
Czuję się przygnębiona i apatyczna, problemy rodzinne i uczuciowe
Treść wrażliwakaira
Piotr Ziomber
Dzień dobry
To, co opisujesz, bardzo przypomina przewlekły stan depresyjny / dystymię albo epizody depresyjne, nawet jeśli nie masz pewności, czy to „prawdziwa depresja”. To nie jest lenistwo. Leżenie bez siły, brak energii, brak chęci do rzeczy, które kiedyś były w porządku, izolowanie się, trudność z relacjami i uczuciami to są typowe objawy.
To, że wyniki badań są dobre, nie wyklucza problemu psychicznego. Endokrynolog wykluczył ciało ale psychika to osobny temat. Z Twojego opisu widać kilka rzeczy, które się nakładają czyli długotrwałe obniżenie nastroju i energii, brak emocjonalnej bliskości w domu (szczególnie z mamą), poczucie bycia „mniej ważną” niż brat, trudność w odczuwaniu i wyrażaniu uczuć (np. „nie wiem czy kocham”) ,epizody silnych reakcji + kiedyś samookaleczenie i myśli samobójcze. To razem może prowadzić do czegoś w rodzaju wycofania emocjonalnego, zgaszenia energii czy też poczucia pustki zamiast smutku. To dlatego mówisz „pseudo depresja” bo to często nie jest dramatyczny smutek, tylko ciągłe zmęczenie, brak sensu i brak siły. To nie jest kwestia „zmuszenia się”. Piszesz „nie wiem jak się zmusić” i tu trzeba być szczerym. Jeśli to jest depresja, to próba „zmuszania się” na siłę często tylko pogarsza sprawę.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
To, co opisuje Pani jako wieloletni stan apatii i braku sił, sugeruje, że Pani organizm od dawna funkcjonuje w trybie przetrwania, co może być wynikiem dorastania w chłodnym emocjonalnie środowisku. Poczucie faworyzowania brata oraz brak rozmów o uczuciach z mamą sprawiły, że odcięcie się od emocji stało się Pani mechanizmem obronnym, który dziś objawia się jako całkowity brak energii i trudność w nawiązywaniu bliskości. To, co nazywa Pani „lenistwem”, to w rzeczywistości głębokie wyczerpanie psychiczne, którego nie wyleczą same ambitne plany ani dobre wyniki medyczne.
Jest Pani wystarczająca nawet wtedy, gdy brakuje Pani sił, by wstać z łóżka, a Pani stan zasługuje na profesjonalne wsparcie, ponieważ samodzielne dźwiganie tego ciężaru od lat jest ponad siły jednej osoby. Proszę być dla siebie łagodną, szczególnie w tym trudnym czasie do końca czerwca, i dać sobie prawo do szukania pomocy u specjalisty.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
To nie wygląda na „zwykłe lenistwo”, tylko na długotrwałe przeciążenie emocjonalne i obniżony nastrój, który realnie wpływa na Twoje funkcjonowanie. Widać, że od lat próbujesz radzić sobie sama z poczuciem odrzucenia, brakiem bliskości emocjonalnej i trudnymi emocjami, których właściwie nie miałaś gdzie bezpiecznie wyrażać. Nic dziwnego, że z czasem mogło pojawić się wyczerpanie, apatia i trudność z odczuwaniem radości czy motywacji. To, że zazdrościłaś bratu relacji z mamą, nie czyni Cię złą córką. Bardziej pokazuje, że sama potrzebowałaś bliskości, ciepła i poczucia bycia ważną. Często osoby, które nie miały przestrzeni na wyrażanie emocji, uczą się je tłumić i odcinać również od własnych potrzeb. Skoro przyczyny somatyczne zostały wykluczone przez lekarza endokrynologa, warto potraktować to poważnie i poszukać wsparcia psychicznego u psychologa lub psychoterapeuty. Nie dlatego, że „sobie nie radzisz”, ale dlatego, że od bardzo dawna próbujesz radzić sobie sama.
Wszystkiego dobrego
Joanna Cichosz

Zobacz podobne
Witam, od ponad 2 lat cierpię na depresje i stany lękowe po przygodach z substancjami psychoaktywnymi :(. Bardzo boję się przyjmować leki, bardzo boję się działań niepożądanych.
Gdy jakimś cudem udało mi się zacząć przyjmować lek o nazwie Escitil, skończyło się na wszystkich objawach niepożądanych. Sytuacja z Escitilem bardzo zraziła mnie do przyjmowania leków. Dzisiaj psychiatra przepisał mi Leki o nazwie Liryca i Afobam. Naczytałam się w internecie, że Liryca to bardzo mocny lek i że bardzo często występują skutki uboczne.
Czy mogłabym prosić o jakąś rade, wypowiedź na ten temat lub o uspokojenie mnie? Bardzo potrzebuje leczenia lekami, mój stan tego wymaga, ale bardzo boję się, że coś złego stanie mi się po tych lekach :(

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.