
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Partner masturbuje...
Partner masturbuje się przy filmach erotycznych innych kobiet – brak zaufania, ból i spadek poczucia atrakcyjności
Anonim
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Pani ból wynika z faktu, że partner przerzucił na Panią odpowiedzialność za swoje zachowania, niszcząc Pani poczucie własnej wartości. Kłamstwa i ukrywanie potrzeb sprawiły, że przestała Pani czuć się w tej relacji bezpiecznie. Jeśli czuje Pani, że granice są nadal przekraczane, a zaufanie nie istnieje, dalsze trwanie w tej sytuacji będą powodowały destrukcję. Zasługuje Pani na szacunek i partnera, przy którym nie będzie Pani musiała walczyć o poczucie bycia „dość dobrą” – warto rozważyć wsparcie terapeuty, by odzyskać siłę do postawienia siebie na pierwszym miejscu.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jessica Gagola
Witaj. Nie jesteś odpowiedzialna na czyjeś decyzje . On nie ma prawa wzbudzać w Tobie poczucia winy i obarczać Ciebie za brak popędu . Jesteś na etapie , ze Twoje poczucie własnej wartości zostało zaburzone. Zadaj sobie pytanie czy tak powinna wyglądać zdrowa relacja? Pozdrawiam Jessica Gagola
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne i obciążające - ten ból, niepewność i sprzeczne emocje są w pełni zrozumiałe. To nie świadczy o Pani „niewystarczalności”, tylko o tym, jak ważna jest dla Pani bliskość i poczucie bezpieczeństwa.
Proszę rozważyć wsparcie psychologiczne, seksuologa - nie musi Pani zostawać z tym sama.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Mężczyźni inaczej patrzą na problem pornografii czy masturbowania. Pani pisze o swoich podejrzeniach, wiec nie ma Pani pewności, że tak jest. Czy rozmawiała Pani z nim o tym? Ale bez oceniania, agresji w głosie? Czy powiedziała Pani o swoich odczuciach? Skoro się kochacie to musicie być uczciwi względem siebie, a przemilczanie tego, co dla nas trudne, może być problematyczne, jednak warto wyjść ze sfery komfortu i porozmawiać.
Karol Barra
Dzień dobry,
opisuje Pani bardzo obciążającą sytuację, w której mieszają się zranienie, brak poczucia bezpieczeństwa, napięcie seksualne i silne emocje. To, że „nie daje już Pani rady”, jest ważnym sygnałem – pokazuje, że została przekroczona granica Pani wytrzymałości.
1. Najważniejsze: to nie jest Pani wina
Słowa partnera, że „to przez Panią” – że nie podnieca go Pani „jak powinna” – są bardzo raniące i nie są adekwatne ani sprawiedliwe.
Takie komunikaty często prowadzą do:
obniżenia poczucia własnej wartości,
ciągłego porównywania się z innymi,
poczucia „bycia niewystarczającą”.
To, że dziś odczuwa Pani brak atrakcyjności, jest w dużej mierze konsekwencją tych doświadczeń, a nie obiektywną prawdą o Pani.
2. Problem nie dotyczy tylko pornografii
W tej sytuacji kluczowe są:
wcześniejsze obwinianie Pani,
utrata zaufania,
brak pewności, czy partner mówi prawdę,
napięcie i kontrola (np. zwracanie uwagi na zapach, szukanie sygnałów).
To powoduje, że Pani psychika jest w stanie ciągłego czuwania – stąd m.in. natłok myśli i wyobrażeń.
3. Fantazje – dlaczego są jednocześnie pobudzające i bolesne?
To, co Pani opisuje (fantazje, które jednocześnie podniecają i ranią), jest znanym mechanizmem.
Może on wynikać z:
próby „oswojenia” trudnej sytuacji,
przejęcia kontroli nad czymś, co jest bolesne,
napięcia seksualnego połączonego z lękiem i zazdrością.
To nie oznacza, że „chce Pani, żeby to się działo” – raczej że Pani psychika próbuje poradzić sobie z przeciążeniem emocjonalnym.
4. Kluczowy problem: brak bezpieczeństwa w relacji
Z Pani słów wyraźnie wynika, że:
nie czuje się Pani wystarczająca,
nie czuje się Pani spokojna,
nie ufa Pani partnerowi,
temat stale wraca i Panią „zalewa”.
Bez poczucia bezpieczeństwa i zaufania bardzo trudno o zdrową bliskość – zarówno emocjonalną, jak i seksualną.
5. Co może Pani zrobić?
1. Zatrzymać się przy sobie, nie tylko przy nim
Warto zadać sobie pytania:
czego ja teraz najbardziej potrzebuję w tej relacji?
czy czuję się szanowana i bezpieczna?
co jest dla mnie nie do zaakceptowania?
2. Jasno nazwać granice
Ma Pani prawo do własnych granic – nawet jeśli inni uznaliby je za „zbyt restrykcyjne”.
Kluczowe jest jednak to, czy partner jest gotowy je respektować.
3. Zobaczyć realność, nie tylko deklaracje
Jeśli partner mówi, że przestał, ale Pani mu nie wierzy – to znak, że zaufanie nie zostało odbudowane.
A bez tego relacja będzie nadal źródłem cierpienia.
4. Rozważyć wsparcie specjalisty
To jest sytuacja, w której bardzo pomocna może być:
terapia indywidualna (dla Pani – żeby odbudować poczucie własnej wartości i spokój),
ewentualnie terapia par (jeśli partner będzie gotowy na szczerą pracę).
6. Bardzo ważne zdanie na koniec
Miłość nie powinna wiązać się z ciągłym poczuciem bycia „niewystarczającą” i wewnętrznym udręczeniem.
Jeśli relacja powoduje, że czuje się Pani coraz gorzej ze sobą, to nie jest kwestia tylko „pracy nad zazdrością”, ale sygnał, że coś w tej relacji wymaga poważnej zmiany.
Nie musi Pani z tym zostawać sama.
Pozdrawiam serdecznie.
Karolina Grabka
Dzień dobry :)
Rozumiem, że jest Pani bardzo zmęczona tą sytuacją i przede wszystkim zraniona tym, co partner kiedyś powiedział o Pani atrakcyjności. Takie słowa potrafią długo zostawać w głowie i podważać poczucie własnej wartości, nawet jeśli później partner deklaruje zmianę.
W tej sytuacji najważniejsze jest nazwanie swoich uczuć i granic wprost, bez oskarżeń, ale też bez pomniejszania siebie. Jeżeli pojawiają się natrętne wyobrażenia to jest to być może sygnał silnego napięcia emocjonalnego i przeciążenia psychicznego. W takiej sytuacji bardzo pomocne może być wsparcie specjalisty, np. terapeuty indywidualnego, który pomoże uporządkować emocje i odbudować poczucie własnej wartości.
Jeśli czuje się Pani udręczona i ma wrażenie, że sama już nie daje rady, warto zgłosić się po pomoc do poradni zdrowia psychicznego, poradni terapii par lub ośrodka wsparcia dla osób w kryzysie emocjonalnym.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
Wydaje się prawdopodobne, że wcześniejsze komunikaty partnera uformowały w Pani bolesny schemat myślenia o własnej atrakcyjności, który teraz każdą niepewność interpretuje jako dowód na Pani „niewystarczalność”. Pani umysł zdaje się znajdować w stanie stałej hiperczujności, gdzie sygnały takie jak zapachy czy domysły stają się podstawą do tworzenia bolesnych scenariuszy, co może być próbą odzyskania kontroli nad lękiem. Te sprzeczne fantazje prawdopodobnie służą jako specyficzna strategia radzenia sobie z napięciem, choć w rzeczywistości mogą one podtrzymywać Pani cierpienie. Warto byłoby przyjrzeć się tym mechanizmom i Pani myślom automatycznym podczas profesjonalnej konsultacji.
Pozdrawiam


