- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, traumy
- Poszukuję terapeuty...
Poszukuję terapeuty w Katowicach lub Tychach do uwolnienia się od ojca tyrana i budowy niezależnego życia
Joanna
Anna Kapelska
Dzień dobry,
Pani Joanno, proszę spróbować użyć właśnie tych filtrów, które Pani podała - wpisać miasto i nurt, który Pani preferuje. Na pewno uda się kogoś dopasować. Wszystkiego dobrego, życzę znalezienia odpowiedniego terapeuty.
Anna Kapelska
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Pani Joanno
Terapia schematów jest tutaj wręcz idealna, z racji tego, z czym Pani tutaj się pojawiła. Sam nie znam specjalistów na Śląsku, ale proszę wyszukać na portalach dla psychoterapeutów, sprawdzać opinie itd. terapia Schematów to terapia 3 fali i wywodzi się z CBT. Życzę szybkiego powrotu do pełnej równowagi psychicznej.
Patrycja Stajer
Dzień dobry,
Najlepiej jak wejdzie Pani na stronę Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Poznawczej i Behawioralnej, tam mają zakładkę "znajdź psychoterapeutę" wg miejscowości.
Alternatywą pozostaje skorzystać z leczenia w ramach NFZ - w Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, jako osoba pochodząca z rodziny z problemem uzależnienia.
Z poważaniem,
Patrycja Stajer.
Zobacz podobne
Rozstałem się z partnerką w ciąży; liczne kłotnie, próba odcięcia od rodziny, wszyscy są źli, jesteś najgorszy, do niczego się nie nadajesz - to słyszałem. Początek ciąży partnerka mówiła bardzo długo, że usunie, później było trochę lepiej, ale znowu kłótnia za kłótnią, spakowałem się i wyprowadziłem, po tygodniu rozmawialiśmy przez telefon, albo to składamy albo będę sobie układać życie na nowo, dla mnie to za szybko, później już było coraz gorzej - kontakt tylko poprzez mail, w wiadomościach 'zniszczę Cie', poinformowała mnie o tym, że urodziła to pojechałem do szpitala, po szpitalu miałem z nią kilka dni kontakt, chciałem po wyjściu przyjechać i porozmawiać, ustalić szczegóły, ale się nie dało 'albo ja uznajesz albo nie mamy o czym rozmawiać', później były badania genetyczne, ustalanie kontaktu przez prawników, udaje mi się spędzać czas z dzieckiem, nie u niej w domu, lecz w hotelu, powiedziała, że mnie nienawidzi, ja im więcej czasu spędzam z dzieckiem, tym bardziej chciałbym przepracować to, co się między nami wydarzyło.
Ona tłumaczy, że wszystko to, co wydarzyło się w ciąży, jest wynikiem jej stanu, ja w pewnym stopniu to rozumiem i chciałbym naprawić naszą relację, ale wydaje mi się, że ona zupełnie nie chce, bardzo zależy mi na kontakcie z dzieckiem, z perspektywy czasu dostrzegam swój błąd, chciałbym to jakoś przepracować, ona nawet nie chce ze mną rozmawiać, tłumaczę, że dla dobra dziecka powinniśmy jakoś współpracować, na co dostaję odpowiedź, że 'musze Cie tolerować i nic więcej'.

