Odczuwanie lęku w związku z wyzwaniami dnia codziennego, takimi jak rozmowa o podwyżce czy egzamin, jest do pewnego stopnia zupełnie naturalne. Jest jednak różnica między adaptacyjnym lękiem, który motywuje i pokazuje, co jest dla nas ważne, a zaburzeniem lękowym. Jaka?
Osoba cierpiąca z powodu lęku odczuwa go w sposób nieadekwatny do sytuacji, natomiast adekwatny do jej interpretacji. Oznacza to, że sytuacja neutralna dla kogoś, kto nie ma zaburzeń lękowych wydaje się czymś strasznym osobie, która cierpi z ich powodu. Zakupy mogą urastać do rangi katastrofy, jeśli przewidujemy, że nie będzie gdzie zaparkować, sklep będzie pełen negatywnie nastawionych do nas ludzi, a przy kasie okaże się, że mamy za mało pieniędzy. Takich negatywnych przewidywań uczymy się przede wszystkim z doświadczeń, jednak niemałą rolę pełni temperament i wrażliwość układu nerwowego.
Nadmiarowe w stosunku do sytuacji odczuwanie lęku w określonych sytuacjach nie jest jeszcze zaburzeniem lękowym, ponieważ może dotyczyć mało istotnych w codziennym funkcjonowaniu rzeczy. Możemy na przykład bardzo bać się gryzoni, jednak ich spotkanie może być tak mało prawdopodobne, że lęk nie powstrzymuje nas w ważnych aspektach życia, więc nic przez niego nie tracimy. Inaczej jest, kiedy lęk sprawia, że wycofujemy się z różnych sfer życia takich jak praca, relacje czy hobby lub je ograniczamy, co staje się źródłem cierpienia. Wówczas mówimy o zaburzeniu lękowym.
Charakterystyczne dla zaburzeń lękowych są specyficzne zmiany funkcjonowania psychicznego takie jak:
natłok myśli, ruminacje, zamartwianie się, problemy z koncentracją i/lub pamięcią, niepokój wewnętrzny i/lub rozdrażnienie, duża reaktywność emocjonalna
oraz zmiany fizjologiczne takie jak:
kołatanie serca, pocenie się, zimne dłonie i stopy, mdłości/nudności, nerwowość, duszności, zawroty głowy, szumy uszne, zaburzenia widzenia i/lub równowagi, trudności z przełykaniem, zaparcia, wzdęcia, biegunki’, łopoty ze spokojnym snem.
Jeśli masz poczucie, że lęk znacząco Cię ogranicza i/lub jest źródłem cierpienia, rozważ konsultację u psychoterapeuty.