
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Wysoki popęd...
Wysoki popęd seksualny, ADHD i trudności w sferze seksualnej - jak sobie radzić?
Jestem mężczyzną, mam 35 lat. Już jako nastolatek, gdy poznałem swoją seksualność, miałem wysoki popęd. Lubiłem seks, ale najlepiej z inną osobą za każdym razem. Jestem teraz 10 lat po ślubie. Z żoną na początku było super – pewnie jak u każdego. Ale z czasem jakichkolwiek kontaktów jest mniej. Muszę za każdym razem prosić się o cokolwiek. Ale boli mnie co innego. Od zawsze „podoba” mi się każda napotkana kobieta. Gdyby jakakolwiek była chętna, nie odmówiłbym. Przechodząc przez ulicę, czuję popęd do większości kobiet, które mi się podobają. Tak samo z kobietami, które widzę gdziekolwiek, np. w internecie. Patrzę na tyłek każdej kobiety. W domu także patrzę na żonę – i cały czas z podtekstem seksualnym. Z racji tego, że seksu jest mało, oglądam pornografię i masturbuję się. Zacząłem wchodzić we filtry z kobietami, ale co chwilę z inną, bo jestem „ciekaw” innej. To nie jest normalne. Ktoś może doradzić, co to za zaburzenie? Mam zdiagnozowane ADHD. Dziękuję za każdą odpowiedź.
Katarzyna Organ
Panie Kamilu
to, o czym Pan pisze może wiązać się z tzw. hiperseksualnością, w takich przypadkach warto skonsultować się ze specjalistą seksuologiem, lub terapeutą, który ma wiedzę z zakresu seksuologii, zwłaszcza, kiedy dostrzega Pan, że utrudnia to Panu codzienne funkcjonowanie. Ilość myśli na temat innych kobiet - tych, które Pan spotyka na żywo czy widzi w internecie - pewnie bywa przytłaczająca, a dodatkowa diagnoza ADHD może wzmacniać problem. Warto poszukać pomocy, zwłaszcza, że pisze Pan jednak o swoim cierpieniu i trudności w całej tej sytuacji.
z pozdrowieniami
Katatzyna Organ
Psycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Przestrzeń dla Dwojga - Psychoterapia indywidualna i dla Par
Wydaje się, że wiele Pana myśli i zachowań koncentruje sie wokół seksualności. Warto byłoby w rozmowie ze specjalistą różnicować jaki to problem: hiperseksualność ,obsesyjne zaburzenia wokół seksualności, oraz poznać sposoby radzenia sobie w tych sytuacjach... być może warto też przyjrzeć się relacji z żoną, czy chce Pan być w tej relacji lub jeśli tak ,to co można by w niej poprawić, aby był Pan szczęśliwy. Wszystkiego dobrego.
Michał Cuber
Z jednej strony postrzeganie innych osób jako atrakcyjne samemu pozostając w związku jest kompletnie normalne (podobnie jak masturbacja - pod warunkiem, że nie ma charakteru przymusowego i kompulsywnego) - to nie jest tak, że obrączka nagle zmienia naszą seksualną naturę. Problem pojawia się, podobnie jak Pan opisuje, w momencie, gdy dochodzi do przekraczania granic w związku (flirt z innymi osobami) i/lub niezaspokojenie potrzeb seksualnych jest źródłem tzw. "klinicznie istotnego cierpienia" - a w tłumaczeniu na "ludzki" po prostu zaczyna przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu, zarówno w zachowaniu jak i w nastroju.
Trudno stawiać diagnozy na podstawie krótkiego (choć rzeczowego) opisu. Konsultacja ze specjalistą z zakresu seksuologii, żeby pogłębić wywiad będzie dobrym pomysłem. Niewykluczonym jest, że opisuje Pan "normalną" seksualność w przebiegu ADHD (choć wzmożoną w porównaniu do osób bez ADHD) - a w związku z tym być może warto będzie zastanowić się nad konsultacją/terapią par, żeby wspólnie spróbować w satysfakcjonujący sposób zaspokajać potrzeby seksualne w ramach małżeństwa bez konieczności zapuszczania się poza jego przyjęte granice.

Zobacz podobne
TW (samookaleczanie)
Pocięłam się pierwszy raz w wieku 11 lat, nie wiem czemu, po prostu myślałam, że zacznę się wtedy lepiej czuć. W moim środowisku było parę osób, które również to robiły i pokazywały to, jak to wygląda. Byłam smutna i przerażona tym widokiem aż spróbowałam i wiedziałam, że zrobię to znowu, zdarzało się to co jakiś czas, nie mogę powiedzieć, że byłam wtedy od tego uzależniona, zazwyczaj robiłam to, gdy naprawdę miałam jakiś problem. Wszystko zmieniło się po samobójczej śmierci mojego przyjaciela Mateusza, bardzo to przeżyłam, przez rok nie mogłam się otrząsnąć, byłam ostatnią osobą, do której napisał i zostawił list, czułam się winna za jego śmierć, że nie zrobiłam nic, by temu zapobiec. W wieku 12 lat robiłam to już codziennie, każdego dnia, po parę razy dziennie, nie umiałam przestać, mimo że próbowałam. Moja matka wyśmiała moje problemy, przez co odpuściłam sobie szukanie pomocy i próbowałam sama wychodzić z tego na własną rękę, ale od dwóch lat, czyli 15-17 ciągle o tym myślę, obsesyjnie nie raz nie umiem przez to spać ciągle czuję chęć i potrzebę, by znów to zrobić, by znów poczuć się dobrze. Próbowałam, myślę wszystkiego, próbowałam również zamienić okaleczanie na papierosy, ale nawet to nie dało mi podobnego uczucia, nie wiem już co robić, boję się, że będzie już tak do końca boję się, że to zrobię a mój tata (jedyna osoba, która jest dla mnie tak ważna od śmierci Mateusza) nie przeżyje tego przez swoje chore serce + kazał mi obiecać, że nigdy tego już nie zrobię. żałuję, że obiecałam, bo teraz czuję tego ciężar dwa razy bardziej i już nie wiem, co mam robić
Dzień dobry,
mój mąż jest pracoholikiem (na szczęście zdaje sobie z tego sprawę) i osiągnął ostatnio etap wypalenia z tego powodu. Chciałby to pokonać, ma duże chęci, ale nie jest w stanie zrobić pierwszych kroków z powodu wyrzutów sumienia, że robi coś innego niż praca.
Jak można mu pomóc? Jakie kroki można podjąć, aby stopniowo wyprowadzić go z problemu?
Z powodu jego pracoholizmu cierpi nasza relacja, on nie ma czasu dla naszego maleńkiego dziecka, choć widzę, że bardzo by chciał. Problem wynika wg mnie z dużej potrzeby udowadniania swojej wartości - jego sposobem na podbudowanie ego jest praca ponad miarę (od 9 rano do 22-23 w tygodniu, w weekendy minimum po 8h dziennie). Chciałabym mu pomóc, choć mnie już też ta sytuacja męczy, a do tego nie wiem jak.
Dużo rozmawiamy, ale chciałabym znaleźć jakiś sposób na wdrożenie zmian w życie, a nie tylko rozmawianie o nich. Dodatkowo chętnie bym poczytała jakieś dobre książki na temat tego zjawiska, żeby lepiej je zrozumieć i pomóc mu to zrozumieć, ale trudno znaleźć wartościową pozycję - może mogliby Państwo coś podpowiedzieć.
Z góry bardzo dziękuję za wszelkie podpowiedzi.

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić
Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.
