Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję się przygnębiona i apatyczna, problemy rodzinne i uczuciowe

Treść wrażliwa
Dzień dobry, bardzo przepraszam za tak długą wypowiedź. Sprawa wygląda tak: Od już naprawdę długiego, nieokreślonego czasu czuję że nic mi się nie chce i że nie mam na nic siły. Trwa to co najmniej od roku, kiedy to przeleżałam wiekoszosc wakacji w łóżku. Jak się gdzieś ruszałam, to do kuchni, salonu albo na taras. Jak byłam w 7-8 kl (teraz jestem w 2kl liceum) miałam bardzo niską samoocenę, ale sama sobie z tym poradziłam, nie do końca wiem jak. Czułam się jak gówno i szczerze siebie nienawidziłam, natomiast nie wiem czy miałam depresję. Czuję że w tym stanie, pseudo depresji, jestem przez większość mojego życia. Mając 10-13 lat często kłóciłam się z mamą, głównie o naukę i np. o moje spóźniania do domu, nie subordynacje itp. Reagowałam po kłótniach bardzo gwałtownie. Raz w wieku 11 lat pociąłam się żyletka. Po kłótniach miałam też myśli samobójcze. Jednakże było to tylko po kłótniach, które poprostu z czasem się uspokajały i potem nie wracalyśmy do tego. Zawsze miałam wszystko zapewnione, niczego mi nie brakowało. Jedynym minusem było to że nie rozmawialiśmy o moich uczuciach, co zaczęło mi realnie przeszkadzać dopiero jakieś pół roku temu (mam 16 lat), kłótnia zakończyła się niepowodzeniem. Moja mama zawsze była takim typem rodzica, który ciebie atakował i oskarżał cię o nazywanie go najgorszą mamą, że było by ci lepiej może w innej rodzinie itp mimo że nigdy takie słowa nie padły z moich ust. Mam młodszego brata (ma teraz 11 lat). Podobno nie lubiłam go odkąd się urodził, zawsze mu zazdrościłam relacji z rodzicami, czułam, że go faworyzują. Mama do tej pory usypia go, codziennie parę razy mówią sobie, że się kochają, całują się w usta, przytulają. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała z nią taką relację jaką on ma z nią teraz. Nie potrafię powiedzieć, ani choćby przyznać sama przed sobą, że ją kocham. Nie lubię się przytulać, chociaż to pewnie dlatego, że nie przywykłam do tego. Możliwe, że mam coś na kształt mizofonii, ale jestem zupełnie niezrozumiana i zaczęłam sobie sama radzić na swój własny sposób. Nie mogę również aktualnie powiedzieć, że kocham samą siebie, nie wiem czy w ogóle mogę powiedzieć tak o kimkolwiek. Ale zmierzając do meritum - dalej jestem w stanie ciągłego obniżonego nastroju/depresji i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wygląda to tak, że mogę przeleżeć cały dzień w łóżku i choćby nawet patrzeć się w sufit, bo czasami serio nie mam na nic zupełnie siły. Mam ambitne plany, ale nie mam na nie energii. Czasami to wynika z lenistwa, ale naprawdę często nie mam nawet siły wstać z łóżka. Dawno nie zajmowałam się moimi hobby, a mam ich sporo. Rzadko spotykam się po szkole ze znajomymi. Od 6-7kl nie mam żadnej bliższej przyjaciółki. Chciałabym sobie jakoś sama poradzić z tym stanem przygnębienia i apatii, ale nie wiem jak zmusić się do czegokolwiek. (Jestem od roku pod kontrolą endokrynolog, które robiła mi przez ten cały czas szereg badań i w końcu stwierdziła, że to moje zmęczenie nie ma nic wspólnego z chorobami, bo nawet przy idealnych wynikach + nadczynności tarczycy czułam się tak samo)
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  To, co opisujesz, bardzo przypomina przewlekły stan depresyjny / dystymię albo epizody depresyjne, nawet jeśli nie masz pewności, czy to „prawdziwa depresja”. To nie jest lenistwo. Leżenie bez siły, brak energii, brak chęci do rzeczy, które kiedyś były w porządku, izolowanie się, trudność z relacjami i uczuciami to są typowe objawy.
To, że wyniki badań są dobre, nie wyklucza problemu psychicznego. Endokrynolog wykluczył ciało ale psychika to osobny temat. Z Twojego opisu widać kilka rzeczy, które się nakładają czyli długotrwałe obniżenie nastroju i energii, brak emocjonalnej bliskości w domu (szczególnie z mamą), poczucie bycia „mniej ważną” niż brat, trudność w odczuwaniu i wyrażaniu uczuć (np. „nie wiem czy kocham”) ,epizody silnych reakcji + kiedyś samookaleczenie i myśli samobójcze. To razem może prowadzić do czegoś w rodzaju  wycofania emocjonalnego,  zgaszenia energii czy też  poczucia pustki zamiast smutku. To dlatego mówisz „pseudo depresja” bo to często nie jest dramatyczny smutek, tylko ciągłe zmęczenie, brak sensu i brak siły. To nie jest kwestia „zmuszenia się”. Piszesz „nie wiem jak się zmusić”  i tu trzeba być szczerym.  Jeśli to jest depresja, to próba „zmuszania się” na siłę często tylko pogarsza sprawę.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, co opisuje Pani jako wieloletni stan apatii i braku sił, sugeruje, że Pani organizm od dawna funkcjonuje w trybie przetrwania, co może być wynikiem dorastania w chłodnym emocjonalnie środowisku. Poczucie faworyzowania brata oraz brak rozmów o uczuciach z mamą sprawiły, że odcięcie się od emocji stało się Pani mechanizmem obronnym, który dziś objawia się jako całkowity brak energii i trudność w nawiązywaniu bliskości. To, co nazywa Pani „lenistwem”, to w rzeczywistości głębokie wyczerpanie psychiczne, którego nie wyleczą same ambitne plany ani dobre wyniki medyczne.

Jest Pani wystarczająca nawet wtedy, gdy brakuje Pani sił, by wstać z łóżka, a Pani stan zasługuje na profesjonalne wsparcie, ponieważ samodzielne dźwiganie tego ciężaru od lat jest ponad siły jednej osoby. Proszę być dla siebie łagodną, szczególnie w tym trudnym czasie do końca czerwca, i dać sobie prawo do szukania pomocy u specjalisty.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To nie wygląda na „zwykłe lenistwo”, tylko na długotrwałe przeciążenie emocjonalne i obniżony nastrój, który realnie wpływa na Twoje funkcjonowanie. Widać, że od lat próbujesz radzić sobie sama z poczuciem odrzucenia, brakiem bliskości emocjonalnej i trudnymi emocjami, których właściwie nie miałaś gdzie bezpiecznie wyrażać. Nic dziwnego, że z czasem mogło pojawić się wyczerpanie, apatia i trudność z odczuwaniem radości czy motywacji. To, że zazdrościłaś bratu relacji z mamą, nie czyni Cię złą córką. Bardziej pokazuje, że sama potrzebowałaś bliskości, ciepła i poczucia bycia ważną. Często osoby, które nie miały przestrzeni na wyrażanie emocji, uczą się je tłumić i odcinać również od własnych potrzeb. Skoro przyczyny somatyczne zostały wykluczone przez lekarza endokrynologa, warto potraktować to poważnie i poszukać wsparcia psychicznego u psychologa lub psychoterapeuty. Nie dlatego, że „sobie nie radzisz”, ale dlatego, że od bardzo dawna próbujesz radzić sobie sama.

 

Wszystkiego dobrego

Joanna Cichosz

Zobacz podobne

Dlaczego tęsknię za złym samopoczuciem, mimo poprawy stanu psychicznego?
Dlaczego czuję tęsknote do czucia sie źle? Jestem pod opieką psychiatry i czuję się coraz lepiej, jednak czuję dziwną tęsknotę do okresu, w którym byłem w najgłębszym dołku przez depresję. Czasami nawet sabotuje się, by czuć się znowu tak źle, jak kiedyś.
Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa.
Witam. Mam 28 lat i zauważyłam, że chyba mam jakieś ubytki z dzieciństwa. Miałam młodych rodziców, którzy moim zdaniem nie nadawali się na rodziców. Ojciec ciągle pił, często w domu była policja, a raz nawet zostawił mnie 5-letnią w domu bez jedzenia, jak mama była w szpitalu. Jak miałam 6 lat i poszłam do szkoły, to nie miałam gdzie mieszkać i dlatego też nie było mnie miesiąc w szkole i potem ciężko było mi wszystko nadrobić. Jak byłam w gimnazjum, to z mamą wyprowadziłyśmy się do babci i do czasów liceum było wszystko ok. Niestety jak zdałam maturę, to znowu nie miałyśmy z mamą gdzie mieszkać i wyjechałyśmy do Holandii i mamy teraz swoje mieszkanie w Polsce, ale mimo to nie czuję się szczęśliwa. Mam problem z nawiązywaniem kontaktu z mężczyznami, a bardzo chciałabym mieć kiedyś rodzinę. Chcę wrócić na studia jak uda mi się pogodzić to wszystko z pracą. Przytłaczają mnie teraz niezdane egzaminy praktyczne na prawo jazdy. Niedawno przeczytałam książkę, że przez trudny okres dzieciństwa mogę mieć problemy w życiu dorosłym. Proszę o jakieś rady.
Ciągle zmienia mi się nastrój, dlaczego tak się może dziać?
Ciągle zmienia mi się nastrój, dlaczego tak się może dziać?
Jak przestać wyładowywać emocje na bliskich i poradzić sobie ze złością, bezsennością oraz brakiem apetytu?

Ostatnio wyładowałem na innych moje emocje. M.in na koledze mojej narzeczonej, potem byłem zły na nią i powiedziałem parę złych słów i pokłóciłem się z przyjacielem. Czuję się źle, m.in. nie potrafię dużo jeść, mało sypiam, dużo pracuję, ale emocje i tak wracają silniejsze i nie potrafię sobie z nimi poradzić. Co mam zrobić? Jak przestać atakować innych ludzi?

Depresja czy wysoka neurotyczność? W jaki sposób można odróżnić te dwie oraz jak sobie radzić?
Jak odróżnić objawy nerwicy/depresji od wysokiej neurotyczności? Czy wysoką neurotycznością można wytłumaczyć każde zaburzenie? Jak mogę rozpoznać czy dany problem jest zaburzeniem lękowym czy po prostu wynika to jedynie z wysokiej neurotyczności?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.