Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Potrzeba bycia wykorzystanym jako sposób radzenia sobie z traumatycznymi doświadczeniami

Treść wrażliwa
mam aktualnie 18 lat (tak w razie co jestem trans ftm) od już w sumie dawna, może około 4 lat czuje bardzo dziwną potrzebę.. którą jest zostanie zgwałconym. była u mnie kiedyś sytuacja jak miałem może 12 lat kiedy spotkałem się specjalnie z jakimś chłopakiem prawdopodobnie w wieku 15/16 lat gdzie powiedział że ma jakoś 13, w celu "przelizania się". byłem wtedy też dotykany w miejscach intymnych, i prawie zmuszony do innego aktu seksualnego. stety niestety, do niczego poważnego nie doszło, prawdopodobnie dlatego że pokazywałem że tego nie chce i nie chciał potem jakiś konsekwencji gdyby ktoś się dowiedział. po jakimś dłuższym czasie, kiedy poznałem już swojego partnera (też jest trans), i dowiedziałem się że miał również sytuację z wykorzystaniem seksualnym, i prawdopodobnym gwałtem czuję potężną zazdrość.. czuje że moje przeżycie nie było "wystarczające" bądź "poważne". od tego czasu ciągle czuję że chce zostać zgwałconym, i przez tą chęć specjalnie próbowałem się umawiać z "podejrzanymi" mężczyznami w tym celu. nawet jeśli to nie byłoby konkretnie to, to nawet już po prostu czuje potrzebę współżycia z mężczyzną.. mieliśmy już kiedyś z partnerem rozmowę o moich wiadomościach z tymi ludźmi kiedy się dowiedział, i obiecałem że tego już więcej nie będę robić. ale ta potrzeba jest tak silna że nie daje mi spokoju, ale wiem że jakbym coś takiego zrobił to z naszym związkiem byłby koniec ponieważ tak się umówiliśmy... nie mam pojęcia co mam z tym zrobić, czuje się tak bardzo okropnie i obrzydliwie przez to..
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Cześć,

 

Dziękuję, że o tym napisałeś. Mam poczucie, że nosisz w sobie dużo zagubienia, wstydu i niezrozumienia wobec tego, co czujesz. Myślę sobie, że to, że doświadczyłeś przekroczenia granic jako dziecko, mogło zostawić ślad, nawet jeśli nie doszło do gwałtu. Nie ma potrzeby porównywania swojego bólu do doświadczeń innych osób, Twoje przeżycia również są ważne. Martwi mnie, że próbowałeś umawiać się z osobami, które mogły stanowić zagrożenie dla Twojego bezpieczeństwa. Warto przyjrzeć się tej potrzebie z pomocą psychologa lub seksuologa, zwłaszcza że jest dla Ciebie tak silna i powoduje cierpienie.

Zastanów się:

Czego najbardziej pragniesz w tych fantazjach lub sytuacjach?

Jakie emocje pojawiają się pod tą potrzebą? Czy jest coś, czego brakuje Ci obecnie w relacji z samym sobą lub z innymi?

Nie jesteś z tym sam.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

przede wszystkim mam poczucie, że bardzo ważne jest to, że potrafisz o tym napisać i nie próbujesz przed sobą udawać, że tego nie ma. I jednocześnie chciałabym bardzo wyraźnie powiedzieć jedną rzecz: umawianie się z osobami, które mogą przekroczyć Twoje granice albo wykorzystać Cię seksualnie, jest po prostu niebezpieczne. Niezależnie od tego, co stoi za tą potrzebą.

 

Zastanawiam się:

- co dokładnie daje wyobrażenie o takim doświadczeniu?

- co miałoby się wtedy wydarzyć?

- co miałbyś poczuć?

- co byłoby wtedy w Tobie ważnego?

 

Bo czasem pod taką fantazją kryje się coś zupełnie innego:
- potrzeba bycia zauważonym,
- potrzeba przeżycia czegoś bardzo intensywnego,
- potrzeba oddania kontroli,
- potrzeba uznania własnego cierpienia,
- albo poczucie, że „dopiero wtedy moje doświadczenie byłoby wystarczająco ważne”.

 

W psychologii procesu często zakładamy, że nawet bardzo trudne fantazje próbują coś ważnego pokazać. Nie chodzi o to, żeby je realizować, ale żeby zrozumieć, jaka potrzeba, jakość albo historia się za nimi ukrywa.

I być może właśnie tam warto szukać. Mam poczucie, że jeśli udałoby się odkryć, co dokładnie daje ta fantazja emocjonalnie, to być może można byłoby znaleźć inne, bezpieczne sposoby doświadczenia tego samego.

 

Naprawdę zachęcałabym Cię, żeby nie zostawać z tym samemu i porozmawiać o tym z terapeutą. Nie dlatego, że jest z Tobą coś nie tak. Raczej dlatego, że wygląda to na bardzo ważny temat, który próbuje zwrócić na siebie uwagę i który zasługuje na potraktowanie go poważnie.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Witaj

 

   Dobrze, ze przełamałeś wstyd i strach i napisałeś o tym, co cię spotkało i co rzutuje na twoje aktualne życie.  Domyślam się, że jest Tobie niezwykle ciężko i nie wiesz jak to w sobie poukładać. Tutaj potrzebna jest pomoc psychologa, seksuologa klinicznego, psychotraumatologa oraz psychoterapeuty.  Przykro mi, że doświadczyłeś czego takiego w swojej przeszłości, ale musisz w końcu zrobić krok do przodu. twoje spotkania  mogą się dla ciebie skończyć źle na wielu płaszczyznach. Za Twoimi fantazjami coś stoi. Terapia pomoże Ci odpowiedzieć na wiele pytań. 

Zobacz podobne

Podejrzewam u siebie PTSD, nie mam żadnego wsparcia, jednocześnie muszę opiekować się matką, nie mam siły ani zdrowia psychicznego na to. Proszę o pomoc!
Witam, mam na imię Damian i mam 30 lat. Gdy miałem 24 cały mój świat legł w gruzach. Zmarł mój ojciec śmiercią tragiczną, przez co się poniekąd obwiniałem i mam podejrzenie zespołu stresu pourazowego aczkolwiek nie badałem tego. Przez te 6 lat wszystko w rodzinie było na mojej głowie, ponieważ siostra, jak i matka uciekły w alkohol. Mi się też to udzieliło niestety jednakże panuje nad życiem. Ale do sedna sprawy i pytania: Moja mama przez wiadomość o tym, iż rozchodzę się z kobietą, z którą byłem 8 lat doznała udaru mózgu. Teraz jest w stanie stabilnym, aczkolwiek po udarze nastąpił zespół Korsakowa. Mama za 3 tyg prawdopodobnie wyjdzie ze szpitala, ale lekarz powiedział, że będzie potrzebowała opieki do końca życia. Stąd moje pytanie: co ja mam zrobić? Mam w końcu pomyśleć o sobie i zachować się egoistycznie i poświęcić się sobie czy opiekować się matką, która tak naprawdę pół życia miała mnie, gdzieś, bo dzieciństwo też łatwe nie było. Boję się o swoje zdrowie. Mam napady lęków w nocy i problemy ze snem. Byle błachostka potrafi u mnie wywołać uderzenia stresu. Czuję się, jakbym był za wszystkich odpowiedzialny, ale o mnie nikt nie pomyśli. Co robić?
Czy można uzyskać bezpłatne wsparcie psychologiczne po śmierci męża?
Chciałabym zapytać czy można mieć kontakt psychologiczny bezpłatny poprzez pisanie czy tylko za opłatą śmierć męża żałoba
TW. Bardzo pragnę śmierci, czuję, że za nią tęsknię.
Witam, mam 37 lat. Jestem po prawie udanej próbie. Żyję, bo ktoś zadzwonił po pogotowie. Do próby doszło 5/6 lat temu. Po wyjściu ze szpitala obsesyjnie chciałam się dobić. Wtedy pojawiły się omamy (ta obsesja dobicia się była tak silna, że aż wywołała omamy słuchowe, czuciowe i wzrokowe, wcześniej ich nie miałam). Nie zrobiłam sobie krzywdy, bo nie miałam na to siły. Na początku nie mogłam utrzymać sztućców w ręce. Chodzenie - wysiłek ponad siły... Dziś biegam na małych dystansach (jak mam dobry dzień to 500m dam radę). Teraz niby jest dobrze w porównaniu do tego, co było wcześniej. Kiedy uspokoiłam silne pragnienie dobicia się, omamy prawie zniknęły. Pojawią się tylko w silnie stresowych sytuacjach (chciałabym dowiedzieć się jak takie coś nazywa się w psychologii - chodzi mi o omamy). Jednak cały czas tęsknię za śmiercią. Dla mnie to, że przeżyłam było tak samo silną traumą jak strata bliskiej osoby. Śmierć to dla mnie ktoś bliski. Prawie umarłam i bardzo tęsknię za uczuciem umierania. Psychicznie to uczucie zżera mnie od środka. Od jakiegoś czasu oglądam filmy edukacyjne na temat samobójstw na YT. To jak rozdrapywanie ran po stracie bliskiej osoby. To tak jakby rodzic oglądał filmy z imprez rodzinnych i patrzył na swoje dziecko... Lata chodzenia do psychologów i psychiatrów niczego nie zmieniają. 5 lat chodzenia do jednego specjalisty nie dało żadnej diagnozy (inni też nie dali żadnej diagnozy)... Nie wiem co mi jest, z czym się borykam. Nie wiem, czy mam jakieś zaburzenie, czy chorobę psychiczną za to wiem, że bardzo silnie wyuczyłam się ukrywać problemy. Dla otoczenie jestem spokojną, beztroską osobą, która robi co chce. Nikt nie zna prawdy o mnie. Nie wiem jakie chciałabym zadać pytanie. Bardziej chciałabym przeczytać opinię. Pozdrawiam serdecznie.
Kryzys suicydalny - czuję się niekochana, nierozumiana i samotna.
Nie mam już siły na nic. Mam dość wszystkiego. Chciałabym połknąć opakowanie tabletek nasennych i już się więcej nie obudzić. Chciałabym już nic nie czuć. Nie dogaduję się z rodzicami. Czuję się, jakbym była ich największym problem. Nigdy nie są ze mnie dumni, nigdy nie widzą, gdy się staram, a gdy staram się im wytłumaczyć, co czuję to mam wrażenie, że nie rozumieją co do nich mówię. Rano nie mam siły iść do szkoły. Psychicznie sobie nie radzę i nie mam z kim porozmawiać. Nie mogę na nikogo liczyć. Tęsknię za dzieciństwem, tęsknię za miłością. Chciałabym mieć normalną kochającą się rodzinę a nie codzienne krzyki i wrzaski. Chciałabym normalnie rozmawiać. Cały czas myślę. Nie wytrzymuję tego uczucia stresu, które bierze się znikąd. Nie wytrzymuję już. Chciałabym, by mnie ktoś zrozumiał.
Czuję mgłę mózgową, nie mam myśli, czarną pustkę.
Nie mam myśli, tylko oczy i nic więcej w głowie ,z nikim nie umiem porozmawiać, bo nie mam w głowie żadnych tematów do rozmów, nie mam ich przepływu, zawsze przychodziły samoistnie, teraz nic.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.