Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w małżeństwie: mąż ignoruje mnie emocjonalnie i unika czułości

Nie mogę zrozumieć podejścia męża do danych spraw, mówię mu wielokrotnie, ze nie słucha mnie, co mam do powiedzenia o moich smutkach obawach zmartwieniach i potrzebach, za każdym razem jak do niego mówię, to na mnie nie patrzy a gra w telefonie czy coś przegląda sądząc ze słucha, dla mnie to taki brak szacunku lekceważenie. Potrafi mówić pisać, ze tęskni ze ma na mnie ochotę, co do czego, kiedy wróci ze mną z pracy jest zupełnie inaczej nie ma chęci powiedzieć czułego słowa dać gestu objąć wtulić co mówi za każdym razem ze uwielbia sie do mnie przytulać. Nie mogę zadać prostego pytania np,, a dlaczego nie zaczepiasz mnie nie tulisz nie mówisz ciepłych czułych slow,, mąż od razu popada w złość jak on to mówi cyt,, przy tobie człowiek boi sie spać oddychać nie odpocznie, nie dasz chwili dla siebie najlepiej jakbym ru..al cie pół dnia. Robi mi sie przykro bo nie chce rozumieć moich potrzeb jak kazde dni jestem sama tęsknie brakuje mi sexu czułości bliskości Niby uważa ze mnie rozumie ale niestety nie, sadzi ze ja jego nie rozumiem. Jak mam rozumieć skoro nie chce sie ze mna komunikować logicznie rozmawiać??? Owszem sa tematy zazwyczaj sexu ponieważ maz bardzo mnie podnieca a sex z nim jest poorostu magiczny i tłumaczę ze czuje się kochana przez niego porządana sexy czuje ze mnje kocha pragnie. Mąż ostatnio wydaje mi sie albo ma kłopoty w pracy albo cos dzieje sie z nim nie chce powiedzieć uwaza ze wszytko ok. Mamy wspólną zaufana koleżankę tylko ja mam jej moge sie wyglądać nikomu nic nie powie. Mąż byl zły ze rozmawiałam z nią na nasze tematy jak intymne tak prywatne ale nie zrozumiał ze poprostu chciałam sie wygadac porady. Przyjechał po mnie do koleżanki pocałował w drodze do domu opowiadam o swej frustracji jak jestem smutna zniesmaczona kiedy nie mówi do mnie czulo nie zaczepia nie tuli itp. Oczywiście usłyszałam że ku..aaa wiecznie pierd... sz o tym samym ja mam dosyć. Wkurw...s mnie ta sytuacja. Kiedy wróciliśmy do domu około 2 godz cos grzebał na telefonie grał itp nawet mnie nie chciał przytulić. Potrafi mówić podchodz do mnie kiedy chcesz zaczepiaj , niestety kiedy to robię odpycha mnie Potrafi powiedzieć cyt.. ,, nie wytrzymasz do wieczora,??? Robi mi sie przykro kiedy on chce ja nie odmawiam. Poszliśmy kompac sie razem sie zawsze kompiemy byl nie miły wręcz chamski. Wszystko było mily sex czule słowa Maz nad ranem teksty ze zachowywał sie tak bo byl na mnie zły zmęczony pogoda ciśnienie praca ale żeby az tak by odepchnac żonę oziębło nie przytulić sie pomimo zlego samopoczucia??? Nic z tego nje rozumiem. Uwaza ze uwielbia sie tulić sex ze mna ze bedac w pracy strasznie za mna tęskni nie doczeka sie kiedy ujrzysz przytuli co do czego całkiem jest inaczej. Uważa ze tylko ja żadna inna ze kocha tylko mnie lecz jego zachowania mówią co innego. Odrazu mówię terapię małżeńskie czy psycholo itp odpada Potrafi mi powiedzieć ze z nim wszystko ok ze ja jestem chora psychicznie powinnam sie leczyć lub ze jestem kretynka toksyczna..nie mam siły co myśleć na ten temat???. Uwaza ze ja nim manipuluje - tak chcąc ciepła dotyku pieszczot upominam sie maz uwaza to za manipulacje ..sądząc ze taki jest z powodu przesilenia pogody....uważam ze maz w cos gra nie fair mimo iz zaprzecza ...może ma kogoś choc zawsze razem wracamy z jego pracy do domu nie wychodzi nigdzie. Opadam z.sil

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry, Pani Kasiu, czytając Pani pełną emocji opowieść o trudnej sytuacji w związku, kilkakrotnie się zgubiłam.  Myślę, że być może moje zagubienie przy czytaniu jest podobne do Pani zagubienia  pomiędzy tym, co mąż mówi, a co robi. To musi być naprawdę niezwykle trudne. Wydaje mi się, że bardzo korzystną opcją, by móc po prostu szczerze porozmawiać, jest umówienie się na psychoterapię pary.  Być może przy neutralnym profesjonaliście zarówno Pani, jak i mąż będziecie mogli wyrazić swoje uczucia wobec zachowań partnera, określić oczekiwania od siebie nawzajem.  Regularne spotkania mogą też pomóc wprowadzać zmiany i na bieżąco reagować na pojawiające się napięcia.  Może się tak stać, że mąż odmówi wspólnej pracy. Zachęciłabym Panią wtedy do pracy indywidualnej z psychologiem lub psychoterapeutą. Przekroczy Pani samotność w problemie, zyska wsparcie i możliwość zastanowienia się nad sobą w związku.

 

Trzymam kciuki za Panią i Pani związek.

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Dzień dobry,

Dużo pisze Pani o braku ze strony męża czułości, bliskości. Widać, że dla Pani jest to ważne, podczas gdy dla męża, mogłoby nie istnieć. Dodatkowo dużo w tym (wyobrażamy sobie) przykrych słów typu "manipulacja", "chora psychicznie" "kretynka". Z jednej strony pojawiła się w nas sprzeciw, że nikt nie ma prawa traktować tak drugiego człowieka, z drugiej zastanawiamy się, jak się Pani czuje z tym wszystkim, zarówno z brakiem bliskości, jak i takimi słowami od męża. 

Zachęcalibyśmy do poszukania najpierw terapii indywidualnej i wzmocnienia siebie, gdyż każdy człowiek zasługuje na życie warte przeżycia.

 

Pozdrawiamy,

Zespół Fali Wsparcia 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Pani Kasiu, 

 

Dziękuję, że podzieliła się Pani tak osobistą i trudną sytuacją. To, co Pani opisuje, świadczy o ogromnym poczuciu osamotnienia w relacji. Pani potrzeba bliskości, czułości, bycia zauważoną i wysłuchaną – to zupełnie naturalne i zdrowe potrzeby w związku. Brak odpowiedzi ze strony męża, unikanie kontaktu, wyśmiewanie, czy reagowanie złością – może być bardzo raniące, a z czasem odbiera poczucie własnej wartości.

 

To nie Pani oczekiwania są zbyt duże. To raczej reakcje męża pokazują, że nie chce lub nie potrafi w tym momencie być obecny emocjonalnie. Słowa, które Pani przytacza („kretynka”, „chora psychicznie”, „toksyczna”) są przemocowe. W relacji nie ma miejsca na takie komunikaty, niezależnie od okoliczności.

 

To, że mąż odrzuca pomysł terapii, nie oznacza, że Pani nie może zadbać o siebie. Konsultacja indywidualna z psychologiem może pomóc uporządkować emocje, odzyskać jasność myślenia i podjąć decyzje, które będą dobre dla Pani – bez poczucia winy, presji czy potrzeby „naprawiania wszystkiego za dwoje”.

 

Proszę pamiętać: bycie w relacji nie powinno oznaczać życia w niepewności, odrzuceniu i emocjonalnym głodzie. Ma Pani prawo do troski, szacunku i prawdziwej, wzajemnej bliskości – nie tylko w słowach, ale w codziennych gestach.

 

Pozdrawiam Panią ciepło,

Justyna Bejmert
Psycholog

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Rozumiem, że to, co Pani przeżywa, jest niezwykle frustrujące i wyczerpujące. Trudno jest odnaleźć się w sytuacji, gdy bliska osoba wydaje się wysyłać sprzeczne sygnały, a Pani potrzeby nie są słuchane ani zaspokajane. To naturalne, że brak szacunku w komunikacji, zwłaszcza gdy mąż patrzy w telefon, a nie na Panią, wywołuje poczucie lekceważenia. Takie zachowanie, jak odpychanie Pani, gdy Pani próbuje się zbliżyć, a jednocześnie obarczanie Pani winą za swoje złe samopoczucie, jest bardzo dezorientujące. Trudno jest budować bliskość, gdy jedna strona nie chce komunikować się w sposób otwarty na potrzeby drugiej. Poczucie, że mąż nie rozumie Pani potrzeby bliskości, czułości i intymności, a jednocześnie uważa, że Pani go nie rozumie, tworzy błędne koło wzajemnego niezrozumienia. Jego agresywne reakcje na Pani próby rozmowy, czy nawet używanie obraźliwych słów, mogą być sygnałem, że mąż nie radzi sobie z własnymi emocjami i przenosi swoją frustrację na Panią. To nie oznacza, że Pani jest "chora psychicznie" czy "toksyczna" – to są słowa, które - jak można sądzić - mają na celu zranić i zdyskredytować Pani odczucia. Pani wątpliwości dotyczące tego, czy mąż coś ukrywa, czy ma kłopoty w pracy, są zrozumiałe w obliczu tak sprzecznych zachowań i braku szczerej komunikacji. Kiedy jedna strona czuje, że druga "gra nie fair", poczucie bezpieczeństwa w związku może być poważnie naruszone. Pani "opadanie z sił" jest naturalną konsekwencją życia w ciągłym napięciu i braku zaspokojenia podstawowych potrzeb emocjonalnych. W tej sytuacji kluczowe wydaje się zadbanie o własne dobro. Nawet jeśli mąż odrzuca pomysł terapii par, rozmowa z psychologiem indywidualnym mogłaby Pani pomóc w zrozumieniu tej dynamiki, wzmocnieniu się i znalezieniu sposobów radzenia sobie z tym trudnym okresem. Ma Pani prawo do poczucia się zrozumianą i wspieraną.

Zobacz podobne

Jak rozmawiać z terapeutą o emocjach związanych z terapią i uzależnieniem od masturbacji?
Jestem uzależniona od masturbacji. Pracuję nad tym na psychoterapii. Jednym z moich zadań jest obserwacja moich myśli i czynników, które wywołują chęć do zrobienia tego. Jest ich sporo. Do jednych z nich należy rozmowa z moim terapeutą. Należę do osób dla których wygląd fizyczny nie ma znaczenia, a pociąga mnie inteligencja i ciekawe rozmowy. Według mnie to co mówi mi mój terapeuta na terapii jest bardzo mądre, i godne do wdrożenia w życie. I zrobiłam dzięki temu już wiele postępów. I wszelkie rozmowy z nim prowadzą do podniecenia. Zastanawiam się czy powinnam o tym wspomnieć skoro pracujemy z masturbacja. Trochę mam obawy, że to przerazi mojego terapeutę. Jakoś go zrazi itp. Boję się, że też przerwie terapię, a tego bym nie chciała, bo to moja pierwsza terapia, która działa, i pierwszy terapeuta, któremu ufam.
Trudna relacja z ex-partnerem
Jestem osobą homoseksualną . Byłem z partnerem 8 lat, po rozstaniu łączyła nas intymna relacja gdzie rodzinie mówiłem że nic nie ma między nami - po jakimś czasie wyszło to na jaw. Próbowałem go odtrącić by sam zrezygnował ze mnie , bezskutecznie . Poznałem kogoś nowego , bałem się aby ex nie dowiedział się o nowej relacji i żyłem w bańce . Wypisywał do mnie, wysyłał zdj zachęcające do spotkań i początkowo się wzbraniałem ale po jakimś czasie przekonał mnie do tych spotkań ( chciałbym zaznaczyć że ex moim zdaniem jest toksyczny , próbuje mieć władzę nad wszystkim i nad wszystkimi , lubi stawiać mnie w złym świetle choć wiem że to moja wina . W grę również wchodził „chemsex” gdzie nie domownica byłem świadomy , wykorzystał to nagrywając i robiąc zdjęcia . Gdy parę dni wyszło na jaw moje jakby podwójne życie - zaczął szukać mojego partnera w internecie , znalazł go i wysłał mu to co zrobił opisując sytuację między nami , do mojego szwagra też wysłał wiadomości i zdjęcia . Mam wrażenie że jestem chory psychicznie i nie umiem odciąć się od ex , nie umiem sobie poradzić z tym , nie wiem jak walczyć . Przez moment miałem myśli że nie nadaje się do życia z ludźmi . Czy może ktoś mi pomóc z tego wyjść ponieważ moje życie to stek kłamstw
Brak pociągu seksualnego do kobiet - odkrywanie swojej tożsamości płciowej
Nie czuję juz oddawna pociągu seksualnego do kobiet gdyż sam się nią czuję.
Najważniejszy jest dla mnie związek i to co nas łączy, na co dzień jest wszystko ok, ale różnią nas potrzeby seksualne.
Witam W sumie to nie wiem czy to co chcę opisać to jakiś problem. Chciałbym się po prostu upewnić, że wszystko jest ok. Najważniejszy jest dla mnie związek i to co nas łączy, na co dzień jest wszystko ok, ale różnią nas potrzeby seksualne. Jesteśmy w małżeństwie, mamy 3 dzieci, ostatnie to bliźniaki, przed dziećmi jak to młode wolne pary dosyć często się ze sobą bawiliśmy i uprawialiśmy seks. Po porodach to się mocno zmieniło, ona trochę przytyła, ciało się zmieniło, wiadomo też że po porodach pochwa już nie taka sama. Do tego jeszcze zdecydowaliśmy się na wkładkę, żeby być pewnym, że nie wpadniemy z kolejną ciążą, bo finansowo byśmy nie dali rady. Na początku wydawało mi się, że ten brak zainteresowania seksem minie, ale dzieci już podrosły, a tu nadal rzadko. W końcu z nią porozmawiałem i się okazało, że po pierwsze od założenia wkładki w pochwie jest sucho i nie jest w stanie być wystarczająco morka do stosunku nawet jak się mocno podnieci i ją nakręcę grą wstępną, próbowaliśmy lubrykantów, ale słabo się sprawdzają, bo po porodach i tak jest "luźno" w środku, a po lubrykancie to już ogóle, aż czasami traciłem wzwód bo była za mała stymulacja, ogólnie seks z penetracją przestał jej sprawiać przyjemność i nie jest w stanie osiągnąć orgazmu podczas penetracji. Oboje lubimy seks oralny i tutaj mówi, że jest ok, podczas stymulacji oralnej dochodzi bez problemu i lubi to, ale też lubi masturbację i wyznała, że najlepiej dochodzi kiedy sama masuje łechtaczkę. Więc zaproponowałem żeby się z tym nie ukrywała, że przecież ją kocham i może to robić przy mnie, możemy to też robić razem, mnie bardzo kręci jej widok jak to robi. Więc od długiego czasu zamiast normalnego seksu mamy częsty petting, pieszczoty, oral, wspólną masturbację, kiedy ona się masturbuje ja pieszczę jej ciało, zajmuję się piersiami, tulę ją itd. mi to nie przeszkadza, a jeśli chodzi o mnie, to w sumie czy dojdę w pochwie, ustach czy jak zrobi mi ręką, albo sam, to nie ma dla mnie większego znaczenia. Czy to jest ok jeśli to nam wystarcza? Czy można żyć bez normalnego seksu i nie potrzebować go do zaspokajania się nawzajem w związku? Na co dzień między nami jest ok, chyba oboje jesteśmy wystarczająco zadowoleni, bo frustracja z braku seksu zniknęła, dogadujemy się, jest nam ok. Nie jesteśmy jacyś wybrakowani, czy taka forma zaspokojenia może nam służyć zamiast normalnego stosunku?
Czy psychoterapeuta może pomóc w kwestiach seksualnych czy potrzebny jest seksuolog?
Czy psychoterapeuta może mi pomóc w sferze seksualnej mojego życia czy tylko seksuolog?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!