Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Niepokój w codziennym życiu - co może oznaczać?

Czuje w sobie niepokój co to oznacza
User Forum

Anonimowo

3 dni temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, że mówisz „czuję w sobie niepokój” i zastanawiasz się, co to oznacza, pokazuje, że jesteś bardzo uważny na siebie i na swoje przeżycia – to naprawdę cenna umiejętność. Niepokój sam w sobie jest sygnałem, że coś w Twoim świecie wewnętrznym lub zewnętrznym jest dla Ciebie ważne, nawet jeśli jeszcze nie do końca potrafisz to nazwać słowami. Zamiast to zignorować, spróbuj zrozumieć swój stan – to świadectwo dojrzałości i tego, że traktujesz swoje emocje poważnie. Twoje odpowiedzi będą tu najważniejsze, bo to Ty najlepiej znasz znaczenie swoich uczuć.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

Psycholog, psychotraumatolog 

3 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Szpotowicz

Anna Szpotowicz

Dla Twojego układu nerwowego oznacza, że jesteś w trybie walki albo ucieczki… czyli przeżywasz stres. Niepokój czasem może wynikać z przyczyn fizjologicznych takich jak np. zbyt dużo kofeiny, zbyt mało snu. Jeśli dotyczy przyczyn psychologicznych możesz zapytać siebie, kiedy pierwszy raz go poczułeś/poczułaś. Co się wydarzyło przed odczuciem niepokoju. Możesz zapytać siebie, czy on dotyczy sytuacji teraźniejszej, przyszłości lub przeszłości. Możesz przeskanować swoje ciało i zastanowić się, gdzie niepokój się umiejscawia. Czasem to pomaga w ścieżce dotarcia do tego skąd on się bierze. Możesz też wziąć kartkę i wypisać wszystkie myśli, które przychodzą Ci do głowy, może tam odnajdziesz odpowiedź. Możesz też pomyśleć o różnych częściach swojego życia- praca, relacje, szkoła, czas wolny itd.   Niepokój chce Ci coś „powiedzieć” choć rozumiem, że nie jest to przyjemny stan. 

2 dni temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry ,

 

Dziękujemy za pytanie.

Niepokój to często taki wewnętrzny sygnał „coś jest dla mnie ważne” albo „na coś nie mam jeszcze odpowiedzi”. Nie musi oznaczać nic złego, czasem pojawia się, gdy jesteśmy zmęczeni, przeciążeni, czekamy na coś, czego się obawiamy, albo gdy w środku nosimy emocje, których jeszcze nie nazwaliśmy.

Spróbuj na chwilę się zatrzymać i sprawdzić:
czy ten niepokój bardziej siedzi w ciele (np. napięcie, ścisk),
czy w myślach (zamartwianie się, czarne scenariusze),
czy pojawia się w konkretnych sytuacjach.

Nie musisz go od razu „rozwiązywać”, najpierw wystarczy go zauważyć i dać sobie trochę łagodności. Jeśli chcesz, możesz napisać, kiedy najczęściej go czujesz, wtedy łatwiej będzie zobaczyć, z czym może być związany.

Nie jesteś z tym sam/a.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

2 dni temu
Wiktoria Gwóźdź

Wiktoria Gwóźdź

Cześć, 

 

Z punktu naszego ciała i działania naszego mózgu to wskazuje na pobudzenie ciała migdałowatego. Czasami ta część mózgu odbiera coś jako zagrożenie pomimo, że nie jest to faktycznym zagrożeniem - może to być np. zamartwianie się bądź coś z przeszłości co wprowadza nas w stan takiej gotowości i uważności. Warto by było przyjrzeć się temu i zrozumieć jak to jest, że się tak czujesz, dzięki świadomości mechanizmów jakie w nas zachodzą można z tym działać i lepiej zrozumieć siebie.

 

Pozdrawiam

Wiktoria Gwóźdź

mniej niż godzinę temu
Natalia Pisarek

Natalia Pisarek

Dzień Dobry, 

 

Myślę, że niepokój zwykle pojawia się, kiedy  żyjemy w przeciążeniu, albo długo ignorujemy jakieś swoje ważne potrzeby. To taki sygnał od ciała, że coś wymaga naszej uwagi. Czasem to kwestia zmęczenia, czasem niewypowiedzianych emocji, a czasem lęku przed czymś, czego jeszcze do końca nie umiemy nazwać. 

Postaraj się nie traktować tego jak wroga, tylko jak informację, że może warto się zatrzymać i pobadać o czym ten niepokój może mówić? Gdzie rozkłada się w Twoim ciele? Czy może towarzyszą mu jakieś myśli? Co znaczy dla Ciebie, że ten niepokój teraz w Tobie jest. Warto też sprawdzić, że obok tego niepokoju pojawiają się inne emocje, może gdzieś też uda Ci się odnaleźć te miejsca w Twoim ciele, które nie są w napięciu, są bardziej rozluźnione. Warto się temu przyjrzęć z ciekawością. 

 

Pozdrawiam Serdecznie, 

 

Natalia Pisarek 

Psycholog, Psychoterapeuta CBT 

 

 

3 dni temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję, że mówisz o swoim niepokoju. To ważny sygnał od Twojego organizmu, że coś może być dla Ciebie trudne. Nie oznacza to, że coś jest z Tobą nie tak. Warto przyjrzeć się temu i zaobserwować w jakich sytuacjach  się pojawia.

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

3 dni temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

Poczucie niepokoju jest naturalne, może ale nie musi oznaczać niczego. U każdego czlowieka wystepuje naturalny lęk egzystencjonalny - obawa przed życiem i śmiercią. 

Lęk może być związany także z obecna sytuacją życiową - może coś się dzieje lub wydarzylo istotnego dla Pana/Pani?

 

Jeśli lęku jest sporo, to proszę pomyśleć o konsultacji z psychoterapeuta, aby móc lepiej zrozumieć źródła niepokój.

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula 

2 dni temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


poczucie niepokoju może mieć wiele przyczyn i trudno jednoznacznie określić o co chodzi jedynie na podstawie tego że to czujemy. Nie zawsze musi świadczyć o zagrożeniu.  Może być na przykład wynikiem zmęczenia, długotrwałego napięcia mięśni, niewyspania, wypicia niewystarczającej ilości płynów, spożycia jakiejś substancji (kofeiny, leków, narkotykow, alkoholu) lub jej odstawienia.

Może pojawić się w związku z jakąś myślą o czymś czego się boimy, w wyniku snucia czarnych scenariuszy. 
Być może pomoże Pani/Panu odpowiedzenie sobie na pytanie - czy w ostatnim czasie zdarzyło się coś stresującego, myślała Pani/Pan o czymś co mogło Panią/Pana zaniepokoić, zmieniła Pani/Pan coś ostatnio w swoim funkcjonowaniu? 

Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

2 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Uczucie niepokoju w sobie to naturalna reakcja emocjonalna, która często sygnalizuje poczucie braku bezpieczeństwa lub nieokreślony dyskomfort. Może być wywołane stresem, zamartwianiem się o przyszłość lub nieprzewidywalnymi sytuacjami, ale jeśli utrzymuje się długo, warto sprawdzić głębsze przyczyny. Niepokój różni się od strachu tym, że nie zawsze wiąże się z konkretnym zagrożeniem – to raczej ciągła obawa przed tym, co może nadejść. Często towarzyszą mu nadmierne zmartwienia, problemy ze snem, napięcie mięśniowe lub objawy somatyczne jak przyspieszone serce czy pocenie się. Może wskazywać na zaburzenia lękowe, depresję lub zwykły stres codzienny.Jeśli niepokój jest przejściowy, pomogą techniki relaksacyjne jak głębokie oddychanie czy spacer. Gdy trwa tygodniami i utrudnia życie, skonsultuj się z psychologiem lub lekarzem, to sygnał, by nie ignorować problemu. Nie jesteś sam w tym uczuciu, a profesjonalna pomoc często szybko przynosi ulgę.

 

 

 


 

mniej niż godzinę temu
zab. odżywiania

Darmowy test na zaburzenia odżywiania (SCOFF)

Zobacz podobne

Czuję się jak 17-latek który gdzieś zapomniał dorosnąć, szukać siebie i rozwijać. Zamknąłem się w swojej głowie
Witam. Mam 24 lata i jestem facetem. Zacznę może od początku. Jestem wynikiem gwałtu, próbowano przeprowadzić aborcję, ale została przerwana, matka starała się mnie „wypłukać” alkoholem, ale jak widać bez skutku. Życie obdarzyło mnie wyjątkowo irytującą pamięcią, pamiętam leżenie w kołysce i darcie się aż do zmęczenia oraz minę i obojętność matki, gdy mnie karmiła. Do 10 roku wychowywałem się na zmianę raz u matki, raz u babci wraz z bratem, matka hobbystycznie zajmowała się usługami przyjemnościowymi w zamian za pieniądze. Dzieciństwo było pełne wrażeń, których nie będę tutaj opisywał z racji ich ilości. Borykam się z problemem - chorobą sierocą. Do 11 roku życia aż do informacji, że znalazła się dla mnie i brata rodzina zastępcza, moczyłem się w łóżko. Byłem z tego tytułu wyśmiewany, karany, karcony itp. Kołysałem się do snu, kręcąc głową z boku na bok, wyobrażałem sobie wtedy lepsze życie i tak usypiałem. Początkowo było to maksymalnie 15 minut przed snem. W wieku około 14 lat zacząłem robić to nieświadomie przez sen (obserwacja bliskich). Los chciał, że w wieku 16 lat zakochałem się po uszy w cudownej dziewczynie, ale przyciągała uwagę wielu osób. Byliśmy ze sobą 4 lata, ciągle jej nie ufałem i dawała ku temu powody, ale wybaczyłem. Weszła ze mną w związek dlatego, że przykuwałem uwagę swoją popularnością. W okresie gimnazjum każdy mnie znał i chciał ze mną rozmawiać- bardzo aktywnie zwracałem na siebie uwagę. Ale po przejściu do technikum zacząłem być trochę odludkiem - kołysałem się czasami już nie tylko do snu, ale z nudy. Wciąż wyobrażając sobie lepsze życie. W wieku 20 lat dziewczyna zerwała ze mną przez telefon, pokazując oziębłą i nie do poznania dla mnie postawę. Wybraliśmy się jeszcze na wspólne wakacje, ponieważ nie dało się odwołać. Na nich chcąc zaciągnąć mnie do łóżka powiedziała, że mnie kocha i chce to naprawić, na drugi dzień patrząc z obrzydzeniem powiedziała żebym nie robił sobie nadziei, bo potraktowała mnie jak rzecz. Od tamtego czasu kołyszę się w każdej wolnej chwili, kiedy tylko się da, zaniedbując dosłownie wszystko dookoła. W wieku 22 lat porzuciłem studia na 3 roku. W momencie zerwania dowiedzieliśmy się, że moja Ciocia zastępcza ma nowotwór. Napięcie w domu skupiało się na mnie, jako osoba wrażliwa zawsze starałem się wszystkim pomoc i rozweselić, a kiedy nie mogłem tego robić z własnych problemów to naturalnym było wyżywanie się na mnie. Aktualnie jestem samotny, oswoiłem się z tym, przestałem już cokolwiek czuć. Chodzenie do psychologów przerwałem, gdy usłyszałem kolejny raz „depresja” od niedorobionego psychologa czy psychiatry, którzy oczekiwali że wchodząc będę od razu w stanie powiedzieć im co mi dolega. Przez całe życie moja choroba miała obraz ambiwalentny, skąd do cholery miałem wiedzieć co mi jest, skoro nawet nie wiem kim jestem? Obecnie w wieku 24 lat nie mam już obok siebie nikogo, nikogo tez nie dopuszczam emocjonalnie, czuję się wycofany do własnej głowy, pełen obraz dysocjacji. Nie przeżywam niczego, a chciałbym. Jak normalny człowiek zrobić prawo jazdy, kupić wymarzone auto, znaleźć kochającą żonę itp. Ale nie potrafię, nie wiem gdzie szukać pomocy, zazwyczaj wizyty u psychologów kończyły się tylko tym ze lustrowałem im ich własną osobowość - dla kogoś żyjącego ciągle w myślach udawanie osoby siedzącej naprzeciw jest czymś niczym rozrywką. Co mam zrobić? Gdzie byli wszyscy skretyniali pedagodzy i psycholodzy wtedy? Nie zrobię sobie nic tylko dlatego że to byłoby tchórzostwo, ale nie mam motywacji żyć, bo jest to niczym katorga, każdy dzień zlewa sie w jedno a jedyne co robię to bujanie się z boku na bok, myśląc co by było gdyby. Próbowałem praktycznie wszystkiego, umiem grać na kilku instrumentach, rysować, modelować, rzeźbić, tańczyć (tańczyłem przez 11 lat w zespole). Z zawodu jestem elektrykiem, konserwatorem maszyn, mam uprawnienia na wózek widłowy oraz spawacza. A pomimo tego łapię roboty „poboczne” żeby dorabiać na studia które wznawiam z nowym miesiącem. Czuję się jak 17-latek który gdzieś zapomniał dorosnąć, szukać siebie i rozwijać. Zamknąłem się w swojej głowie i fantazjach w trakcie kołysania się. Co mam robić?
Nie stać mnie na terapię, a bardzo jej potrzebuję
Potrzebuję pilnie terapi ale mnie na nią nie stać i mam problemy jeszcze ze zdrowiem plus depresje przez większość czasu (mówię o ostatnich 10 latach) , jak mam siebie namówić na terapię i leczenie, jak mam się podnieść i zdobyć na to wszystko ?
Jak wspierać partnera z depresją, który odmawia pomocy i chce zakończyć związek?

Partner z zaburzeniami, chyba w depresji, chce być sam, nie chce wsparcia, mówi, że mam iść dalej bez niego. Nic nie pomaga nawet moje zapewnienia, że będę przy nim mimo i będę dbała też o siebie. Już nie wiem, co mam robić. Chodzę na psychoterapię

Jak poradzić sobie po rozstaniu z narzeczonym z powodu konfliktu z jego rodziną?

Witam,

mam problem po rozstaniu z moim narzeczonym, niestety to on podjął taką decyzję.. Ponieważ nie chciałam po ślubie mieszkać z jego rodzicami, nie czułam się u niego w domu szczęśliwa, czułam się wiecznie upokarzana i kimś gorszym, szczególnie przez jego ojca, który niejednokrotnie mnie obrażał. Mój ex narzeczony nie reagował ani nie stawał w mojej obronie. Prosiłam, abyśmy zamieszkali po ślubie w wynajmowanym mieszkaniu, a na przyszłe lata starali się coś odłożyć na coś swojego, ale on nie zrezygnował z opuszczenia domu rodzinnego i zmanipulowany opiniami rodziny rozstał się ze mną. Nie poszedł na żaden kompromis ani nie dał nam szansy na szczerą rozmowę.

Co mam zrobić? Moje życie legło w gruzach, mimo wszystko kocham tego człowieka i do samego końca byłam przekonana, że jednak pójdzie na to ustępstwo, by wyprowadzić się od nich. Odwołał wszystko, co było zamówione na ślub i powiedział, że jestem nikim dla niego, ponieważ chciałam go oddzielić od rodziny. Mimo kłótni, które wynikały przez ten temat nie wyobrażam sobie życia bez tego człowieka.. 

Było dużo cudownych chwil, ale nie umiem normalnie funkcjonować, zamartwiam się, nie mam sił, by wykonywać normalnych czynności.

Nawet się umyć, wpadłam w nałóg palenia, a w głowie mam ogromny chaos i lęk, że nikt mnie już nie pokocha..

Nie wiem, gdzie mam się zgłosić o pomoc.. już nie daje rady.

Diagnoza przez psychiatrę w trakcie specjalizacji- czy to wystarczające kwalifikacje?
Przeczytałam takie zdanie o lekarzu w trakcie specjalizacji z psychiatrii: "To ktoś bez doświadczenia, poszłabym z ciekawości, ale diagnozę bym skonsultowała z kimś znacznie mądrzejszym". Czy to prawda? Powinnam skonsultować diagnozę postawioną przez lekarkę w trakcie specjalizacji z psychiatrii z kimś innym? Np. z psychoterapeutką? Czy mam tej psychoterapeutce powiedzieć, że moja lekarka jest w trakcie specjalizacji? Mam objawy fobii społecznej, depresji i nerwicy lękowej.
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.