
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Po wyprowadzce z...
Po wyprowadzce z akademika jest mi jeszcze trudniej z lękiem przed utratą czasu z przyjacielem. Chciałabym móc zdrowo funkcjonować.
...
Agnieszka Wloka
Tak sobie myślę, że to wszystko co Pani przeżywa to można nazwać jednym stwierdzeniem: “nie wierzę w siebie” -“nie jestem godna uczucia, miłości, tego, że to ktoś za mną tęskni, to ja się muszę wysilić, żeby ktoś mnie zauważył… ”- może się mylę, ale mam wrażenie, że to są myśli, które się Pani w głowie/ w sercu kotłują. Zazdrość często właśnie mówi nam o naszym lęku i gdzieś staramy się to zwalić na karb czyjejś niewierności…i każdy z nas tak ma. Ja zachęcam Panią do niezobowiązującego kontaktu i podziałania ze swoją samooceną:)
W każdym razie oprócz popracowania i przerobienia myśli na swój temat na - nawet nie pozytywne -ale zwyczajnie prawdziwe; to zapraszam Panią do poinwestowania w siebie - niech sobie Pani pomyśli czy nie pójść do fryzjera, na siłownię, coś w sobie zmienić, tak po kobiecemu zrobić sobie przyjemność:) a może pójść nieco głębiej i zrealizować jakiś odkładany plan, zamiar?

Zobacz podobne
hej ! 2 miesiące temu poznałem cudowna dziewczynę , niedawno napisała mi ze od początku jej się nie podobałem i nie czuła do mnie pociągu, bardzo chciała cos poczuć ale na ta chwile nie umie, ona jest ofiara narcyza , ostatnio do niej dzwonił ona się przede mną zamknęła, wątpię żeby dwa miesiące się na siłę angażowała jak on do niej napisał to dostała takiej reakcji że straciła apetyt dostała bólu brzucha wymiotów a przy mnie czuje spokój i odzyskuje apetyt i mówi ze ciągnie ja do huśtawek emocjonalnych i mój spokój ja nudzi, co zrobić żeby ta chemie wyzwolić i pociąg do mnie da się ?
