
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, traumy, związki i relacje
- Problemy z relacją...
Problemy z relacją z siostrą, która podejrzewa u siebie autyzm i ADHD
Treść wrażliwaJakub Pawłowski
Mam poczucie, że w tej sytuacji dźwigasz naprawdę dużo – zmagasz się z własnym kryzysem, szukasz pomocy i jednocześnie próbujesz zrozumieć, co dzieje się z Twoją siostrą.
To, że zachowanie siostry się zmieniło, nie oznacza automatycznie, że „udaje” czy świadomie szuka uwagi. Równie dobrze może przeżywać własne trudności psychiczne, których jeszcze nie rozumie. Diagnoza autyzmu czy ADHD wymaga rzetelnej oceny specjalisty, a nie tylko identyfikowania się z informacjami znalezionymi w internecie.
Rozumiem też, dlaczego zabolało Cię porównanie gryzienia policzków do samookaleczania. Nie chodzi o ocenianie, czyje cierpienie jest „większe”, ale o to, że Twoje doświadczenie zostało przez Ciebie odebrane jako umniejszone. Masz prawo czuć z tego powodu zranienie.
Najbardziej martwi mnie jednak to, że napisałaś o swoim gorszym okresie i o tym, że ponownie szukasz psychologa. To bardzo ważny krok – nie zostawaj z tym sama. W tej chwili Twoim priorytetem powinno być zadbanie o własne bezpieczeństwo i zdrowie, a nie branie odpowiedzialności za siostrę. Można jednocześnie kochać bliską osobę i postawić granice, jeśli jej zachowanie zaczyna Cię ranić lub wyczerpywać.
Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej trafiła do psychologa, z którym poczujesz się bezpiecznie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Oliwia Grzemba
Witam,
Przede wszystkim powinnaś zadbać o własne zdrowie psychiczne i skorzystać z pomocy specjalisty.
Widać, że dużo na Ciebie spadło.
W przypadku siostry - od stawiania diagnoz jest lekarz psychiatra.
Jeżeli czuje, że "coś jest nie tak", warto, aby to skonsultowała.
Pozdrawiam
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Zachowanie Pani siostry, polegające na manifestowaniu objawów neuroróżnorodności, może być podświadomą próbą odzyskania uwagi rodziców, która po ujawnieniu Pani trudności naturalnie skupiła się na młodszym dziecku. Porównywanie przez nią dawnego nawyku do Pani głębokiego cierpienia i samookaleczeń miało prawo Panią mocno zranić, ponieważ umniejsza to powagę Pani obecnego, trudnego stanu psychicznego. W tej sytuacji ma Pani pełne prawo odsunąć się emocjonalnie od siostry, by chronić własne zasoby, i skupić całą swoją energię na jak najszybszym znalezieniu dla siebie profesjonalnego wsparcia u psychologa.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Jagoda Jek
Można odnieść wrażenie, że jest Pani w bardzo trudnym położeniu – z jednej strony sama mierzy się Pani z własnym cierpieniem i szuka pomocy, a z drugiej obserwuje zachowanie siostry, którego trudno jest Pani zrozumieć. To naturalne, że może pojawiać się złość, bezradność czy poczucie niesprawiedliwości, zwłaszcza gdy ma Pani wrażenie, że w ważnym dla Pani momencie nie otrzymała od siostry oczekiwanego wsparcia.
Jednocześnie warto uważać, aby nie wyciągać jednoznacznych wniosków na temat tego, z czego wynikają zachowania siostry. Nie da się stwierdzić, czy stoją za nimi rzeczywiste trudności, czy coś innego. To, że obecnie szuka odpowiedzi dotyczących swojego funkcjonowania, nie musi oznaczać, że robi to wyłącznie po to, by zwrócić na siebie uwagę.
Najważniejsze jest jednak to, żeby w tym wszystkim nie zgubiła Pani siebie. Skoro sama przechodzi Pani gorszy okres i ponownie szuka pomocy, warto skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu i swoich potrzebach. Mam nadzieję, że uda się Pani znaleźć odpowiednie wsparcie.
Krzysztof Maruszewski
Myślę, że jak najbardziej jest wskazane, abyś znalazła osobę, z którą jesteś w stanie to wszystko w miarę pilnie omówić. Jest u Ciebie wiele aspektów, które są warte poruszenia i uwagi, ale przede wszystkim spróbuj po kolei minimalizować rzeczy, które w Twoim życiu sprawiają, że czujesz się źle.
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Maruszewski
Edyta Kotula
Dziękuję, że o tym napisałaś. Czytając Twoją wiadomość, mam poczucie, że jest w Tobie naprawdę dużo zmęczenia, smutku i bezradności. Rozumiem, że bardzo zabolało Cię to, co usłyszałaś od siostry. Kiedy samemu przechodzi się trudny czas, najbardziej potrzebuje się zrozumienia i wsparcia, a nie porównywania doświadczeń. Trudno powiedzieć, co stoi za zmianą zachowania Twojej siostry. Być może sama próbuje poradzić sobie z czymś, co jest dla niej trudne. To jednak nie oznacza, że musisz odkładać na bok swoje emocje czy udawać, że wszystko jest w porządku. Masz prawo czuć złość, rozczarowanie i zmęczenie tą sytuacją.
Najważniejsze jest teraz to, żebyś zadbała o siebie. Skoro szukasz psychologa i czujesz, że znów jest Ci ciężko, nie odkładaj tego. Nie musisz przechodzić przez ten okres sama. Mam nadzieję, że z czasem relacja z siostrą się uspokoi, ale teraz przede wszystkim zadbaj o siebie. Ty również zasługujesz na wsparcie i na to, by ktoś dostrzegł, jak wiele dźwigasz.
Kamila Grobelna
Z Twojego wpisu widać, że jest w Tobie dużo zmęczenia, złości i rozczarowania. To zrozumiałe, zwłaszcza że sama przechodzisz trudniejszy okres i szukałaś u siostry wsparcia, a zamiast tego poczułaś się niezrozumiana.
Na podstawie samego zachowania nie da się ocenić, czy Twoja siostra rzeczywiście ma ADHD, autyzm lub inne trudności. Takie rozpoznanie wymaga rzetelnej diagnozy. Jednocześnie niezależnie od tego, z czego wynikają jej zachowania, masz prawo czuć, że są dla Ciebie trudne i obciążające.
To, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to porównanie przez siostrę Waszych doświadczeń związanych z samookaleczaniem. Nie chodzi o to, czyje cierpienie jest większe, ale o to, że w tamtym momencie potrzebowałaś przede wszystkim zrozumienia i wsparcia. Nic dziwnego, że jej słowa mogły Cię zranić.
Piszesz też, że ponownie szukasz psychologa i nie jest u Ciebie najlepiej. Zachęcam, żeby nie odkładać tego i jak najszybciej skorzystać z pomocy. Jeśli zauważasz, że myśli o samookaleczaniu wracają lub trudno Ci sobie z nimi poradzić, warto powiedzieć o tym zaufanej osobie dorosłej. Nie musisz radzić sobie z tym sama. Teraz najważniejsze jest zadbanie o Ciebie i o to, żebyś miała wokół siebie osoby, od których rzeczywiście otrzymasz wsparcie.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Przeżywa Pani obecnie bardzo dużo, zarówno własne trudności jak i zmiany w zachowaniu siostry. Pojawia się złość, rozczarowanie i bezradność. Na podstawie obserwacji nie da się ocenić czy siostra zmaga się z ADHD, spektrum autyzmu lub innymi trudnościami. Taką ocenę może postawić jedynie specjalista po odpowiedniej diagnozie.
To, co szczególnie zwróciło moją uwagę to fakt, że sama pisze Pani o pogorszeniu swojego samopoczucia i ponownie szuka pomocy psychologicznej. W tej chwili warto przede wszystkim zadbać o siebie i własne zdrowie psychiczne. Nie musi Pani brać odpowiedzialności za zachowanie siostry ani udowadniać jej, co jest „prawdziwe”. Ma Pani prawo skupić się na swoich potrzebach, zwłaszcza jeśli sama przeżywa trudny okres. Życzę Pani dużo siły.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Eliza Śliwińska
Dzień dobry.
Czytam w Twoich słowach o ogromnym cierpieniu, którego doświadczasz. Odnoszę również wrażenie, że towarzyszy Ci przekonanie, że w tym bólu nie jesteś wystarczająco dostrzegana. Twoich trudności nie można porównywać do gryzienia policzków przez siostrę, pomimo że w jej trudnościach także może przejawiać się ból emocjonalny. Masz rację, że każde cierpienie jest inne, a jednocześnie każde jest ważne i zasługuje na odpowiednie wsparcie.
Jeśli dobrze rozumiem, poprosiłaś siostrę o pomoc, a ona porównała Twój problem do swojego objawu - umniejszyła temu, co się z Tobą dzieje? Widzisz to tak, że zgłaszane przez siostrę objawy przekierowują uwagę z Twojego cierpienia, na nią? Z Twojej perspektywy siostra wzbudza zainteresowanie swoimi trudnościami psychologicznymi, podczas gdy Ty potrzebujesz wsparcia, którego nie otrzymałaś? A to Ty jesteś w wieku, w którym potrzebujesz wsparcia dorosłych. Czy tak?
To, co opisujesz, mówi mi o tym, jak bardzo cierpisz. Mówi mi również o tym, jak trudne do uniesienia muszą być emocje, których doświadczasz, skoro sposobem na odczucie ulgi staje się zadawanie bólu swojemu ciału.
Chciałabym, żebyś wiedziała, że trudne sytuacje oraz brak adekwatnego wsparcia i zrozumienia ze strony otoczenia nie są Twoją winą. Czasem tak się dzieje. Jednak są miejsca oraz specjaliści i dorośli, którzy są w stanie Ci pomóc. Nie jesteś zdana tylko na siebie w cierpieniu.
U wielu osób w podobnej sytuacji, cierpienie emocjonalne wzmaga dodatkowo poczucie osamotnienia, niezrozumienia, bycia niewidzianym oraz brak ukojenia emocjonalnego ze strony najbliższych, a także inne trudne doświadczenia i przeżycia. Takie sytuacje oraz trudne wydarzenia które Cię spotykają, niewspierające reakcje innych ludzi, jeśli się zdarzają - również nie są Twoją winą, ani żadnej osoby która ich doświadcza.
Ból psychiczny i krzywda emocjonalna bywają niekiedy tak dotkliwe i trudne do zniesienia, że człowiek zaczyna szukać niewspierających sposobów oderwania się od wewnętrznego cierpienia, a czasem także zakomunikowanie swojego bólu otoczeniu. Takie raniące sposoby nie przynoszą rozwiązania i nie pozwalają na realną poprawę sytuacji. Pomoc i ulgę przynoszą metody oparte na akceptacji, szacunku wobec siebie i swojego ciała oraz lepszym rozumieniu własnych odczuć, myśli i zachowań.
To, że teraz wydaje się bardzo trudno, nie oznacza, że tak musi pozostać. Potrzebujesz wsparcia specjalisty. Regularna praca z psychoterapeutą, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym, może zapewnić Ci skuteczną pomoc i przynieść długotrwałe efekty. Psychoterapia może zapewnić adekwatne metody pracy z trudnymi emocjami, myślami, zachowaniami.
Porozmawiaj w domu o możliwości skorzystania z regularnych wizyt u psychoterapeuty.
Zachęcam Cię również do skorzystania z czatu lub infolinii kryzysowej. W chwili, gdy poczujesz, że emocje zaczynają narastać, zadzwoń lub napisz i poproś o pomoc. Możesz skorzystać z bezpłatnych i anonimowych form wsparcia dla dzieci i młodzieży, czynnych przez całą dobę: telefonu zaufania 116 111 oraz Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – 800 12 12 12. Dostępny jest także całodobowy czat zaufania: https://116111.pl/czatuj/. Są to doraźne, ale bardzo pomocne formy wsparcia. Zadzwoń lub napisz od razu, gdy poczujesz, że zbliżają się trudne myśli i emocje. Masz prawo prosić o pomoc i ją otrzymać.
Dzieci i młodzież po ukończeniu 13. roku życia mogą samodzielnie zgłosić się do lekarza psychiatry lub psychologa w ramach świadczeń NFZ. Możesz również skorzystać z konsultacji u psychologa szkolnego. Jednak najskuteczniejsze wsparcie zapewnią regularne spotkania z psychoterapeutą posiadającym odpowiednie kwalifikacje do prowadzenia psychoterapii.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Czytając Pani wpis, zatrzymałem się na początku, kiedy pisze Pani, że siostra próbuje udowodnić, że ma ADHD oraz autyzm. Zastanawia mnie jedno. Dlaczego próbuje udowodnić innym, że tak jest? Czy to może mieć związek z dzieciństwem, kiedy atencja spadła na Panią?
Pani sama ma w sobie wiele bólu i wrażliwości i powinna Pani zadbać o to, aby zaopiekować się sobą na wymiarze psychologiczno - terapeutycznym. Zachowanie Pań względem siebie niesie pewne znaki, których nie można lekceważyć. Dlatego powinna Pani podjąć spotkania z psychologiem lub terapeutą. Granice sa przesunięte na wielu płaszczyznach i nad tym trzeba popracować jak i nad uczuciami.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Czytając Pani wiadomość, mam poczucie, że jest Pani bardzo zmęczona. Z jednej strony zmaga się Pani z własnym cierpieniem i pisze, że ponownie przechodzi trudniejszy okres, z drugiej próbuje zrozumieć zachowanie siostry, które jest dla Pani coraz bardziej niezrozumiałe i bolesne.Najbardziej poruszył mnie moment, w którym zwróciła się Pani do siostry po wsparcie, a zamiast poczuć się wysłuchana, odebrała Pani jej słowa jako umniejszenie własnego cierpienia. Niezależnie od tego, z jakimi trudnościami mierzy się Pani siostra, ma Pani prawo czuć się zraniona, jeśli w ważnym dla Pani momencie zabrakło zrozumienia.Jednocześnie zachęcałabym do ostrożności w interpretowaniu zachowania siostry. Nie wiemy, czy rzeczywiście zmaga się z ADHD, spektrum autyzmu lub innymi trudnościami. Tego nie da się ocenić na podstawie obserwacji ani informacji z internetu: wymaga to rzetelnej diagnozy. Możliwe też, że sama próbuje zrozumieć swoje funkcjonowanie i nie potrafi jeszcze dobrze o tym mówić.
Mam jednak wrażenie, że w tej chwili najważniejsza jest Pani. Pisze Pani, że ponownie szuka psychologa i że nie jest dobrze. Proszę nie odkładać tego. Nie musi Pani jednocześnie dźwigać własnego kryzysu i brać odpowiedzialności za to, co dzieje się z siostrą.
Chciałabym zostawić Pani trzy pytania do refleksji:
Czego najbardziej potrzebowała Pani od siostry w tamtej rozmowie?
Czy jest w Pani otoczeniu ktoś, przy kim czuje się Pani naprawdę wysłuchana i bezpieczna?
Co mogłaby Pani zrobić dla siebie już dziś, aby choć odrobinę zmniejszyć ciężar, który Pani niesie?
Jeżeli wracają myśli o samookaleczaniu lub czuje Pani, że trudno jest Pani zadbać o swoje bezpieczeństwo, proszę nie zostawać z tym sama. Warto jak najszybciej porozmawiać z psychologiem lub inną zaufaną osobą dorosłą. Pani zdrowie i bezpieczeństwo są teraz najważniejsze.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Cześć, pisałam tu jakiś miesiąc temu... Wątek: Jak pomóc ojcu zmanipulowanemu przez nową partnerkę po śmierci mamy? Prośba o rady. Od tamtego czasu wiele się zmieniło na gorsze... W poprzednim wątku nie napisałam wszystkiego. Mam 29 lat, choruję na MPD (orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym), ale jestem osobą samodzielną. Mieszkam jeszcze z ojcem, bratem, partnerką ojca i jej córką. Moja mama zmarła 5 lat temu. Po jej śmierci tata zapewniał, że „będziemy razem” i damy radę jako rodzina. Przez pewien czas tak było – do momentu, gdy dwa lata temu w jego życiu pojawiła się partnerka. Od tego czasu stopniowo się wycofywał, aż niedawno oświadczył, że się wyprowadza do niej. Zostawia mnie i młodszą siostrę (25 lat) (która ma dwoje małych dzieci), oraz dwóch braci, którzy mają znaczne MPD i wymagają całodobowej opieki z całą odpowiedzialnością, mimo że formalnie nadal jest prawnym opiekunem jednego z naszych braci. Deklaruje, że „będzie przyjeżdżał”, ale cała opieka spadła na mnie i moją siostrę. Ta kobieta twierdzi, że „jesteśmy już dorośli” i tata nie ma obowiązku się nami zajmować. A przecież nie chodzi tylko o wiek – chodzi o to, że nasi bracia są całkowicie zależni, potrzebują pomocy przy wszystkim, a my nie mamy żadnego wsparcia z zewnątrz. Najbardziej martwię się o moją siostrę. Całe życie pomagała mamie, teraz wychowuje swoje małe dzieci i jeszcze będzie musiała według ojca pomagać mi w opiece nad braćmi. Jest bardzo młoda, a już nosi na sobie ciężar, którego nie powinna musieć dźwigać. Nie takiego życia dla niej chciałam. Czuję się okropnie, że to wszystko na nią spadło. A przecież miała prawo do własnej rodziny, spokoju, planów... Ja z kolei szukam pracy, ale teraz nie chcę zostawiać siostry samej. Choć mówi, że da sobie radę, przed tym jak się dowiedzieliśmy, że ojciec nas zostawia, już było jej ciężko, płakała itd... Kocham rodzinę, ale czuję się przytłoczona, bezsilna i bardzo zawiedziona zachowaniem ojca. On wybrał partnerkę, która go całkowicie sobą pochłonęła, a my przestaliśmy się liczyć. Boję się, że ja i siostra nie damy rady psychicznie i fizycznie... Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

