Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Problemy w małżeństwie: mąż ignoruje mnie emocjonalnie i unika czułości

Kasia1983

Nie mogę zrozumieć podejścia męża do danych spraw, mówię mu wielokrotnie, ze nie słucha mnie, co mam do powiedzenia o moich smutkach obawach zmartwieniach i potrzebach, za każdym razem jak do niego mówię, to na mnie nie patrzy a gra w telefonie czy coś przegląda sądząc ze słucha, dla mnie to taki brak szacunku lekceważenie. Potrafi mówić pisać, ze tęskni ze ma na mnie ochotę, co do czego, kiedy wróci ze mną z pracy jest zupełnie inaczej nie ma chęci powiedzieć czułego słowa dać gestu objąć wtulić co mówi za każdym razem ze uwielbia sie do mnie przytulać. Nie mogę zadać prostego pytania np,, a dlaczego nie zaczepiasz mnie nie tulisz nie mówisz ciepłych czułych slow,, mąż od razu popada w złość jak on to mówi cyt,, przy tobie człowiek boi sie spać oddychać nie odpocznie, nie dasz chwili dla siebie najlepiej jakbym ru..al cie pół dnia. Robi mi sie przykro bo nie chce rozumieć moich potrzeb jak kazde dni jestem sama tęsknie brakuje mi sexu czułości bliskości Niby uważa ze mnie rozumie ale niestety nie, sadzi ze ja jego nie rozumiem. Jak mam rozumieć skoro nie chce sie ze mna komunikować logicznie rozmawiać??? Owszem sa tematy zazwyczaj sexu ponieważ maz bardzo mnie podnieca a sex z nim jest poorostu magiczny i tłumaczę ze czuje się kochana przez niego porządana sexy czuje ze mnje kocha pragnie. Mąż ostatnio wydaje mi sie albo ma kłopoty w pracy albo cos dzieje sie z nim nie chce powiedzieć uwaza ze wszytko ok. Mamy wspólną zaufana koleżankę tylko ja mam jej moge sie wyglądać nikomu nic nie powie. Mąż byl zły ze rozmawiałam z nią na nasze tematy jak intymne tak prywatne ale nie zrozumiał ze poprostu chciałam sie wygadac porady. Przyjechał po mnie do koleżanki pocałował w drodze do domu opowiadam o swej frustracji jak jestem smutna zniesmaczona kiedy nie mówi do mnie czulo nie zaczepia nie tuli itp. Oczywiście usłyszałam że ku..aaa wiecznie pierd... sz o tym samym ja mam dosyć. Wkurw...s mnie ta sytuacja. Kiedy wróciliśmy do domu około 2 godz cos grzebał na telefonie grał itp nawet mnie nie chciał przytulić. Potrafi mówić podchodz do mnie kiedy chcesz zaczepiaj , niestety kiedy to robię odpycha mnie Potrafi powiedzieć cyt.. ,, nie wytrzymasz do wieczora,??? Robi mi sie przykro kiedy on chce ja nie odmawiam. Poszliśmy kompac sie razem sie zawsze kompiemy byl nie miły wręcz chamski. Wszystko było mily sex czule słowa Maz nad ranem teksty ze zachowywał sie tak bo byl na mnie zły zmęczony pogoda ciśnienie praca ale żeby az tak by odepchnac żonę oziębło nie przytulić sie pomimo zlego samopoczucia??? Nic z tego nje rozumiem. Uwaza ze uwielbia sie tulić sex ze mna ze bedac w pracy strasznie za mna tęskni nie doczeka sie kiedy ujrzysz przytuli co do czego całkiem jest inaczej. Uważa ze tylko ja żadna inna ze kocha tylko mnie lecz jego zachowania mówią co innego. Odrazu mówię terapię małżeńskie czy psycholo itp odpada Potrafi mi powiedzieć ze z nim wszystko ok ze ja jestem chora psychicznie powinnam sie leczyć lub ze jestem kretynka toksyczna..nie mam siły co myśleć na ten temat???. Uwaza ze ja nim manipuluje - tak chcąc ciepła dotyku pieszczot upominam sie maz uwaza to za manipulacje ..sądząc ze taki jest z powodu przesilenia pogody....uważam ze maz w cos gra nie fair mimo iz zaprzecza ...może ma kogoś choc zawsze razem wracamy z jego pracy do domu nie wychodzi nigdzie. Opadam z.sil

Dzień dobry, Pani Kasiu, czytając Pani pełną emocji opowieść o trudnej sytuacji w związku, kilkakrotnie się zgubiłam.  Myślę, że być może moje zagubienie przy czytaniu jest podobne do Pani zagubienia  pomiędzy tym, co mąż mówi, a co robi. To musi być naprawdę niezwykle trudne. Wydaje mi się, że bardzo korzystną opcją, by móc po prostu szczerze porozmawiać, jest umówienie się na psychoterapię pary.  Być może przy neutralnym profesjonaliście zarówno Pani, jak i mąż będziecie mogli wyrazić swoje uczucia wobec zachowań partnera, określić oczekiwania od siebie nawzajem.  Regularne spotkania mogą też pomóc wprowadzać zmiany i na bieżąco reagować na pojawiające się napięcia.  Może się tak stać, że mąż odmówi wspólnej pracy. Zachęciłabym Panią wtedy do pracy indywidualnej z psychologiem lub psychoterapeutą. Przekroczy Pani samotność w problemie, zyska wsparcie i możliwość zastanowienia się nad sobą w związku.

 

Trzymam kciuki za Panią i Pani związek.

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

41 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Dużo pisze Pani o braku ze strony męża czułości, bliskości. Widać, że dla Pani jest to ważne, podczas gdy dla męża, mogłoby nie istnieć. Dodatkowo dużo w tym (wyobrażamy sobie) przykrych słów typu "manipulacja", "chora psychicznie" "kretynka". Z jednej strony pojawiła się w nas sprzeciw, że nikt nie ma prawa traktować tak drugiego człowieka, z drugiej zastanawiamy się, jak się Pani czuje z tym wszystkim, zarówno z brakiem bliskości, jak i takimi słowami od męża. 

Zachęcalibyśmy do poszukania najpierw terapii indywidualnej i wzmocnienia siebie, gdyż każdy człowiek zasługuje na życie warte przeżycia.

 

Pozdrawiamy,

Zespół Fali Wsparcia 

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Pani Kasiu, 

 

Dziękuję, że podzieliła się Pani tak osobistą i trudną sytuacją. To, co Pani opisuje, świadczy o ogromnym poczuciu osamotnienia w relacji. Pani potrzeba bliskości, czułości, bycia zauważoną i wysłuchaną – to zupełnie naturalne i zdrowe potrzeby w związku. Brak odpowiedzi ze strony męża, unikanie kontaktu, wyśmiewanie, czy reagowanie złością – może być bardzo raniące, a z czasem odbiera poczucie własnej wartości.

 

To nie Pani oczekiwania są zbyt duże. To raczej reakcje męża pokazują, że nie chce lub nie potrafi w tym momencie być obecny emocjonalnie. Słowa, które Pani przytacza („kretynka”, „chora psychicznie”, „toksyczna”) są przemocowe. W relacji nie ma miejsca na takie komunikaty, niezależnie od okoliczności.

 

To, że mąż odrzuca pomysł terapii, nie oznacza, że Pani nie może zadbać o siebie. Konsultacja indywidualna z psychologiem może pomóc uporządkować emocje, odzyskać jasność myślenia i podjąć decyzje, które będą dobre dla Pani – bez poczucia winy, presji czy potrzeby „naprawiania wszystkiego za dwoje”.

 

Proszę pamiętać: bycie w relacji nie powinno oznaczać życia w niepewności, odrzuceniu i emocjonalnym głodzie. Ma Pani prawo do troski, szacunku i prawdziwej, wzajemnej bliskości – nie tylko w słowach, ale w codziennych gestach.

 

Pozdrawiam Panią ciepło,

Justyna Bejmert
Psycholog

Zdjęcie Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Rozumiem, że to, co Pani przeżywa, jest niezwykle frustrujące i wyczerpujące. Trudno jest odnaleźć się w sytuacji, gdy bliska osoba wydaje się wysyłać sprzeczne sygnały, a Pani potrzeby nie są słuchane ani zaspokajane. To naturalne, że brak szacunku w komunikacji, zwłaszcza gdy mąż patrzy w telefon, a nie na Panią, wywołuje poczucie lekceważenia. Takie zachowanie, jak odpychanie Pani, gdy Pani próbuje się zbliżyć, a jednocześnie obarczanie Pani winą za swoje złe samopoczucie, jest bardzo dezorientujące. Trudno jest budować bliskość, gdy jedna strona nie chce komunikować się w sposób otwarty na potrzeby drugiej. Poczucie, że mąż nie rozumie Pani potrzeby bliskości, czułości i intymności, a jednocześnie uważa, że Pani go nie rozumie, tworzy błędne koło wzajemnego niezrozumienia. Jego agresywne reakcje na Pani próby rozmowy, czy nawet używanie obraźliwych słów, mogą być sygnałem, że mąż nie radzi sobie z własnymi emocjami i przenosi swoją frustrację na Panią. To nie oznacza, że Pani jest "chora psychicznie" czy "toksyczna" – to są słowa, które - jak można sądzić - mają na celu zranić i zdyskredytować Pani odczucia. Pani wątpliwości dotyczące tego, czy mąż coś ukrywa, czy ma kłopoty w pracy, są zrozumiałe w obliczu tak sprzecznych zachowań i braku szczerej komunikacji. Kiedy jedna strona czuje, że druga "gra nie fair", poczucie bezpieczeństwa w związku może być poważnie naruszone. Pani "opadanie z sił" jest naturalną konsekwencją życia w ciągłym napięciu i braku zaspokojenia podstawowych potrzeb emocjonalnych. W tej sytuacji kluczowe wydaje się zadbanie o własne dobro. Nawet jeśli mąż odrzuca pomysł terapii par, rozmowa z psychologiem indywidualnym mogłaby Pani pomóc w zrozumieniu tej dynamiki, wzmocnieniu się i znalezieniu sposobów radzenia sobie z tym trudnym okresem. Ma Pani prawo do poczucia się zrozumianą i wspieraną.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Podnieca mnie tematyka BDSM w formie kar cielesnych, bicia dzieci czy kobiet. Czy ten fetysz jest normalny?
Kręci mnie tematyka kar cielesnych formy domowej, czyli jak kiedyś bito dzieci. Fantazje, że jakaś znana kobieta dostaje lanie od starszego pana. Czy ten fetysz jest normalny ?
1 odpowiedź
Nie chcę uprawiać seksu z partnerem, ponieważ miał przede mną partnerki seksualne.
Mam 18 lat i mam problem z tym, że moj chłopak miał partnerki seksualne przede mną. Nie chce z nim przez to uprawiać seksu i zastanawiam się czy nie zerwać. Czy to normalne? Czy to ze mną coś nie tak, skoro inni tak nie myślą?
3 odpowiedzi
Zdrowie seksualne - brak orgazmu z różnymi partnerami, przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych
Odkąd zaczęłam współżyć niesamowicie trudno mi jest szczytować w momencie samego zbliżenia. Kiedy robię to sama nie ma żadnego problemu. Moje podniecenie jest bardzo krótkie i ulotne a w momencie kiedy zaczyna się stosunek to zawsze niweluje się do 0. Miałam 2 partnerów plus kilka jednorazowych przygód i za każdym razem jest to samo. Nie ważne w jaki sposób jest to robione. Od 2 lat mam zdiagnozowane zaburzenia lękowo depresyjne. Czy da się to jakoś naprawić pod kątem psychologicznym? Jakie są ewentualne opcje?
2 odpowiedzi
Jestem osobą homoseksualną, a kwestia dotyczy drugiej strony - dlaczego tak postępuje, jak mogę rozwiązać problem, bo mam wrażenie, że nie do końca On akceptuje swoją orientację
Chciałem się poradzić w pewnej kwestii, która mnie nurtuje od dłuższego czasu na temat mojej relacji z pewną osobą. Jestem osobą homoseksualną, a kwestia dotyczy drugiej strony - dlaczego tak postępuje, jak mogę rozwiązać problem, bo mam wrażenie, że nie do końca On akceptuje swoją orientację i stosuje żonę jako przykrywkę. Już opisuję całą historią Pana X i siebie. Poznaliśmy się w lutym przypadkiem na palarni i od słowa do słowa jakoś zaczęliśmy rozmawiać, bo pracujemy razem. W pewnym momencie po nocce wracałem z nim samochodem. Zaproponował, że mogę się z nim zabierać, jeśli będziemy mieli na tą samą godzinę. I jakoś tak stopniowo budowaliśmy relację kumpelską. We wrześniu po tak długich rozmowach uznałem, że chyba wypada mu się przyznać do swojej orientacji - w końcu facet heteroseksualny, dzieci i w ogóle. Zaakceptował to normalnie, a trochę później, jak byliśmy razem na nocce, to opowiadał mi o swojej pierwszej żonie (wtedy dowiedziałem się, że jest w związku z drugą). Dowiedziałem się, że obydwie zdradzał z prostytutkami - myślę sobie "no ok, nie moje życie nie mam prawa oceniać". Nikt z nas nie jest święty. O 4 nad ranem, bliżej końca zmiany powiedział, że chce mi coś powiedzieć. Wtedy usłyszałem dosłownie "lubię mieć penisa w ustach". Zamurowało mnie niesamowicie, nie będę kłamać... Wracając razem do domu, powiedziałem, że nic z tego nie będzie, bo nie chciałbym kogoś krzywdzić niepotrzebnie - myślę o żonie i dzieciach. Ponad miesiąc później byliśmy razem na imprezie pracowniczej i pod wpływem alkoholu, jak wracaliśmy ze stacji (a byliśmy po papierosy) wypaliłem czy miałby coś przeciwko, gdybym go pocałował i tak się wszystko zaczęło. Cały romans właściwie, który trwa do teraz - czyli póki co dwa miesiące właściwie... Dowiedziałem się wtedy, że od samego początku chciał, aby coś między nami zaiskrzyło. Po imprezie trafiliśmy do mnie, gdzie do 7 rano byliśmy w łóżku, fajnie się razem bawiliśmy - dopóki nie musiał wracać. Z czasem zacząłem się dowiadywać o Panu X, że pochodzi z rodziny przemocowej - był świadkiem, jak jego ojciec bije mamę, ma młodszego brata. Właściwie to też dowiedziałem się, że przez pół roku nie współżył z żoną i chciałby, aby ona czasami zaczęła grę wstępną, nie on. Jak jesteśmy sami, to potrafi mnie pocałować, pragnie tego, ale prosił mnie też, żebym nigdy nie powiedział jego żonie. Nie zamierzam skrzywdzić jego dzieci przede wszystkim, dlatego nie zrobię tego. Ma bardzo niską samoocenę o sobie, teraz jak jest chory, to do niczego między nami nie dochodzi, ale chciałby znowu się ze mną całować i czegoś więcej. Stwierdził też, że gdyby społeczeństwo było inne, to byłoby mu łatwiej, stąd zastanawiam się, czy nie jest po prostu ukrytym gejem, co boi się przyznać przed światem do swojej orientacji. Twierdzi, że kocha żonę i będzie mu łatwiej nie angażować się w relację romantyczną, ale ja uważam, że mimo wszystko te uczucia u nas wejdą w grę z obydwóch stron mimo wszystko, bo zdążył się przywiązać... I co ciekawsze to jestem jedyną osobą z pracy, której ufa i z którą potrafi się trzymać. Do reszty ma stosunek obojętny. Narzeka, że brakuje mu czasu na wszystko - nawet dla dzieci, na których mu szczerze zależy...
2 odpowiedzi
Witam. Jestem z dziewczyną 8 lat
Witam. Jestem z dziewczyną 8 lat. Mamy ponad 25 lat. Ogólnie na co dzień się dogadujemy i rzadko się kłócimy. Jak się kłócimy, to głównie z mojego powodu i przychodzę do was z pytaniem. Dlaczego mając własną dziewczynę tyle lat, czasem nie umiem się pohamować i nie wypisywać do dziewczyn czasem niestosownych rzeczy? Najgorsze jest to, że jest to chwilowe, do czasu upustu emocji, albo przyłapania przez dziewczynę. Ogólnie to nie uprawiamy w ogóle sexu, ale to też nie jest chyba powodem tego pisania. Nie chciałbym tego robić, ale nawet sam nie wiem, dlaczego to robię, nie umiem znaleźć logicznego rozwiązania.
1 odpowiedź
Mąż nie jest zaangażowany w związek, dopóki nie ma potrzeby seksu.
Witam.Jesteśmy z mężem 9 lat po ślubie (razem 12). Problem polega na tym ,że mam wrażenie,że on stara się gdy chce aby doszło do zbliżenia fizycznego.To ja przeważnie pierwsza się przytulam,że tak powiem bez powodu.Nie pyta się mnie jak się czuje,czym się martwię.Jak ja coś powiem,że jestem zmęczona to on,że jest bardziej.Mamy córkę 8 lat i mam wrażenie,że ja jestem na ostatnim miejscu.Próby rozmawiania na temat właśnie bliskości kończą się tym,że ona przestaje w ogóle rozmawiać i każe,że tak powiem mnie ciszą.To później ja muszę jako pierwsza łagodzić sytuację.Cieżko mi z tym,że moje potrzeby, zmartwienia są na ostatnim miejscu. Już sama nie wiem czy mam się zmuszać do sexu?😔Chciałabym się stać ważna dla męża, żeby też i o mnie zaczął się martwić,liczył z moim potrzebami.Jeżeli chodzi to ja bym mogła żyć bez seksu
10 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.