Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozpadł się mój związek z uwagi na przemoc psychiczną.

Rozpadł się mój związek z uwagi na przemoc psychiczną. Były partner ma kontakt z dziećmi i mamy wspólne mieszkanie. Kiedy nie dostaje ode mnie tego, co chce (wspólnych wycieczek, wspólnego czasu), znów jestem ta najgorszą i to wszystko przeze mnie. Chciałabym mieć normalną rodzinę, ale kiedy mnie wyzywa, zamykam się i nie potrafię się obronić. Czy jestem chora? I czy to moja wina, że nie potrafię się przełamać w stosunku do niego?
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, wszystkie wskazane przez Panią aspekty sytuacji sugerują, że potrzebuje pani profesjonalnej Psychoterapii, aby dojść do równowagi w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej się pani znalazła. Zarówno fakt doświadczenia przemocy, jak i rozpad związku, jak i posiadanie wspólnych z partnerem dzieci i konieczność utrzymywania kontaktów z nim sugerują, że potrzebuje pani profesjonalnej Psychoterapii, aby dojść do równowagi w bardzo trudnej sytuacji. w jakiej się Pani znalazła. Zarówno fakt doświadczenia przemocy, jak i rozpad związku, jak i posiadanie wspólnych z partnerem dzieci i konieczność utrzymywania kontaktów z nim z tego względu, jak i fakt jak rozumiem zamieszkiwania wspólnego mieszkania mimo rozstania, to bardzo wymagające emocjonalnie sytuacje, które często ciężko układać samodzielnie. Dlatego zachęcałbym do skorzystania z Psychoterapii. Jeżeli finanse są problemem, może Pani z powodzeniem zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego lub fundacji oferującym bezpłatną pomoc psychologiczną kobietom w kryzysie. W terapii jest możliwość zajmowania się trudnymi emocjami, sprawdzania co jest dla Pani najlepsze i czego Pani potrzebuje, uwzględniając potrzeby dzieci, ale jednocześnie dbając o własne granice i nie dając się nadużywać. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Co robić, gdy mąż potajemnie pisze z innymi kobietami i ignoruje moje uczucia?

Witam. Mam od miesięcy problem, z którym już nie potrafię sobie poradzić. Chodzi o to, że mąż piszę z innymi kobietami. Kiedy mu o tym powiedziałam, że mnie to strasznie rani, to najpierw nie przyznał się, później mnie wyśmiał i powiedział, że nic złego nie robi i że mu nikt nie zabroni. Prosiłam go, żeby to zakończył i nadal pokryjomu piszę, pozakładali inne konta i myśli, że tego nie widzę. W każdej chwili ma dla nich czas a do mnie piszę wtedy, że ma dużo pracy. Do innych z pracy wypisuje a do mnie ani słowa. Opowiada im cały dzień, żali się i odwrotnie. Nie wiem, co ja już mam robić. Jestem załamana

Jak wyjść z toksycznego związku z hazardzistą, będąc samotną matką?

Proszę o pomoc, bo nie wiem, co robić. Jestem jak w klatce. Mam partnera od 9 miesięcy — jest to osoba, przez którą popadłam w długi. Sam jest uzależniony od hazardu, chociaż udało mi się doprowadzić do tego stopnia, że usunęłam jego portal hazardowy i ograniczył się — to duży postęp. Jest wybuchowy, ma dwójkę dzieci, które boją się jego krzyku. Twierdzi, że ma swoje zasady, których trzeba się trzymać. Zawsze gdy próbuję nawiązać rozmowę, tworzy się jedna wielka awantura — on potrafi podać milion argumentów na to, że to moja wina za każdym razem, mimo że rozmawiam na temat moich uczuć i tego, z czym czuję się niekomfortowo. Zazwyczaj on nie słucha — odbija się to od niego jak od ściany, co mnie denerwuje i wywołuje kłótnie.

Ostatnio pokłóciliśmy się; chciał wręcz się spakować i wyprowadzić, bo chciał ciszy i spokoju, a ja chciałam porozmawiać, bo czułam się źle. Tym samym obarczył mnie winą, że mam brak szacunku do jego osoby, bo zwyczajnie miałam potrzebę rozmowy, podczas gdy on chciał spokój. Zaznaczę, że jest kierowcą i mało czasu spędza w domu. Po kłótni jest zimny — ja zresztą też — z tym że ja zachowuję spokój, a on unosi się na mnie o byle głupotę, tak jakby karał mnie za to, że wywołałam kłótnię — to boli.

Wpadłam w dołek, już nawet miałam najgorsze myśli. Choć wiem, że żyję w toksycznym związku — a przynajmniej tak mi się wydaje — to kocham go naprawdę. Ma sporo wad; jest ciężko żyć z jego charakterem, i to bardzo, ale nadal kocham go — i to mnie trzyma. Boję się, że jak mnie zostawi, zostanę sama z dziećmi i długami, bez środków do życia (już ledwo mi starcza na jedzenie). Jest to człowiek nerwowy, wytyka mi błędy, potrafi mnie słownie obrazić, mówi, jak dużo zrobił dla mnie, nie widząc, jak dużo ja zrobiłam dla niego.

Nie pomoże żadna terapia dla par, bo on na to nie pójdzie — tego jestem pewna. Boję się do niego rozmawiać; boję się jego reakcji, a czasem, jak do mnie mówi, moje dłonie drżą. Płaczę codziennie w poduszkę — nie mogę przy nim płakać, bo mówi, że to użalanie się nad sobą. Jestem po ciężkich przeżyciach, nie mam rodziny i przyjaciół — mam tylko jego i moje dzieci z poprzedniego związku. Z nim straciliśmy dziecko, co wywołało poważne problemy ze zdrowiem; mam chore serce i płuca, nie mogę się denerwować, jednak czuję, że popadam w depresję — jest mi ciężko.

Powiem otwarcie: były czasy, gdy ja go w pewnych kwestiach okłamałam — on mi to wypomina, i tu różnica, że ja nie wypominam mu jego błędów, bo żyję zasadą „było, minęło — idziemy do przodu”. Nawet w tym momencie powiedział mi, że nie ma ochoty na rozmowę ze mną, że go przytłaczamy. Czuję się jak śmieć.

W telefonie żony odkryłem filmik, który obawiam się, że komuś wysłała. Nie wiem co robić.
Dzień dobry, dzisiaj przypadkiem, chcąc obejrzeć nasze wspólne zdjęcia z córką, które robiła Żona jakiś czas temu, odkryłem w telefonie Mojej Żony filmik jak robi striptiz piersi. Nie widać na nim twarzy, ale na dłoni nie ma obrączki. Był to czas, kiedy byłem z córką na spacerze, dzień przed wyjazdem na kurs wojskowy. Bardzo mnie to zszokowało, ponieważ żona nigdy nie przesyłała mi takich filmików. PRAWDOPODOBNIE filmik został do kogoś wysłany, ale na to nie mam dowodów. Jest mi bardzo przykro i nie wiem czy zrobić konfrontację, czy nie wychylać się i obserwować żonę, jednocześnie próbując podreperować nasze relacje ? Nie jesteśmy skłóceni, ale sam wiem, że w naszym związku przydałoby się więcej "ognia".
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości.
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Boję się iść do pracy. Że sobie nie poradzę, że będę wyśmiana, nielubiana... Raz z pracy zostałam zwolniona. Bo domagałam się by szef dał mi w końcu umowę, a nie tak bez pracowałam przez kilka miesięcy. To mnie zwolnił z dnia na dzień. Strasznie to zniosłam. Potem pracowałam na siłowni jakiś czas, ale natłok pracy, gdzie ciężko mi się było skupić. Plus głupie teksty osób na siłce i konkurencja sprawiały, że nie mogłam znieść tego psychicznie. Wracałam do domu i płakałam, że się wygłupiłam albo że coś źle zrobiłam, powiedziałam, że coś mi nie wyszło. I odeszłam. Ciągle porównuje się do innych dziewczyn, że są ładniejsze, pewne siebie, mają super znajomych, partnerów, wiedzą czego chcą od życia, są zabawne, ja się czuję nudna osoba. Nawet wśród znajomych jak się z kimś spotykam, nie jest zabawnie. Nie śmiejemy się. Faceta też nie mam. Uwolniłam się z toksycznego związku, gdzie na koniec tez usłyszałam, że jestem nie dobra, i coś, że mną nie tak. Skończyłam studia, ale nie czuje się dobrze w swoim kierunku, mam 31 lat. I nie wiem, co chce robić w życiu, czuję, że się nie nadaje. Że zmarnowałam sobie życie. Przytłacza mnie to wszystko... Źle mi jest.
Były toksyczny partner zaczął mnie szantażować. Co mogę zrobić?
Oznajmiłam partnerowi, który jest toksyczny, że odchodzę, cały czas się kłóciliśmy i próbował mnie kontrolować. Najpierw zaczął płakać, prosić, żebym go nie zostawiała, ale byłam stanowcza, po kilku godzinach zaczął wydzwaniać i grozić mi, że zniszczy mi życie za to co mu zrobiłam, całą noc wydzwaniał, a ja nie odbierałam, od rana znowu zaczął wydzwaniać, ale ja się nie odzywam, nie wiem czy dobrze robię, trochę czytałam o szantażach i reakcjach toksycznych osób i powinno się od nich odciąć, ale boję się, że wpadnie w szał i naprawdę będzie chciał mi zaszkodzić, jak się zachowywać w takiej sytuacji?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.