Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z relacją z siostrą, która podejrzewa u siebie autyzm i ADHD

Treść wrażliwa
Mam siostrę, ktora jest juz dorosła. Od paru miesięcy zachowuje sie dziwnie, probuje udowodnic ze ma autyzm czy ADHD. Poczytała o tym kiedys dosc duzo I z dnia na dzien po prostu jest coraz gorzej, chodzi do psychologa ale to ja bardziej przekonuje ze ma. Nie wiem czy to sie nie zaczęło odkad rodzice dowiedzieli sie o moim samookaleczaniu głównie prsez mame, bo na mnie spadła cała ta atencja i wszystko w tamtym momencie. Do tego ja tez szukam psychologa bo znów mam gorszy okres, nie jest zbyt dobrze. Poprosiłam siostrę o pomoc, a ona stwierdziła ze jej gryzienie policzków jedt porównywalne do tego co ja sobie robię, a sie tnę. Mocno mnie to dotknęło. Rozumiem ze samookaleczen nie powinno sie porównywać bo wszystkie sa sobie rowne ale ona juz przestała gryźć policzki, rany sa niewidoczne. Ja mam blizny na calych swoich udach. Naprawde kocham moja siostrę, ale z dnia na dzien nie mam po prostu ochoty z nia rozmawiaf prsez to jak sie zachowuje, ta kobieta juz powinna nie byc na utrzymaniu rodziców, ja dalej jestem niepełnoletnia i niestety jestem zmuszona, ale ona nawet w domu nic rodzicom nie pomoże, nie zrobi zakupów, a jak juz to oczekuje ze oddadzą, ani wcale nie sprząta. Mam jej juz naprawde dosyć, bo do tego ogląda duzo kreskówek i wlasnie sie zachowuje jakby miala nie wiem 10 lat. A nie ma. Jest dorosła kobieta. Nigdy taka nie byla.
Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Mam poczucie, że w tej sytuacji dźwigasz naprawdę dużo – zmagasz się z własnym kryzysem, szukasz pomocy i jednocześnie próbujesz zrozumieć, co dzieje się z Twoją siostrą.


To, że zachowanie siostry się zmieniło, nie oznacza automatycznie, że „udaje” czy świadomie szuka uwagi. Równie dobrze może przeżywać własne trudności psychiczne, których jeszcze nie rozumie. Diagnoza autyzmu czy ADHD wymaga rzetelnej oceny specjalisty, a nie tylko identyfikowania się z informacjami znalezionymi w internecie.


Rozumiem też, dlaczego zabolało Cię porównanie gryzienia policzków do samookaleczania. Nie chodzi o ocenianie, czyje cierpienie jest „większe”, ale o to, że Twoje doświadczenie zostało przez Ciebie odebrane jako umniejszone. Masz prawo czuć z tego powodu zranienie.


Najbardziej martwi mnie jednak to, że napisałaś o swoim gorszym okresie i o tym, że ponownie szukasz psychologa. To bardzo ważny krok – nie zostawaj z tym sama. W tej chwili Twoim priorytetem powinno być zadbanie o własne bezpieczeństwo i zdrowie, a nie branie odpowiedzialności za siostrę. Można jednocześnie kochać bliską osobę i postawić granice, jeśli jej zachowanie zaczyna Cię ranić lub wyczerpywać.


Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej trafiła do psychologa, z którym poczujesz się bezpiecznie. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Przede wszystkim powinnaś zadbać o własne zdrowie psychiczne i skorzystać z pomocy specjalisty.

Widać, że dużo na Ciebie spadło.

W przypadku siostry - od stawiania diagnoz jest lekarz psychiatra.

Jeżeli czuje, że "coś jest nie tak", warto, aby to skonsultowała.

 

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Zachowanie Pani siostry, polegające na manifestowaniu objawów neuroróżnorodności, może być podświadomą próbą odzyskania uwagi rodziców, która po ujawnieniu Pani trudności naturalnie skupiła się na młodszym dziecku. Porównywanie przez nią dawnego nawyku do Pani głębokiego cierpienia i samookaleczeń miało prawo Panią mocno zranić, ponieważ umniejsza to powagę Pani obecnego, trudnego stanu psychicznego. W tej sytuacji ma Pani pełne prawo odsunąć się emocjonalnie od siostry, by chronić własne zasoby, i skupić całą swoją energię na jak najszybszym znalezieniu dla siebie profesjonalnego wsparcia u psychologa.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Można odnieść wrażenie, że jest Pani w bardzo trudnym położeniu – z jednej strony sama mierzy się Pani z własnym cierpieniem i szuka pomocy, a z drugiej obserwuje zachowanie siostry, którego trudno jest Pani zrozumieć. To naturalne, że może pojawiać się złość, bezradność czy poczucie niesprawiedliwości, zwłaszcza gdy ma Pani wrażenie, że w ważnym dla Pani momencie nie otrzymała od siostry oczekiwanego wsparcia.

Jednocześnie warto uważać, aby nie wyciągać jednoznacznych wniosków na temat tego, z czego wynikają zachowania siostry. Nie da się stwierdzić, czy stoją za nimi rzeczywiste trudności, czy coś innego. To, że obecnie szuka odpowiedzi dotyczących swojego funkcjonowania, nie musi oznaczać, że robi to wyłącznie po to, by zwrócić na siebie uwagę.

Najważniejsze jest jednak to, żeby w tym wszystkim nie zgubiła Pani siebie. Skoro sama przechodzi Pani gorszy okres i ponownie szuka pomocy, warto skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu i swoich potrzebach. Mam nadzieję, że uda się Pani znaleźć odpowiednie wsparcie. 

Krzysztof Maruszewski

Krzysztof Maruszewski

Witaj,

Myślę, że jak najbardziej jest wskazane, abyś znalazła osobę, z którą jesteś w stanie to wszystko w miarę pilnie omówić. Jest u Ciebie wiele aspektów, które są warte poruszenia i uwagi, ale przede wszystkim spróbuj po kolei minimalizować rzeczy, które w Twoim życiu sprawiają, że czujesz się źle.


Pozdrawiam serdecznie 

Krzysztof Maruszewski 

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dziękuję, że o tym napisałaś. Czytając Twoją wiadomość, mam poczucie, że jest w Tobie naprawdę dużo zmęczenia, smutku i bezradności. Rozumiem, że bardzo zabolało Cię to, co usłyszałaś od siostry. Kiedy samemu przechodzi się trudny czas, najbardziej potrzebuje się zrozumienia i wsparcia, a nie porównywania doświadczeń. Trudno powiedzieć, co stoi za zmianą zachowania Twojej siostry. Być może sama próbuje poradzić sobie z czymś, co jest dla niej trudne. To jednak nie oznacza, że musisz odkładać na bok swoje emocje czy udawać, że wszystko jest w porządku. Masz prawo czuć złość, rozczarowanie i zmęczenie tą sytuacją.

Najważniejsze jest teraz to, żebyś zadbała o siebie. Skoro szukasz psychologa i czujesz, że znów jest Ci ciężko, nie odkładaj tego. Nie musisz przechodzić przez ten okres sama. Mam nadzieję, że z czasem relacja z siostrą się uspokoi, ale teraz przede wszystkim zadbaj o siebie. Ty również zasługujesz na wsparcie i na to, by ktoś dostrzegł, jak wiele dźwigasz.

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Z Twojego wpisu widać, że jest w Tobie dużo zmęczenia, złości i rozczarowania. To zrozumiałe, zwłaszcza że sama przechodzisz trudniejszy okres i szukałaś u siostry wsparcia, a zamiast tego poczułaś się niezrozumiana.

 

Na podstawie samego zachowania nie da się ocenić, czy Twoja siostra rzeczywiście ma ADHD, autyzm lub inne trudności. Takie rozpoznanie wymaga rzetelnej diagnozy. Jednocześnie niezależnie od tego, z czego wynikają jej zachowania, masz prawo czuć, że są dla Ciebie trudne i obciążające.

 

To, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to porównanie przez siostrę Waszych doświadczeń związanych z samookaleczaniem. Nie chodzi o to, czyje cierpienie jest większe, ale o to, że w tamtym momencie potrzebowałaś przede wszystkim zrozumienia i wsparcia. Nic dziwnego, że jej słowa mogły Cię zranić.

 

Piszesz też, że ponownie szukasz psychologa i nie jest u Ciebie najlepiej. Zachęcam, żeby nie odkładać tego i jak najszybciej skorzystać z pomocy. Jeśli zauważasz, że myśli o samookaleczaniu wracają lub trudno Ci sobie z nimi poradzić, warto powiedzieć o tym zaufanej osobie dorosłej. Nie musisz radzić sobie z tym sama. Teraz najważniejsze jest zadbanie o Ciebie i o to, żebyś miała wokół siebie osoby, od których rzeczywiście otrzymasz wsparcie. 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Przeżywa Pani obecnie bardzo dużo, zarówno własne trudności jak i zmiany w zachowaniu siostry. Pojawia się złość, rozczarowanie i bezradność. Na podstawie obserwacji nie da się ocenić czy siostra zmaga się z ADHD, spektrum autyzmu lub innymi trudnościami. Taką ocenę może postawić jedynie specjalista po odpowiedniej diagnozie.

To, co szczególnie zwróciło moją uwagę to fakt, że sama pisze Pani o pogorszeniu swojego samopoczucia i ponownie szuka pomocy psychologicznej. W tej chwili warto przede wszystkim zadbać o siebie i własne zdrowie psychiczne. Nie musi Pani brać odpowiedzialności za zachowanie siostry ani udowadniać jej, co jest „prawdziwe”. Ma Pani prawo skupić się na swoich potrzebach, zwłaszcza jeśli sama przeżywa trudny okres. Życzę Pani dużo siły.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Eliza Śliwińska

Eliza Śliwińska

Dzień dobry.

 

Czytam w Twoich słowach o ogromnym cierpieniu, którego doświadczasz. Odnoszę również wrażenie, że towarzyszy Ci przekonanie, że w tym bólu nie jesteś wystarczająco dostrzegana. Twoich trudności nie można porównywać do gryzienia policzków przez siostrę, pomimo że w jej trudnościach także może przejawiać się ból emocjonalny. Masz rację, że każde cierpienie jest inne, a jednocześnie każde jest ważne i zasługuje na odpowiednie wsparcie. 

 

Jeśli dobrze rozumiem, poprosiłaś siostrę o pomoc, a ona porównała Twój problem do swojego objawu - umniejszyła temu, co się z Tobą dzieje? Widzisz to tak, że zgłaszane przez siostrę objawy przekierowują uwagę z Twojego cierpienia, na nią? Z Twojej perspektywy siostra wzbudza zainteresowanie swoimi trudnościami psychologicznymi, podczas gdy Ty potrzebujesz wsparcia, którego nie otrzymałaś? A to Ty jesteś w wieku, w którym potrzebujesz wsparcia dorosłych. Czy tak?

 

To, co opisujesz, mówi mi o tym, jak bardzo cierpisz. Mówi mi również o tym, jak trudne do uniesienia muszą być emocje, których doświadczasz, skoro sposobem na odczucie ulgi staje się zadawanie bólu swojemu ciału.

 

Chciałabym, żebyś wiedziała, że trudne sytuacje oraz brak adekwatnego wsparcia i zrozumienia ze strony otoczenia nie są Twoją winą. Czasem tak się dzieje. Jednak są miejsca oraz specjaliści i dorośli, którzy są w stanie Ci pomóc. Nie jesteś zdana tylko na siebie w cierpieniu

 

U wielu osób w podobnej sytuacji, cierpienie emocjonalne wzmaga dodatkowo poczucie osamotnienia, niezrozumienia, bycia niewidzianym oraz brak ukojenia emocjonalnego ze strony najbliższych, a także inne trudne doświadczenia i przeżycia. Takie sytuacje oraz trudne wydarzenia które Cię spotykają, niewspierające reakcje innych ludzi, jeśli się zdarzają - również nie są Twoją winą, ani żadnej osoby która ich doświadcza

 

Ból psychiczny i krzywda emocjonalna bywają niekiedy tak dotkliwe i trudne do zniesienia, że człowiek zaczyna szukać niewspierających sposobów oderwania się od wewnętrznego cierpienia, a czasem także zakomunikowanie swojego bólu otoczeniu. Takie raniące sposoby nie przynoszą rozwiązania i nie pozwalają na realną poprawę sytuacji. Pomoc i ulgę przynoszą metody oparte na akceptacji, szacunku wobec siebie i swojego ciała oraz lepszym rozumieniu własnych odczuć, myśli i zachowań

 

To, że teraz wydaje się bardzo trudno, nie oznacza, że tak musi pozostać. Potrzebujesz wsparcia specjalisty. Regularna praca z psychoterapeutą, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym, może zapewnić Ci skuteczną pomoc i przynieść długotrwałe efekty. Psychoterapia może zapewnić adekwatne metody pracy z trudnymi emocjami, myślami, zachowaniami.

 

Porozmawiaj w domu o możliwości skorzystania z regularnych wizyt u psychoterapeuty.

 

Zachęcam Cię również do skorzystania z czatu lub infolinii kryzysowej. W chwili, gdy poczujesz, że emocje zaczynają narastać, zadzwoń lub napisz i poproś o pomoc. Możesz skorzystać z bezpłatnych i anonimowych form wsparcia dla dzieci i młodzieży, czynnych przez całą dobę: telefonu zaufania 116 111 oraz Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – 800 12 12 12. Dostępny jest także całodobowy czat zaufania: https://116111.pl/czatuj/. Są to doraźne, ale bardzo pomocne formy wsparcia. Zadzwoń lub napisz od razu, gdy poczujesz, że zbliżają się trudne myśli i emocje. Masz prawo prosić o pomoc i ją otrzymać.

 

Dzieci i młodzież po ukończeniu 13. roku życia mogą samodzielnie zgłosić się do lekarza psychiatry lub psychologa w ramach świadczeń NFZ. Możesz również skorzystać z konsultacji u psychologa szkolnego. Jednak najskuteczniejsze wsparcie zapewnią regularne spotkania z psychoterapeutą posiadającym odpowiednie kwalifikacje do prowadzenia psychoterapii.

 

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Czytając Pani wpis, zatrzymałem się na początku, kiedy pisze Pani, że siostra próbuje udowodnić, że ma ADHD oraz autyzm. Zastanawia mnie jedno. Dlaczego próbuje udowodnić innym, że tak jest? Czy to może mieć związek z dzieciństwem, kiedy atencja spadła na Panią? 

 

Pani sama ma w sobie wiele bólu i wrażliwości i powinna Pani zadbać o to, aby zaopiekować się sobą na wymiarze psychologiczno - terapeutycznym. Zachowanie Pań względem siebie niesie pewne znaki, których nie można lekceważyć. Dlatego powinna Pani podjąć spotkania z psychologiem lub terapeutą. Granice sa przesunięte na wielu płaszczyznach i nad tym trzeba popracować jak i nad uczuciami. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wiadomość, mam poczucie, że jest Pani bardzo zmęczona. Z jednej strony zmaga się Pani z własnym cierpieniem i pisze, że ponownie przechodzi trudniejszy okres, z drugiej próbuje zrozumieć zachowanie siostry, które jest dla Pani coraz bardziej niezrozumiałe i bolesne.Najbardziej poruszył mnie moment, w którym zwróciła się Pani do siostry po wsparcie, a zamiast poczuć się wysłuchana, odebrała Pani jej słowa jako umniejszenie własnego cierpienia. Niezależnie od tego, z jakimi trudnościami mierzy się Pani siostra, ma Pani prawo czuć się zraniona, jeśli w ważnym dla Pani momencie zabrakło zrozumienia.Jednocześnie zachęcałabym do ostrożności w interpretowaniu zachowania siostry. Nie wiemy, czy rzeczywiście zmaga się z ADHD, spektrum autyzmu lub innymi trudnościami. Tego nie da się ocenić na podstawie obserwacji ani informacji z internetu: wymaga to rzetelnej diagnozy. Możliwe też, że sama próbuje zrozumieć swoje funkcjonowanie i nie potrafi jeszcze dobrze o tym mówić.

Mam jednak wrażenie, że w tej chwili najważniejsza jest Pani. Pisze Pani, że ponownie szuka psychologa i że nie jest dobrze. Proszę nie odkładać tego. Nie musi Pani jednocześnie dźwigać własnego kryzysu i brać odpowiedzialności za to, co dzieje się z siostrą.

Chciałabym zostawić Pani trzy pytania do refleksji:

Czego najbardziej potrzebowała Pani od siostry w tamtej rozmowie?

Czy jest w Pani otoczeniu ktoś, przy kim czuje się Pani naprawdę wysłuchana i bezpieczna?

Co mogłaby Pani zrobić dla siebie już dziś, aby choć odrobinę zmniejszyć ciężar, który Pani niesie?

Jeżeli wracają myśli o samookaleczaniu lub czuje Pani, że trudno jest Pani zadbać o swoje bezpieczeństwo, proszę nie zostawać z tym sama. Warto jak najszybciej porozmawiać z psychologiem lub inną zaufaną osobą dorosłą. Pani zdrowie i bezpieczeństwo są teraz najważniejsze.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Partner zaniedbał kontakt z synem, jednak nie potrafi go odbudować. Co można zrobić, by syn był bardziej otwarty na rozmowę z ojcem?
Witam, sprawa nie dotyczy bezpośrednio mnie, tylko mojego partnera, ma on nastoletniego syna, z którym troszeczkę zaniedbał kontakt, co prawda widują się co drugi dzień, bo jeżdżą wspólnie na treningi, ale na tym ich kontakt się kończy. Partner próbuje z Nim porozmawiać, proponuje synowi wspólne wyjście, wspólne spędzenie czasu, ale syn bardzo mało rozmawia, nie chce spędzać tego czasu z ojcem. Wiem, że jest to nastolatek, jest w okresie dojrzewania i będzie im ciężko odbudować tę relacje ojciec - syn, widzę, że partnera bardzo to boli, że nie ma z Nim takiego kontaktu jak kiedyś, bardzo cierpi z tego powodu - chciałabym jakoś Mu pomoc, ale nie wiem jak, każda próba partnera kończy się niepowodzeniem. Jest też podejrzenie, że była żona nastawia syna przeciwko ojcu i troszkę utrudnia im kontakt, a dziecko jest między młotem a kowadłem, niestety nie da się z Nią dojść do porozumienia. Moje pytanie co możemy zrobić, żeby syn partnera bardziej się otworzył na kontakty z ojcem i na rozmowę ?
Jak wspierać córkę, która jest perfekcjonistką, samotnikiem i przeżywa problemy emocjonalne?
Dzien dobry, Mam pytanie odnosnie mojej 20letniej corki. Od kiedy pamietam byla perfekcjonistka, raczej typem samotnika, nie umiala funkcjonowac z dziecmi, wolala ksiazki, jest i byla placzliwa, bardzo wobec siebie surowa. Byla i jest wzorową uczennicą. Studiuje dwa kierunki scisle (jej wybor). Teraz jest na wymianie zagranicznej. Jest jedynaczka. Nigdy z mezem jej do niczego nie zmuszalismy, mamy z nia bardzo dobry kontakt, wszystko nam mowi…Zawsze ja we wszystkim wspieramy. Martwi nas, ze stala sie bardzo placzliwa, depresyjna, ogranicza keontakty z ludzmi do minimum. Kazda najmniejsza trudnosc urasta do rangi problemu konca swiata:( Wczoraj oznajmila ze na 4roku chce mieszkac w studio, bo jak ma zly dzien to nie chce wychodzic do wspolnej kuchni:( Zajada stres snakami. Ma grupe specyficznych znajomych (transgenicznych, homoseksualnych), sama okreslila sie jako bi (my to akceptujemy!) Staramy sie ja wspierac, tlumaczyc (rozmowa jej pomaga, zrzuca to z siebie). Czemu ona tak ma, czy popelnilismy jakis blad? Jak mozemy jej pomoc, na co zwrócić uwagę? Czy jej zachowanie jest oznaka jakiegos zaburzenia? Dziekuje za wszelka pomoc.
Jak uwolnić się od toksycznych relacji w rodzinie i zadbać o własne zdrowie psychiczne?
Ojciec jest nerwowy, stosuje przemoc psychiczną od lat, mama też odwdzięcza się nieprzyjemnymi słowami i często się kłócą. Mają wyjechać razem do pracy za granicę, pierwszy raz od dawna będą razem dzień w dzień, ja również wyjeżdżam, ale do innego kraju i sama. Mama jest bardzo ze mną związana, wręcz toksycznie. Zawsze opowiada mi o wszystkim, o konfliktach z ojcem i to ja zawsze rozwiązywałam jej problemy, godziłam ich, byłam na każde zawołanie od podstawówki, aż do teraz, bo mam już dość. Teraz chcę się usamodzielnić i uwolnić od nich, a narasta ich konflikt, mama ciągle płacze i mówi, że nie wytrzyma z nim sama psychicznie, beze mnie. Mają za chwilę wyjeżdżać razem, a ona się załamuje, żałuje tej decyzji i ojciec umniejsza jej problemy, upokarza. Nie wiem co robić, czuję się winna, że zostawiam mamę i męczy się w toksycznym związku, jak jej pomóc? Boję się, że ojciec w nerwach jej coś zrobi, ale nie chcę ich oboje całe życie pilnować. Z kolei mama, ani nie chce go zostawić ani zostać sama w domu, bo uważa, że jak zostanie sama to ona już nie ma po co żyć. Jak w takiej sytuacji zadbać o swoje zdrowie psychiczne i bliską osobę? Nie chcę rezygnować z marzeń i żyć z nimi pod jednym dachem przez resztę życia, mam już 20 lat. Sama nie mam lekko, podejrzewam u siebie OCD, w przeszłości znęcali się nade mną w szkole przez 3 lata w podstawówce, przez co miałam depresję, myśli samobójcze i cięłam się. W tamtym okresie, około rok czasu nawet nie miałam do kogo się odezwać, zapominałam jak się rozmawia z ludźmi. Byłam tylko ja i moje myśli. Nikt o niczym nie wiedział, rodzina też, wyszłam z tego bez pomocy kogokolwiek. Bałam się ludzi, do teraz czasami mam lęki, a znowu czuję się beznadziejnie i mam wahania nastroju, bo ciągły stres w domu źle na mnie wpływa. Na dodatek rodzice zachowują się jak duże dzieci, które oczekują ode mnie, że to ja rozwiążę ich problemy. Czy powinnam skupić się przede wszystkim na sobie i rozwoju, rozpocząć jakąś terapię?
Mam trudności w komunikacji z mężem, obarcza mnie. W tym wszystkim mam też trudności z relacją z synem.
Dzień dobry, Nie układa mi się z mężem , mamy 4 miesięcznego syna i 10 letniego .Kłócimy się o to, że nic nie robie całe dnie, ale i mało rozmawiamy, nie sypiamy razem, mąż śpi w pokoju z 10 latkiem .W 2020 roku miałam wypadek i po długiej mojej nieobecności i rozłące straciłam kontakt z synem, jest związany bardziej z tatą, nie wiem teraz jak z nim rozmawiać i widzę, że bardziej lgnie do taty, maja więcej tematów, a mąż ciągle ma kłótnie i przychodzi ofochany, ja nie umiem z nim rozmawiać. Proszę o jakieś wskazówki, oczywiście zwala na mnie i czasem w emocjach mówię o rozwodzie ....
Witam, jestem z mężem od 20 lat, 5 lat po ślubie, mamy 3-letnie dziecko.
Witam, jestem z mężem od 20 lat, 5 lat po ślubie, mamy 3-letnie dziecko. Nurtuje mnie pytanie, bo od roku stał się niedostępny, agresywny. W ostatnim czasie był w Polsce na 2 tygodnie, sam wrócił zadowolony, lecz nie to mnie martwi, bo znalazłam ślady pisania z kochanką na whatsapp i numer tel. Zadzwoniłam do niej, ale nie powiedziała, kim jest. Potem opowiedziałam mężowi o sytuacji, że wiem, że z kimś pisał i nawet się spotkał. Pytanie - nie wiem, kim jest mój mąż, mimo że żyjemy razem tak długo, nie wiem, z jakim typem psychotypu mam do czynienia i czy warto ratować związek?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.