
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia neurologiczne, związki i relacje
- Problemy finansowe...
Problemy finansowe i różnice osobowościowe w związku z osobą z ADHD i zespołem Aspergera
Julia Otremba
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, dotyczy bardzo ważnego obszaru relacji, jakim jest poczucie bezpieczeństwa i wzajemności, a nie tylko same kwestie finansowe. Różnice w podejściu do pieniędzy często są tak naprawdę różnicami w rozumieniu bliskości, sprawiedliwości i bycia „razem”. Z jednej strony widać u partnera silną potrzebę porządku, kontroli i domykania spraw, co może mieć związek zarówno z doświadczeniami z domu rodzinnego, jak i z jego diagnozami. Z drugiej strony Pani potrzeba to swoboda, spontaniczność i brak drobiazgowego rozliczania w relacji, bo dla Pani takie sytuacje budzą napięcie, poczucie bycia ocenianą i nierówności.
Warto podkreślić, że diagnozy partnera mogą wyjaśniać jego sposób funkcjonowania, ale nie oznaczają, że Pani ma rezygnować z własnych granic i potrzeb. Relacja jest miejscem, w którym obie strony powinny czuć się bezpiecznie, a nie stale napięte czy „na minusie”.
To, że mimo rozmów sytuacje się powtarzają, może świadczyć o tym, że samodzielne rozmowy nie wystarczają, bo każda ze stron patrzy na temat z zupełnie innej perspektywy. W takiej sytuacji konsultacja dla par byłaby bardzo dobrym krokiem — nie po to, by szukać winnego, ale by: lepiej zrozumieć wzajemne potrzeby, wypracować konkretne, jasne zasady dotyczące finansów, sprawdzić, czy da się znaleźć rozwiązanie, w którym obie strony będą czuły się w porządku.
Jednocześnie bardzo ważne jest to, co Pani już zauważa: ma Pani obawy o przyszłość i o to, jak będą wyglądały wspólne decyzje finansowe. To są poważne i uzasadnione pytania, które warto potraktować serio, a nie odkładać „na później”.
Na koniec chciałabym podkreślić jedną rzecz: to, że jest Pani wrażliwa na atmosferę rozliczania i kontroli, nie oznacza, że jest Pani „za delikatna” czy „niefinansowa”. To po prostu informacja o tym, jakiej relacji Pani potrzebuje, żeby czuć się dobrze i bezpiecznie.
Jeśli okaże się, że mimo prób i wsparcia specjalisty te różnice są nie do pogodzenia, to również jest ważna informacja o dopasowaniu w relacji — a nie o czyjejkolwiek winie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Grabka
Dzień dobry :)
Diagnozy partnera mogą pomagać zrozumieć jego sposób funkcjonowania i podejście do finansów, jednak nie powinny unieważniać Pani granic ani potrzeb. Wyjaśnienie mechanizmu nie oznacza, że dana sytuacja staje się dla Pani łatwiejsza do zniesienia. Konsultacje dla par mogą być pomocne, jeśli obie strony są gotowe uznać, że problem nie dotyczy wyłącznie „liczb”, lecz także emocjonalnych konsekwencji i poczucia bezpieczeństwa w relacji.
Porozumienie się w tej kwestii może okazać się procesem, który potrwa. Zmiany raczej nie przychodzą prostolinijnie, a w formie "wzlotów i upadków". Warto jednak równolegle rozważyć, co będzie dla Pani najważniejsze, jeśli okaże się, że w tym obszarze nie dojdzie do istotnej zmiany. To, że pojawiają się wątpliwości dotyczące przyszłości świadczy o uważności na siebie i na to, jak Pani funkcjonuje w tej relacji. W takich sytuacjach kluczowe jest rozpoznanie własnych granic i sprawdzenie, czy relacja może się w nich realnie zmieścić.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka
Izabela Salitra
Dzień dobry,
w tej sytuacji bardzo ważne jest, aby rozmawiać z partnerem na ten temat tzn. informować z czym czuje się Pani komfortowo, a z czym nie. Rozumiem, że może to być dla Pani frustrujące, kiedy nawet po rozmowie chłopak nadal Panią rozlicza. Dla chłopaka również może być to trudne i niekomfortowe, gdyż jak Pani wspomniała jest on nauczony funkcjonować w inny sposób. Warto pamiętać, że tworzenie nowych przekonań np. dotyczących finansów oraz zmienianie swoich przyzwyczajeń i tworzenie nawyków to dłuższy proces. W związku z tym zachęcam żeby rozmawiać otwarcie z chłopakiem, ale też dać mu czas na naukę innego, nieznanego mu podejścia do finansów. Oczywiście, piszę o tym zakładając, że chłopak pracuje nad tym i chce dogadać się z Panią w tym aspekcie.
Pisze Pani "nie chcę żeby moje życie tak wyglądało" to oznacza, że wie Pani czego chce. Jeśli mimo prób i starań nie uda się Państwu tego pogodzić to może to oznaczać, że "najlepszą" choć ogromnie trudną decyzją będzie rozstanie. Temat finansów jest bardzo istotny i długofalowe niedogadywanie się w tym aspekcie może prowadzić do większych konfliktów i cierpienia obojgu stron.
Czy warto pójść na konsultację dla par? Jak najbardziej jest to świetny pomysł, aby w towarzystwie terapeuty par porozmawiać na ten temat.
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
to, z czym się Pani mierzy, dotyczy nie samych pieniędzy, tylko poczucia bezpieczeństwa, równości i bycia w relacji, a tego nie da się sprowadzić do „liczb”. Ma Pani prawo czuć się coraz gorzej, skoro każda kolejna sytuacja finansowa wzmacnia w Pani poczucie bycia słabszą, kontrolowaną i rozliczaną, zamiast partnerką. To, że on mówi „to tylko liczby”, nie zmienia faktu, że dla Pani to są emocje i granice, a one są równie realne. Jego diagnozy tłumaczą sposób funkcjonowania, ale nie unieważniają Pani potrzeb. ADHD i spektrum mogą sprawiać, że potrzebuje porządku i jasnych zasad, ale związek nie może opierać się wyłącznie na jego komforcie kosztem Pani dyskomfortu. Zwłaszcza jeśli komunikowała Pani jasno, że taki model Panią rani, a mimo to sytuacje się powtarzają, to sygnał, że sama rozmowa już nie wystarcza. Konsultacja dla par jest tu jak najbardziej zasadna, ale pod jednym warunkiem: nie po to, by „przekonać Panią do liczenia”, tylko żeby sprawdzić, czy da się wypracować model, w którym oboje czujecie się bezpiecznie. Jeśli on nie będzie gotowy uznać, że pieniądze w relacji mają też wymiar emocjonalny, a nie tylko techniczny, to Pani obawy o przyszłość są bardzo trafne. Warto zadać sobie jedno kluczowe pytanie: czy w tej relacji mogę być sobą, ze swoimi wartościami, bez ciągłego napięcia i poczucia, że muszę się dostosować? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to nie jest porażka, to informacja.
Pozdrawiam serdecznie,
Weronika Wardzińska

Zobacz podobne
Mam 25 lat, jestem w szczęśliwym związku z partnerem od 5 lat. Bardzo bym chciała, żeby coś się zmieniło w naszym związku, chciałabym mieć dziecko. Nie jesteśmy po ślubie. Rozmawiałam z nim wiele razy, ale odpowiada już nerwami i mówi, że na razie nie chcę mieć dziecka, chciałby mieć pieniądze i gdzieś wyjechać. Moja sytuacja natomiast wygląda tak, że kiedy zajdę w ciążę będę musiała stosować zastrzyki na utrzymanie dziecka. Jeden lekarz mówi, żebyśmy się spieszyli, a drugi mówi co innego. Wiem, że rodzice z jednej i z drugiej strony by pomogli. Czuje się okropnie. Nie wiem, co robić.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
