Katarzyna Szczypior-Bałwas
Dzień dobry
Zaintrygował mnie Pani wpis. Zastanawiam się nad tym co Pani napisała o nawracających snach, w których dochodzi do pewnego rodzaju krzywdy osoby publicznej lub osób bliskich, i pojawiających się u Pani żalu, współczucia po przebudzeniu. Jestem zwolennikiem podejścia do snów, nie jako miałyby konkretnie coś znaczyć, ale jako nasze osobiste połączenie z obszarem nieświadomości. Zachęcałabym Panią do refleksji nad tym jak te sny można odnieść do Pani osoby i tego co aktualnie dzieje się w Pani życiu i czego Pani doświadcza. Być może sygnalizują one jakieś Pani, nie wyrażone lęki o samą siebie lub osoby bliskie, które w snach przyjmują taką postać, którą jest Pani w stanie przyjąć. Może dzieje się obecnie, lub działo coś, co wpłynęło na pojawienie się lęku i utraty poczucia bezpieczeństwa w Pani życiu, albo jakiś obszar Pani funkcjonowania jest niedostotecznie zaopiekowany. Może warto sie nad tym pochylić i pomyśleć, a moze przyjrzeć się temu głębiej w czasie psychoterapii, w której osoba z zewnątrz pomoże Pani nadać temu znaczenie.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

















