Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Powtarzające się sny z osobą publiczną: co mogą oznaczać?

Witam, mam pytanie dotyczące powtarzających się snów które mnie intrygują i też trochę niepokoją. Od jakiegoś czasu regularnie śni mi się konkretna osoba publiczna której nie znam osobiście - tylko z mediów. W snach przydarza jej się krzywda: wypadki, obrażenia, śpiączka, wózek inwalidzki, scenariusze wojenne. Zawsze jest ranna lub niedostępna w jakiś sposób. Po przebudzeniu czuję żal i współczucie wobec tej osoby, mimo że jej nie znam. Podobny wzorzec zauważyłam też u bliskich mi osób - śnią mi się ich choroby i wypadki, ale to rozumiem jako zwykły lęk o nich i ich przypadku zdarza się to sporadycznie. Nie mam żadnych negatywnych uczuć wobec tej osoby publicznej, wręcz przeciwnie. Zastanawiam się czy ktoś miał podobne doświadczenia i co może oznaczać taki schemat i czemu akurat ta osoba pojawia się w tej roli?

User Forum

Anonimowa dziewczyna

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Dzień dobry

Zaintrygował mnie Pani wpis. Zastanawiam się nad tym co Pani napisała o nawracających snach, w których dochodzi do pewnego rodzaju krzywdy osoby publicznej lub osób bliskich, i pojawiających się u Pani żalu, współczucia po przebudzeniu. Jestem zwolennikiem podejścia do snów, nie jako miałyby konkretnie coś znaczyć, ale jako nasze osobiste połączenie z obszarem nieświadomości. Zachęcałabym Panią do refleksji nad tym jak te sny można odnieść do Pani osoby i tego co aktualnie dzieje się w Pani życiu i czego Pani doświadcza. Być może sygnalizują one jakieś Pani, nie wyrażone lęki o samą siebie lub osoby bliskie, które w snach przyjmują taką postać, którą jest Pani w stanie przyjąć. Może dzieje się obecnie, lub działo coś, co wpłynęło na pojawienie się lęku i utraty poczucia bezpieczeństwa w Pani życiu, albo jakiś obszar Pani funkcjonowania jest niedostotecznie zaopiekowany. Może warto sie nad tym pochylić i pomyśleć, a moze przyjrzeć się temu głębiej w czasie psychoterapii, w której osoba z zewnątrz pomoże Pani nadać temu znaczenie.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Pani powtarzające się sny rzadko dotyczą dosłownie osób, które w nich występują. W psychologii częściej traktuje się je jako symbol lub „nośnik” jakiejś emocji czy tematu, który jest obecny w Pani wewnętrznym świecie. Osoba publiczna może po prostu pełnić w śnie rolę rozpoznawalnej postaci, trochę jak aktor w filmie. Motyw krzywdy, choroby czy niedostępności bywa związany z lękiem, poczuciem bezradności albo silną empatią i troską o innych. Czasem podobne sny pojawiają się także o bliskich osobach, to z kolei może wskazywać na dużą wrażliwość emocjonalną i intensywne przetwarzanie tych tematów przez psychikę. Pomocne bywa zastanowienie się: z czym kojarzy się Pani ta osoba i jakie emocje dominują w śnie? Często to właśnie tam kryje się sens snu. Jeśli sny są bardzo częste lub obciążające, warto też spokojnie omówić je z psychologiem. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, bardzo często w snach przejawiają się lęki o rzeczy/ludzi, którzy są dla nas istotni. Żeby zrozumieć, dlaczego w Pani snach pojawia się ta konkretna osoba trzeba by przyjrzeć się temu bliżej - być może kogoś ona Pani przypomina, może uosabia jakieś ważne dla Pani cechy. Od kiedy towarzyszą Pani te sny? Czy wydarzyło się coś, co je poprzedziło, np. łączy Pani początek śnienia o tej osobie z jakimś wydarzeniem w Pani życiu?

Maciej Karkut

Maciej Karkut

W podejściu w którym pracuję traktuje się trochę inaczej niż w wielu innych nurtach. Nie zakładam że sen mówi głównie o innych ludziach, tylko że każdy element snu reprezentuje jakiś aspekt osoby śniącej – jej emocje, potrzeby, konflikty, części osobowości lub doświadczenia, które nie są w pełni uświadomione.

Dlatego z mojej perspektywy taka sytuacja może być rozumiana mniej więcej tak:

Osoba publiczna, która pojawia się w snach, w tym ujęciu nie symbolizuje jej samej, tylko coś, co co masz w sobie a Twoja psychika z nią kojarzy. Może to być np. jakaś cecha, którą ta osoba reprezentuje , sposób bycia, który w jakiś sposób Cię porusza albo coś, co widzisz w niej. Możliwe że jest to "coś:  także w Tobie tyle że mniej uświadomione. 

To, że ta postać jest ranna lub w sytuacji wojennej może symbolizować, że ta część Ciebie jest w jakiś sposób „zraniona”, ograniczona lub nie ma dostępu do działania. Innymi słowy: jakaś jakość w Tobie może być: zablokowana, , zaniedbana albo potrzebująca opieki. Twoje uczucie współczucia po przebudzeniu jest tu ważne — często oznacza naturalny impuls troski wobec tej części siebie.


W snach często pojawiają się obrazy najbardziej wyraziste emocjonalnie. Stąd postać publiczna może działać jak „ekran projekcyjny”, bo: łatwo ją sobie wyobrazić w różnych sytuacjach. Psychika wybiera więc konkretną figurę, żeby opowiedzieć historię o czymś co dzieje się w nas.

 

Oczywiście to tylko hipotezy :)

 

Pozdrawiam

 

MK

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Powtarzające się sny o krzywdzie konkretnej osoby publicznej, wywołujące żal i współczucie, to zjawisko znane w psychologii, często związane z projekcją własnych lęków lub cech. Podobne doświadczenia opisują inni, np. na forach psychologicznych, gdzie sny te interpretowane są jako sygnał podświadomości.

Te sny zazwyczaj nie dotyczą dosłownie tej osoby, lecz symbolizują coś w Pani  np. zranioną część osobowości, którą kojarzysz z jej cechami (siła, sukces, wrażliwość). Motywy wypadków, śpiączki czy wojen odzwierciedlają lęki o utratę kontroli, bezradność lub empatię wobec "niedostępnych" ideałów, u bliskich to po prostu troska, ale regularność wskazuje na nierozwiązany stres.

W nurtach CBT i psychoanalizie (Freud, Jung) wiążą się z nieświadomymi konfliktami lub traumą, np. PTSD , kiedy umysł przetwarza nierozwiązane emocje, stąd powtarzalność. Pani empatia po przebudzeniu sugeruje wysoką wrażliwość emocjonalną, podobną do ruminacji (powtarzających się myśli).

Proszę zastanowić się z czym kojarzy Pani się ta osoba? Jakie emocje budzi sen? Warto prowadzić dziennik snów, by wychwycić wzorce i jest to technika CBT. Jeśli niepokoi lub trwa długo, warto porozmawiać o tym z terapeutą, analiza snów pomaga w introspekcji. Inni z podobnymi snami radzą relaksację przed snem lub medytację.

 

 

 

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Czy terapeuta może kłamać?
Czy terapeuta może okłamać klienta (w kwestii dotyczącej klienta)?
Czy psycholog może wystawić opinię o ojcu bez rozmowy z obydwoma rodzicami? Nieetyczne zachowanie psychologa

Dzień dobry. Zapisałem dzieci do psychologa zgodnie z zaleceniami WWR z placówki psychologiczno-pedagogicznej. Dzieci były na jednej wizycie i psycholog poprosił jeszcze o spotkanie ze mną i żoną, aby ogólnie porozmawiać o dzieciach i dowiedzieć się więcej. Po wspólnym spotkaniu moja żona zadzwoniła telefonicznie i powiedziała, że jesteśmy w trakcie rozwodu i bardzo się nie dogadujemy. Ja nie wiedziałem, że w czasie spotkania mamy o tym powiedzieć, bo nie mówię na prawo i lewo o tym stanie rzeczy. Myślałem, że psycholog, jeśli to istotne, sama zapyta o takie rzeczy. Na tej podstawie psycholog wystawiła zaświadczenie mojej żonie, że ona przejmuje się dziećmi, a ja niestety nie przejawiam inicjatywy rodzicielskiej i nie zajmuję się dziećmi. Nadmienię, że jestem wiodącym rodzicem, ponieważ żony wiecznie w domu nie było i nie ma, ponieważ prowadzi bujne życie prywatne, imprezowo, a ja sam od lat wychowuję dzieci. Żona jest w domu gościem. 

I teraz moje pytanie: Czy psycholog może o mnie wystawić opinie, chociaż w ogóle ze mną na ten temat nie rozmawiała i chociaż nie jestem przedmiotem badania? Natomiast odbyła rozmowę prywatną z moją żona, a ze mną już nie... W zaświadczeniu napisała, że "bazując na rozmowie matki z dziećmi stwierdzam, że ojciec nie przejawia inicjatywy rodzicielskiej" Jak można stwierdzić coś takiego o trzeciej osobie bazując na rozmowie matki z dziećmi? Przecież to jest kpina. Potem napisałem obszerną wiadomość opisując mój punkt widzenia i dołączając dowody na to, iż biła dzieci (miała niebieską kartę) oraz że kłamie w czasie spotkań... Poprosiłem o wystawienie zaświadczenia dla mnie iż opłacam zajęcia ja oraz przywożę dzieci na nie. Uzyskałem odmowę wydania zaświadczenia.... Czy tylko mnie się coś wydaje, że coś tutaj jest nie tak ? Czy można coś takiego zgłosić? Jak tak to gdzie? Czy dlatego, że jestem mężczyzną to można stosować wobec mnie podwójne standardy? Dla mnie to jest po prostu kpina....

Jak uwolnić się od wpływu rodziny i odzyskać pewność siebie?

Jestem dorosła, a mam wrażenie, że rodzina od dawna zawładnęła moim życiem. Mam myśli, że ciągle muszę robić to, co oni chcą lub nie mogę robić tego, co oni uważają, że nie powinnam. Matka, cała rodzina udowadnia od wielu lat, że nic nie potrafię, że nie poradzę sobie w życiu, a ja pomału zaczynam w to wierzyć i wątpić w siebie z dnia na dzień coraz bardziej. 

Mam strach o swoją przyszłość, zakładanie rodziny, że będę próbowała dostosować się do rodziny, myśleć czy to, co robię jest ok, lub czy to, co zrobię jest dla mojej rodziny do zaakceptowania na 100%. Nie umiem sobie z tym poradzić.

Czy jest sens ponawiać proces diagnozy?
Czy jest sens ponawiać proces diagnozy? Od zawsze był ze mną "problem". Nikt z dorosłych się jednak mną nie interesował i zaczęłam coś że sobą dopiero po 20. urodzinach. Trafiłam na psychiatrę, który bez dokładniejszej diagnozy zlecił mi dużo leków w wysokich dawkach. Było ze mną jeszcze gorzej. Trafiłam do szpitala z ciężką depresją I podejrzeniem zaburzeń osobowości - nieokreślonych. Tam zaczął się proces diagnozy. Zrobiono 2 testy - scid 5 oraz mmpi 2. Z obu nic konkretnego nie wyszło + po ich zrobieniu miałam tylko jedną 15- minutową rozmowę z psychologiem (tak, tylko jedną rozmowę przez cały pobyt w szpitalu (2 msc)). Mimo to na siłę wpisali diagnozę zaburzeń osobowości mieszanych. Na jakiekolwiek pytania - unikali odpowiedzi. Poczułam się olana. Następnie ta diagnoza została zanegowana przez 2 psychoterapeutów spoza ośrodka - oboje podejrzewają autyzm. Chciałabym sobie pomóc, ale nie wiem, czy podchodzenie do diagnozy kolejny raz nie sprawi, że będzie gorzej. Bo po ostatnim razie leki oraz to jak sam proces "diagnozowania" wyglądał... skończyłam bardzo źle. Jeśli nawet... to jakbym miała się za to zabrać, aby ponownie nie ucierpieć?
Zmagam się ze stanami lękowymi, depresyjnymi, zespołem stresu pourazowego
Zmagam się ze stanami lękowymi, depresyjnymi, zespołem stresu pourazowego. Czasami nie potrafię zrozumieć sama siebie, ale też mam wrażenie, że inni mnie nie rozumieją. Jednego dnia się śmieje, drugiego płacze lub to i to tego samego dnia, mam straszne koszmary w nocy. Boję się o swoje bezpieczeństwo. Jestem matką dwójki dzieci, mąż się znęcał nade mną psychicznie, jestem w trakcie rozwodu. Toczą się sprawy sądowe przeciwko niemu. Jest to wszystko dla mnie bardzo trudne. Czuję przed nim ogromny lęk. Nie mogę podjąć pracy odradził mi psycholog, skierowanie mam do psychiatry po leki. Chciałabym wrócić do dawnego swojego zajęcia, ale nie potrafię, boję się, że mi nie wyjdzie, że nikt tego nie kupi itd. Nie wiem, co mam zrobić ze sobą. W ostatnim czasie lekarz wykrył u mnie cukrzycę typu 1. Jak żyć, gdy wokoło tak dużo negatywnych rzeczy? Jak się zmienić dla dzieci, aby miały szczęśliwą matkę? Mam nowego partnera i bardzo mnie wspiera, ale mimo wszystko nie potrafię się cieszyć życiem. Jest dla mnie zupełnie inny niż mąż i czasami uważam, że za dobry. Bo nigdy tego nie doświadczyłam tego, co mi on daje. Raz już byłam na lekach przeciwdepresyjnych. Ale się boję, czy one nie obniża mi libido, bo te wcześniejsze takie były. Wiem, że potrzebuje pomocy psychiatry i leków, bo jak psycholog powiedziała, za kilka miesięcy będzie ze mną gorzej. A dla swoich dzieci chcę żyć, chcę być silna, ale czasami jest naprawdę ciężko. Jak to wszystko ogarnąć, jak wziąć się za siebie? Tak bardzo chcę zmiany, a nie mam pojęcia od czego zacząć? Oprócz tego, że chodzę do psychologa...
aspołeczność

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.