
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, traumy, związki i relacje
- Jestem czujna wobec...
Jestem czujna wobec reakcji innych, czuję się odrzucana - czy to cecha, jak sobie pomóc?
Adel
Karolina Białajczuk
To, że zwracasz dużą uwagę na reakcje innych ludzi i często interpretujesz je jako negatywne, może być związane z pewnymi mechanizmami psychicznymi i doświadczeniami z przeszłości. Jeśli od dawna doświadczasz odrzucenia, może to wpłynąć na Twoje poczucie własnej wartości. Skoncentrowanie się na negatywnych reakcjach innych może być sposobem na potwierdzenie przekonania o własnej niskiej wartości. Pracuj nad budowaniem pozytywnego poczucia własnej wartości i samoakceptacji.Jeśli doświadczyłaś w przeszłości trudnych sytuacji społecznych, mogą one wpłynąć na Twoje podejście do interakcji z innymi. Pracuj nad zrozumieniem i przetworzeniem tych doświadczeń, ewentualnie z pomocą terapeuty.
Twoje myśli i interpretacje mogą być ukształtowane przez negatywne przekonania. Skupienie się na negatywnych reakcjach innych może być efektem negatywnego myślenia. Pracuj nad identyfikacją i zmianą negatywnych przekonań.
Pracuj nad rozwojem umiejętności społecznych, takich jak empatia, asertywność i umiejętność radzenia sobie z konfliktami. To może pomóc w poprawie jakości Twoich relacji z innymi ludźmi.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Cześć, potrzebuję się wygadać i zapytać o zdanie. Jestem w związku od 8 lat. Mój partner twierdzi, że przechodzi kryzys, ale od dłuższego czasu spotyka się z dziewczyną, z którą współpracuje. Spędzają razem dużo czasu, a ja odkryłam, że ma jej zdjęcia na swoim dysku – także intymne. Doszło do tego, że znalazłam u niego jej leki i książki, które jej zamawia, a jego samego praktycznie nie ma w domu całymi dniami. Kiedy pytam, co się dzieje, słyszę, że to przeze mnie – bo „nie dawałam mu wsparcia i atencji”. Mówi też, że mam problem, bo wszystkiego się boję, że nawet mebli nie kupiliśmy razem na pół, bo się bałam. Wmawia mi, że jestem nienormalna. Zapomniałam wspomnieć, że przez cały nasz związek on praktycznie nie rozstaje się z telefonem, ciągle szuka atencji u innych kobiet – polubienia, nowe koleżanki, nowe kontakty, Instagram. Ja już nie wiem, jak mam się czuć. Czy naprawdę to ze mną jest coś nie tak? Czy jestem nienormalna, że boję się, że się nie odnajdę sama i że ciągle próbuję to wszystko ratować?
TW!
Moja córka okalecza się żyletkami i ciągle myśli o śmierci, wizyty z psychologami i psychiatrami nie pomogły.
Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu.
Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami.
Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie
Jestem z mężem już 36 lat razem. Trzy miesiące temu oświadczył mi, że już mnie nie kocha. Jego miłość przez te wszystkie lata była ogromna, to ja byłam bardziej zdystansowana, nie przytulałam się lub robiłam to rzadko. Miłość do męża wyrażałam bardziej w codziennych pracach domowych. Mąż twierdzi, że przez moje działanie myślał, że go nie kocham. Bał się powiedzieć mi wcześniej, że traci uczucia. Cały czas płacze, że poniósł klęskę w naszej relacji. Co mam robić? On nie wierzy w terapię

