskę o jej dobrostan. Jako psycholog wiesz, że izolacja to czerwona flaga, więc obserwuj, czy to jednorazowe, czy si powtarza i w razie wątpliwości zasugeruj jej refleksję nad granicami w związku. Dbaj o siebie, unikając podobnych dynamik w przyszłości.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Rozumiem, że ta sytuacja może być dla Pana niepokojąca. To naturalne, że gdy ważna dla nas relacja nagle się zmienia lub kończy pojawiają się pytania i próby zrozumienia „dlaczego”? To, że koleżanka zdecydowała się ograniczyć lub zakończyć kontakt „dla dobra swojego związku”, nie musi oznaczać czegoś nienormalnego. W niektórych związkach pojawiają się ustalenia dotyczące granic kontaktów z innymi osobami i może być to element budowania poczucia bezpieczeństwa w związku. Jednocześnie ważne jest, że takie decyzje mogą wynikać zarówno z potrzeb własnych koleżanki, jak i z dynamiki w tej relacji. Nie zawsze musi to zatem oznaczać wyłącznie nacisk ze strony partnera. Rozumiem, że może Pan odbierać tę sytuację jako niesprawiedliwą, zwłaszcza jeśli miał Pan poczucie, że wspierał ich związek. Warto jednak pamiętać, że druga osoba ma prawo decydować o swoich relacjach, nawet jeśli jej decyzje są dla nas trudne do zaakceptowania. To, co zwraca uwagę w Pana wypowiedzi, to silne skojarzenie tej sytuacji z wcześniejszym doświadczeniem, które było dla Pana trudne. Może to sprawiać, że obecna sytuacja wywołuje silniejsze emocje niż wynikałoby to tylko z tej sytuacji. W związku z tym pomocne może być przyjrzenie się temu, co Pan teraz czuje i czego Pan potrzebuje. Jeśli ta sytuacja mocno Pana porusza lub uruchamia trudne wspomnienia, warto rozważyć rozmowę ze specjalistą. Może to pomóc uporządkować doświadczenia z przeszłości i lepiej zrozumieć swoje reakcje w relacjach. Proszę także pamiętać, że zakończenie jednej relacji, choć bolesne, nie definiuje Pana wartości ani tego, jak będą wyglądały inne relacje w przyszłości.
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panie Marcelu,

 

Rozumiem, że może czuć się Pan odrzucony i zdezorientowany. Sądzę, że jej słowa bardziej pokazują jej granice niż coś o Panu, stawia swój związek na pierwszym miejscu i warto to uszanować, nawet jeśli to boli. To też nie musi oznaczać tej samej toksyczności, której kiedyś Pan doświadczył.
Mam też pytania do refleksji:
Co najbardziej Pana tu zabolało?
Czy potrzebuje Pan coś jeszcze domknąć po swojej stronie?
Jak można teraz zadbać o siebie?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

1 miesiąc temu
Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Pana sytuacja brzmi na trudną z uwagi na wizję utraty relacji, która jest dla Pana ważna. To zrozumiałe, że odczuwa Pan dezorientację i niepokój.
Jednakże to, że ktoś decyduje się ograniczyć lub nawet zakończyć relację ze względu na swój związek, nie musi oznaczać, że jest to toksyczne ani że partner tej osoby narzuca swoją wolę.
Pana doświadczenie z własnego związku, które wywołuje skojarzenie z obecną sytuacją, jest zrozumiałe. Sytuacja Pana koleżanki może być jednak zupełnie inna.
Najważniejsze pytanie: co ta sytuacja oznacza dla Pana? Nie ma Pan wpływu na decyzje innych osób, ale ma Pan wpływ na to, jak zadba o siebie w tej, niewątpliwie trudnej dla siebie sytuacji.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

rozumiem, że ta sytuacja może być dla Ciebie trudna i budzić różne emocje, zwłaszcza jeśli kojarzy Ci się z Twoimi wcześniejszymi doświadczeniami.

 

To, że ktoś ogranicza kontakt „dla dobra związku”, może wynikać z różnych powodów i nie musi oznaczać automatycznie kontroli ze strony partnera. Czasem ludzie sami stawiają granice, żeby chronić relację. Jednocześnie Twoje odczucia nie są bez znaczenia - jeśli czujesz się tym zraniony lub odrzucony, warto to zauważyć i się temu przyjrzeć, zamiast od razu zakładać jedną interpretację.

 

Możesz też dać sobie przestrzeń, żeby nie dopowiadać sobie intencji, tylko przyjąć fakt: ona na ten moment nie chce kontaktu. A to, co z tym dalej zrobisz i jak zadbasz o siebie w tej sytuacji, jest najważniejsze.

Jeśli to w Tobie mocno uruchamia wcześniejsze trudne doświadczenia, dobrze byłoby to omówić z kimś zaufanym lub psychologiem, żeby nie zostawać z tym samemu.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Siostra zwraca rodzinie uwagę, by nie czegoś nie mówić jej córkom, mimo że córki nie mają nic przeciwko.
Jak mam postępować z siostrą ,która ma dwie córki. Mam bardzo dobre relacje z nimi jako ciocia, mimo iż zdarza się, że rzadko je widuję. Sama nie mam dzieci z racji choroby. Nie narzucam się...często z siostrzenicami rozmawiam o różnych rzeczach. Bardzo często siostra zwracała mi uwagę jak siostrzenice były małe, że mam "tak do nich nie mówić w sensie zdrobniale" albo jak zwróciłam siostrzenicy uwagę, żeby tak albo inaczej nie robiła, bo coś źle robi, to zaraz usłyszałam od siostry ,że tak nie mówić, bo będzie siostrzenicy przykro, co zdarzało się bardzo często wielokrotnie...albo z druga starszą zaczęłam rozmawiać o szkole, pytać gdzie na studia chce,razem z siostrzenicą rozmawiałam normalniem może do tego albo tamtego miasta,oczywiście usłyszałam, że mam z nią o tym nie rozmawiać ,niech sama decyzję podejmuje. Czasem to już mnie się odechciewa w ogóle z siostrą rozmawiać. Czy w pytaniu gdzie chcesz iść na studia albo skoro wybrałaś dwa miasta to może fajnie tutaj jakbyś poszła, jest coś niewłaściwego?Czasem bywa, że mamy się spotkać, ale w pracy coś wypadnie i muszę przełożyć z siostrzenicami spotkanie to zaraz pretensja siostry, gdzie siostrzenice rozumieją bez pretensji. Czasem mimo iż nie jest to wina moich siostrzenic, nie chce mi się z nimi gadać, bo zaraz znowu będzie ze strony mojej siostry coś nie tak, że coś nie tak. Zawsze zarzucała nam, matce, ojcu, mnie, że powiedzieliśmy coś nie tak i "siostrzenicy będzie przykro". Ale my nic obraźliwego nie mówimy, najwyżej zwrócimy uwagę, że nie rób tak, bo coś sobie zrobisz, nie tak trzymasz np długopis itp. O co chodzi siostrze "...będzie jej przykro". Nie mam dzieci , nie narzucam się siostrzenicom,staram się je wysłuchać, zrozumieć, czasem coś doradzić.
Czy najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki naprawdę mnie nie lubi?

Najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki chyba mnie nie lubi, gdyż kiedyś chciałam się z nią spotkać, a ona odmówiła, tłumacząc się, że nie może, a podejrzewam także, że przy mojej przyjaciółce tylko udaje miłą wobec mnie, a tak naprawdę może mnie nie znosić

Kryzys małżeński po 17 latach: czy można odbudować uczucia?

Właśnie po 17 latach małżeństwa żona ode mnie odeszła, wyprowadziła się z dziećmi. Wina leży w większości po mojej stronie, krytykowaniu jej, moim nerwowym zachowaniu i zdarzającą się agresją po upojeniu alkoholowym. Kilkukrotnie się poszarpaliśmy lub np. wykręciłem jej rękę, najgorsze, że na drugi dzień nic z tego nie pamiętałem. Nasze relacje bywały różne, raz lepiej raz gorzej. Byłem też o żonę często zazdrosny, nie lubiłem jak wychodziła gdzieś na imprezy z koleżankami. Po ostatniej takiej sytuacji, gdy wróciłem pijany i podczas kłótni wykręciłem jej rękę, postanowiła, że się wyprowadzi. Na początku mówiła, że potrzebuje czasu, żeby zobaczyć czy za mną zatęskni, ale mijał drugi tydzień i naciskałem, żeby się określiła co dalej i podczas rozmowy powiedziała, że nie tęskni i że nic do mnie nie czuje. Nie wiem czy to przez to, że naciskałem na nią i potrzebuje więcej czasu. Ja nie mogę się z tym pogodzić, bo ją bardzo kocham i nie dochodzi to do mnie. Nie mogę spać, straciłem mocno na wadze, mimo że staram się jeść normalnie. Ciężko mi się zmusić do czegokolwiek, stałem się obojętny. Tęsknię też mocno za dziećmi, choć widuje je, a dzieci sypiają u mnie, jeszcze nie wiedzą co zaszło. Dopiero teraz po kolejnych nieprzespanych nocach i przemyśleniach doszło do mnie jak skrzywdziłem moją żonę. Nieraz wcześniej mówiła, że to ostatnia szansa na moją zmianę, ale jakoś to do mnie nie dochodziło. Bardzo mi zależy na naszej rodzinie, na mojej żonie i chciałbym to wszystko odbudować, tylko że moja żona mówi, że już nic do mnie nie czuje. Czy to możliwe, że mogło jej uczucie do mnie całkiem wygasnąć? Jest szansa na uratowanie naszego małżeństwa? Czy to jeszcze za szybko i potrzeba czasu? Co mam robić?

Nie kontroluję używania wulgaryzmów, gdy się zdenerwuję. Jak się oduczyć?
Witam, mam problem z przeklinaniem. Niestety czasem tego nie kontroluję i rzadko, ale zdarza się, że jest to skierowane do osoby i personalnie ją obrażę, gdy się zdenerwuje. Nie kontroluje tego i zamiast powiedzieć " to co zrobiłeś było głupie, nie rób tak" używam wulgaryzmu. Jak się oduczyć? Nie chcę ranić innych.
Jak radzić sobie z konfliktami w związku i trudnościami w komunikacji?
Witam, pytalem ostatnio o konflikt w mojej relacji i nadal nie potrafie sobie w glowie wyobrazic odpowiedzi, ktore padly no i o czywiscie ich zrozumiec. Pomyslalem wiec ze moze doprecyzuje tylko ta jedna sytuacje sposrod wielu, ktore wowczas wyszczegolnilem. Otoz w sobote bylem na urodzinach corki sasiadki - spedzilem tam okolo 7 godzin wrocilem o 21:00 - od razu steskniony zadzwonilem do partnerki… Ona odebrala i zaczela wbijac szpilki “o 7 godzin… musialo Ci sie tam podobac… o napiles sie tego - a mowisz ze nie lubisz - tam sie napiles - ze mna nie. Nie zadzwoniles jak ja kiedy wychodzilam (co jest nie prawda). Rozmowa wygladala mniej wiecej tak i zaczela mnie irytowac bo akurat mam trudniejszy okres, dzwonilem bo raczej potrzebowalem wsparcia… (pomijam fakt, ze jak czytam te streszczenie, majac na uwadze fakt ze mamy 40 lat to troche brzmi infantylnie). Do rzeczy… Poniewaz czulem sie zle z ta rozmowa powiedzialem w bardzo spokojnym tonie ze “jestes troche wredna”. Na co zareagowala bardzo gwaltownie i powiedziala ze pozaluje tego do konca zycia, zablokowala mnie… i odpowiedzi psychologow brzmia jednoznacznie “zaatakowales ja”, wczuj sie w jej role… wczuwam sie i jedyne co czuje kiedy slysze jej slowa “wredny” mysle, ze powiem “a to przepraszam, nie sadzilem, ze tak to odbierzesz”… nie umiem tego slowa zakwalifikowac do obrazliwych i atakujacych… Co swiadczy to o mnie?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.