
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Wstyd z powodu...
Wstyd z powodu braku doświadczenia seksualnego i związku – jak to zaakceptować jako dorosły mężczyzna?
Anonimowo
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za kontakt z nami.
Myślę, że jest tu bardzo dużo bólu, wstydu i samotności i to naprawdę ma prawo tak wyglądać po tym, czego Pan doświadczył, zwłaszcza po wyśmianiu. To potrafi mocno „przykleić” przekonanie, że coś jest z nami nie tak.Jednocześnie uważam, że warto oddzielić fakty od wniosków, które Pan z nich wyciągnął. To, że trafił Pan na opinie w internecie czy jedną krzywdzącą reakcję, nie oznacza, że „dla kobiet” jest to jednoznaczny minus albo że „związków trzeba zapomnieć”. To raczej przykład uogólnienia, które wzmacnia wstyd. W rzeczywistości część kobiet może mieć takie preferencje ale wiele innych patrzy dużo szerzej na uważność, czułość, komunikację, poczucie bezpieczeństwa. Doświadczenia seksualnego można się nauczyć a dojrzałości emocjonalnej nie da się „udawać”.Wstyd często mówi: „jestem gorszy”, zamiast „mam jakieś doświadczenie (albo jego brak)” i z tym można pracować.
Co może pomóc:
Nazwanie wstydu bez walki z nim
zamiast „to mnie przekreśla” można: „czuję wstyd, bo to dla mnie trudny obszar”...to mały ale ważny krok do akceptacji.Sprawdzenie przekonań:
warto zapytać siebie: „czy mam realne dowody, że każda kobieta tak myśli?” zwykle odpowiedź brzmi: nie.
Zmiana narracji o sobie:
brak doświadczenia nie oznacza „jestem gorszy”, tylko „jeszcze tego nie przeżyłem”, to ogromna różnica.
Stopniowe oswajanie bliskości:
nie trzeba zaczynać od seksu. Relacje budują się od rozmów, kontaktu, bycia widzianym, to jest fundament.
Otwartość w odpowiednim momencie
w zdrowej relacji szczerość (bez wstydu, raczej z ciekawością) często buduje bliskość a nie ją niszczy.
To co jeszcze chciałabym dodać: bycie wyśmianym mówi więcej o tej osobie niż o Panu. To była przemoc emocjonalna, nie „prawda o Panu”.Według mojej opini największym wyzwaniem nie jest brak doświadczenia, tylko przekonanie, że to Pana definiuje i odbiera szansę na relację. Jak najbardziej to przekonanie można krok po kroku osłabiać.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Akceptacja wstydu wynikającego z braku doświadczenia seksualnego wymaga przede wszystkim zrozumienia, że Pana wartość jako mężczyzny nie jest mierzona liczbą partnerek, lecz charakterem, integralnością i tym, jak traktuje Pan siebie i innych. Przekonanie, że brak doświadczenia jest dla wszystkich kobiet „dużym minusem”, jest błędem poznawczym wynikającym z negatywnych opinii w Internecie oraz bolesnego, jednostkowego doświadczenia wyśmiania, które nigdy nie powinno mieć miejsca. W rzeczywistości wiele kobiet ceni u partnera szczerość, wrażliwość i autentyczność bardziej niż „techniczne” umiejętności, które są kwestią wypracowania w konkretnej, bezpiecznej relacji.
To, co Pan postrzega jako „nienormalne”, dla odpowiedniej osoby może być dowodem na to, że nie traktuje Pan bliskości przedmiotowo i czeka na relację opartą na zaufaniu. Skupianie się na wstydzie i lęku przed oceną tworzy barierę, która utrudnia nawiązanie kontaktu, dlatego zamiast walczyć z brakiem przeszłości, warto zainwestować energię w budowanie pewności siebie w innych obszarach życia i rozwijanie umiejętności społecznych. Proszę pamiętać, że każdy człowiek ma swój własny rytm, a dojrzała kobieta, której zależy na budowaniu trwałej więzi, nie będzie postrzegać konieczności wspólnej nauki intymności jako ciężaru, lecz jako naturalny etap poznawania się nawzajem. Najważniejszym krokiem jest zaprzestanie definiowania siebie poprzez pryzmat tego, czego Pan jeszcze nie przeżył, i danie sobie prawa do bycia nowicjuszem bez poczucia winy - bo każdy, nawet najbardziej doświadczony mężczyzna, kiedyś nim był.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Dorota Kuffel
Witaj. Nie podajesz wieku. Zastanawiam się czy odczuwasz tak duży wstyd że podanie wieku anonimowo jest zbyt trudne.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ludzie bywają ocenni to fakt. Ale bywają też wystarczająco empstyvxny, by zrozumieć. Seksualność to nie techniki to kontakt oparty na dotyku, bliskości i otwartości.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Brak podstawowych danych jak wiek nie pomaga, jednak to, że Pana wartości są inne, prawdopodobnie głębsze, co się akurat ceni w świecie konsumpcji. Proszę nie traktować tego w kategoriach porażki, ale raczej jako zwycięstwo. Warto jest zaczekać na tę jedyną, gdyż przed sexem powinno narodzić się uczucie miłosci, wzanejmnego szacunku i zrozumienia.

Zobacz podobne
Kilka faktów o mnie: Jestem przed 30. Nie jestem brzydki, ale zawsze miałem kompleksy. Nigdy nie potrafiłem poderwać dziewczyny, zawsze to one podrywały mnie.
Miałem bardzo trudne dzieciństwo, ojciec pił ciągle i znęcał sie i bił mamę i mnie, miał takie odpały, że robił bardzo złe rzeczy, nie napiszę tego.
Miałem ciągle problemy w szkole i problemy z agresją. Na początku gimnazjum zacząłem dużo ćwiczyć na siłowni, bardzo przybrałem, zacząłem jeździć z dużo starszymi znajomymi po zabawach i ciągle się biliśmy, imponowało mi to jak oni opowiadali co to nie robili po takich imprezach. W końcu podczas kolejnej awantury w domu pobiłem ojca i robiłem to notorycznie, gdy tylko zaczął robić awantury, aż przestał - wiedział, że nie da mi rady.
Dorosłem, przestałem się bić, znalazłem dobrą pracę i poderwała mnie dziewczyna, zaczęliśmy chodzić ze sobą, ale dowiedziałem się, że mnie zdradza i nie zerwałem, bo nigdy nie potrafiłem tego zrobić, za to stałem się agresywny w stosunku do niej, wyzywałem ją przy każdej kłótni od najgorszych, po 4 latach zerwała ze mną, nie mogłem sobie z tym poradzić - ciągle pisałem do niej i wyzywałem ją, aż podała mnie na policję. Po tej akcji zerwałem całkiem kontakt z nią.
Było mi bardzo ciężko, miałem myśli samobójcze a każdy dzień był nie do zniesienia, po około dwóch latach stanąłem na nogi, zacząłem się cieszyć życiem aż wreszcie napisała ona - kolejna dziewczyna, zaczęła mnie podrywać, nie chciałem jej, odrzucałem, nie odpisywałem aż w końcu uległem i się z nią spotkałem. Bardzo szybko zaczęliśmy chodzić razem, gdy po paru dniach przypadkiem spotkałem ją z byłym jak się obściskiwali, gdy to zobaczyłem uśmiechałem się do niej i poszedłem do swojego samochodu. Pobiegła za mną, zaczęła mnie przepraszać itp. Powiedziałem jej, żeby dała mi czas, ale ona była twarda i pisała cały czas do mnie aż w końcu jej wybaczyłem i od tego się zaczęło, łącznie przez rok czasu. Dowiedziałem się i widziałem jak kilkakrotnie mnie zdradzała, a ja jej zawsze wybaczałem, ale za to zacząłem ją bardzo wyzywać od najgorszych aż w końcu po roku czasu mnie zostawiła, a ja sobie nie mogę poradzić. Prawie nie jem, nie mogę też spać. Boję się, że już do końca życia sam zostanę, nie znajdę sobie nikogo. Nie potrafię panować nad sobą, jak zaczynam wyzywać od najgorszych. Jak zacząć panować nad tym?

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
