Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner zdradził mnie dwa razy w miesiącu z dużo starszą kobietą i utrzymywał z nią kontakt – czy to głębsza relacja?

Czy partner zdradzając mnie 2 razy w ciągu 1 miesiąca z tą samą starszą od niego o 21 lat kobietą i pisanie później z nią od czasu do czasu przez ponad rok to oznacza głębszą relacje pomiędzy nimi?
Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że ta sytuacja może budzić w Pani bardzo dużo bólu, pytań i potrzeby zrozumienia.

 Po zdradzie wiele osób próbuje poukładać sobie fakty i znaleźć sens w tym, co się wydarzyło. 

Na podstawie samego opisu trudno jednoznacznie stwierdzić, czy była to głębsza relacja. Sam fakt zdrady dwa razy i późniejszego kontaktu przez ponad rok może sugerować, że nie był to wyłącznie jednorazowy impuls. Jakiś rodzaj więzi, zainteresowania lub niedomkniętej relacji mógł między nimi istnieć. Nie musi to jednak automatycznie oznaczać głębokiego uczucia czy pełnej relacji emocjonalnej. 

Czasem takie kontakty opierają się bardziej na potrzebach partnera. Np. szukaniu uwagi, ekscytacji, potwierdzenia własnej wartości czy ucieczce od problemów.

 

Warto też zauważyć, że różnica wieku sama w sobie nie mówi nic pewnego o znaczeniu tej relacji. Bardziej istotne jest to, jakie granice zostały przekroczone i jak wpłynęło to na Pani poczucie bezpieczeństwa oraz zaufanie.

 

Pozdrawiam, Marcelina Lipa

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Rozumiem, że Pani pytanie nie jest żartem? Zdradza Panią w dwa razy w ciągu miesiąca i pisze z inną kobieta, a pani pyta, czy relacje między Wami są pogłębione? Nawet gdyby to był tylko kontakt fizyczny, ale zawsze jest to ZDRADA. A ta nigdy nie pogłębia relacji, szczególnie, jeżeli się powtarza. Ja bym tutaj spojrzał na to pod kątem uzależnienia od partnera. 

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry, 

To nie wygląda jak jednorazowy „błąd”. Dwie zdrady w krótkim czasie z tą samą osobą, a potem utrzymywanie kontaktu przez rok sugerują, że  była tam jakaś forma więzi – niekoniecznie „wielka miłość”, ale coś więcej niż przypadek (np. emocjonalne zaangażowanie, potrzeba uwagi, przywiązanie).

Natomiast ważniejsze od tego co dokładnie było między nimi, jest to, co to oznacza dla Ciebie: przekroczył granice, powtórzył to i później dalej podtrzymywał kontakt.

Jeśli się zastanawiasz, co z tym zrobić, spróbuj zadać  sobie proste pytanie: czy przy takim zachowaniu jesteś w stanie czuć się bezpiecznie i mieć do niego zaufanie?

Pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Moim zdaniem, sama zdrada i późniejszy kontakt nie muszą automatycznie oznaczać „głębszej relacji” ale pokazują coś bardzo ważnego: przekroczone granice, brak lojalności i niedomknięcie tej sytuacji. Często bardziej niż o uczuciu świadczy to o potrzebach partnera, niedojrzałości emocjonalnej lub szukaniu czegoś poza związkiem.

Uważam, że kluczowe pytanie brzmi nie „co było między nimi”, lecz „co to zrobiło Pani i tej relacji”. Czy jest tam dziś szczerość, odpowiedzialność i odbudowa zaufania? Bez tego trudno o bezpieczny związek, tak myślę. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Dzień dobry,

To zależy jak zdefiniować głębszą relację.


Jeżeli pozostajemy z kimś w kontakcie, to warto zadać pytanie o cel tego kontaktu oraz rodzaj wymienianych informacji.


Np. "Piszę aby się zwierzyć i opowiadam o prywatnym życiu"


Lub


"Piszę z nudów i żartuję dla rozrywki"


Takich przykładów może być wiele i na podstawie opisu ciężko to wywnioskować.


Pozdrawiam

Katarzyna Brożyna

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,
to pytanie brzmi, jakby niosło ze sobą dużo bólu i próbę zrozumienia czegoś bardzo raniącego. 

 

To naturalne, że szuka Pani znaczenia w tych wydarzeniach i zastanawia się, co mogły oznaczać.

 

 Sama zdrada i późniejszy kontakt mogą budzić wiele trudnych myśli i niepewności, ale ich istnienie nie daje automatycznie jednoznacznej odpowiedzi o „głębokości” tej relacji. Bardziej słyszę tu Pani potrzebę zrozumienia, co to mówi o więzi, zaufaniu i o tym, co Pani przeżyła. To ważne pytania i dobrze, że je Pani nazywa. 

 

Warto skonsultować się ze specjalistą, żeby przyjżeć się Pani sytuacji. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak uratować związek?

Witam, chciałbym uratować swój związek przed rozpadem, nie wiem co robić?

Zmagania z przemocą domową i utratą uczuć do męża – jak sobie poradzić?

Dzień dobry, chciałabym poprosić o pomoc, bo przestaję sobie radzić sama ze sobą i swoimi emocjami. WYDAJE MI SIĘ, ŻE PRZESTAŁAM KOCHAĆ SWOJEGO MĘŻA W 2011r. poznałam teraźniejszego męża Grzegorza. Niestety od początku okazało się, że nadużywa on alkoholu i jest po nim agresywny. Ale zakochałam się. Po 3 miesiącach pierwszy raz mnie uderzył, w zasadzie poszarpał tylko. Po ok. dwóch latach będąc pod wpływem alkoholu, uderzył mnie w nos. Nie pamiętam jak, ale zamknęłam mu drzwi przez nosem i przez pół nocy wyzywał mnie pod balkonem. Wybaczyłam, bo kochałam. Na skutek problemów w pracy przenieśliśmy się wszyscy do innej miejscowości, wtedy to kolejny raz jego pięść znalazła się na mojej twarzy. Był pijany. Wtedy to gdybym nie uciekła z własnego domu, to pewnie skończyłoby się tragicznie. Z zakrwawioną twarzą wybiegłam z domu i wezwałam policję. I znów wybaczyłam. W 2020r. wzięliśmy ślub. Wiem, pytają Państwo, po co skoro pił i bił, ale obiecywał, że już nie będzie. Miał przerwę od picia aż do 2023, kiedy to w złości, że chcę go wyrzucić z domu, bo jest pod wpływem, zaczął rzucać walizką. W obronie stanął mój syn i tym razem to on był silniejszy (ma 16 lat) i uderzył męża. Poczułam wtedy, że wystarczy już, że mam dość. Jednak znowu wybaczyłam. Obiecałam sobie, że może ja gdzieś źle coś robię i postanowiłam się zmienić, być cierpliwą, dobrą żoną, ale przy każdej kłótni, a jest ich wiele, mąż prawie zawsze stara się stawiać na swoim, udowadniać swoje racje. Pewnie, gdybyśmy byli normalnym małżeństwem, to takie kłótnie można byłoby zażegnać, ale najgorsze jest to, że po tylu latach wzajemnych relacji zaczynam odczuwać niechęć do tego związku. Tyle razy mówiłam mu, że mam dość i chce się rozejść, potem po jego błaganiach, on wraca, bo wydaje mi się, że sama nie dam sobie rady z codziennością życia. Staram się ratować ten związek, ale nie potrafię wykrzesać z siebie żadnych uczuć, jakbym była głazem. Co jest nie tak ze mną? Nie wiem już sama, gubię się…. przerasta mnie to…

Mój partner poszedł do prostytutki - nie potrafię mu tego wybaczyć
Partner zdradził mnie rok temu. To nie był romans, poszedł do prostytutki. Nie umiem sobie z tym poradzić. Zgłosiłam się po pomoc, dostałam leki na depresję, czekam na psychologa. Jednak już nie jest tak jak było. Boję się uprawiać z nim seks. Odrzuca mnie myśl, że robił to z nią. On nie chce o tym wcale rozmawiać, zachowuje się tak, jakby to nie miało miejsca, po prostu to wyparł. Miał po tym próbę samobójczą. Ja też. Ciągle myślę o śmierci. Czuję się tak, jakbym umarła w środku po tym jak mi o tym powiedział. Jak sobie pomóc?
Trudności w panowaniu nad gniewem, krzykiem, do tego brak tego uczucia do męża, co kiedyś.
Witam, od pewnego czasu, już w sumie ponad rok, mam taki problem, że jestem ciągle zdenerwowana. Czasem mam dzień, że dosłownie wszystko mnie denerwuje, ale czasem jest też dobrze Jestem mamą dwójki dzieci 1 i 4 lata Jestem z nimi praktycznie sama, bo mąż pracuje za granicą, jest co weekend, ale narazie nie ma możliwości, aby został z nami Pomocy od babć i innych osób z rodziny nie mam praktycznie żadnej Każde wyjście do dentysty czy do fryzjera wiąże się z nerwami, a kto z nimi zostanie, kto się nimi zajmie itp Od pewnego czasu mam taki problem, że krzyczę, po prostu nie potrafię rozmawiać, tylko we wszystkim widzę problem i od razu zaczynam krzyczeć (potem mam wyrzuty sumienia, że robię to niepotrzebnie), ale nie umiem inaczej. Z mężem również dogadujemy się średnio, mimo że jak jest z nami to widzę, że się stara, dba o mnie i o dzieci, zawsze myśli o nas, mimo to ja w nim też widzę problem i mimo to, że wiem, że on robi coś dobrze, ja muszę wykrzyczeć, że wszystko co robi jest źle . Wczoraj powiedział mi, że te moje krzyki i kłótnie bezsensowne są już nie do wytrzymania Każde nasze zbliżenie jest dla mnie jak męczarnią. On naprawdę się stara, nie naciska na mnie, kupuje jakieś drobne i czasem też bardzo drogie prezenty dla mnie, ale ja nie czuję tego, co kiedyś. Nie lubię się już nawet całować, nie sprawia mi nic przyjemności i zmuszam się do tego, najchętniej zostałabym sama. Nie wiem co ze soba robić, nie chce, żeby nasz związek się rozpadł przeze mnie Mamy wspaniałe dzieci i nie wyobrażam sobie tego, że kiedyś moglibyśmy być osobno z mężem.
Mąż podczas stresujących dni zachowuje się dla mnie obrzydliwie, musi powąchać fekalia.
Pytanie dotyczy zachowania męża. Będąc w ciąży zaczęłam zauważać, bądź też mąż przestał kryć się ze swoimi dziwnymi zachowaniami. Zawsze miał swoje jakieś dziwactwa, ale nigdy nie przywiązywałam do tego dużej wagi, starałam się być wyrozumiałym partnerem. Moje zaniepokojenie wzbudziło zachowanie męża kiedy byłam w ciąży , ten okres był dla niego pewnie trudny i stresujący. Zaczął skarżyć się częściej na bóle głowy i ucisk w klatce piersiowej. Lekarz stwierdził nadciśnienie, wypisał leki i kazał rzucić palenie. Mąż nie zastosował się do zaleceń lekarza , nawet nie wykupił recepty. Dziwne zachowanie , które po raz pierwszy zauważyłam było dłubanie w nosie i zjadanie tego co wydłubał, podczas podróży do lekarza na USG prenatalne. Najgorsze co odkryłam tak mnie zaskoczyło i wzbudziło takie obrzydzenie, że tydzień mi zajęło zanim z mężem o tym porozmawiałam. Podczas oglądania kanału o teoriach spiskowych( był wielkim fanem takich teorii i oglądanie tego wzmozylo się podczas mojej ciąży) włożył ręką w majtki i palcem gmerał w odbycie a potem wąchał palce ... Po tym incydencie bardzo uważnie zaczęłam go obserwować. Sytuacja z wąchaniem fekaliów nie była jednorazowa, robił to dość często co więcej palcem , którym którym grzebał w odbycie wycierał to za lewe ucho. Bardzo często potem tym samym palcem pocierał za uchem i znowu podstawiał pod nos i wąchał. Jak w końcu się odważyłam i zaczęłam z nim rozmowę na ten temat to się dowiedziałam tylko tyle , że to jest jego sposób na odstresowywanie. W internecie niewiele jest informacji na ten temat. Wiem tylko tyle , że jest to rodzaj zaburzenia psychicznego , które zazwyczaj towarzyszy innym groźnym chorobom psychicznym, jak nerwica natręctw a nawet schizofrenia. Bardzo proszę o pomoc, bo mąż nie uważa, że robi coś źle i nie chce iść do lekarza a ja boje się o swoje malutkie dziecko i o siebie.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!