Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Relacje partnera z byłą żoną – kiedy pisanie oraz spotkania stają się problemem w związku?

Dzień dobry. Od prawie 3 lat jestem w związku z mężczyzną, który ma dziecko z poprzedniego małżeństwa. Młoda często u nas bywa, bardzo zależy mi zarówno na ich kontaktach, jak i moich z dziewczynką. Uważam, że się dogadujemy bardzo dobrze. Problemem dla mnie są relacje mojego partnera z ex. 

Od kilku lat kobieta ma nowego męża. Pomimo tego mój partner jeździ do niej na kawę, czy to w domu (sama mała mi o tym opowiada), czy do ex do pracy. Ukrywa przede mną to, że piszą do siebie na tematy niezwiązane z dzieckiem, choć wie, że jest to dla mnie drażliwy temat i nie raz prosiłam, żeby relacje z ex ograniczył tylko do tematów związanych z dzieckiem. Wielokrotnie już rozmawialiśmy na ten temat, prosiłam, twierdzi, że nic między nimi nie ma....ale nie potrafi zmienić tych relacji, a ja coraz bardziej czuje się niekomfortowo w tych relacjach.

Aleksandra Siwek

Aleksandra Siwek

Witam, to co Pani opisuje, rzeczywiście może budzić wiele nieprzyjemnych emocji — niepewność, frustrację, a nawet poczucie zagrożenia w związku. Widzę też ogromną Pani dojrzałość i zaangażowanie — dba Pani o relację z córką partnera, stara się Pani rozmawiać otwarcie i jasno komunikować swoje potrzeby. To bardzo ważne. Proszę sobie zadać pytanie, jak by Pani chciała, żeby ta sytuacja wyglądała, a następnie zastanowić się co będzie pierwszym krokiem w kierunku Pani wizji. Czego Pani potrzebuje? Być może rozmowa na ten temat z kimś bliskim będzie pomocna lub udanie się na kilka wizyt u psychologa pomoże znaleźć rozwiązanie i poukładać sobie tą sytuację.

Życzę owocnych przemyśleń i dużo siły w działaniu. 

Pozdrawiam
Aleksandra Siwek

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

 

Dzień dobry Pani,

Rozumiem Pani niepokój związany z relacją partnera z byłą żoną. Sytuacja jest złożona, zwłaszcza gdy w grę wchodzi dziecko. Kluczowa jest otwarta i szczera rozmowa z partnerem, aby wyrazić swoje uczucia. Proszę skupić się na konkretnych zachowaniach, które Panią niepokoją i wyjaśnić ich wpływ. Ustalenie jasnych granic jest niezbędne dla ochrony Pani komfortu i poczucia bezpieczeństwa. Odbudowa zaufania wymaga czasu i konsekwencji ze strony partnera. Proszę nie bać się szukać wsparcia u bliskich lub specjalisty. Terapia par może pomóc w rozwiązaniu konfliktu i poprawie komunikacji. Ważne jest, aby pamiętać, że dobro dziecka jest najważniejsze. Proszę nadal budować pozytywną relację z córką partnera, ale nie angażować jej w konflikty dorosłych. Pani uczucia są ważne i zasługuje Pani na szacunek w związku. Proszę rozważyć indywidualną terapię, aby poradzić sobie z trudnymi emocjami. Proszę dać partnerowi szansę na zmianę, ale nie ignorować swoich potrzeb.  Proszę pamiętać, że ma Pani prawo do szczęścia i satysfakcjonującej relacji.

Pozdrawiam 

 

 Małgorzata  Korba-Sobczyk

psycholog

1 rok temu
Katarzyna Piechaczek

Katarzyna Piechaczek

Z Twojego opisu wybrzmiewa troska o relację, o dziecko, o porządek emocjonalny, który próbujesz utrzymać w sytuacji, która zaczyna być niejasna i rozciągnięta między zbyt wieloma wersjami “normalności”.

To, co mnie zatrzymuje, to że już rozmawiałaś, już wyraziłaś, że coś Cię uwiera – a mimo to to się nie zmienia. I być może pytanie nie brzmi już “czy coś między nimi jest”, tylko raczej: czemu moje granice nie są brane pod uwagę?

W relacjach każdy z nas wnosi swoją wersję rzeczywistości – swój język, swoje znaczenia, swoje „to przecież nic takiego” – ale one nie istnieją w próżni. Twój dyskomfort to nie problem do naprawienia. To sygnał, że coś w tej wspólnej przestrzeni znaczeń zaczęło się rozjeżdżać.

Zatrzymałabym się tu na chwilę: Co ta sytuacja mówi o Tobie i Twoich potrzebach? Jakie znaczenia zaczynasz nadawać tej relacji? I czy to są znaczenia, z którymi chcesz zostać?

Bo może nie chodzi o “byłą”, tylko o to, jak on wybiera – i jak Ty jesteś lub nie jesteś w tym wybierana.

Masz prawo do tego, by to było nazwane. Masz prawo do relacji, w której znaczenia buduje się wspólnie, nie w ukryciu.

mniej niż godzinę temu
Weronika Berdel

Weronika Berdel

Dzień dobry,

zrozumiałe jest, że sytuacja, w której Twój partner utrzymuje bliskie relacje z byłą partnerką, może budzić w Tobie niepokój, szczególnie gdy wydaje się, że te relacje wykraczają poza kwestie związane z wychowaniem dziecka. Warto zauważyć, że Twoje uczucia są w pełni uzasadnione, ponieważ granice w relacjach z byłymi partnerami mogą być trudne do określenia, szczególnie w kontekście wychowywania wspólnego dziecka.

Z psychologicznego punktu widzenia, może być tak, że Twój partner nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, jak jego działania mogą wpływać na Twoje poczucie bezpieczeństwa i komfortu w związku. Czasem osoby, które rozstają się z partnerami, mogą mieć trudności z ustaleniem nowych granic, szczególnie jeśli wciąż odczuwają jakąś więź emocjonalną z byłą partnerką, co może prowadzić do nieświadomego przekraczania tych granic.

Jednocześnie warto zastanowić się, jakie potrzeby i obawy kryją się za Twoimi uczuciami. Być może odczuwasz niepewność co do przyszłości Waszego związku, obawiasz się, że Twoje relacje z partnerem mogą zostać zagrożone przez nadmierną bliskość z jego byłą partnerką. Często takie uczucia mogą wynikać z lęku przed utratą, porzuceniem, czy poczuciem bycia niewystarczająco ważną.

Dobrym krokiem może być kontynuowanie rozmowy z partnerem, starając się wyrazić swoje uczucia w sposób, który nie będzie go oskarżał, ale raczej pozwoli mu zrozumieć, jak jego działania wpływają na Ciebie. Może warto skupić się na tym, czego potrzebujesz w tej sytuacji, zamiast skupiać się na jego postępowaniu. Warto zapytać siebie, czy masz jasno określone granice, które chcesz ustalić w tej relacji oraz co dokładnie w jego zachowaniu powoduje Twoje poczucie dyskomfortu.

Jeśli trudno jest Wam samodzielnie rozwiązać ten problem, warto rozważyć wspólną terapię, która pomoże zarówno Tobie, jak i Twojemu partnerowi lepiej zrozumieć mechanizmy emocjonalne i komunikacyjne w Waszym związku, a także nauczyć się, jak ustalać granice, które będą komfortowe dla obu stron.

Zachowanie wzajemnego szacunku i empatii w takich sytuacjach jest kluczowe, ponieważ każda osoba ma prawo do poczucia bezpieczeństwa w relacjach partnerskich.

Pozdrawiam serdecznie

1 rok temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry, 

Droga AK. to, co opisujesz, jest trudną i delikatną sytuacją, zwłaszcza że masz dobre intencje i chcesz, aby relacje w układały się jak najlepiej. Twoje uczucia są w pełni uzasadnione, granice w kontaktach z byłą partnerką to istotny element związku opartego na wzajemnym szacunku i poczuciu bezpieczeństwa. Największym problemem nie jest sama relacja Twojego partnera z jego byłą żoną, ale fakt, że ukrywa przed Tobą pewne aspekty tej znajomości, mimo że otwarcie komunikowałaś, że czujesz się z tym źle. To może rodzić poczucie braku szczerości i sprawiać, że zaczynasz podważać jego intencje. Choć on może twierdzić, że nic się nie dzieje, to ukrywanie czegokolwiek w związku zwykle wynika z obawy przed konfrontacją i nieświadomego ignorowania Twoich potrzeb. Masz prawo oczekiwać, że Twój partner jasno określi granice i zadba o Twój komfort. 

Warto ponownie porozmawiać, ale w sposób, który nie będzie atakiem, a raczej próbą zrozumienia, dlaczego ta relacja wygląda tak, jak wygląda. Możesz zapytać go, co sprawia, że potrzebuje tych spotkań i luźnych rozmów, mimo że jego była żona, ma nowego męża, a on sam jest w nowym związku. Czy to kwestia przyzwyczajenia, przyjaźni? Czy może pozostawili w swoim życiu jakiś niedomknięty rozdział? Kluczowe będzie też określenie, na czym Ci zależy, czy chodzi o całkowite zerwanie kontaktu poza dzieckiem, czy o większą transparentność i brak ukrywania przed Tobą tych rozmów. Możesz wyrazić, że nie chodzi Ci o kontrolę, ale o szczerość, która pozwoli Ci czuć się pewniej w tej relacji. Jeśli mimo rozmowy sytuacja się nie zmieni, warto zastanowić się, czy jesteś w stanie zaakceptować taki układ. Zdrowa relacja opiera się na wzajemnym szacunku do granic drugiej osoby, jeśli on nie jest w stanie uszanować Twoich, może to oznaczać, że będzie to ciągły punkt zapalny w Waszym związku. Masz prawo oczekiwać, że Twój komfort emocjonalny będzie dla niego tak samo ważny, jak jego własne potrzeby. Warto również rozważyć konsultacje psychologiczną dla par. Przesyłam dużo ciepła:)

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

1 rok temu

Zobacz podobne

Partner nie reaguje na moje słowa dotyczące jego relacji ze swoją byłą partnerką. Są cały czas bliskimi przyjaciółmi.
Dzień dobry. Mam pytanie z zakresu związku. Jest problem, który wykańcza mnie psychicznie. Rozmawiałam z partnerem wiele razy, że sobie z tym nie radzę, ale bez skutku. Mianowicie problem tkwi w tym, że mój chłopak ma bardzo silną relację ze swoją ex. Co prawda ona mieszka w Australii.. Jednak nie ma dnia, by się nie kontaktowali. Wideo rozmowy, czaty, wysyłanie sobie zdjęć. Ona ma nadal dostęp do wszystkich jego danych. Nawet zakupy na platformach robi z jego konta. Mam wrażenie, że mój partner jest w emocjonalnym związku nadal z nią. Czy może to ze mną jest coś nie tak? I za bardzo się przejmuje tym? Czy to on jednak tkwi w tej relacji nadal i tworzymy "trójkąt". Kiedy rozmawiam o tym z partnerem to odpowiada mi, że rozstali się w dobrych relacjach i przysiągł jej, że zawsze będą przyjaciółmi. I ilekroć bym mu nie mówiła jak się źle i niepewnie z tym czuję, nie robi to na nim wrażenia. Na początku relacji to wszystko było porównywane do niej. Czuję się niewystarczająca...Dosłownie mam koszmary w nocy z tym związane. Proszę o odpowiedź.
Partnerka nie potrafi zaakceptować, że mam córkę z poprzedniego małżeństwa.
Witam jestem od roku w związku, mam dziecko z poprzedniego małżeństwa- córka ma 13 lat, ale partnerka nie akceptuje, że mam dziecko, jak chce się spotkać z córką to partnerka się obraża i nie odzywa- mówi, że jej nie kocham całym sobą, bo mam dziecko i kocham też dziecko , partnerka mówi, że ma traumę po poprzednim związku, jej ex miał dziecko i się nie dogadywał z byłą żoną. Były same problemy, ale u mnie nie ma żadnych kompletnie, nie wiem, co mam robić, zależy mi na dziecku i partnerce, ostatnio ograniczam spotkania, ale źle mi z tym, chce się widywać z córką , rozmawiałem już wiele razy z nią o tym, to już były plany- mieszkanie i dziecko, że założymy rodzinę. Moja była żona dziś dzwoniła do mnie, była zobaczyć kiedy wezmę córkę i partnerka się obraziła, że odbieram telefon od niej i się nie odzywa cały dzień i robi mi na złość, nie odbiera telefonu, nie odpisuje, pojechała gdzieś na kilka godzin.
Trudności w kontakcie i relacji z córką z poprzedniego małżeństwa, szczególnie w sytuacji, gdzie mam nową partnerkę.
Witam. Dwa lata temu wyprowadziłem się z domu. Jestem po rozwodzie. Mam dwie córki z poprzedniego małżeństwa tera, 9 i 6 lat. Córki zniosły bardzo ciężko nasze rozstanie. Miałem z obiema doskonały kontakt. Córki przy każdym powrocie do matki płakały, nie chciały wracać. Szczególnie starsza córka mocno to przeżwala. Rok temu poznałem kobietę, z którą się związałem. Moja wybranka ma córkę teraz w wieku 7 lat. Na początku nie mówiliśmy moim dzieciom, że jesteśmy razem. Pierwsze kilka spotkań odbyło się w bardzo dobrej atmosferze. Wszyscy czuli się dobrze w tej relacji. ( nadal nie pokazywaliśmy dzieciom tego, że jesteśmy razem, dla ich dobra. Chcieliśmy zrobić to stopniowo). Niestety wtedy do gry weszła rodzina byłej żony, jak i sama ona. Buntowały obie w obrzydliwy sposób. Mówiły, że tata zostawił je dla nowej córki. Obrażają moja parterke. Obarczając winą za moje odejście mnie. Młodsza córka nawet bała się spojrzeć w oczy mojej partnerce. Mówiła, że babcia zabroniła z nią rozmawiać i że wszystko widzi i jest wszędzie. Na tamten moment przegraliśmy. Nadal jesteśmy razem, ale do tej pory wynajmuje 2 pokojowe mieszkanie tylko na potrzeby spotkań z dziećmi. Tak minął kolejny rok. Nasza relacja stała się chora przez to ciągle ukrywanie. W między czasie z moją żoną zamieszkał nowy parter. Dzieci go zaakceptowały. W relacji z dziećmi pojawiła się stabilizacja. Co jakiś czas spotykaliśmy się ją moja parterka jej córka i moje dziewczyny. Było ok. Dlatego postanowiłem im powiedzieć o tym, że jesteśmy razem. Zrobiłem to zapewniając, że nasz kont zostaje z nami. Że dla nich nic się nie zmienia. Że zawsze będą najważniejsze. To był ostatni raz kiedy starsza córka była u mnie. Minęło 3 tygodnie. Córka nie chce rozmawiać przez telefon, nie chce przychodzić na spotkania. Zachowuje się arogancko. Próby wyjaśniania kończą się zerwana rozmowa. Totalny mur. Dzisiaj odbierając młodsza córkę starsza dała mi prezenty laurki listy. Pisze, że kocha, ale rysuje smutne buźki. Serce mi pęka z tęsknoty. Tym razem była żona również gra nieczysto. Zapewnia starszej córce atrakcje, których nigdy nie dostawała, spędza z nią czas. Proszę o pomoc. Jak pomóc temu dziecku? Gdzie może być podłoże takiego zachowania. Według mnie córka od roku miała wbijane do głowy jak zła jest moja partenrka i jej córka - ale ponieważ ja nie ujawniałem naszej relacjii córka była przy mnie. Teraz wydaje się jakby banka pękła. Dodam, że wspominałem córce, że jeśli ma problem z moją parterką nie musimy się spotykać narazie. Córka ignoruje wszystko. Bardzo proszę Państwa o poradę.
Partner przekracza moje granice, oboje jesteśmy po zdradach, a on pisał z koleżanką-klientką z pracy.
Dzień dobry. Od trzech lat jestem w związku z mężczyzną. Mój partner robi masaże twarzy. Ostatnio odkryłam, że od kilku miesięcy pisze do niego znajoma, czasem wysłała mu zdjęcie, czasem napisała na dobranoc lub na dzień dobry. Kilka razy zdarzyło się, że napisała około północy mówiąc mu gdzie jest i co robi, raz wysłała selfie z imprezy. Nie dawało mi to spokoju, więc sprawdziłam jego telefon. Kiedyś napisała mu, że kobieta która znajdzie się w jego ramionach będzie szczęściarą, on podziękował i tyle. Innym razem kiedy pisała wieczorem nie odpisał jej przy mnie, tylko dopiero kiedy wyszłam od niego z domu (nie mieszkamy razem, widujemy się głównie w weekendy). Na ogół pisał, że miał gości lub że był na wyjeździe. Nigdy nie wspomniał, że jest z kimś w związku. Po tym jak w majówkę wróciliśmy ze wspólnego wyjazdu znów napisała w nocy. Zdenerwowałam się, a on obiecywał, że napisze jej ,że jest ze mną i da do zrozumienia, żeby nie pisała do niego. Twierdził, że jej o tym mówił, tylko ona chyba nie pamięta. Zaczęłam mieć coraz więcej podejrzeń i po pewnym czasie znów zajrzałam do jego telefonu. Okazało się, że jedyne co jej napisał to "my wróciliśmy z wyjazdu majówkowego". Co miało znaczyć słowo "my" bardzo mnie zastanawiało. Twierdził, że podczas masażu opowiadał jej o tym naszym wyjeździe. Jednak to było kłamstwem, bo ona dalej do niego pisała, a on odpisywał. Może nie było z jego strony flirtu w tym co pisał. Nie daje mi jednak spokoju to dlaczego nigdy nie wspomniał o mnie. Bardzo mnie to zabolało i powiedziałam mu o wszystkim. Tłumaczył się, że nigdy nawet nie pomyślał o tym, żeby mnie zdradzać, że ona nie jest obiektem jego westchnień, że ona jest tylko fajną koleżanką i że odpisywał, bo ona polecała go jako masażystę innym koleżankom, dlatego chciał podtrzymywać kontakt. Przysięgał, że to było tylko koleżeństwo. Twierdził, że nie zależy mu na kontaktach z nią. Ale nie odpowiedział dlaczego na gdy o mnie nie wspomniał. Bardzo mnie to boli. Dobrze się rozumiemy, wszystko się między nami układało, a teraz nie wiem czy jeszcze mu zaufam. Nie wiem nawet czy cokolwiek zrobił w sprawie tej koleżanki. On stwierdził, że to były koleżeńskie relacje i nie będzie wracał do tematu. Wiem tylko, że usunął ich całą konwersację. Jestem po rozwodzie z powodu zdrady i on też. Sądziłam, że po takich przejściach nie zawiedzie mojego zaufania i niestety rozczarowałam się. Jestem z nim, ale czuję się jak naiwna idiotka w tym wszystkim. Nie wierzę, że mówi prawdę. Myślę, że nikomu o mnie nie mówi, ponieważ traktuje mnie jak opcję i szuka kogoś innego. Jest ode mnie starszy o kilka lat i wiem, że miał z tym problem. Obawiał się, że kiedyś odejdę z powodu różnicy wieku. Ma problem z zaangażowaniem się w relację.Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji. Zależy mi na nim, ale nie chcę pozwalać na takie zachowania i na przekraczanie moich granic.
Jak naprawić relacje z byłą partnerką i zwiększyć kontakt z dzieckiem po rozstaniu?

Zostawiłem Partnerkę w ciąży w kwietniu.

W lipcu pojawiło się dziecko. Rozumiem swój błąd, chciałbym nad sobą pracować, nad poprawieniem relacji z byłą partnerką.

Mam kontakty z dzieckiem, ale są dość mocno utrudniane.

Była partnerka nie che rozmawiać. Próba częstszych kontaktów z dzieckiem jest odrzucana. Jeśli chodzi o pytania, w sprawie dziecka, to dostaje odpowiedź po dniu, a prośby o zdjęcia są odrzucane. Jeśli kontaktuje się częściej, to dostaję odpowiedź.

Od przedwczoraj nic się nie zmieniło. 

W jaki sposób próbować się komunikować?

Jeśli nie piszę, to czuję, że będzie mi zarzucać, że nie interesuje się dzieckiem. Jeśli piszę, to zarzuca mi, że za często się kontaktuje. Proszę o rady. Terapia rodzina na ten moment nie wchodzi w grę, mediacja również - była partnerka odrzuca moje prośby. ,,Tak zrobiłeś jakiś czas, temu takie są konsekwencje''. Tęsknię za dzieckiem, chciałbym być w jej życiu.

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.