30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Poczucie spadania, braku równowagi po lekach. Do kogo się udać?

Czy jest to możliwe, że od leku mam uczucie w głowie podobne do tego spadania przed snem co ma wiele ludzi. Ale normalnie jak stoję czy siedzę. Lecz nie podwyższa mi się puls ani ciśnienie wtedy ? Niby jestem zdrowa, a to uczucie po parę razy dziennie. I boję się nawet na dwór wyjść.
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

przyczyn wspomnianego uczucia spadania może być bardzo dużo, np. stres, zmęczenie, zaburzenia snu, ale również może być to skutek uboczny leku. Myślę, że jeżeli przyjmuje Pani leki warto będzie umówić się na wizytę do lekarza w celu omówienia występującego objawu. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Adamczewska-Nowacka

Justyna Adamczewska-Nowacka

Witam, 


Leki mogą powodować skutki uboczne w postaci wspomnianego przez Panią odczucia. Może być to również kolejny objaw Pani choroby lub objaw silnego stresu, który Pani przeżywa w związku z chorobą lub zupełnie innymi sytuacjami. Najrozsądniej będzie umówić się z lekarzem prowadzącym i przepisującym leki w celu rozmowy i ustalenia przyczyny tych dolegliwości. 

Pozdrawiam 

Justyna Adamczewska-Nowacka

2 lata temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Aby dokładnie ustalić przyczynę tych objawów, ważne jest przeprowadzenie dokładnej oceny przez profesjonalistę. Lekarz może przeprowadzić badanie fizyczne, zapytać o historię medyczną i ewentualnie zlecić dodatkowe badania diagnostyczne.

Warto skonsultować się z lekarzem, jeśli odczuwasz niepokojące objawy, zwłaszcza jeśli wpływają one na Pani zdolność do funkcjonowania codziennego. Warto pamiętać, że to właśnie lekarz może dostarczyć kompleksowej oceny Twojego stanu zdrowia i zalecić odpowiednie leczenie/zmianę leków, jeśli to konieczne.

2 lata temu

Zobacz podobne

Czemu mam tiki nerwowe?
Czemu mam tiki nerwowe?
Nie wychodzę z domu przez zaburzenia lękowe. Mam objawy somatyczne-poczucie parzenia w nogach.
Witam. Czy to możliwe, że na tle nerwów parzy mnie noga w jednym miejscu ? Do tego mam straszne zawroty głowy.. nie wychodzę z domu od 2 lat przez nerwice.
Czy terapia grupowa jest bardziej skuteczna w leczeniu fobii społecznej niż terapia indywidualna?
Czy terapia grupowa jest bardziej skuteczna w leczeniu fobii społecznej niż terapia indywidualna? Jak jest z państwa doświadczenia? Co mówią na ten temat badania?
Ćwiczenia pomocne w sytuacji paniki na zewnątrz, oprócz oddychania.
Dzień dobry, od paru miesięcy mam objawy zaburzeń lękowych. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że to OCD i fobia przed otwartymi przestrzeniami, tymi skrajnymi czy wyjściem z domu. O ile pierwsze zaburzenie jakoś specjalnie nie jest oporne w leczeniu to ta fobia już tak. Jednego dnia przy wyjściu z domu rano, gdzieś w trakcie dnia czy nawet wieczorem do sklepu, potrafię cała spanikować, a następnego dnia wyjść do wielu miejsc dla mnie przerażających czy zmienić plany w trakcie dnia albo robić coś spontanicznie, a to potrafi powodować u mnie lęk, bo nie znoszę nagłej zmiany sytuacji i przy tym rutyny. I właśnie od czego zależy taka zmienność? Nie da się tego raz na zawsze opanować? Mimo że na skuteczną terapię chodzę dopiero od niedawna, to nad samym lękiem przed wyjściem pracuję od kiedy się pojawił. Po ciężkim okresie jesienno-zimowym, gdy nie wychodziłam z domu przez prawie miesiąc, staram się to robić codziennie, najdłużej od tego czasu nie wychodziłam tydzień, w styczniu. Chodzę codziennie w te same miejsca, o tych samych godzinach, tą samą trasą i zazwyczaj z kimś zaufanym, więc czemu raz paraliżuje mnie strach i poczucie sztuczności, a raz nie? Bo właśnie z tym poczuciem walczę, niby mam na to trochę ćwiczeń i wiem z czego to się bierze, ale i tak zawsze, gdy już nadchodzi, to nie wiem co robić. Czy to oznacza, że ta fobia nigdy mnie nie opuści? Walczę z nią od tylu miesięcy, czy to nadal za mało? Niedługo zaczynają się wakacje, mam jechać za granicę i bardzo boję się tego, czy nie będę się tak cały czas czuć. Przecież tam jest gorąco, a gdy ostatnio byłam w gorącym miejscu to tak spanikowałam, że całą resztę wyjazdu nie chciałam tam wejść. Najgorsze jest to, że akurat mój terapeuta ma wolne i wróci praktycznie wtedy, kiedy wylatuje, nawet nie wiem czy znajdzie się czas na sesje. Czy są jakieś ćwiczenia, które mogłabym robić na tym wyjeździe, gdy gorzej się poczuję? Z samym momentem wyjścia mam rady co robić, ale co jak poczuję się źle już na zewnątrz? Nie chcę zepsuć wakacji rodzinie, bo i tak już przez te lęki wszystko wszystkim psuję. Także, czy są takie ćwiczenia, pomocne w sytuacji paniki na zewnątrz, oczywiście oprócz oddychania?
Jak radzić sobie z krytyką i lękami po konflikcie rodzinnym?

Witam, nie radzę sobie z krytyką. Ciągle obwiniam się o wszystko. Lęki i niepokój pojawiły się po konflikcie męża z bratem. Ja byłam wtedy w szpitalu. Bratanice męża zaczęły pisać SMS-y, obrażając mnie. U nich jest tak, że nie znoszą innego zdania, nie można postawić granic. Mąż nie chce utrzymywać z nimi kontaktu, mówi, że są toksyczni. Wygadują niestworzone rzeczy, a ja jestem zalękniona, czuję się zastraszona, boję się spotkać ich na ulicy, żeby mnie nie zaczepiali. Nie śpię, straciłam apetyt i czuję ogromny strach. Leczyłam się kiedyś na zaburzenia lękowe, niestety, ze względu na nowotwór musiałam odstawić leki. Nie wiem, jak sobie pomóc, cierpię strasznie, dla mnie to jest męczarnia. Lekarz przepisał Asertin, czekam, czy mi pomoże. Byłam też u psychologa. Może jeden, dwa dni było ok, a tak zamęczam wszystkich rozmowami na temat tamtej rodziny. Tłumaczą mi, że skoro oni nas nie szanują, to należy uciąć kontakt. Tym bardziej, że rozpowszechniają nieprawdziwe informacje. Tylko że ja nie daję rady, nie wiem, czy ten konflikt nie wywołał nawrotu choroby, tych zaburzeń lękowych. Dodam, że dwa razy miałam przerwę w terapii, poza tym co jakiś czas były nawroty, z tym że te lęki miały inne tło – bałam się śmierci, przejęłam się wynikami. A teraz cały czas mam negatywne myśli o rodzinie męża, nie potrafię wyzbyć się strachu i lęku. Już nie wiem, co robić.