
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, zaburzenia nastroju
- Czuję się...
Czuję się przegrywem i nikim jako mężczyzna – wstyd, brak prawa jazdy, niska pensja, mieszkanie z rodzicami
Anonimowo
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Trudno jest patrzeć na siebie z życzliwością, gdy głos wewnątrz Pana głowy nieustannie powtarza, że jest Pan „nikim”. Warto jednak zauważyć, że ten bolesny obraz jest wynikiem Pana lęku i stanów depresyjnych, a nie faktycznym odbiciem Pana wartości. Fakt, że od 4 lat utrzymuje Pan stałą pracę i konsekwentnie realizuje kosztowne leczenie ortodontyczne, świadczy o Pana ogromnej determinacji i odpowiedzialności – wielu ludzi w Pana wieku nie posiada takiej dyscypliny finansowej ani wytrwałości.
Rezygnacja z prawa jazdy ze względu na paraliżujący strach nie jest dowodem na bycie „skończonym mężczyzną”, lecz sygnałem, że zmagał się Pan z silnym lękiem, który wymaga wsparcia, a nie potępienia. Męskość nie zależy od kawałka plastiku w portfelu ani od liczby partnerek, lecz od tego, jak traktuje Pan siebie i innych. To, co Pan nazywa „wymówkami” (leczenie zębów, operacja nosa), to w rzeczywistości konkretne kroki w stronę poprawy jakości życia i zdrowia – to jest działanie, a nie stanie w miejscu.
Czytanie w sieci opinii o „przegrywach” tylko karmi Pana lęk i potwierdza najczarniejsze scenariusze, które wcale nie muszą się spełnić. Ma Pan 23 lata i całe dorosłe życie przed sobą, by zmienić pracę czy wyprowadzić się od rodziców, ale najpierw musi Pan odzyskać siły psychiczne. Przy tak silnym poczuciu wstydu i ucisku emocjonalnym, najważniejszym krokiem nie jest kolejna próba egzaminu, lecz wizyta u psychoterapeuty. Specjalista pomoże Panu wyciszyć tego wewnętrznego krytyka, który odbiera Panu prawo do radości i dumy z tego, co już Pan osiągnął. Proszę nie zostawać z tym bólem samemu – zasługuje Pan na pomoc i na to, by przestać czuć się „wybrakowanym”.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za wiadomość.
Sądzę, że w tym przypadku głównym problemem nie jest „bycie przegrywem”, tylko bardzo silne poczucie wstydu, które zaczęło się nakręcać i obejmuje całe życie.
Według mojej opini 23 lata to moment startu, nie „bycia skończonym”. Praca za niską pensję, mieszkanie z rodzicami czy brak prawa jazdy nie są żadnym wyrokiem, to są etapy, które można zmieniać, ale przy przeciążeniu psychicznym wszystko zaczyna wyglądać jak dowód porażki.To, co najbardziej niepokoi, to utrata radości i ciągłe samouderzanie. To może wskazywać na stan depresyjny a nie obiektywną ocenę życia. Najważniejsze teraz nie jest „naprawienie całego życia naraz”, tylko:
odcięcie się od porównywania w internecie,
wybranie jednego małego celu (np. powrót do prawa jazdy albo zdrowie),
i wsparcie psychologiczne, żeby wyjść z tego kręgu wstydu.To nie jest historia o „byciu nikim”, tylko o człowieku, który utknął w bardzo surowej ocenie siebie.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Aleksandra Chwastek
Opisuje Pan siebie bardzo krytycznie, biorąc pod uwagę, że ma Pan 23 lata i utrzymuje Pan od kilku lat pracę i równocześnie płaci Pan za leczenie ortodontyczne. Wiek w którym Pan jest to często czas pierwszej pracy, robienia różnych kursów, sprawdzania tego jak Pan chce wchodzić w dorosłe życie a nie wyrok. Jest Pan w podobnej sytuacji jak wiele osób w Pana wieku, warto o tym pamiętać gdy znów będzie się Pan osądzał. Brzmi Pan jakby zakładał, że jeśli Pan coś wymyślił to powinien od razu zrealizować i to z najlepszym skutkiem, nie dając sobie czasu ani pozwolenia żeby coś mogło trwać jakiś czas np. ta operacja na przegrodę nosa. Operacja nosa to duże przedsięwzięcie, finansowe ale też zdrowotne, nos będzie potrzebować czasu żeby się zagoić, co może trwać miesiące lub nawet rok. Osoby decydujące się na operacje często decydują się latami.
Wydaje się, że ma Pan bardzo surowy obraz jakim mężczyzną miałby Pan być już teraz. Nie ma tu miejsca na przekonanie się czego Pan chce i spróbowanie bez presji. Ważne są jakie ma Pan potrzeby, na przykład auto- czasem jest zbędne jeśli ma Pan obecnie dobrą komunikację.
Opisuje Pan kobiety jakby wszystkie miały takie same oczekiwania a tak nie jest. Brzmi, że to Pan narzuca sobie wysokie oczekiwania i nie akceptuje Pan tego jak teraz jest. Warto rozważyć psychoterapię, jest to metoda radzenia sobie i inwestycja w zadbanie o samego siebie. Czy ma Pan wsparcie w najbliższym otoczeniu w rodzinie w kolegach? Prawdopodobnie nie jest Pan jedynym, który przeżywa podobne stany i wstydzi się tego jak się Pan czuje. Warto to sprawdzić. Niestety social media pokazują nam wyidealizowaną wersje życia, która często nie jest całą prawdą. O czym również warto pamiętać.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo duży problem z kobietą, która ma problemy psychiczne. Jej problem polega na tym, że ma problemy z adaptacją otoczenia, depresję poporodową+ odebranie jej córki przez Mops.
Jej były partner bił ją przez 6 lat prawie i w dodatku wynosił z domu rzeczy, które później sprzedawał.. Kobietą powinna brać tabletki, które jej przepisał psychiatra (ZOLTRAL), o ile dobrze pamiętam tak nazywają się te tabletki..
Jesteśmy razem w związku już z 3 miesiące i miałem nadzieję, że udźwignę ten ciężar, ale niestety nie dam rady, próbuje wszystkiego, ale z jej strony jest jakaś ściana.
Po kłótniach każe mi się wyprowadzać, wyrzuca mnie albo ja sam wychodzę, bo nie daje sobie rady.
Tylko niestety albo biega za mną po mieście, albo nachodzi moich znajomych i moją rodzinę w poszukiwaniu mnie.
Wczoraj kolejna niefajna sytuacja. Po północy przyszła na plac do moich rodziców i stała pod drzwiami i podsłuchiwała przez drzwi czy mnie tam nie. Mam dość chciałbym się uwolnić od niej.. proszę pomóżcie mi

