Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z brakiem lojalności męża i problemami w komunikacji?

Proszę o pomoc w zrozumieniu zachowania męża. Otóż tworzymy z mężem udane małżeństwo. Jesteśmy 3 lata po ślubie i niedawno urodziłam syna. Związek jak najbardziej udany, problem polega jakby w komunikacji (?). Zacznę od tego, ze mąż ma dosyć szerokie grono znajomych (przyjaciółmi bym tych ludzi raczej nie nazwała). Przed ślubem był taki incydent gdzie się pokłóciliśmy i on obgadał mnie do koleżanki. Nie na zasadzie "sluchaj mam problem, moze spojrzysz na to swoim okiem?" a po prostu na mnie nadawał. Temat został przedyskutowany, ustaliliśmy ze nie będziemy mieszać w nasze zycie osób trzecich, szczególnie znajomych. Od tamtej pory było wszystko w porządku. Minęło zresztą od tego incydentu mniej więcej 3 lata. Wczoraj mąż spał z dzieckiem a ja chciałam zobaczyć na jego telefonie godzinę. Na ekranie pojawiła mi się jego konwersacja z jakimś znajomym (nie spojrzałam czy to kobieta czy mężczyzna) w której mąż wypowiadał się negatywnie na temat moich rodziców (prześmiewczo) i mojego domu. Nie widziałam całej rozmowy, nie znam kontekstu, ale... zabolało okropnie. Ta druga osoba odpisała coś na zasadzie "no staram się Ciebie zrozumieć". Zapytałam męża czy cos go trapi, czy chciałby o czymś pogadać, czy coś mu nie pasuje. Dostałam odpowiedz ze wszystko jest w porządku. No właśnie nie jest. I tu nie chodzi o to ze nie można sie komuś wyżalić, bo ja jego rozmów kontrolować nie mam zamiaru. Boli mnie trochę taki brak lojalności z jego strony. Mnie tak w domu nauczono, że nie "sra" się nigdy we własne gniazdo. Gdyby mąż miał jakiś konflikt z moimi rodzicami starałabym sie zrozumieć takie słowa, ale wszystko jest w porządku. Jak z nim rozmawiać? Pogubiłam się.
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry Agato,

 

Rzeczywiście, sytuacja, która opisujesz pokazuje na to, jak odmiennie traktujecie kwestie rodzinne i to, z kim dzielicie się intymnymi sprawami lub takimi, które dotyczą waszych bliskich.  Nawiązując do sytuacji, która miała miejsce 3 lata temu i która Cię zabolała, piszesz, że temat został przedyskutowany. Tym samym masz prawo czuć teraz, że zachowanie męża to brak lojalności wobec tego, co wcześniej ustaliliście. 

Wydaje mi się, że nie chodzi tu o różnicę przekonań - Ty nauczona jesteś, by nie wywlekać swoich brudów, a mąż może mieć na ten temat inne zdanie. Chodzi jednak bardziej o to, by ustalić ponownie, co jest dla Ciebie w porządku, a co nie. Jeżeli coś Cię zabolało i poczułaś, że to przekroczyło pewne granice, powiedz o tym otwarcie. 

Czasem trzeba ugryźć temat z każdej możliwej strony, powiedzieć dokładnie jakie to wywołuje emocje, odczucia, wytłumaczyć raz jeszcze. Wierzę, że uda się Wam dojść do porozumienia a mąż zrozumie, że coś, co - być może - dla niego nie ma żadnego znaczenia, Ciebie realnie rani. 

Wszystkiego dobrego, 

 

Anna Kapelska

Psycholog

9 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

  Pani Agato. Rozumiem, że ta sytuacja bardzo Panią zraniła, zwłaszcza po wcześniejszej umowie o nie mieszaniu osób trzecich i w kontekście świeżego macierzyństwa. Pani mąż mógł złamać poczucie lojalności, dzieląc się negatywnymi opiniami o Pani rodzicach i domu, co boli mimo braku otwartego konfliktu.

  Takie zachowanie może być formą zdrady emocjonalnej, nie seksualnej, ale naruszeniem intymności poprzez dzielenie się frustracjami z innymi zamiast z Panią. Nawet jeśli kontekst był żartobliwy, brak takiego zachowania podważa zaufanie, szczególnie po incydencie sprzed ślubu. W młodym małżeństwie z małym dzieckiem stres rośnie, co sprzyja takim "wypadkom".

 Proszę wybrać spokojny moment (np. gdy dziecko śpi) i porozmawiać bez oskarżeń i zamiast "Dlaczego obgadujesz moich rodziców?", powiedzieć "Czuję się zraniona, widząc tę wiadomość; boli mnie, że dzielisz się tym ze znajomym zamiast ze mną".  Ważne jest wyrażanie własnych uczuć , słuchanie jego perspektywy z empatią i przypomnienie o wspólnej umowie o lojalności. Można zadać pytanie w stylu : "Co Cię frustruje w relacjach z moimi rodzicami? Porozmawiajmy o tym".


Co robić, aby poprawić te relacje? 

Sprawa nadrzędna to jest ustalenie granic.  Potwierdźcie, że problemy rodzinne rozwiązujecie we dwoje, bez plotkowania.​ Nie będzie to łatwe, ale przyniesie Wam ulgę. Dzielcie się emocjami otwarcie, by uniknąć uciekania do znajomych.​ Po porodzie oboje jesteście pod presją, a  wspólne rozmowy wzmacniają więź.

Kiedy szukać pomocy

Jeśli  mąż zaprzecza problemom lub unika tematu, rozważcie terapię par gdyż  to pomoże w komunikacji i odbudowie lojalności. Życzę wszystiego dobrego.

 

 

 

 

 

 


 

9 dni temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Agato,

na początku warto najpierw przyjrzeć się temu, co dokładnie najbardziej rani: czy to treść dotycząca Pani rodziców, fakt mówienia o sprawach rodzinnych osobie z zewnątrz, czy też to, że mąż zaprzecza, że cokolwiek jest nie tak. To pomoże nazwać problem bez oskarżeń.

Rozmowa z mężem nie powinna dotyczyć oceniania go, ale Pani granic i uczuć. Może Pani powiedzieć wprost, że takie rozmowy z innymi są dla Pani trudne i naruszają poczucie wspólnoty w małżeństwie, nawet jeśli on widzi to inaczej. Granice nie są o tym, kto ma rację, tylko o tym, co według nas w relacji jest w porządku, a co już nie. Jeśli dla niego to sposób radzenia sobie, a dla Pani coś, co bardzo rani, to właśnie tu jest przestrzeń do spokojnego ustalenia, jak chcecie to rozwiązywać jako para.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

9 dni temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry. To, co Pani przeżywa, jest zrozumiałe, bo dotyka poczucia lojalności i bezpieczeństwa w relacji, a to są bardzo wrażliwe obszary, szczególnie po narodzinach dziecka. Z opisu wynika, że nie chodzi tylko o jedną wiadomość, ale o uruchomienie starego doświadczenia, w którym poczuła się Pani wystawiona na zewnątrz i pozbawiona ochrony ze strony męża. Nawet jeśli nie zna Pani całego kontekstu rozmowy, sam fakt, że mąż w prześmiewczy sposób wypowiada się o Pani rodzicach i domu do osób trzecich, może być odczuwany jako naruszenie wspólnych granic. Dla wielu osób to nie jest kwestia kontroli czy zazdrości, tylko poczucia bycia jedną drużyną. Warto zauważyć, że Pani reakcja nie jest przesadzona, bo dotyczy wartości, które są dla Pani ważne i które były wcześniej jasno omówione. Sygnałem do rozmowy jest też to, że mąż zaprzecza istnieniu problemu, mimo że Pani wyraźnie czuje, że coś ją boli. Rozmowa z nim powinna dotyczyć nie treści tej jednej wiadomości, ale tego, jak Pani się poczuła i czego Pani potrzebuje w zakresie lojalności i komunikacji. Dobrze jest mówić spokojnie, bez oskarżeń, używając komunikatów o sobie, na przykład że czuje Pani smutek i niepokój, gdy sprawy rodzinne są omawiane z innymi, zamiast między Wami. Warto też zapytać, co skłania go do takich rozmów z innymi i czy są jakieś napięcia, o których Pani nie wie, ale nie w formie przesłuchania, tylko zaproszenia do szczerości. Jeśli mąż unika rozmowy lub bagatelizuje Pani uczucia, to jest sygnał, że temat komunikacji wymaga większej uwagi, być może nawet wsparcia z zewnątrz. Małżeństwo może być udane, a jednocześnie mieć obszary, które wymagają doprecyzowania, zwłaszcza w nowym etapie życia, jakim jest rodzicielstwo. Pani zagubienie jest naturalne i warto je potraktować jako sygnał do zadbania o relację, a nie jako dowód, że coś jest z Panią nie tak.

Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog

9 dni temu
Anna Sapigórska

Anna Sapigórska

Dzień dobry.

W odpowiedzi na Pani zapytanie, przesyłam kilka refleksji, które mogą pomóc w zrozumieniu tego zdarzenia.  

To zupełnie zrozumiałe, że czuje się Pani zraniona i zagubiona. Sytuacja, w której mąż dzieli się nieprzychylnymi opiniami o Pani rodzicach z osobami trzecimi, uderza bezpośrednio w poczucie lojalności, która jest dla Pani fundamentem związku. Szczególnie że kiedyś wspólnie ustaliliście Państwo zasady dotyczące ochrony Waszej prywatności.

W udanej relacji, o której Pani pisze, kluczowe jest poczucie, że gracie Państwo do jednej bramki. 

Kiedy dowiaduje się Pani, że partner wchodzi z osobami trzecimi w dyskusję na temat Pani bliskich, ma Pani prawo czuć, że to bezpieczeństwo zostało zachwiane. Nie chodzi o kontrolowanie jego rozmów, ale o brak spójności między tym, co mąż mówi Pani, a tym, co przekazuje znajomym.

Odnośnie wiadomości w telefonie to warto zastanowić się nad pełną szczerością. Jeśli zachowa to Pani w tajemnicy, może Pani zacząć nieświadomie szukać potwierdzeń nielojalności w innych zachowaniach, co utrudni Państwu autentyczną bliskość. Przyznanie, że przypadek sprawił, że zna Pani treść rozmowy, zdejmuje z Pani ciężar domysłów i pozwala odnieść się do konkretnych uczuć. To, czy zdecyduje się Pani o tym wspomnieć, zależy wyłącznie od Pani gotowości, ale warto pamiętać, że bez jasnego nazwania problemu trudno będzie Państwu wrócić do dawnych ustaleń.

Warto też wziąć pod uwagę, że takie zachowanie męża może być jego niefortunnym sposobem na wyrażenie własnych emocji lub frustracji, z którymi sobie w danym momencie nie radzi. Czasem ludzie używają ironii wobec innych, by rozładować własne napięcie, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo rani to partnera i narusza granice zaufania. Pewne rzeczy w małżeństwie trzeba po prostu wypracować wspólnie, dlatego ważne jest, aby ton Państwa rozmowy nie opierał się na obwinianiu, lecz na próbie wzajemnego zrozumienia i poszanowania swoich potrzeb. 

Ta sytuacja, choć bolesna, jest sygnałem, że Państwa komunikacja wymaga ponownego ustalenia trwałych granic.

Życzę Pani dużo siły i spokoju w wyjaśnieniu tej sytuacji. Szczere podejście może pomóc Państwu odnaleźć wspólny język i odbudować wzajemną harmonię w relacji.

 

Pozdrawiam serdecznie

Anna Sapigóska

psycholog


 

9 dni temu
Iga Uraz

Iga Uraz

Dzień dobry,

dziękuję, że tak szczerze i uważnie opisała Pani swoją sytuację. To, co Pani przeżyła, naprawdę mogło bardzo zaboleć. W Pani historii słychać nie tylko smutek, ale też dezorientację i pytanie: dlaczego coś, co miało być bezpieczne, nagle przestało takie być? To naturalne, że w takiej chwili człowiek się gubi.

Widzę, że nie chodzi tu wyłącznie o jedną rozmowę w telefonie. Bardziej o to, że zobaczyła Pani, iż mąż mówi o sprawach dla Pani bardzo ważnych — o Pani rodzicach, domu, korzeniach — do kogoś innego, a nie do Pani. To może rodzić poczucie odsunięcia i osamotnienia, jakby coś, co powinno wydarzyć się między Wami, zostało przeniesione na zewnątrz. Nic dziwnego, że poczuła Pani ból i brak lojalności. Dla wielu osób to właśnie takie momenty najmocniej uderzają w poczucie „my”.

Dodatkowo ta sytuacja dotyka wartości, które są dla Pani bardzo głęboko zakorzenione — przekonania, że własny dom i własnych ludzi się chroni, a trudności omawia wewnątrz relacji. W tym sensie Pani reakcja jest spójna, zrozumiała i absolutnie nieprzesadzona. To nie jest „czepianie się”, tylko sygnał, że coś naruszyło Pani poczucie bezpieczeństwa. Warto też pamiętać, że nie jest to pierwsze takie doświadczenie — wcześniejsza sytuacja sprzed lat mogła sprawić, że obecny ból jest silniejszy i bardziej dotkliwy.

Z perspektywy męża możliwe są inne znaczenia tego zachowania. On może nie postrzegać takich rozmów jako braku lojalności, lecz jako sposób odreagowania napięcia, zmęczenia czy frustracji — zwłaszcza w czasie dużych zmian, jak pojawienie się dziecka. Ludzie wynoszą z domów różne schematy: jedni uczą się, że trudne emocje mówi się tylko najbliższym, inni — że łatwiej „wyrzucić” je na zewnątrz, by móc je uporządkować. To jednak nie sprawia, że Pani odczucia są mniej ważne ani mniej zasadne.

Rozmowa z mężem mogłaby więc dotyczyć nie tylko samych słów o Pani rodzicach, ale przede wszystkim tego, że chciałaby Pani być tą osobą, do której on przychodzi z trudnymi myślami i emocjami. Warto nazwać swój ból spokojnie, z poziomu uczuć: że poczuła się Pani pominięta, że zabrakło Pani poczucia wspólnoty i że to jest dla Pani szczególnie ważne teraz, gdy tworzycie rodzinę. Nawet jeśli on mówi, że „wszystko jest w porządku”, Pani przeżycie jest realne i domaga się zauważenia.

Z Pani opisu wyłania się raczej moment zatrzymania i niepokoju niż jasna odpowiedź na to, co to wszystko oznacza. To sytuacja, w której spotykają się różne sposoby przeżywania emocji i różne potrzeby bliskości. Może to być trudne i dezorientujące, ale jednocześnie jest to coś, czemu można się spokojnie przyjrzeć i o czym można rozmawiać — we własnym tempie, z uważnością na siebie, a jeśli byłoby to pomocne, także przy wsparciu kogoś z zewnątrz.

Serdecznie Panią Pozdrawiam i trzymam kciuki
Iga Uraz - psycholożka

9 dni temu
Edyta Tabor

Edyta Tabor

To zrozumiałe, że w tej sytuacji mogła Pani poczuć ból, zaskoczenie i dezorientację. W CBT zakładamy, że emocje pojawiają się jako reakcja na interpretację sytuacji, a nie tylko na sam fakt jej zaistnienia. To, co Pani zobaczyła, mogło uruchomić myśli typu: „mąż jest nielojalny”, „coś ukrywa”, „nie mogę mu ufać”. Te myśli są naturalne, ale warto je potraktować jako sygnał, że potrzebna jest rozmowa, nie jako dowód na to, że dzieje się coś złego.

Co, próczy Pani myśli automatycznej, może się kryć pod zachowaniem męża ?

W terapii często zwracamy uwagę, że osoby czasem „wyrzucają z siebie” napięcie w sposób, który nie jest dojrzały ani konstruktywny, nie dlatego, że chcą kogoś zranić, ale dlatego, że nie mają lepszego sposobu radzenia sobie z emocjami.

Może Pani też przyjąć perspektywę, że mąż:

odreagowywał stres lub frustrację, niekoniecznie związaną z Panią lub Pani rodziną,

próbował „zabłysnąć” w rozmowie, używając ironii,

nie był świadomy, że takie słowa mogą być dla Pani raniące,

ma trudność z otwieraniem się wprost, więc łatwiej mu komentować coś „na boku”.

To nie usprawiedliwia zachowania, ale pozwala spojrzeć na nie szerzej i nie traktować go jako jednoznacznego sygnału braku lojalności.

 

Proszę spróbować takiej techniki rozmowy: „Model FUKO” (fakty–uczucia–konsekwencje–oczekiwania). To jedno z najskuteczniejszych narzędzi komunikacji w terapii par.

 

Może Pani powiedzieć coś w tym stylu:

F – Fakty:

„Zobaczyłam fragment Twojej rozmowy, w której żartowałeś z moich rodziców i mojego domu.”

U – Uczucia:

„Poczułam ból i niepewność, bo zależy mi na naszej bliskości i wzajemnym szacunku.”

K – Konsekwencje:

„Kiedy nie wiem, co naprawdę myślisz, zaczynam się martwić i tworzyć czarne scenariusze.”

O – Oczekiwania:

„Chciałabym, żebyśmy mogli rozmawiać o trudnościach między nami wprost, bez włączania osób trzecich. Czy możemy spróbować o tym porozmawiać spokojnie?”

 

Ten model:: nie atakuje, nie ocenia, nie wywołuje obronności, zaprasza do dialogu.

 

Wiem z doświadczenia, że osoby otwierają się wtedy, gdy czują się bezpiecznie, a nie wtedy, gdy czują presję. Może Pani spróbować rozmowy w następujący sposób:

- użyć komunikatów „ja”, a nie „ty” („ja czuję”, „ja potrzebuję”),

- dać mężowi przestrzeń: „Nie musisz odpowiadać od razu, ale zależy mi, żebyśmy do tego wrócili”,

- podkreślić, że celem nie jest oskarżenie, tylko zrozumienie,

- zaproponować rozmowę w neutralnym momencie, nie w emocjach.

 

Dużo spokoju i dobra dla Pani. Pozdrawiam. 

Edyta Tabor

9 dni temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Pani odczucia są całkowicie zrozumiałe, ponieważ sytuacja dotyka zarówno zaufania, jak i poczucia lojalności w związku. To, że mąż rozmawiał w negatywnym tonie o Pani rodzinie z kimś spoza związku, nawet jeśli nie był to celowy akt krzywdy, może być odbierane jako brak poszanowania dla intymności małżeńskiej i wspólnych zasad, które ustaliliście wcześniej. Ważne jest, aby w takich sytuacjach podejść do rozmowy w sposób spokojny i otwarty, bez oskarżeń, które mogą wywołać obronną reakcję. Można zacząć od opisania własnych uczuć, na przykład mówiąc, że poczuła Pani się zraniona i zaniepokojona tym, że Pani rodzina była przedmiotem krytyki na zewnątrz, jednocześnie podkreślając, że zależy Pani na wspólnym zrozumieniu sytuacji, a nie na karaniu. Warto zapytać wprost, co skłoniło męża do podzielenia się tymi uwagami i czy pojawiały się jakieś frustracje lub napięcia wobec rodziny, o których Pani nie wiedziała, oraz jak mógłby Panią w przyszłości uwzględnić, żeby takie sytuacje nie powtarzały się. Rozmowa powinna koncentrować się na wzmacnianiu wspólnego poczucia zaufania i lojalności, a nie na samej krytyce męża, bo chodzi o budowanie strategii komunikacji, która pozwoli obu stronom czuć się wysłuchanymi i szanowanymi. Ważne jest także, aby określić granice dotyczące dzielenia się prywatnymi sprawami związku z osobami z zewnątrz i wspólnie ustalić, jak je egzekwować, tak aby żadne podobne sytuacje nie raniły Pani uczuć w przyszłości. W tym kontekście warto pamiętać, że mąż może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak bardzo Panią dotknęło jego zachowanie, dlatego spokojna, szczera rozmowa, oparta na uczuciach i potrzebach, a nie na oskarżeniach, jest kluczem do rozwiązania problemu i wzmocnienia więzi między Wami.

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka 

9 dni temu

Zobacz podobne

Bardzo zmienny nastrój w stosunku do partnera
Niewiem z czego wynika moje zachowanie do partnera potrafię w jednej chwili z bardzo miłej osoby zmienić się nie do poznania jak tylko mnie zdenerwuje, wspomnę tylko że miałam trudne dzieciństwo, mamy dziecko z autyzmem a rok temu poronilam dziecko w 13 tyg, które złapałam w ręce...
Nie mam żadnych przyjaciół, kolegów pozbywam się, jak nie są już potrzebni
Nie mam żadnych przyjaciół, kolegów pozbywam się, jak nie są już potrzebni, nie utrzymuję na stałe z nikim kontaktów, większość ludzi uważam za śmieci, którzy niepotrzebnie oddychają, a jednocześnie lubię mieć kogoś koło siebie, z czasem zaczynam wierzyć w rzeczy lub zdarzenia, które sam kiedyś wymyśliłem, czasami mam problem z nazwaniem rzeczy codziennego użytku, a po jakimś czasie mi się przypomina (ostatnio miałem tak z marchewką), a... mam 41 lat... kiepskie relacje z żoną i 12-to letniego syna... którzy mieszkają w Polsce w przeciwieństwie do mnie. Pojawiam się raz na jakiś czas.... (nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia). Pytanie, czy mam problem i powinienem o tym z kimś porozmawiać? Całe życie słyszę, że powinienem.... ale czy ja wiem, czy coś ze mną nie tak?
Jak poradzić sobie z obciążeniem emocjonalnym związanym z problemami rodziny?
Witam, mam problem dotyczący mnie. Jestem osobą chorująca na depresję. Jestem w związku małżeńskim ponad dwa lata. Kontakt z rodzicami moimi zawsze był trudny. Ostatnio co dzwonie do mamy opowiada mi o trudnej sytuacji brata i jego spraw rodzinnych. Niestety mnie to bardzo przytłacza. Jestem rozgoryczona, mnie takie dramaty bardzo ciągnąć w dół i pochłaniają moja energię. Brat ma problemy w związku sam nie opowiada tego mi a mama wszystko od a do z. Martwię sie bratem ale też ciągle nie mogę tego słuchać. Ja się obwiniam później o to i bardzo przeżywam. Nie wiem co mam zrobić czy urwać kontakt z matką. Od dwóch miesięcy nie byłam u niej nawet zrezygnowałam z odwiedzin światecznych. Nie chcę powtarzać w głowie jej problemów. Niestety nie pójdę do przodu jeśli nie przestanę martwić się cudzymi problemami. Co w takich sytuacji zrobić?
Mam bardzo trudny czas, narzeczony nawiązał relację z inną kobietą.
Witam, mam bardzo trudny czas, narzeczony nawiązał relację z inną kobietą. W moim odczuciu ona stała się dla niego ważniejsza, twierdzi, że mają więcej wspólnych pasji, jest bardziej pewniejsza siebie, mimo że chce on ratować nasz związek, to ja każdego dnia czuje, że to wszystko mnie przerasta. Słowa, które powiedział, bardzo mnie zabolały, że nie rozumie, dlaczego będąc ze mną, ciągnie go do innej. Mam wrażenie, że to ja tylko kocham, mimo że przez to, co się wydarzyło w całym naszym związku, wstawienie się za mną czy po mojej stronie nigdy nie było mocną stroną. Ale ja już się czuje zbyt samotna, każdego dnia to wraca ta myśl, że on nie wie, czy kocha mnie, czy tamtą. Męczy mnie to od środka strasznie, a nie chce nikomu z otoczenia o tym mówić, bo bardzo się tego wstydzę, pogubiłam się w życiu. Zawsze byłam skryta nieśmiała, ale teraz już całkiem mam wrażenie, że się zamykam na wszystkich. Jak mam postępować, żeby to przetrwało i bym mogła być osoba, która chce ?
Przemoc ze strony byłego partnera, a moje poczucie niepewności w ucieczce
Byłam niszczona psychicznie przez partnera, mówił, że kocha, ale z powodu zazdrości potrafił robić mi krzywdę, przemoc fizyczną psychiczną i słowną, miał problem z używkami. Brak szacunku do mnie. A ja dalej zastanawiam się czy dobrze zrobiłam w końcu uciekając od niego?
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.