Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmęczenie i ciągłe problemy zdrowotne w pracy - jak sobie radzić?

Witam, Chciałabym opisać moja sytuację na dzisiaj. Jestem zmęczoną, schorowaną osobą. Od niedawna pracuje na magazynie z częściami do samochodów. Dokładnie zaczęłam pracę od 27.06. jestem magazynierem, zbieram zamówienia na sektorach. Praca ze skanerem, czasem jak już nie ma zamówień idę rozkładać kuwetki, bądź robić dostawy. My jako dziewczyny mamy lżejszy towar i pracę. Ale czasem trzeba dźwigać kuwetki z aerozolami bądź sprężynami. Jest to jednak ciężkie. W czasie jednej zmiany mogę być na kilku stanowiskach. Jestem osobą, która sumiennie wykonuje swoje obowiązki. Martwię się czasem rzeczami, które nie dotyczą mnie, ale chcę też pomóc liderom. Praca jest po 8 h codziennie. Jedną sobotę w miesiącu trzeba przepracować obowiązkowo. 
Teraz jestem chora, wczoraj dostałam bólu gardła i chrypki, osłabienia, poszłam do pracy na drugą zmianę na 14.00, lecz przyszłam i była gorsza sytuacja z moim zdrowiem. Niestety rano budząc się byłam osłabiona mega i poszłam do lekarza rodzinnego. Lekarz rodzinny wykonał covid test oraz badanie brzucha i innych części ciała. Osłuchał mnie też. Miałam podaną kroplówkę z lekiem, bo mówił, że jestem bardzo odwodniona. Byłam przestraszona tym wszystkim. Zbyt dużo się działo jak na jeden dzień. Dał antybiotyk na 3 dni. I L4 do środy. 
I tu mnie martwi to, że znowu mam L4 i sporo czasu mnie nie ma w nowej pracy. Niestety źle się z tym mentalnie czuje. Ogólnie też w zeszłym tygodniu miałam ból ręki, bo obudziłam się z sporym bólem lewego nadgarstka i kciukiem, miałam ortezę założoną. Po powrocie z pracy ręką nadal bolała, pomimo smarowania i noszenia ortezy. 
Nie wiem dlaczego mam ciągle jakieś objawy z okolic ciała, kiedy chce być zawodowo aktywna. Mam dość wszystkiego. Zdrowie nie pozwala mi wykonywać obowiązków służbowych. Niestety pomiędzy tym wszystkim mam też skłonności do aft. Afty non stop mi się robią. Na podniebieniu, na języku, pod wiązadełkiem. Konsultowałam już to z lekarzem rodzinnym, niestety nie udało się znaleźć na razie przyczyny. 
Praca ogólnie na tym magazynie jest fajna, ludzie fajni. Ale warunki są gorsze. Jest upał to w środku mamy po 45 stopni albo więcej, pomimo ubrań cienkich przewiewnych jest mi gorąco. I spożywam sporo wody. Ale w ogóle mam tam problem z sikaniem. Że jak sobie wypiję po 2-3 litrów wody w ogóle nie sikam w toalecie w pracy trochę leci kropelek. Gdzie idzie ta woda, czy faktycznie wszystko wypocę? 
Czy jest to problem warunków tam niesprzyjających czy faktycznie jest coś z moim zdrowiem? Czy ja za bardzo poświęcam się tej pracy i mi się odbija na zdrowiu? Człowiek własnym kosztem czasem robi coś. Nie ukrywam, że na razie jest to przejściowa praca. Szukam pracy w biurze, choćby jakąś łatwą. Mam kwalifikacje na księgowego. Chcę pracować, ale ciągle jestem zmęczona, przebodźcowana i chora z infekcją. Proszę o pomoc.

Yolanda Bolívar-Wardas

Yolanda Bolívar-Wardas

Dzień dobry,

ciało często reaguje na przeciążenie, kiedy próbujemy sprostać wielu wymaganiom naraz. Choroba w nowej pracy może budzić poczucie winy, ale to raczej sygnał, że organizm potrzebuje odpoczynku i troski. Jeśli ma Pani wrażenie, że trudno odzyskać siły, rozmowa z kimś wspierającym może być pomocna w uporządkowaniu emocji i zadbaniu o siebie.

Pozdrawiam
Yolanda Bolívar-Wardas

Psycholog/Psychoterapeuta
 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Widzę w Pani wiadomości dużo entuzjazmu, motywacji i chęci - to super! Widzę też jednak dużo zamartwiania się. Stres nie bez powodu jest czasami nazywany "cichym zabójcą" - potrafi tak zniszczyć nasz układ odpornościowy, że ostatecznie powoduje bardzo poważne choroby. 

Jeżeli martwi Panią Pani zdrowie - proszę iść do lekarza po skierowanie na wszystkie podstawowe badania krwi. Myślę jednak, że duży wpływa na Pani stan zdrowia ma Pani psychika - nieustanne martwienie się powodujące stres. 

Proszę poczytać o technikach relaksacyjnych, może spróbować medytacji. Suplementować witaminy. Jak się Pani lepiej poczuje spróbować jakiejś aktywności fizycznej, która daje Pani radość. Zadbać o siebie od środka :). 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog 

Michalina Furmanek

Michalina Furmanek

Dzień dobry,


Dziękuję Ci za tak szczegółowy opis sytuacji. Widzę, że jest w Tobie dużo troski o pracę i chęci, żeby dobrze się wywiązywać ze swoich obowiązków, ale jednocześnie Twoje ciało wysyła Ci bardzo wyraźne sygnały, że potrzebuje odpoczynku i uwagi.

Twoje objawy -zmęczenie, osłabienie, bóle, afty, infekcje - mogą być w części związane z warunkami pracy (wysoka temperatura, wysiłek fizyczny) ale też z przeciążeniem organizmu, stresem. Ciało w takich sytuacjach często reaguje większą podatnością na choroby i stan zapalny. Możemy tu potraktować objawy jako sygnał ostrzegawczy: Twój organizm informuje, że potrzebuje regeneracji.

W podejściu, w którym pracuję, staramy się przyjrzeć zarówno myślom, jak i reakcjom ciała oraz zachowaniom, bo one wszystkie wzajemnie na siebie wpływają. 

To, że Twoje ciało tak reaguje, nie jest Twoją winą – raczej informacją, że warto zadbać o równowagę między obowiązkami a zdrowiem. Zamiast oceniać siebie za chorobę, spróbuj potraktować to jako ważną informację zwrotną.


Trzymam kciuki :)


Michalina Furmanek 

Psycholog

Psychoterapeuta

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

jeśli wykluczyła Pani wszystkie przyczyny fizjologiczne, może Pani doświadczać somatyzacji, wynikających przykładowo z wysokiego poziomu stresu, lęków, fobii lub doświadczeń traumatycznych z przeszłości, które mogą wywoływać opisane przez Panią objawy.

Zachęcam do skonsultowania z terapeutą, psychotraumatologiem, ewentualnie psychiatrą.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo duże obciążenie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Ciało często w taki sposób reaguje, kiedy jesteśmy przeciążeni, zestresowani czy przez dłuższy czas funkcjonujemy ponad swoje siły. Objawy somatyczne, takie jak bóle, nawracające infekcje czy afty, mogą być sygnałem, że organizm próbuje wymusić zatrzymanie i odpoczynek. Być może warto potraktować obecną sytuację jako sygnał, żeby dać sobie trochę więcej przestrzeni na regenerację i zastanowić się nad tym, jakie warunki pracy będą sprzyjały Pani zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. Czasami nasze ciało wysyła sygnały wcześniej, niż umysł zmuszając nas, do zatrzymania się, zwolnienia.  Może też pomóc rozmowa, czy to z bliską osobą, czy z psychologiem, żeby podzielić się tym ciężarem, nie dźwigać go wyłącznie samodzielnie i lepiej zrozumieć, jak stres i przeciążenie wpływają na zdrowie.

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska.

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry, 

wydaje się, że Pani organizm wysyła jasne sygnały, że potrzebuje Pani odpoczynku i regeneracji. Takie dolegliwości mogą być również objawem permanentnego stresu czy obciążenia psychicznego. 

Fakt, że szuka Pani innej pracy, świadczy o Pani potrzebie zmiany. 

Jeśli wyniki badań nie wskazują na jakąś  chorobę somatyczną np. problemy z tarczycą, sugeruję oddziaływania terapeutyczne. 

 

Przesyłam serdeczności 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Pamela Górska

Pamela Górska

Z Twojego opisu widzę, że Twoje dolegliwości bólowe mogą wywodzić się ze stresu. Sama świadomość "ciągłych bóli" może wprowadzać Cię w stan kolejnych dolegliwości. Czy próbowałaś może wygospodarować sobie chwilę dla siebie? Przyjrzeć się temu, czego Ty chcesz? Co cię cieszy? Spróbować od małych rzeczy - kąpiel, domowe spa? Chwila dla siebie? Obejrzenie filmu bez presji? W Twoich wypowiedziach czuję, jak dużo na sobie nosisz, jak dużo byś chciała swoim kosztem. Czasami warto zatrzymać się chwilę i pomyśleć nie "czego chcą inni" a "czego tak naprawdę, chce ja" i małymi krokami iść w tym kierunku. Poczytaj o psychosomatyce, niestety dużo ludzi się z tym mierzy i nawet nie ma tego świadomości. Polecam literaturę CHORZY ZE STRESU część 1 i 2 autorem jest EWA KEMPISTY-JEZNACH. Czasami przeczytanie, z czym mierzą się inni, może znacząco otworzyć oczy na nasze trudności. 

Zobacz podobne

Czy kontakt po rozstaniu zwiastuje szansę na odbudowanie związku?
Byłam przez około 2,5 roku w związku na odległość. Mieliśmy bardzo bliski kontakt emocjonalny i intelektualny: codzienne rozmowy, wspólne zainteresowania, dużo czułości i poczucie, że jesteśmy dla siebie bardzo ważni. Jednocześnie nasze spotkania na żywo były zdecydowanie zbyt rzadkie. W ubiegłym roku widzieliśmy się tylko kilka razy, a w tym roku przed rozstaniem właściwie raz. Główną przyczyną nie były konflikty, zdrada ani brak uczuć, ale jego narastająca samotność i przekonanie, że w moim życiu nie ma dla niego realnego miejsca. Miałam bardzo obciążający okres zawodowy, kończyłam doktorat, dużo wyjeżdżałam i większość weekendów spędzałam z rodziną. Odkładałam trudne rozmowy i często mówiłam, że „później będzie lepiej”, ale on przez długi czas nie widział trwałej zmiany. To on zakończył związek. Podczas rozstania powiedział między innymi, że nadal mnie kocha, że nigdy nikogo nie kochał tak jak mnie i że uważa, iż mogłabym być dobrą partnerką. Jednocześnie mówił, że jest emocjonalnie wyczerpany, nie ma już siły czekać, nie chce dawać mi nadziei i nie potrafi uwierzyć, że wszystko nagle „magicznie się zmieni”. Prosił, żebym pozwoliła mu odejść i nie czekała. Nie zamknął jednak przyszłości całkowicie — mówił, że niczego na przyszłość nie wyklucza i że potrzebuje odpoczynku od dotychczasowej formy związku. Po kilku dniach ciszy wróciliśmy do kontaktu. Od około półtora tygodnia piszemy właściwie codziennie. Kontakt jest ciepły, swobodny i często rozbudowany. On nie tylko odpowiada, ale też opowiada o swojej pracy, wnosi własne tematy, zadaje pytania, żartuje, interesuje się moim zdrowiem i postępami zawodowymi. Zdarzają się serca, czułe emotikony oraz ciepłe wiadomości na dobranoc. Są jednak również dni, kiedy odpisuje wolniej i kontakt jest bardziej poszatkowany. Nie było dotąd rozmowy telefonicznej, spotkania sam na sam ani bezpośredniej rozmowy o powrocie. Nie chcę interpretować każdej emotikony jako deklaracji ani wywierać na niego presji. Jednocześnie nie chcę na wiele miesięcy utknąć w relacji, która przypomina związek emocjonalnie, ale formalnie pozostaje jedynie przyjaźnią. Po rozstaniu zaczęłam realnie porządkować swoje życie. Kończę doktorat, ograniczam automatyczne wyjazdy rodzinne, planuję częściej zostawać na miejscu w weekendy i mogłabym regularnie przyjeżdżać do jego miasta, również pracując stamtąd zdalnie. Rozumiem jednak, że on na razie słyszy tylko deklaracje i musiałby przez dłuższy czas zobaczyć trwałą zmianę w praktyce. Nie szukam zapewnienia, że „na pewno wróci”. Chciałabym prosić osoby mające wiedzę psychologiczną lub doświadczenie w terapii par o możliwie chłodną ocenę: Czy taki ciepły, codzienny i wzajemny kontakt po rozstaniu częściej świadczy o utrzymującym się przywiązaniu i niezamkniętej możliwości powrotu, czy może być jedynie sposobem łagodnego przejścia do przyjaźni? Czy przyczyna rozstania oparta na zmęczeniu, samotności i utracie zaufania do deklarowanej zmiany jest potencjalnie naprawialna, jeżeli uczucia nie wygasły? Jakie konkretne zachowania z jego strony wskazywałyby na rzeczywiste rozważanie powrotu, a jakie na podtrzymywanie emocjonalnej bliskości bez zamiaru odbudowania związku? Czy lepiej utrzymywać lekki i naturalny kontakt, czy ograniczyć własną inicjatywę, aby zobaczyć, czy on sam zacznie szukać większej bliskości, telefonu lub spotkania? Czy na podstawie tego opisu oceniliby Państwo rokowanie na odbudowanie relacji jako raczej niskie, umiarkowane czy dość dobre — i przede wszystkim dlaczego? Oraz jak długo może trwać odpoczynek po stagnacji którą mu zgotowałam.
Jak pokonać strach przed pracą po mobbingu i znaleźć motywację?

Dzień dobry. Moja sytuacja wygląda tak, że miesiąc temu zrezygnowałam z pracy, gdzie stosowano wobec mnie mobbing - na tyle silny, że boję się podjąć nowej pracy, boję się, że będę poniżana. Mam do wyboru tylko produkcję, pracę na kasie lub w call center, bo jestem tylko po liceum, mimo, że skończyłam 30 lat, co mnie dobija. Czuję się życiową ofermą, w tym wieku już powinnam coś osiągnąć, a boję się panicznie kontaktów z ludźmi, więc żadna praca z klientami albo szukanie znajomości nie wchodzi w grę. Niby mogłabym podjąć naukę, ale żaden kierunek nie wzbudza mojego zainteresowania, szczególnie biorąc pod uwagę, że jestem humanistką - po tego typu kierunkach albo trudno dostać pracę, albo trzeba pracować z ludźmi, czego nie jestem w stanie zrobić. Poza tym nie wyobrażam sobie pracować od poniedziałku do piątku, a potem uczyć się w weekendy - moja energia życiowa jest bliska zeru, najchętniej bym spała, straciłam swoje hobby. Przez ostatnie 10 lat nadużywałam alkoholu, teraz postanowiłam go odstawić, bo, zamiast przyjemności, dawał mi tylko zjazd psychiczny. Z tym, że teraz mój nastrój też jest słaby - myślałam, że odstawienie sprawi, że poczuję się choć trochę lepiej. Jestem umówiona na terapię, ale nie wiem czy nie zrezygnuję, bo wstyd mi tam iść i rozmawiać z obcą osobą. Aktualnie mieszkam z chłopakiem w jego mieszkaniu i coraz bardziej czuję się jak intruz, pasożyt, bo nadal nie znalazłam pracy. Załatwianie spraw w urzędzie, załatwianie lekarza, chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne - to mnie przerasta, mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, pustkę w głowie, często potem płaczę. A gdy ktoś jest dla mnie niemiły, moje poczucie wartości spada do zera i mam ochotę się schować i uciec. Co zrobić w mojej sytuacji? Dodam, że od dziecka jestem nieśmiała i od dziecka byłam za to poniżana w szkole, a potem w różnych pracach. Nie mam znajomych, nawet gdybym chciała ich mieć, to nie umiem zainicjować kontaktu, boję się, że będę oceniana i nie będę miała o czym rozmawiać.

Czy osoba z lekką niepełnosprawnością intelektualną może zostać kierowcą zawodowym?
Witam czy osoba z lekką niepełnosprawnością intelektualną byłaby w stanie przejść badania na kierowcę zawodowego? Mój brat posiada taką niepełnosprawność i jego marzeniem od dzieciństwa było zostanie kierowcą zawodowym bardzo proszę o odpowiedź
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem?
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem i pozwoli na odbudowanie relacji?
Czuję chroniczne zmęczenie, poirytowanie, drażliwość. Męczą mnie relacje, nie potrafię odnaleźć chęci.
Irytacja , zmęczenie, lenistwo ( sama się sabotuję, , obcy ludzie mnie denerwują i mam czasem ochotę kogoś szturchnąć lub kopnąć na ulicy), przez to myślę, że jestem złym człowiekiem, jestem na studiach, ale nie uczę się i nie robię zadań, bo jestem leniwa i zmęczona, problemy z zasypianiem, gdy mam na 6 wstać do pracy, boję się, że zaśpię i szefowa mnie zwolni, bóle głowy po studiach, szkole, bóle pleców od 2 lat w paru miejscach, co może mieć wpływ na moje gorsze samopoczucie. Jedynie staram się na treningach ( trenuję 8 lat) chociaż nie tak, jak kiedyś. Czasem ( raz na parę miesięcy)wymyślam sobie choroby, np. myślałam kiedyś, że mam coś z wątrobą, ale usg było w porządku, myślałam, że mam przepuklinę, a ostatnio w wigilię myślałam, że mi ość utknęła w gardle i rodzina zawiozła mnie na pogotowie. Mam problemy teraz z lżejszą formą kompulsywnego objadania się, jem szybko i niezdrowo, jestem uzależniona od telefonu. Dodam jeszcze, że nie mam ochoty z nikim się spotykać. Ludzie na dłuższą metę mnie denerwują i męczą. Zakończyłam wszystkie moje przyjaźnie szkolne z własnego wyboru. Jestem introwertykiem. Co i czy powinnam coś zrobić?
samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!