Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozpadł się mój związek z uwagi na przemoc psychiczną.

Rozpadł się mój związek z uwagi na przemoc psychiczną. Były partner ma kontakt z dziećmi i mamy wspólne mieszkanie. Kiedy nie dostaje ode mnie tego, co chce (wspólnych wycieczek, wspólnego czasu), znów jestem ta najgorszą i to wszystko przeze mnie. Chciałabym mieć normalną rodzinę, ale kiedy mnie wyzywa, zamykam się i nie potrafię się obronić. Czy jestem chora? I czy to moja wina, że nie potrafię się przełamać w stosunku do niego?
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, wszystkie wskazane przez Panią aspekty sytuacji sugerują, że potrzebuje pani profesjonalnej Psychoterapii, aby dojść do równowagi w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej się pani znalazła. Zarówno fakt doświadczenia przemocy, jak i rozpad związku, jak i posiadanie wspólnych z partnerem dzieci i konieczność utrzymywania kontaktów z nim sugerują, że potrzebuje pani profesjonalnej Psychoterapii, aby dojść do równowagi w bardzo trudnej sytuacji. w jakiej się Pani znalazła. Zarówno fakt doświadczenia przemocy, jak i rozpad związku, jak i posiadanie wspólnych z partnerem dzieci i konieczność utrzymywania kontaktów z nim z tego względu, jak i fakt jak rozumiem zamieszkiwania wspólnego mieszkania mimo rozstania, to bardzo wymagające emocjonalnie sytuacje, które często ciężko układać samodzielnie. Dlatego zachęcałbym do skorzystania z Psychoterapii. Jeżeli finanse są problemem, może Pani z powodzeniem zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego lub fundacji oferującym bezpłatną pomoc psychologiczną kobietom w kryzysie. W terapii jest możliwość zajmowania się trudnymi emocjami, sprawdzania co jest dla Pani najlepsze i czego Pani potrzebuje, uwzględniając potrzeby dzieci, ale jednocześnie dbając o własne granice i nie dając się nadużywać. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z tęsknotą i adaptacją po przeprowadzce z powodu relacji rodzinnych?

Cześć, mam 30 lat, męża i 2-letnią córkę. Niecałe 2 tygodnie temu przeprowadziliśmy się z mężem do nowego domu oddalonego o 15 minut od mojego rodzinnego miejsca (wyprowadzaliśmy się ze względu na skomplikowaną relację rodzinną). Od tamtego dnia tęsknię za swoim miejscem, za znajomymi,  których miałam na wyciągnięcie ręki, za wszystkim, co było. Nie mogę się pozbierać, ciągle płacze, bo wszystko przypomina mi stare miejsce. Chciałabym wszystko sprzedać i wrócić tam gdzie byłam. Przeprowadziliśmy się z kotem, cały czas mam wrażenie, że zrobiłam mu krzywdę, zabierając go ze znanego miejsca. Mam lęki, jak wychodzę z domu, że on zostaje sam. Nie wiem ci robić.

Jak zerwać toksyczną relację z koleżanką bez konfrontacji?

Witam. Mam problem z koleżanką. Chciałabym urwać z nią kontakt, gdyż męczy mnie bardzo jej ciągle narzekanie i szukanie problemów. Uważa się, ze ona jest dobra dla wszystkich, tylko inni są źli. Szala goryczy się przelała, gdy się dowiedziałam od męża, że do niego pisała i dzwoniła, narzekając na mnie, ze nie mam dla niej czasu, ze ona ma więcej obowiązków a ma czas na wszystko. Napisałam jej, ze nie chce, na razie z nikim utrzymywać kontaktu, to zaczęła pisać, że ona miała zawsze czas dla mnie i co się ze mną dzieje. I nie wiem, czy jej powiedzieć o tym, ze wiem o wszystkim, ze pisała do męża czy w jakiś inny sposób urwać kontakt. Proszę o poradę, bardzo mnie to męczy i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.

Jak przestać porównywać się do byłych partnerek mojego partnera i odzyskać pewność siebie?
Dzień dobry ,
 Jestem w fajnym, zdrowym związku od roku, wszystko między nami układa się super. Ale mam problem, który trochę mnie męczy — ciągle porównuję się do byłych dziewczyn mojego partnera 😔. Miałam tak samo w poprzedniej relacji, więc wiem, że to coś, co siedzi we mnie głębiej. Myślę, że w dużej mierze wynika to z dzieciństwa — byłam często porównywana, zawsze ktoś był „lepszy”, a moja mama bardzo zwracała uwagę na wygląd — swój i mój. Od dziecka słyszałam, że mam nie jeść tyle, że „znowu przytyłam”, chociaż nigdy nie byłam gruba. I tak jakoś ten wygląd zaczął się dla mnie równać z poczuciem własnej wartości. Teraz, mimo że mój partner od początku powtarza, że jestem dla niego idealna i nic by we mnie nie zmienił , ja wciąż potrafię się umniejszać, porównywać, szukać w byłych tego, co „lepsze”. Co najgorsze – na początku, zanim byliśmy razem, ich zdjęcia nie robiły na mnie żadnego wrażenia. Dopiero, gdy doszły emocje, zaczęłam się w to wkręcać i dopatrywać, co mają lepszego ode mnie, szczególnie jeśli chodzi o wygląd. Wiem, że to bez sensu – przecież on jest ze mną, a nie z nimi – ale ciężko mi to wyłączyć. Boję się, że przez to nie będę potrafiła w pełni cieszyć się tym, co mam. Nie umiem wyzbyć się tego porównywania i zazdrości wstecznej Proszę o pomoc i rady Pozdrawiam
Czy odejsc od chorego meza? Kryzys w zwiazku, brak bliskosci i poczucie winy
Cześć. Od jakiegoś czasu nie układa nam się z mężem. Tzn niby jest wszystko dobrze, ja nie liczę na to że będzie idealnie w życiu , ale jest smutno i nijako, przynajmniej w moim sercu. Mąż od trzech lat jest chory na nerki, od dwóch jeździ na dializy, od ponad roku jest wpisany na listę aktywnie oczekujących na przeszczep. Mąż nie pracuje, ja pracuję w banku, opłacam mieszkanie, prąd, gaz, robię zakupy i tak mija nasza codzienność. Moja to praca, dom, zakupy, sprzątanie. Andrzeja to dializy co drugi dzień, badania, coś tam dorabia na czarno czasem u brata, teraz zajmuje się naszą budową. Problem jest w naszej relacji, jest ona typowo przyjacielska. Andrzej zna moje potrzeby, że chce mieć życie intensywne, pełne pasji, podróży, namiętności. Obecnie nasz związek to tylko wypełnienie obowiązków. Nie mówimy sobie kocham, mało się przytulamy, nie całujemy się, nie uprawiamy seksu. Planujemy mieć dzieci, nawet wcześniej próbowaliśmy, ale nie wychodziło jakoś a ja już potem trochę się do seksu zmuszałam. Nie chcę tego robić więc teraz wogóle go nie uprawiamy, zresztą plany o dziecku odłożyliśmy ze względu na to, że obawiam się trochę iż nie poradziłabym sobie sama zarabiając i mając jeszcze męża pod opieką. Problem jest chyba głównie ze mną niestety 🥲 coraz częściej myślę o nas i o naszej przyszłości i nie widzę tego dobrze, a nawet wgl tego nie widzę. Dochodzę do wniosku, że nie kocham męża, a raczej kocham go jak brata. Dobrze mi się z nim rozmawia, ale coraz częściej myślę o tym że nie jest to miłość romantyczna…chyba że ja żyje w obłokach. ??? Mi bardzo brakuje przede wszystkim bliskości i miłości. Ja chciałabym spełniać swoje marzenia, zostać mamą, mieć dom, podróżować, chodzić na randki i poprostu cieszyć się z życia, a przez chorobę męża nie mogę. Czuję się bardzo nieszczęśliwa i niespełniona, najchętniej chciałabym zostać sama i żyć na własną rękę. Czasem myślę o tym, żeby od niego odejść, ale jest dobrym dla mnie człowiekiem i szkoda mi go, a ja zostawiając go zostałabym oceniona jako ta zła kobieta, która zostawiła swojego mężczyznę w chorobie. Nie chce go zranić, więc nie mam też odwagi tego wszystkiego mu powiedzieć w oczy, choć ostatnio powiedziałam mu że jestem nieszczęśliwa. Mam wyrzuty sumienia, że mam wgl takie myśli, cały czas przeklinam siebie w myślach, że jestem złym człowiekiem… jak ja wogóle mogę coś takiego robić. Nie chcę i nie mogę krzywdzić ludzi, on naprawdę jest mega dobrym człowiekiem i nigdy by mi krzywdy nie zrobił. Co mam robić, jak sobie pomóc? Czy to mi przejdzie kiedyś (dodam że te myśli mam iż od kilku dobrych miesięcy). On czuje trochę mój chłód ale on chyba też nie ma siły by podejmować poważną rozmowę. Jak mam się z tego wyleczyć , na prawdę chce żyć mocno i chce być szczęśliwa…
Wstyd po rozwodzie z powodu zdrady i lęk przed spotkaniem byłej żony z nową partnerką
Dzień dobry. Jestem 2 lata po rozwodzie (rozwód z mojej winy zdrad) poznałem nowa kobietę chce z nią żyć a nadal odczuwam uczucie wstydu żeby z nią wyjść na miasto. Boje się spotkać była żonę jak sobie poradzić z tym uczuciem i strachem ?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.