Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z komunikacją u trzyletniego dziecka - płacz i brak chęci nauki nowości

Dzień dobry, mój przybrany 3-letni synek nie chce ogóle gadać, jak się go coś spytał, to płacze, nie chce w ogóle uczyć się nowych rzeczy, reaguje płaczem, nie pokazuje gdzie ma nos itd proszę o poradę siedzę z nim praktycznej cały dzień, a on tylko płacze na zadawanie pytań i jak ma coś pokazać

User Forum

Paulina

5 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Pani Paulino,

 

Pani niepokój jest całkowicie zrozumiały. Opisane zachowania to ważny sygnał, który u dziecka adoptowanego wymaga konsultacji ze specjalistami. Proponuję jak najszybciej umówić wizytę u psychologa dziecięcego z doświadczeniem w obszarze adopcji, aby znaleźć przyczynę i uzyskać profesjonalne wsparcie. W międzyczasie proponuję zrezygnować z odpytywania dziecka (co wywołuje u niego lęk), a zamiast tego skupić się na budowaniu jego poczucia bezpieczeństwa przez bliskość i wspólną zabawę bez presji. To najlepszy sposób, w jaki może go Pani teraz wspierać.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Adam Gruźlewski 

psycholog, psychotraumatolog

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Banasiak

Magdalena Banasiak

Pani Paulino, w takiej sytuacji ważny jest kontekst zachowania chłopca. Czy dziecko jest zdrowe? Czy w obecności innych osób zachowuje się inaczej? Czy sprawia wrażenie, jakby nie rozumiał pytań, czy raczej nie chce na nie odpowiadać? Kiedy jest zadowolony i nie płacze? Ważne jest też to, co Pani przeżywa w związku z jego zachowaniem - jakie emocje i myśli Pani towarzyszą? O co najbardziej się Pani martwi i co wywołuje najwięcej napięcia? Szersza perspektywa mogłaby pomóc znaleźć kierunek dalszego działania dla Pani i dla chłopca. 

5 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

nie wiem, jak długo syn jest z Panią, ale jeśli to krótki czas może przeżywać stres lub być przebodźcowany.

Zaczęłabym od budowania relacji, opowiadania- zamiast zadawania pytań.

Budowania prostych komunikatów do  syna np " teraz myjemy rączki".

Jeśli nic się nie zmieni, zalecam kontakt z psychologiem dziecięcy.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

5 miesięcy temu
Marta Śmigecka

Marta Śmigecka

Dzień dobry,

Wyobrażam sobie, jak bardzo może się Pani martwić takową sytuacji i być tym też po prostu zmęczona.  Z pewnością nie jest to łatwa sytuacji. Co do tego, że syn nie mówi i reaguje płaczem, przyczyny mogą być różne. Niekiedy dzieci z niedosłuchem mogą reagować w taki sposób bądź dzieci, którym fizycznie nie się komunikować głosem (bo np. sprawia im to ból).  Myślę, że warto najpierw sprawdzić, czy pod kątem medycznym wszystko jest w porządku. 

W międzyczasie może Pani poobserwować syna i zwrócić uwagę na jego zachowania w grupie rówieśniczej. Jak się bawi, czym się bawi (czy np. drewniany klocek może służyć mu za rakietę) oraz czy i jak utrzymuje kontakt wzrokowy. Jeśli w tej przestrzeni pojawią się jakieś niepokojące obserwacje z Pani strony, warto  skontaktować się ze specjalistą dziecięcym, by sprawdzić, czy być może synek nie przejawia cech wynikających ze spektrum bądź mutyzmu lub afazji.  "Wolniejszy" rozwój mowy bądź jego regres mogą wskazywać na np. neuroatypowość dziecka. 

Pozdrawiam serdecznie
Marta Śmigecka
Psycholog 

5 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Pani Paulino, opisuje Pani wybrane, pojedyncze zachowanie synka. Rozumiem, że jest Pani zaniepokojona. Myślę, że wizyta u psychologa byłaby dobrym pomysłem. Może być to wizyta prywatna. Można też skontaktować się z Poradnią Psychologiczno- Pedagogiczną. W pierwszej kolejności ważna jest rozmowa z Panią, prześledzenie różnych sfer funkcjonowania synka i rodziny, której jesteście częścią.  Synek może potrzebować wsparcia w rozwoju, Pani może potrzebować psychoedukacji i rzetelnej informacji na temat rozwoju małego dziecka. Trzymam kciuki za Waszą drogę.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

5 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Dzień dobry. Rozumiem Pani obawy. Najlepiej skonsultować się z pediatrą i psychologiem dziecięcym lub logopedą, żeby sprawdzić rozwój synka. Na co dzień warto mniej pytać, a więcej bawić się razem w spokojnej atmosferze.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk

5 miesięcy temu
Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Pani Paulino

To zapewne trudna sytuacja zarówno dla Pani, jak i dla niego. Nie znając szczegółów ciężko coś konkretnego doradzić. Może udałoby się znaleźć coś, co nie wymaga od niego uczenia się lub popisywania wiedzą. Rozumiem, ze chce Pani nawiązać z nim kontakt. Można to zrobić nie tylko przez rozmowy i naukę, ale poprzez samo działanie i przebywanie za sobą.

Dziecko może się spontanicznie zainteresować tym, co Pani robi (gotowanie, malowanie, przesypywanie, budowanie z klocków, występowanie maskotkami, mycie autek w miednicy). Zasada jest taka: Pani się bawi (nie uczy go zabawy) i może któraś z czynności wyda się na tyle interesująca, że dziecko nawiąże kontakt. Widząc zainteresowanie, można zachęcić słowami: Podoba Ci się? Chcesz spróbować?


Nic na siłę. Dzieci zwykle na to reagują, jednak tak jak pisałam wyżej - nie znam Pani konkretnej sytuacji. 

Pozdrawiam ciepło życząc powodzenia

Katarzyna Brożyna

Psycholog

5 miesięcy temu
Kacper Chrzanowski

Kacper Chrzanowski

Dzień Dobry, na pewno jest to dla Pani bardzo trudna sytuacja, widzieć jak synek płacze i reaguje tak na jakieś próby porozumienia się. Takie zachowania u małych dzieci mogą mieć różne przyczyny- czasem związane z etapem rozwoju a czasami z przeżywanymi emocjami (szczególnie w przypadku jak znalazły się w nowej sytuacji rodzinnej). To, co mogę doradzić na ten moment to przede wszystkim dużo cierpliwości, ciepła i akceptacji, żeby synek nie czuł presji odpowiadanie czy uczenia się „na zawołanie”. Zdarza się, że czasami dzieci potrzebują więcej czasu, aby otworzyć się na kontakt i nowe doświadczenia! 

Pozdrawiam, mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłem :)

5 miesięcy temu
Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Dzień dobry Pani Paulino, po pierwsze bardzo mi przykro, że cierpicie oboje i Pani i Synek. To trudna sytuacja dla Was obojga. Nie wiem, czy jest w pieczy zastępczej u Pani, czy jest synkiem adopcyjnym, czy dzieckiem Pani obecnego partnera - ciężko mi odnieść się do tej sytuacji szczegółowo. Nie wiem jak długo jesteście razem ani co wydarzyło się w Jego trzyletnim życiu. Jego stan może świadczyć o wielu rzeczach, m.in. o silnej reakcji stresowej. Dałabym czas zarówno sobie, jak i Jemu na adaptację do nowej sytuacji, bez presji zadań typu "pokaż nosek" itp. (chociaż nie oceniam tej formy aktywności jako złej, myślę tylko, że dziecko w stresie może nie mieć zasobów, aby za tym podążać). Pracowałabym przede wszystkim nad Jego poczuciem bezpieczeństwa, aby zbudować solidną bazę dla tej relacji. Proszę przemyśleć udanie się do specjalisty dziecięcego w celu pogłębienia wywiadu i dopasowania metod pomocy do Pani sytuacji. 

 

Dużo zdrowia i spokoju dla Was obojga,  pozdrawiam, Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

5 miesięcy temu

Zobacz podobne

Czy wyjazd do pracy za granicą na 2 miesiące wpłynie na poczucie bezpieczeństwa moich dzieci?

Dzień dobry, aktualnie nie mam pracy. 

Uczę się niemieckiego od 2,5 roku. Pomyślałam, aby wyjechać do pracy Austria na 2 miesiące. Podszlifuje niemiecki oraz zarobie trochę kasy. Ale męczy mnie to, że muszę zostawić dzieci z tatą. Syn ma 17 lat mieszka w tygodniu w internacie, bo trenuje piłkę a córka 12 lat. Uczęszcza do szkoły podstawowej i dodatkowej muzycznej. Jest bardzo samodzielna. Obawiam się, ze mój wyjazd wpłynie na ich poczucie bezpieczeństwa i odbije się na nich w jakikolwiek sposób. Siostra mieszka obok -zawsze mogę na nią liczyć. Boję się o dzieci, żeby za jakiś czas nie miały do mnie żalu, że je zostawiłam na 2 miesiące. Jak ich uspokoić i czy to dobry pomysł?

Bóle ciała z powodu stresu. Jak sobie poradzić?

Od wielu miesięcy, prawie że codziennie, odczuwam stres. Od jakiegoś czasu bolą mnie narządy w brzuchy, czasem nawet kłują,narządy na dole żeber również,często odczuwam kłucie jakby płuc,ból pleców,mam czasem problem z oddychaniem.Byłam u lekarza i powiedział, że to ze stresu.A przez to, że tak źle się czuję,to stresuje się jeszcze bardziej.Nie chcę podawać dokładnie wieku,ale przyjmijmy,że od 14 do 18.

Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną.
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną. Od września czeka mnie pójście do liceum i ze względu na moje dolegliwości, bardzo się boję. Moja przyjaciółka idzie do innej szkoły, więc jestem skazana na szukanie nowych koleżanek. Na samą myśl ściska mnie w jelitach, szybko bije mi serce i robi mi się zimno. Są wakacje, a ja nie mam motywacji. Biorę leki i już jest okej, ale często spędzam czas przed telefonem. Niby robię codzienne czynności, lecz mój czas przez telefonem wynosi średnio 5-6 godzin. Staram się go odkładać, ale gdy znowu zaczynam czuć lęk, drżenie ciała i strach przed nową szkołą, to biorę telefon, żeby jakoś przekierować uwagę.
Czy trudności Gabrysia z czytaniem mogą wskazywać na dysleksję?
Zauważyłam, że mój Gabryś ma trudności z nauką czytania, choć jego rówieśnicy nie mają takich problemów. Często myli litery, ma trudności z łączeniem dźwięków z literami i zapomina, co przeczytał chwilę wcześniej. Czasami też ma problem z wymawianiem słów, które wydają się dla mnie proste. Czy te objawy mogą wskazywać na dysleksję, czy to po prostu normalne trudności w nauce w tym wieku (6)? Jakie inne sygnały warto obserwować, aby jak najszybciej zareagować?
Siostra nie pozwala na kontakt z siostrzenicą, mimo że byłam dla niej wielkim wsparciem. Zrzuca na mnie winę za jej nieudaną relację z córką.
Cześć . Mam siostrzenicę, która ma 14 lat i mam bardzo dobra z nią relacje , ale typowa ciocia - siostrzenica . Jako że jest moją chrześnicą, do tej pory często ją gdzieś zabierałam i moja siostra nigdy nie miała z tym problemu, wręcz często mówiła, żeby poszła do chrzestnej to może jej da pieniądze itp. Na obecną chwilę moja siostra odcięła nam kontakt, ponieważ stwierdziła, że „ co ja powiem to święte a oni nic na niej nie mogą wymusić „ . Wiele razy tłumaczyłam jej kwestię podejścia , że czasem warto podziękować jej za poodkurzanie mieszkania , że ogarnęła ładnie pokój . Ale moja siostra twierdzi, że to jej obowiązek . I nadszedł etap - jak to w życiu nastolatki , że więcej się buntuje na słowa rodziców i moja siostra obwinia za to mnie, gdyż ona mnie bardziej słucha niż ich. Efektem tego wydaje mi się, że jest zazdrosna o tą tj .moją relacje z nią , chociaż tłumaczyłam jej , że relacja z ciocią , babcią będzie inna niż z rodzicem , a niestety przez wiele lat ona nie skupiała się na tym, aby z nią budować tej relacji , ponieważ skupiała się na starszej córce, która była chora i niedawno odeszła . Teraz uważam, że przechodzi ciężki okres i nie widzi, że możliwe, że przez te kilka lat zaniedbała tą relacje z 14-latka , bardzo się cieszę, że próbuje ją odbudować, tylko obwinia mnie za wszystkie swoje błędy i choćbym jej tłumaczyła, do niej nie dociera inny punkt widzenia . Uważam za nielogiczne być zazdrosnym o relacje z chrzestną, z którą dziecko czuję się swobodnie do rozmowy , lubi spędzać czas , a ja zawsze chciałam sprostać oczekiwaniom bycia chrzestną, więc kiedy wiedziałam, że nie mogli sobie pozwolić na jakiś wyjazd albo jakiś drobiazg to po prostu ich wspierałam i nigdy nie mieli z tym problemu, tak jak pisałam wyżej, wręcz namawiali dziecko . I w obecnej chwili cała wina porażki z ich strony jest zrzucona na mnie i obecnie utrudniona mam relacje z siostrzenicą, ponieważ jej zabraniają kontaktu, twierdząc, że jak odetną nasz kontakt to ich relacja się poprawi . Bardzo mi przykro jest, że po latach oczekiwań w moim kierunku jestem teraz złym człowiekiem, bo oni mają złą z nią komunikację i relacje i nie widzą błędu w sobie, tylko w całym świecie dookoła . Stwierdziłam po niemiłej wymianie zdań, że się odsunę . Tylko nie chciałabym, żeby siostrzenica odebrała to, że ja jako chrzestna ją olałam , zignorowałam, bo wiedziała, że zawsze mogła na mnie liczyć . A z drugiej strony rozmawiając z nią nie chciałabym przedstawić tego tak, że to rodzice utrudniają tą relacje, żeby nie zbuntowała się przeciwko nim - bo nigdy nie kierowałam ją w tą stronę , wręcz odwrotnie wiele z nią rozmawiałam i tłumaczyłam . Nie wiem co robić . Myślę o tym, że jak zrobię tak. jak moja siostra oczekuje- urwę kontakt- to młoda nie będzie miała poczucia wsparcia u kogoś dorosłego jak do tej pory oraz za 10 /15 lat będzie miała żal do mnie, że nic nie zrobiłam, aby przeciwstawić się decyzji rodziców . Ale to oni na obecną chwilę decydują o niej i ja chyba nie mogę zrobić nic .
ptsd1

PTSD - przyczyny, objawy i skuteczne leczenie zespołu stresu pourazowego

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego po przeżyciu traumatycznego wydarzenia. Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia i pomóc w powrocie do zdrowia.