Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Pracoholizm, przemoc i podejrzenia romansu – jak poradzić sobie w toksycznym małżeństwie?

Dziwicie zachowanie meza ponieważ ciagle tylko praca praca praca nie ma czasu dla mnie dla rodziny często spedza ze mna czas jedynie kiedy sa niedziele niehandlowe i wszyscy mają wolne od pracy lub święta a tak ciagle jestem sama od 8.00 do 18.30 max. Mąż podczas jazdy do pracy potrafi okazywać czułość na komunikatorze messenger wypisywać dzwonić na wideo mowiac cyt ,, jak mnie pragnie kocha teskni jak ma na mnie ochotę,, po czym kiedy wraca do domu wszystko jest zupełnie inaczej o 180 stopni wpada w agresję słowna oraz fizyczna krytykuje poniża szmaci wyzywa o wszytko mnie obwinia nawet za swe zachowanie typu duszenie mnie wyzywanie od cyt ,, ku.. szm.. I inne, mimo tłumaczenia iz ciagle jestem sama potrzebuje jak czułości troski bliskości ciepla sexu wyjść z nim a nje tylko przychodzi do domu na gotowe jestem smutna nie reaguje albo broni sie ze sam zarabia na rodzinę, nie chce bądź nie potrafi podzielić życia prywatnego od zawodowego typowy pracoholik.?? Często przez to dochodzi do ostrych klotni zaczyna byc agresywny nie słucha co do niego mówię ja mam dosyć bycia wiecznie samej i tak jest juz ponad 20 lat bycia w tym uważam toksycznym związku. Kocha na odległość??." Co to za miłość spędzać codziennie z nim czas po jego pracy max 2 godz ale jak? Podczas sexu ?? Zero wyjsc rozmow? Nawet potrafiłam mu powiedzieć ze czuje ze traktuje mnie jak zwykła cyt ,, kur..,, którą ma na godziny bo tak sie czuje . Zero wsparcia zainteresowania mna co czuje jak sie czuje nic. Tylko praca praca a ja??. Rozumiem ze on tylko zarabia nawet mówię to jemu co potrafi odpowiedzieć mi ze ja nic nie rozumiem ze jestem tempa debilka boli mnie takie podejście. Jak mówię ze odejdę to mówi a znajdziesz innego majac 40 lat ja 42 on podchodzi tak do związku ale uwaza ze jestem jego oczkiem w głowie całym światem. Czy to jakaś manipulacja. Bardzo dobrze spełnia sie zawodowo z kierowniczką z pracy wspaniale kontakty jak relacje ona nie lubi mnie ja jej. Sytuacja dla mnie dala mojemu mężowi sukienke którą zle zakupiła a moj inteligenty maz przyjął od niej prezent dla mnie zdając sobie sprawę ze nie bede zadowolona z czego skoro owa kobieta potrafi do mego męża naskakiwac na mnie mówić cyt ,, twoja żona mnie irytuje albo do mnie teksty to co łączy twego męża z inną kobietą nie powinno cie interesować??? Męża wogole to nie rusza jak by nic bierze miękko. Mało tego nadążałam mężowi oddac jej ta sukienke nje oddal wolał gdzieś wyrzucić pytam sie dlaczego nie oddał nje umiał odpowiedzieć powiedział tylko ze prezentów sie nie oddaje. Zaczelam podejrzewać ze ma z nią romans ale tylko w pracy ponieważ zawsze chce abym po niego przyjeżdżała do pracy wracamy razem nie wychodzi nigdzie ale tez w telefonie nie znajdę nic a może usuwa nie mam pojęcia. Jeśli podczas klotni wspomnę kierowniczkę jej imię wpada w megqa agresję!!!! Dusi popycha szmaci bije wyzywa. Nie wytrzymałam juz ponieważ ogólnie przez 20 lat mnie bił i tak w kółko. W końcu sie postawiłam wezwałam policję nie byl zadowolony powiedział ze mam cyt,, wypier... po czym ze wyjeb.. ma w niebieską kartę prawa sie nie boi,, jako tako zie dogadaliśmy max 3 dni stwierdził ze bedzie nas bronił na posiedzeniu interdyscyplinarnym czegoś jednak sie boi dałam mu do zrozumienia iz mam megaa dowody na niego cała w siniakach i osoby trzecie niby kozaczy sie ale czegoś sie obawia.uwaza ze nie ma innej kobiety tylko ja ale czemu nie umie nie chce mnie zrozumieć poświęcać więcej czasu jest agresywny..?? Postanowiłam dać szansę wybroniłam ze jednak nje stosuje nade mna przemocy zaufałam ot głupia jestem a on 4 dni czuły kochany nagle znowu to samo. Co mam z tym momencie o wszystkim myśleć???. Praca usilnie praca kierowniczką a ja my? Agresja te prezenty raz chce bliskości raz odpycha??? Czy idzie w podwojne życie?

User Forum

Kasia1983.

3 miesiące temu
Karolina Rak

Karolina Rak

Dzień dobry,

 

Bardzo przykro mi czytać o sytuacji, w której Pani się znajduje. Pani Kasiu, jeśli Pani mąż Panią bije, dusi i wyzywa, jest to przemoc. Kilkudniowe okresy spokoju i czułości, kiedy wysyła do Pani czułe smsy, czy inicjuje bliskość to tak zwany "miesiąc miodowy" będący fazą cyklu przemocy domowej. Jest to bardzo poważna sytuacja, która Pani zagraża i wymaga działania. Samodzielne wyjście z przemocy domowej jest niezwykle trudne, dlatego chciałabym Panią zachęcić do poszukania pomocy na kilku poziomach:

1. Wsparcie bliskich osób, do których ma Pani zaufanie, które mogłaby Pani poprosić o pomoc, wysłuchanie.

2. Sięgnięcie po wsparcie specjalisty - w całej Polsce, w każdym powiecie istnieje Ośrodek Interwencji Kryzysowej, gdzie całodobowo dyżuruje psycholog. Jest to miejsce, gdzie może Pani otrzymać wsparcie psychologiczne, a także poradę prawną czy dotyczącą możliwości dalszego działania.

3. Może Pani skorzystać z telefonów wsparcia takich jak: 600-07-07-17 Centrum Praw Kobiet, 800 120 002 niebieska linia, 572 108 352 Fundacja non Licet porady, która oferuje prawne i psychologiczne.

 

Rozumiem, że szukanie wsparcia może być trudne, ale proszę Pamiętać, że zrobiła Pani już pierwszy krok, napisała Pani tu na forum, co bardzo doceniam i dziękuję Pani, że zdecydowała się Pani otworzyć.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Karolina Rak

Psycholożka i psychoterapeutka in spe

2 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry Pani Kasiu,

 

To, co Pani opisuje, nie jest zwykłym kryzysem w relacji. To jest wielokrotna przemoc fizyczna i psychiczna, która trwa od lat. Mąż Panią bije, dusi, wyzywa, poniża, zastrasza i manipuluje — to absolutnie nie jest normalne ani w żaden sposób usprawiedliwione. To nie jest miłość, tylko przemoc. To, jak on Panią traktuje, nie wynika z braku zrozumienia, braku czasu ani „pracoholizmu”. To świadome i powtarzalne zachowania przemocowe. To również, że jest przez chwilę czuły, a potem znowu agresywny, to typowy cykl przemocy. Nic dziwnego, że czuje się Pani zagubiona, sprawcy przemocy często potrafią tak mieszać w emocjach, że ofiara zaczyna wątpić we własne odczucia. Jeśli mąż reaguje agresją, kiedy wspomina Pani o kierowniczce, to jest bardzo wyraźny sygnał, że coś ukrywa. Ale tak naprawdę to nie jest teraz najważniejsze. Najważniejsze jest Pani bezpieczeństwo.

 

Proszę pamiętać: człowiek, który Panią bije, dusi i wyzywa, może zrobić to znowu, a nawet mocniej. Przemoc rzadko się „kończy sama”. Najczęściej się nasila. W tej sytuacji proszę poszukać wsparcia poza domem. Może Pani porozmawiać z psychologiem, pracownikiem MOPS-u lub fundacji przeciwdziałających przemocy. To są miejsca, gdzie nikt Pani nie oceni, a Panią wysłucha i pomoże zaplanować, co dalej. Jeśli kiedykolwiek poczuje Pani, że jest zagrożona, proszę natychmiast dzwonić na 112.

 

Może Pani też skorzystać z całodobowego, bezpłatnego numeru: Niebieska Linia – 800 12 00 02
Anonimowo, bez wyrzutów sumienia. Tam pracują ludzie, którzy wiedzą, jak pomagać w takich sytuacjach.

 

Proszę pamiętać: Pani zasługuje na życie bez strachu, bez wyzwisk, bez przemocy. Nie musi Pani czekać, aż „on się zmieni”. 

 

Pozdrawiam,

Weronika Wardzińska

2 miesiące temu
Agnieszka Matczyńska

Agnieszka Matczyńska

Droga Kasiu1983,

 

obiecałam sobie, że w sytuacjach, kiedy kogoś nie znam i czytam jedynie fragment czyjejś historii na forum, nie będę wydawać jednoznacznych opinii. Jednak z tego, co opisujesz, mogę napisać tylko jedno: jesteś w związku przemocowym. Bicie, wyzwiska i groźby ze strony męża to przemoc. Bardzo dotkliwa przemoc.

 

To, czego doświadczasz, to klasyczny cykl przemocy. Okresy agresji przeplatane krótkimi chwilami, kiedy „jest dobrze”. Te momenty potrafią dawać złudne poczucie bezpieczeństwa i nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Twój mąż obiecuje poprawę? Przez kilka dni staje się czuły i kochany? Rozumiem, że wtedy pojawia się w Tobie nadzieja, że naprawdę się zmienił? Niestety, po tych krótkich chwilach napięcie znów narasta i pojawia się kolejna fala agresji. 

 

Słyszę, że żyjesz w tym od 20 lat.  Słyszę Twoje obawy.

 

Gorąco zachęcam Cię, abyś szukała wsparcia w organizacjach pomagających osobom doświadczającym przemocy domowej. Możesz skontaktować się z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej w Twoim regionie, z fundacją zajmującą się prawami kobiet, albo zadzwonić na Niebieską Linię.  A w sytuacji zagrożenia nie wahaj się dzwonić na policję.

 

Nie musisz być sama z tym doświadczeniem. Pomoc istnieje. Życzę Ci ogromu siły, by przerwać ten cykl.

mniej niż godzinę temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Witam. Od ponad pół roku czuje bezsens w tym, co robię.
Witam. Od ponad pół roku czuje bezsens w tym, co robię. Wszystko wydaje się być nijakie, wcześniej potrafiłem wychodzić ze znajomymi czy to na bilarda, kręgle, zwykłe spotkanie, rzeczy takie jak gry wideo, filmy sprawiało mi to radość. Teraz najchętniej przy porannym budziku nawet bym się nie budził tylko spał dalej, praca mnie frustruje. Potrafię zepsuć czynności, które wykonywałem już wielokrotnie. Chodzę rozkojarzony, mam duży natłok myśli, z rana jestem bardzo agresywny, nie mam ochoty nawet się odzywać, rozmowa przychodzi z trudem, załatwianie spraw odkładam na później, przez co narastają kolejne problemy. Wydaje mi się, że z tygodnia na tydzień sytuacja się stale pogarsza, mimo że dni wolne poprawiają trochę mój nastrój to powrót po weekendzie do pracy to istny koszmar. Nie wiem, co mam dalej zrobić. Boję się, że porzucę prace przez to, że już nie ma siły. Zdarza się, że nocami patrzę się w sufit i rozmyślam o tym wszystkim, zaniedbując sen. Proszę o pomoc, rady, co zrobić..
Jak mówić przekonująco? Psychologiczne podstawy efektywnej komunikacji
W jaki sposób mówić aby być przekonującym ? Czy istnieją jakieś psychologiczne podstawy komunikacji ?
Czuję się przytłoczona studiami i brakiem typowego życia studenckiego, boję się, że zmarnuję młodość

Witam, mam 22 lata w tym roku 23. 

Czuję się przytłoczona, czuję, że jestem w tyle. Po liceum miałam rok przerwy, ponieważ musiałam poprawić maturę, aby dostać się na wymarzoną studia, dodatkowo pracowałam zarobkowo, nie miałam wtedy zbyt wielu znajomych, większość czasu spędzałam w domu, co było dla mnie ciosem, ponieważ większość moich znajomych była już na studiach. Dostałam się na studia, na psychologię, ale na studia zaoczne, niestety nie udało mi się na dzienne, ponieważ moje wyniki nie były wystarczające. Uznałam, że mimo to i tak spróbuję, studia bardzo mi się podobają, oprócz tego pracowałam i mieszkałam z rodzicami, a na zajęcia dojeżdżałam co tydzień. Poznałam wiele osób, na uczelni, też znajomych, znajomych, ale nadal brakowało mi takiego “typowego życia studenckiego” np. mieszkania w akademiku czy wynajmowania mieszkania lub pokoju. 

Obecnie jestem na trzecim roku studiów i na drugim roku planowałam wyprowadzić się na próbę do akademika, ale dostałam fajną opcję pracy w miejscowości niedaleko mojego domu rodzinnego i tak zostałam aż do początku 3 roku. Później zachorowałam i przez 4 miesiące przebywałam w domu, jednocześnie szukając pracy, ale już chciałam gdzieś w mieście (pomyślałam, że może w tym razem uda mi się na próbę wyprowadzić - znaleźć pracę, potem może spróbować mieszkania w akademiku), ale niestety pomimo prób dostałam ofertę pracy znowu w tej samej firmie i się zgodziłam, uznałam, że już nie mam zbytnio oszczędności na swoje potrzeby i skoro jest tak ciężko, to przejmuje. Zastanawiam się, czy dobrze robię, oprócz tego moim ogromnym marzeniem jest Erasmus, bardzo chciałabym wyjechać na pierwszym semestrze 4 roku, ale boję się, że się nie uda i że będę żałować, że nie udało mi się ani wyprowadzić, ani wyjechać. Czuję się przytłoczona, większość moich znajomych wyprowadziła się od rodziców na studia, korzystając z młodego wieku studenckiego, a ja mam wrażenie, że dalej stoję w miejscu i boję się, że później będę żałować, że nie zrobiłam tego wcześniej, że zmarnowałam moją młodość. Niby mam jeszcze szansę wyprowadzić się po Erasmusie (jeśli się uda), ale nie wiem, czy będąc coraz starsza, będę chciała mieszkać w akademiku. Nie wiem już co robić, chciałabym się kogoś doradzić, porozmawiać. Za chwilę będę mieć 23, potem 24…a tak nie wykorzystuję tej młodości w pełni. 

Może to błahostka, ale naprawdę co jakiś czas do mnie to wraca i wykańcza emocjonalnie.

Po 18 latach zmieniał pracę. W nowej popełniam dużo błędów. O czym może to świadczyć?
Witam. Mam taki problem ze sobą. Zmieniłam pracę po 18 latach, którą zdobyłam jako młody człowiek po znajomości . Teraz pracuję u szwagierki , dla mnie nowa braża suplementy . Jestem u niej już pół roku , ciągle popełniam błędy , pomylę kod lub źle spiszę cenę, zajmuję się metkowaniem głównie. O czym może to świadczyć, czy naprawdę jestem taka tępa , że nie potrafię dokładnie spisać danych na metkę. Dodam , że metkuje nawet przez 6-7 godzin.Temat mnie słabo wciągnął. Ogólnie jestem nieśmiała i boję się zmian , obawiam się czy gdziekolwiek w innej pracy dam sobie radę.
Czuję, że społeczeństwo nie szanuje osób uprzejmych, grzecznych-trzeba być chamem, żeby otrzymać respekt.
Witam. Mam pytanie, dlaczego jak człowiek jest miły, uprzejmy, grzeczny, uczciwy, to ludzie próbują człowieka wykorzystać i nie szanują, pomiatają. Czy w tych czasach trzeba być chamem i prostakiem, żeby mieć szacunek i respekt u ludzi ?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!