Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Powtarzające się sny z osobą publiczną: co mogą oznaczać?

Witam, mam pytanie dotyczące powtarzających się snów które mnie intrygują i też trochę niepokoją. Od jakiegoś czasu regularnie śni mi się konkretna osoba publiczna której nie znam osobiście - tylko z mediów. W snach przydarza jej się krzywda: wypadki, obrażenia, śpiączka, wózek inwalidzki, scenariusze wojenne. Zawsze jest ranna lub niedostępna w jakiś sposób. Po przebudzeniu czuję żal i współczucie wobec tej osoby, mimo że jej nie znam. Podobny wzorzec zauważyłam też u bliskich mi osób - śnią mi się ich choroby i wypadki, ale to rozumiem jako zwykły lęk o nich i ich przypadku zdarza się to sporadycznie. Nie mam żadnych negatywnych uczuć wobec tej osoby publicznej, wręcz przeciwnie. Zastanawiam się czy ktoś miał podobne doświadczenia i co może oznaczać taki schemat i czemu akurat ta osoba pojawia się w tej roli?

User Forum

Anonimowa dziewczyna

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Dzień dobry

Zaintrygował mnie Pani wpis. Zastanawiam się nad tym co Pani napisała o nawracających snach, w których dochodzi do pewnego rodzaju krzywdy osoby publicznej lub osób bliskich, i pojawiających się u Pani żalu, współczucia po przebudzeniu. Jestem zwolennikiem podejścia do snów, nie jako miałyby konkretnie coś znaczyć, ale jako nasze osobiste połączenie z obszarem nieświadomości. Zachęcałabym Panią do refleksji nad tym jak te sny można odnieść do Pani osoby i tego co aktualnie dzieje się w Pani życiu i czego Pani doświadcza. Być może sygnalizują one jakieś Pani, nie wyrażone lęki o samą siebie lub osoby bliskie, które w snach przyjmują taką postać, którą jest Pani w stanie przyjąć. Może dzieje się obecnie, lub działo coś, co wpłynęło na pojawienie się lęku i utraty poczucia bezpieczeństwa w Pani życiu, albo jakiś obszar Pani funkcjonowania jest niedostotecznie zaopiekowany. Może warto sie nad tym pochylić i pomyśleć, a moze przyjrzeć się temu głębiej w czasie psychoterapii, w której osoba z zewnątrz pomoże Pani nadać temu znaczenie.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Pani powtarzające się sny rzadko dotyczą dosłownie osób, które w nich występują. W psychologii częściej traktuje się je jako symbol lub „nośnik” jakiejś emocji czy tematu, który jest obecny w Pani wewnętrznym świecie. Osoba publiczna może po prostu pełnić w śnie rolę rozpoznawalnej postaci, trochę jak aktor w filmie. Motyw krzywdy, choroby czy niedostępności bywa związany z lękiem, poczuciem bezradności albo silną empatią i troską o innych. Czasem podobne sny pojawiają się także o bliskich osobach, to z kolei może wskazywać na dużą wrażliwość emocjonalną i intensywne przetwarzanie tych tematów przez psychikę. Pomocne bywa zastanowienie się: z czym kojarzy się Pani ta osoba i jakie emocje dominują w śnie? Często to właśnie tam kryje się sens snu. Jeśli sny są bardzo częste lub obciążające, warto też spokojnie omówić je z psychologiem. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, bardzo często w snach przejawiają się lęki o rzeczy/ludzi, którzy są dla nas istotni. Żeby zrozumieć, dlaczego w Pani snach pojawia się ta konkretna osoba trzeba by przyjrzeć się temu bliżej - być może kogoś ona Pani przypomina, może uosabia jakieś ważne dla Pani cechy. Od kiedy towarzyszą Pani te sny? Czy wydarzyło się coś, co je poprzedziło, np. łączy Pani początek śnienia o tej osobie z jakimś wydarzeniem w Pani życiu?

Maciej Karkut

Maciej Karkut

W podejściu w którym pracuję traktuje się trochę inaczej niż w wielu innych nurtach. Nie zakładam że sen mówi głównie o innych ludziach, tylko że każdy element snu reprezentuje jakiś aspekt osoby śniącej – jej emocje, potrzeby, konflikty, części osobowości lub doświadczenia, które nie są w pełni uświadomione.

Dlatego z mojej perspektywy taka sytuacja może być rozumiana mniej więcej tak:

Osoba publiczna, która pojawia się w snach, w tym ujęciu nie symbolizuje jej samej, tylko coś, co co masz w sobie a Twoja psychika z nią kojarzy. Może to być np. jakaś cecha, którą ta osoba reprezentuje , sposób bycia, który w jakiś sposób Cię porusza albo coś, co widzisz w niej. Możliwe że jest to "coś:  także w Tobie tyle że mniej uświadomione. 

To, że ta postać jest ranna lub w sytuacji wojennej może symbolizować, że ta część Ciebie jest w jakiś sposób „zraniona”, ograniczona lub nie ma dostępu do działania. Innymi słowy: jakaś jakość w Tobie może być: zablokowana, , zaniedbana albo potrzebująca opieki. Twoje uczucie współczucia po przebudzeniu jest tu ważne — często oznacza naturalny impuls troski wobec tej części siebie.


W snach często pojawiają się obrazy najbardziej wyraziste emocjonalnie. Stąd postać publiczna może działać jak „ekran projekcyjny”, bo: łatwo ją sobie wyobrazić w różnych sytuacjach. Psychika wybiera więc konkretną figurę, żeby opowiedzieć historię o czymś co dzieje się w nas.

 

Oczywiście to tylko hipotezy :)

 

Pozdrawiam

 

MK

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Powtarzające się sny o krzywdzie konkretnej osoby publicznej, wywołujące żal i współczucie, to zjawisko znane w psychologii, często związane z projekcją własnych lęków lub cech. Podobne doświadczenia opisują inni, np. na forach psychologicznych, gdzie sny te interpretowane są jako sygnał podświadomości.

Te sny zazwyczaj nie dotyczą dosłownie tej osoby, lecz symbolizują coś w Pani  np. zranioną część osobowości, którą kojarzysz z jej cechami (siła, sukces, wrażliwość). Motywy wypadków, śpiączki czy wojen odzwierciedlają lęki o utratę kontroli, bezradność lub empatię wobec "niedostępnych" ideałów, u bliskich to po prostu troska, ale regularność wskazuje na nierozwiązany stres.

W nurtach CBT i psychoanalizie (Freud, Jung) wiążą się z nieświadomymi konfliktami lub traumą, np. PTSD , kiedy umysł przetwarza nierozwiązane emocje, stąd powtarzalność. Pani empatia po przebudzeniu sugeruje wysoką wrażliwość emocjonalną, podobną do ruminacji (powtarzających się myśli).

Proszę zastanowić się z czym kojarzy Pani się ta osoba? Jakie emocje budzi sen? Warto prowadzić dziennik snów, by wychwycić wzorce i jest to technika CBT. Jeśli niepokoi lub trwa długo, warto porozmawiać o tym z terapeutą, analiza snów pomaga w introspekcji. Inni z podobnymi snami radzą relaksację przed snem lub medytację.

 

 

 

Materiały wspierające

Ebook
Twoja wartość jest niezaprzeczalna - Podróż ku wewnętrznej pewności i akceptacji
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Twoja wartość jest niezaprzeczalna - Podróż ku wewnętrznej pewności i akceptacji

E-book pełen czułości i wsparcia psychologicznego. W 15 rozdziałach prowadzi przez uzdrawianie samooceny, rozpoznanie krytyka, stawianie granic, relację z ciałem i codzienną łagodność. Pomaga poczuć, że już jesteś wystarczająca.

samoocenastawianie granicwewnętrzna siła
30 zl
Ebook
Arkusze dla wielopomysłowych
Martyna Romanowicz

Martyna Romanowicz

Arkusze dla wielopomysłowych

''E-book dla tych, co robią za dużo'' to praktyczny przewodnik dla osób zmęczonych nadmiarem celów, pomysłów i obowiązków. Pomaga uporządkować priorytety, odnaleźć spokój i sprawdzić, co naprawdę jest ważne. Dla tych, którzy szukają sensu i ulgi.

rozwój osobistyzarządzanie czasemćwiczenia
40 zl
Ebook
Zima dla każdego. Psychologiczne wsparcie procesu nauki sportów zimowych w górach.
Katarzyna Kubińska

Katarzyna Kubińska

Zima dla każdego. Psychologiczne wsparcie procesu nauki sportów zimowych w górach.

Poradnik dla osób zaczynających lub wracających do sportów zimowych po urazie. Zawiera wskazówki dotyczące motywacji, planowania nauki i radzenia sobie z lękiem. Łączy wiedzę psychologiczną z pasją autorki do gór i snowboardu.

góryhobbyzima
20 zl
Ebook
Zagrajmy w otwarte karty – gra dla par
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Zagrajmy w otwarte karty – gra dla par

Gra do budowania relacji zawiera pytania w 5 kategoriach: luźne rozmowy, emocje, intymność, wspólne chwile i poznawanie partnera. Pomaga tworzyć przestrzeń do otwartości, zrozumienia i wzmacniania bliskości w związku.

bliskośćgra relacje
89 zl
Ebook
Bajki terapeutyczne dla dorosłych - 10 ukojeń
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Bajki terapeutyczne dla dorosłych - 10 ukojeń

E-book to zbiór 10 terapeutycznych opowieści dla dorosłych, pełnych metafor i czułości. Historie pomagają odkrywać marzenia, przebaczenie i wolność, dając spokój, nadzieję i odwagę. Idealne dla tych, którzy chcą usłyszeć swoje serce.

nadziejapsychoterapiarozwój osobistyćwiczenia
26 zl

Warto przeczytać

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Boję się samotności, za mną rozstania i teraz ciężka sytuacja. Bardzo mi ciężko. Jaka psychoterapia będzie dla mnie najlepsza?
Mam 31 lat. W ciągu 5 lat przechodzę 3 rozstanie. Sa to moje pierwsze związki, ponieważ na studiach nie chciałam sie angażować w relacje, miałam dużo znajomych i nie chciałam być ograniczona zakazami/fochami. Wracając do rozstań - rozstania się kończyły zazwyczaj w burzliwy sposób. Z 1 partnerem większa agresja była z jego strony, miał pretensje, że nie okazuje mu wystarczająco dużo miłości, na ostatnim spotkaniu krzyczeliśmy, trzasnął drzwiami i już go nie widziałam - związek trwał rok. Poźniej zaczęłam mój kolejny roczny związek, byłam bardzo zakochana i mówiłam sobie, że to miłość mojego życia. Mówiłam mu często, że go kocham, a on mówił mi. Miałam przyjaciółke, która wtedy była sama i zarzucała mi, że za bardzo jestem zafiksowana na punkcie tego chłopaka, zaczęła mi podkładać myśli, że on leci na swoją przyjaciółkę, że ona by była zła, gdyby widziała, że jej facet je z jednego słoika z inna kobieta (jedli raz jakieś buraczki, które przyniosła). W końcu w czasie ogromnego stresu w innych dziedzinach życia dostałam od niego zaproszenie na spotkanie z nim i jego inna przyjaciółką, ale byłam wtedy juz umówiona z tą moją przyjaciółką. Historia skończyła sie tak, że z tego spotkania pojechałam z przyjaciółka na spotkanie chłopaka z ta druga przyjaciółka i wybuchła mega awantura, pamiętam, że bardzo krzyczałam, że mnie nie kocha, a ona, że jestem nienormalna. Poźniej wyjechałam z miasta na miesiąc i wypisywałam do niego jakieś żale, on sie odsuwał, a poźniej okazało sie, że jest w związku (2 miesiące po naszym rozstaniu) z ta dziewczyna od buraczków, a na koniec mi powiedział, że ja go popchnęłam w jej ramiona. Jednocześnie moja przyjaciółka, która mi doradzała wróciła do swojego eks i powiedziała mi, że nie może sie ze mna spotkać w czasie mojego kryzysu, bo ma chłopaka. Kontakt z nia i z moim eks sie urwał. To były osoby, z którymi spędzałam najwięcej czasu i nagle zostałam sama. Moja samotność trwała 7 miesięcy ( bardzo cierpiałam i zmieniłam sie, nie bylam juz ta osoba co wcześniej, zaczęłam sie bardziej przejmować wszystkim ) Jednak w mojego 1 w życiu samotnego sylwestra założyłam konto na Tinderze. Poznałam faceta, z którym spotykałam sie 2 miesiące, a on powiedział, że mnie nie pokocha, że szuka czegoś innego. Następnie wpadłam w wir randek i podeszłam zadaniowo do sprawy. Chciałam bardzo znaleźć kogoś odpowiedniego. Raz mnie odrzucali, znikali, raz ja to robiłam. W końcu poznałam mojego ostatniego chłopaka, z którym (jestem?) od 2 lat. Ostatnio stwierdziłam, że przypomina mi mojego ojca - jest zdystansowany emocjonalnie, cichy przy obcych ludziach, a wybuchowy i nerwowy do najbliższych. Jednocześnie pracowity, wierny i opiekunczy. Jest bardzo ambitny i zależy mu na stworzeniu super warunków do życia dla przyszlej rodziny. Widziałam go jako męża i ojca. Przeszkadzały mi jedynie te wybuchy złości, które pojawiały sie od czasu do czasu, a w tym roku kiedy przeprowadziliśmy sie z mojego mieszkania do jego mieszkania zaczęły pojawiać sie również niemiłe słowa - ''wypier*** z mojego domu'', ''odpier** sie'', a raz na wakacjach gdy przyczepił się, że odpięłam jego ładowarkę z kontaktu bez informowania go o tym, zaczęłam naśladować jego dziwny ton głosu i próbować być tak irytująca jak on - nazwał mnie wtedy głupią dziw*ą. Poźniej oczywiście za te wszystkie słowa przepraszał. Ale mimo tego, że było poźniej juz dobrze, planowaliśmy ślub, dom i dziecko, to te słowa 'głupia dziw*a' 'odpier***sie' do mnie wracały. Dodatkowo przez te dwa lata mi powiedział może 3 razy, że mnie kocha i to było po moim dopytywaniu o to po roku związku. Zaczęłam pytać czy podczas przysięgi małżeńskiej powie, że mnie kocha, a on, że powie i bardzo mnie to dziwiło, że nie może robić tego w domu, a na ołtarzu przy ludziach powie.. tak jakby na pokaz. Wszystkie te historie opowiedziałam, aby przeanalizować moje podejście do związku tego i przeszłych. Moim aktualnym problemem jest to, że 2 dni temu mój chłopak sie znowu przyczepił o absurdalnie głupią rzecz, była związana z jego aktualną pracą (za którą nic nie zarobi, ponieważ ta rzecz ma być w przyszłym portfolio jego startupu, a poświęca na nia od 2 miesięcy po 13 godzin dziennie), ale kompletnie na nią nie wpływała. Ja wyśmiałam, że przejmuje się bardziej tym niż organizator tego wydarzenia. W pewnym momencie pamiętam tylko, że stał nade mną i cały czas gadał. Nie chciało mi sie go słuchać i użyłam jego słow sprzed miesiąca ' odpier?** sie', a on do mnie powiedział 'wypier** z mojego domu'. Byłam w szoku, nic nie powiedziałam, a za jakiś czas podeszłam do niego zapytać czy on tak serio. On milczał i długo sie zastanawiał. Stwierdziłam, że skoro tak długo sie zastanawia to musze zacząć sie pakować. Płakalam i pakowałam sie. Była juz noc, wiec zadzwonilam do mamy przy nim(to kawalerka) aby poradzić się, co robić, bo chłopak kazał mi sie wyprowadzić. Nie wdawałam sie w szczegóły. Ale w końcu zostałam jedną noc. Następnego dnia rano po nieprzespanej nocy, z opuchniętymi oczami musiałam jechać do pracy. Przed pracą wrzuciłam do auta reszte moich rzeczy i pojechałam do pracy, a po pracy ruszyłam do mamy (250 km trasy). Teraz jestem u mamy, rozpakowałam wszystkie rzeczy, ale w środę musze być w Warszawie w pracy. Przeprowadziłam jedną spokojną rozmowę z nim i ustaliliśmy, że dopoki nie bede mogla wprowadzić sie do swojego mieszkania (jest aktualnie wynajmowane i ma miesiąc wypowiedzenia) to mogę mieszkać u niego. W tej rozmowie powiedział mi również, że mnie nie kocha, a jak dopytywałam dlaczego mi wcześniej mówił, że nie musi mówić, że kocha, bo miłość okazuje przez czyny to zaczął mówić, że tak było. Dwie sprzeczne rzeczy - to okazuje przez czyny czy nie kocha?. Później zaczęłam dopytywać czym dla niego jest miłość, a on ' że to takie poczucie, że mógłby porzucić wszystkie marzenia dla tej osoby' i że tego przy mnie nie ma. W tym zwiazku robił ze mna różne rzeczy, na które nie mial ochoty - podróż do Azji, która ostatecznie mu sie podobała, a również poszedł na terapie po namowach, aby pracować nad wybuchami złości. Jeszcze tydzień temu rozmawialiśmy o tym, gdzie weźmiemy ślub, mówił, że ma plan na oświadczyny, a wczoraj po tej kłótni powiedział, że mnie nie kocha tym swoim rodzajem miłości. Mi sie wydaje, że go kocham taką dojrzałą miłością, nie jest to taka miłość szalona/namiętna jak do poprzedniego chłopaka. Jestem w stanie pójść na kompromisy, on tez był w stanie pójść na nie dla mnie. Wspieraliśmy sie i motywowaliśmy. Nie było słów 'kocham Cie'. Akceptowaliśmy swoje niedoskonałości, no może ja nie akceptowałam jego obgryzania paznokci. Jestem aktualnie bardzo rozwalona psychicznie i zdezorientowana. Bardzo chcialabym z nim byc i aby przepracował sobie różne tematy na psychoterapii, a następnie sworzyć rodzine. Jutro mamy rozmawiać o tym wszystkim, ale mam przeczucie, że on nie będzie chciał być ze mna, ze sie przelało, mówi, że za często sie kłócimy, ze kłótnie zawsze eskalują do dużego stopnia. Zastanwiam sie czy to moja wina, jego czy nasza. Nie wiem jak poprowadzić jutrzejsza rozmowę, aby sie dobrze skończyła. Boję się, że się ostatesznie rozstaniemy i znowu bede sama. Dodatkowo jestem bardzo lękliwa i nie wyobrażam sobie, aby znowu przechodzić przez wir randek.. nie chce tego. Nie chce poznawać nowych ludzi. Nie chce tracić kolejnych ludzi z mojego życia. Czasami myślę, aby rzucic Warszawe, prace, sprzedać mieszkanie i przeprowadzić sie do mniejszego miasta, gdzie mam bliskich.. lecz tutaj nie ma dla mnie pracy, a zdalnej nie dostanę. W Warszawie aktualnie nie mam nikogo prócz mojego chłopaka i 2 znajomych koleżanek, które maja swoje życie. Strasznie boję sie samotności. Prosze o doradzenie co powinnam zrobić, jak żyć, jeśli jutro dojdzie do rozstania. Przez miesiac bede musiala mieszkac u niego, pozniej sie wprowadze do swojego mieszkania. Będę jezdzila do pracy, wracała, chodziła na basen/rower, jednak wszystko to będzie bardzo samotne. Ludzie w pracy nie zaspokoją mojej potrzeby ciepła i bliskości...Z drugiej strony boje sie, że jak wroce do niego, te te zachowania agresywne beda sie powtarzać, jednak z kolejnej strony zaczął pracować nad tym u psychoterapeuty, wiec jest jakaś nadzieja. Zapomnialam dodac , że drugie rozstanie bardzo przeżyłam, musiałam sie wspomagać lekami typu xanax.. chodzilam na hipnoterapie aby zmniejszyć ból, niestety przez caly czas zwiazku z moim aktualnym partnerem wracałam myślami do tego zerwania z poprzednim, caly czas je analizowalam i wydaje mi sie, że nadal bede mimowolnie do tego wracac. Jak nad tym zapanowac? jaki rodzaj psychoterapii bedzie dla mnie najlepszy? jak postapic jutro?
Jak terapia EMDR pomaga w leczeniu traumy i PTSD? Skuteczność, proces, efekty
Ostatnio coraz częściej wracam myślami do wydarzeń z przeszłości, które wywołują we mnie silne emocje i uczucie niepokoju. Zdaję sobie sprawę, że mogłem doświadczyć traumy, a objawy, które przejawiam, mogą wskazywać na PTSD. Często mam koszmary, a w ciągu dnia dręczą mnie natrętne myśli związane z tym, co się stało. Słyszałem o terapii EMDR i zastanawiam się, czy mógłbym skorzystać z jej pomocy w mojej sytuacji. Czy mógłby mi Pan wyjaśnić, na czym dokładnie polega ta metoda i jak przebiega proces terapeutyczny? Czy terapia EMDR jest skuteczna w przypadku osób, które zmagają się z traumą i PTSD? Interesuje mnie, jak wygląda sesja terapeutyczna i ile czasu zazwyczaj potrzeba, aby zauważyć pierwsze efekty. Chciałbym wiedzieć, czy ta forma terapii może pomóc mi w lepszym radzeniu sobie z trudnymi wspomnieniami i emocjami. Będę wdzięczny za Pańską opinię i ewentualne wskazówki dotyczące dalszych kroków w procesie leczenia.
Polecenia książek z zakresu psychiatrii.
Witam, interesuję sie psychiatrią i chciałbym podążać w tym kierunku, jakie książki mi polecacie? Pozdrawiam cieplutko.
Jak nazywa się test psychologiczny stosowany przy rekrutacji do służb?
Jak nazywa się test zazwyczaj stosowany podczas rekrutacji do służb w którym z ciągu liczb mamy wykreśli 2 i 7. Dwójkę ze zbioru liczb nieparzystych 7 z parzystych. Z góry dziękuję za odpowiedź
prokrastynacja

Prokrastynacja – jak skutecznie sobie z nią radzić?

Odkładasz ważne zadania, choć wiesz, jak są istotne? Powodem może być prokrastynacja. Dowiedz się, czym jest, jakie są jej przyczyny i skutki oraz jak z nią walczyć. Poznaj strategie, które pomogą Ci ją pokonać i zwiększyć produktywność!