
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Po prawie dwóch...
Po prawie dwóch latach związku około półtora miesiąca temu zostawiła mnie dziewczyna.
JayJay6
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
to przykre, ze spotkała Pana taka sytuacja. Uczucia, motywacje, mysli, zachowania ludzi są skomplikowane i często można pogubić się w rozumieniu ich intencji. Trudno odpowiadać na powyższe pytania za tą kobietę, ona jedynie mogłaby wyjaśnić swoje zachowanie, pod warunkiem, ze sama dobrze je rozumie. Gdyby zaś trochę fantazjować, można zastanawiać się czy nie umiała rozpoznać swoich uczuć względem Pana i tego drugiego mężczyzny, czy wróciła aby przekonać się co dokładnie czuje, albo dlatego, ze trudno jej było przezywać stratę. Pewnie moglibyśmy znaleźć wiele potencjalnych wyjaśnień. Ważne są jednak Pana uczucia w związku z dwukrotnym porzuceniem przez dziewczynę, to, co Pan z tymi uczuciami robi. Czy pojawia się nadzieje na to, ze kobieta odezwie się znów? Czy widziałby Pan wówczas możliwość bycia razem? Co z Pana złością i wściekłością na nią za takie traktowanie? Czy są jakieś przesłanki w rzeczywistości mówiące o tym, ze ten związek mógłby się udać? Te i inne pytania warto sobie zadawać i szukać odpowiedzi najbardziej zgodnych z tym, co Pan czuje. Powodzenia ! Magdalena Bilinska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Dzień dobry,
nie radzę sobie z zazdrością o przyjaciółkę.
Ilekroć widzę, że była gdzieś ze swoją najlepszą przyjaciółką to się wściekam. Jak jej ostatnio mówiłam, że mnie olewa, to ona używa mojej choroby (choruję na padaczkę), jako wymówki, przez co zazdrość tylko się u mnie pogłębia.
Ostatnio wiele łez przez nią wylałam. Co robić?
Czy mąż jest uczciwy, szczery z uczuciami???
Pytam, rozmawiamy, nieraz sądzi, że kocha tylko mnie, że jestem jego oczkiem w głowie całym światem.
Wstawia relacje z wyznaniami miłosnymi na fb jak tzw. chmurki na messenger. Cały czas słodzi typy rączki Buźka kociak kochanie tęsknie itp. Jak wolne ma od pracy też zaczepi, klepnie w tyłek, super sex ok. Choć wydaje mi się, iż o wiele lepiej czuje się, kiedy jedzie do pracy i na odległość bardziej wyznaje uczucia, pisząc, dzwoniąc, nakręcając temat, że by teraz się ze mną pokochał itp.
Często rozmawiamy, zapewnia, iż kocha, że jaram go, jak to mówi go cały czas. Silne tęsknoty, pragnienia wydaje mi się, że są na odległość. Albo ja źle myślę, on też tak uważa.
Bardzo jest kochany, choć czy waszym zdaniem wszystko ok? Nigdzie nie chce wychodzić, jedynie ze mną, z nikim nie rozmawia przez tel.
Uwielbia spędzać czas ze mną, zawsze tak mówi.
Sex magia, co mam myśleć??? Nie przytłaczać się czy coś może być na rzeczy??? Zawsze chce, bym przyjeżdżała po niego do pracy i wracamy razem.
Zauważyłem, że w moim związku coraz więcej jest konfliktów, które często są trudne do rozwiązania. Każda rozmowa, nawet ta niewinna, kończy się kłótnią, a emocje górują nad wszystkim. Czy są jakieś sprawdzone metody, by przejść przez to razem, mam wrażenie, że długo tak nie pociągniemy.
Próbowałem różnych sposobów, ale niestety nasze próby kończą się niepowodzeniem. Chciałbym wiedzieć, jak najlepiej rozpocząć rozmowę, aby była ona konstruktywna zamiast destruktywnej.
Bardzo ją kocham i nie chce się rozstawać, ale to już mnie przerasta.
Dziękuje

