
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Toksyczny partner -...
Toksyczny partner - zabrania mi powrotu do pracy, obraża mnie.
Grotka
Irena Kalużna-Stasik
Dzień dobry,
jest pani w toksycznym związku. Słyszę z opisu pani, że jest pani lekceważona, umniejszana, zastraszana, można to też zaliczyć to przemocy psychicznej. Musi być Pani bardzo trudno w tej sytuacji, bardzo dobrze, że pani postanowiła odejść. Ma pani swój dom i nie zasługuje pani na brak szacunku, braku akceptacji i braku zrozumienia. Być może w tej ciężkiej sytuacji potrzebuje pani wsparcia i rozmowy ze specjalistą, proszę rozważyć tą opcje. Natomiast nie ma pani czego się obawiać, jeżeli chodzi o dziecko, w każdej chwili może pani zgłosić to na policję, że partner stosuje wobec pani przemoc psychiczną i od razu będzie miał zakaz zbliżania się do dziecka i nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania. Tylko proszę to zrobić w odpowiednim momencie, jak pani poczuje taką potrzebę, aby siebie chronić.
Życzę dużo siły, aby mogła pani sobą się zaopiekować!
Irena Kalużna-Stasik - psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Krystian Pasieczny
Dzień dobry. Pani sytuacji wydaje się rzeczywiście na taką jak Pani o niej myśli i jest na pewno trudna. W Pani przypadku bardzo istotne jest zapewnienie wsparcia psychicznego ze strony osób bliskich, środowiska, psychologa. Przed Panią ciężki okres, na który musi się Pani przygotować. W sposób jaki Pani mąż Panią traktuje na pewno nie pasuje do tego, jak powinno traktować się swojego partnera. Daleki natomiast jestem do tego, aby podejmować za Panią decyzje co dalej. Ze swojej strony jako specjalista mogę zapewnić odpowiednie wsparcie w tych trudnych chwilach, lecz jeśli chodzi o decyzje co należy dalej zrobić w tej sytuacji, należy ona do Pani.
Życzę wszystkiego co najlepsze Krystian Pasieczny
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Z Pani informacji wynika, że doświadcza przemocy psychicznej, szantażu emocjonalnego. W relacji partnerskiej istotne jest uwzględnianie wzajemnych potrzeb, zapewnianie poczucia bezpieczeństwa i oczywiście komunikacja. Tymczasem Pani tego nie otrzymuje. Rozumiem decyzję o odejściu i zadbaniu o siebie i dziecko. Zawsze to będzie jednak Pani decyzja i nikt inny nie może jej podjąć.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak - psychoterapeuta

Zobacz podobne
Od 20 lat jestem w związku małżeńskim. Mój problem to mój mąż, który jest bardzo agresywny słownie. Nigdy nie wiem w jakim humorze wstanie, zazwyczaj jak tylko usłyszę z rana, że trzaska drzwiami albo czymś rzuca, to już wiem, że będzie awantura i zazwyczaj jest to awantura za coś, co wydarzyło się np. 6 miesięcy wcześniej. Wyzwiska typu *przekleństwa*, aż mi wstyd to pisać. Zastraszanie za każdym jednym razem mnie i dzieci, gdzie nie pójdzie do pracy, to go wywalają. W tym roku właśnie został wyrzucony z ósmej pracy, tymczasem ja pracuje jak wół, żeby na wszystko starczyło. Po całej awanturze jednostronnej, bo ja się nauczyłam nie reagować, bo jeszcze gorzej wtedy jest, oczekuje, że padnę mu w ramiona, a jak tego nie zrobię, to zaczyna się na nowo. Wyzwiska, rzucanie przedmiotami. O naszych dzieciach zawsze mówi te "downy". Ręce opadają normalnie. Odchodził już 4 razy i zawsze wracał z płaczem, że to ostani raz. Mój syn ma już 18 lat i ostatnio próbował mnie bronić to się ojciec do niego do bójki rzucił, a zapytał tylko 'czemu cały czas wyzywasz mamę, ona przez ciebie płacze'. Wiem, że jestem w toksycznym związku, ale nie potrafię się z niego uwolnić.

