Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Natrętne niemiłe myśli męża w moją stronę.

Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć co zrobić w takiej sytuacji. Mój mąż od dłuższego czasu mówi mi o swoich myślach na temat mnie i innych osób. To są niemiłe myśli. Mówi, że to tylko myśl i On tak o mnie nie myśli, a mimo to mi o tym mówi. Czuję się już zmęczona. Bo nigdy nie wiem kiedy zacznie znowu coś mówić niemiłego w moją stronę. Jednego dnia wyraża swoje uczucia i miło traktuje, a następnego dnia wróci z pracy i mówi co myślał o mnie. Ale zaraz mówi, że to nieprawda. Tylko ma problem z powstrzymaniem się, żeby to powiedzieć. Nie wiem co robić proszę o pomoc.

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

opisuje Pani trudną sytuację. Nie wiem, czego te myśli dotyczą, ale jeśli są obraźliwe lub wulgarne, ma Pani prawo postawić granicę. Może Pani poprosić, aby mąż nie ugłaśniał więcej takich myśli w Pani stosunku, nawet jeśli się one pojawiają. Jeśli są to myśli, które budzą w Pani dodatkowo niepokój, być może warto, żeby mąż skonsultował się z psychologiem lub psychiatrą. Dopiero po poznaniu lepiej problemu, można byłoby celnie zaoferować pomoc w tym temacie. Jeśli jest gotowa Pani porozmawiać na ten temat ze specjalistą, z pewnością na tej platformie znajdzie się ktoś, kto po dokładnym Pani wysłuchaniu będzie w stanie pomóc.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Figarska

Dorota Figarska

To zupełnie zrozumiałe, że czuje się Pani zmęczona i zdezorientowana. Słuchanie niemiłych słów, nawet jeśli ktoś później dodaje, że to „tylko myśl” albo „ale to nieprawda”, wciąż ma realny wpływ na Pani poczucie wartości. Nikt nie jest w stanie przyjmować takich komunikatów bez konsekwencji. Jeżeli „myśli”, które partner wypowiada, są raniące, to już samo to jest sygnałem, że ta sytuacja przekracza Pani granice. To, że on mówi, iż „nie może się powstrzymać”, nie sprawia, że Pani musi to znosić. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za to, jak traktuje drugą osobę. Jego trudność z kontrolowaniem impulsów nie może odbywać się kosztem Pani spokoju i poczucia bezpieczeństwa.  Może Pani spróbować w spokojnym momencie opowiedzieć mu, co dokładnie Pani czuje. Zachęcam do unikania oskarżeń i spokojnego opisu emocji: że te wypowiedzi Panią ranią, że budują napięcie i niepewność, że potrzebuje Pani od niego realnej pracy nad tym, a nie tylko tłumaczenia, że „to tylko myśl”. 

A jeśli te myśli mają naprawdę niepokojący charakter i partner zgłasza,  że traci nad nimi kontrolę, być może to znak, że sam potrzebuje wsparcia.  Psycholog lub psychoterapeuta może być osobą, która pomoże mu zrozumieć, co się w nim dzieje i nauczyć się nad tym panować.

 

Psycholog Dorota Figarska

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Rozumiem, że dla męża to mogą być "tylko myśli", ale nie zmienia to faktu, że dla Ciebie może to być przykre i raniące. Masz pełne prawo postawić granicę i zaznaczyć, że nie chcesz, aby mąż opowiadał Ci o każdej myśli, która przychodzi my do głowy, szczególnie jeśli są one obraźliwe czy raniące. Nie musisz być jego "kontenerem" na różne przemyślenia. Pozdrawiam serdecznie,

 

Justyna Bejmert 

psycholog 

Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

widzę u Pani dwie bardzo ważne mocne strony. Po pierwsze ma Pani świetną uważność na to, co się dzieje w relacji. Widzi Pani, że coś jest nie w porządku i nie zagłusza Pani swoich uczuć. Po drugie potrafi Pani jasno powiedzieć że jest Pani zmęczona i że to przekracza Pani granice. Dużo osób latami tłumi takie sygnały, a Pani reaguje na czas. To naprawdę duża siła.

Warto wiedzieć jedną rzecz. To że ktoś mówi to tylko myśl nie unieważnia faktu że słyszy Pani regularnie niemiłe komunikaty. Dla mózgu nie ma znaczenia czy on dodaje, że to nieprawda. Pani ciało reaguje na samą treść. Dlatego czuje Pani napięcie, czeka Pani kiedy znowu coś powie, a w relacji pojawia się lęk zamiast spokoju.

To co opisuje Pani mąż może wynikać z trudności z kontrolowaniem impulsów, nadmiernego dzielenia się treściami wewnętrznymi albo z napięcia które on odreagowuje na Pani. Ale bez względu na przyczynę, konsekwencje dla Pani są takie same. Poczucie nieprzewidywalności, zmęczenia i ciągłej czujności. W zdrowym związku partner nie zrzuca na drugą osobę każdej nieprzyjemnej myśli która mu przeleci przez głowę, bo wie że to rani.

Co może Pani zrobić na ten moment? Po pierwsze nazwać granicę. Spokojnie i jasno powiedzieć że rozumie Pani iż ma myśli, ale mówienie ich na głos Panią rani i obciąża, i że nie przyjmie Pani takiego sposobu komunikacji. Po drugie warto obserwować czy on reaguje na Pani granicę czy dalej robi swoje. To dużo mówi o gotowości do zmiany.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Droga Anonimowo,

Bardzo mi przykro z powodu tak trudnej sytuacji w jakiej się znajdujesz. To musi być niezwykle trudne, wysłuchiwać niemiłych słów od tak bliskiej osoby jak nasz partner. Jak najbardziej rozumiem, że możesz czuć zmęczenie. Pamiętaj, że masz prawo postawić mu granicę i powiedzieć, że nie chcesz tego słyszeć. A jeśli to dla Ciebie trudne, może rozwiązaniem byłoby pójście na trening asertywności lub trening DBT: moduł relacji interpersonalnych?

Nie rozwiąże to oczywiście głębszego problemu, ale może być pierwszym krokiem w stronę zadbania o siebie.

Trzymam kciuki,

Anna Olechowska w imieniu Zespołu Fali Wsparcia

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka

Marcin Kuszyński

Marcin Kuszyński

Dzień dobry,

 

Słyszę Pani zmęczenie zaistniałą sytuacją, jakoś mam wrażenie że potrzebuje Pani słyszeć coś innego niż jest przez męża wypowiadane i podjęła już Pani kroki ku temu. Mam wrażenie że coś tam się u Pani męża dzieje, jednocześnie życzę podjęcia wszelkich starań, aby słyszała Pani to, co Pani potrzebuje słyszeć. W przypadku braku oczekiwanej zmiany wraz z upływem czasu, proponowałbym rozważyć konsultację indywidualną lub spotkanie w ramach terapii par.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kuszyński,

Psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji 

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

To że mąż mówi Pani niemiłe rzeczy a potem je unieważnia mówiąc że to tylko myśli powoduje dezorientację napięcie i brak poczucia bezpieczeństwa. Nic dziwnego że czuje się Pani zmęczona i czujna.

 

Niezależnie od tego czy on uważa te myśli za prawdziwe czy nie samo ich wypowiadanie rani. Myśli można mieć różne ale nie ma obowiązku dzielenia się nimi jeśli krzywdzą drugą osobę. Odpowiedzialność za kontrolowanie tego co się mówi leży po jego stronie.

 

Zmienne zachowanie raz czułe raz raniące może prowadzić do silnego stresu emocjonalnego. Ważne jest aby jasno postawić granicę i powiedzieć że takie wypowiedzi są dla Pani nie do przyjęcia niezależnie od jego intencji. Warto zaproponować mu rozmowę ze specjalistą ponieważ trudność z powstrzymaniem się od mówienia raniących treści może wskazywać na problem z regulacją emocji lub impulsów. Równie ważne jest aby Pani zadbała o siebie i swoje wsparcie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

Zobacz podobne

Poszukuję dobrego specjalisty, choruję na schizofrenię paranoidalną, przede wszystkim jestem wykończony i wiecznie senny. Utrudnia mi to funkcjonowanie.
Witam, w 2019 roku zachorowałem na schizofrenię paranoidalną, o czym dowiedziałem się nieco później… na początku nieźle narozrabiałem i trafiłem do więzienia o zaostrzonym rygorze dla niebezpiecznych, jeszcze nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, co mi dolegało- po roku przewieźli mnie na psychiatryk i tak kolejny rok minął, wykończony wyszedłem. Pierwszy rok grałem na komputerze i wegetowałem, w kolejnym zaś zacząłem terenową i wróciłem do formy, później praca- aktualnie nie pracuję, gdyż zaczęła się zima- ubiegłego roku jak piorun strzelił wstawanie do pracy kończyło się płaczem, zima na budowie zniszczyła mnie psychiczne w zaledwie kilka dni. Do rzeczy - szukam specjalisty, który mi pomoże, oczywiście napiszę więcej, całą historię pamiętam dokładnie od samego początku. Na ten moment nie pracuję, największym problemem jest nadmierna senność, potrafię spać i spać i spać, wstawałem do pracy i zasypiałem w drodze, w trakcie pracy oczy mi się zamykały, po pracy obowiązkowo padałem spać i tak dzień w dzień- są dni, gdzie czuję nieco więcej energii, ale w 95% to senność wygrywa i niszczy mi życie. Najbardziej przez to ciężko mi się zebrać do swoich obowiązków, zero motywacji do działania … na ten moment nawet nie trenuję, wspomnę, że przed tym zdarzeniem całym, czyli przed pojawieniem się choroby, byłem sportowcem, od 15 roku życia trenowałem na siłowni, jak i w późniejszym etapie sztuki walki. Przez tą senność na święta ubiegłego roku popadłem w narkotyki, miałem już dość braku mocy, a to mi pomagało, niestety odbiło się to na moim związku, który w chwili obecnej już jest na dobrej drodze, choć też potrzebujemy pomocy. Piszę tutaj, bo może znacie specjalistę, który mógłby mi pomóc ? Leczę się ambulatoryjnie u psychiatry miastowego, lubię tą Panią, ale ona mi nie potrafi pomóc, ciągle coś zmienia, ciągle próbuje, ale to tylko odbija się na moim życiu seksualnym, jest tylko coraz gorzej, a senność dalej mnie dopada - brak motywacji i przekładanie obowiązków- przyznam tylko, że wraz z narzeczoną wzięliśmy szczeniaka i mnie trochę postawił na nogi, bo muszę o nią dbać - to suczka Mia :) ale nie zmienia to faktu, że nie czuję frajdy, jak z zamkniętymi oczami muszę się nią zajmować. Przez rok czasu spałem po 13-15 h dziennie. Proszę o pomoc, polecenie dobrego fachowcy, któremu będę mógł opisać całą historię, który mi pomoże, bo mam dość. O głosach nie wspominam, które ciągle mi mówią, żebym rzucił pracę, że pójdę znów siedzieć, które nakłaniają mnie przeważnie do złego, takie mam super życie, jak ktoś jest w stanie mi pomóc to proszę polećcie kogoś - najważniejsze, żebym miał moc funkcjonować i nie był sennny, a z resztą jakoś już pójdzie.
Jak radzić sobie z zaburzeniami orientacji czasowej przy schizofrenii?

Czas ostatnio płynie jakby w zupełnie inny sposób. 

Czuję, jakby coś wyznaczało jego rytm – mija za szybko albo za wolno, a ja gubię się w tym kompletnie. Mam wrażenie, że ten chaos ma związek z moją schizofrenią. Nie wiem, jak to ogarnąć, bo przez to wszystko totalnie rozwaliłam swój harmonogram. Zapominam o spotkaniach, spóźniam się, czasem nawet pomijam jedzenie czy sen, bo tracę orientację w ciągu dnia.

Co może mi pomóc w takich sytuacjach?

Problem z nerwicą - co robić?
Witam . Mam na imię Joanna mam problem prawdopodobnie z nerwica dzieją się że mną różne rzeczy jak sobie z tym radzić. Pozdrawiam serdecznie Joanna
Czuję nienawiść, wyobrażam sobie morderstwa, pozbycie się osób, których nie cierpię. Coś jest ze mną nie tak? Boję się.
Dobry wieczór. Tak naprawdę sama nie wiem czy moja "przypadłość", czy jakkolwiek można to nazwać w ogóle, jest warta analizowania, ale inni uważają, że to nienormalne. W każdym razie. Mam 16 lat i w zeszłym miesiącu poszłam do szkoły średniej. Darzę nową klasę ogromną nienawiścią, czuję się odrzucona i samotna. Przeżywałam nawet załamanie z tego powodu. Mój problem może być dziwny, ale czytałam o tym na forach i ludzie twierdzą, że to znak, że coś jest ze mną nie tak. Wyobrażam sobie, że jestem morderczynią i zabijam ludzi. Bardzo często takie myśli przychodzą do mnie w przypadkowych momentach, jak np. kąpiel, czytanie książki, słuchanie muzyki, kiedy robię coś, nie skupiając się na tym. Scenariusze same mi się układają, a ja nieświadomie o tym myślę. Wyobrażam sobie, że zabiłam moją klasę w brutalny sposób, każdego inaczej. Nie brzydzę się tym, ale nie sprawia mi to też przyjemności. To raczej jak pozbycie się nienawiści. Wyobrażam sobie to bardzo dokładnie, lubię wczuwać się w tę rolę. Wyobrażam sobie, że powstają o tym filmy, jestem znana. Towarzyszy mi to od bardzo niedawna. Dodam, że oglądam sporo seriali i filmów kryminalnych i o mordercach, czy to może mieć wpływ na moje myślenie? Boję się, że coś ze mną nie tak. Nie chcę wyjść na kogoś, kto postradał zmysły, chociaż zapewne tak to wygląda.
Mąż twierdzi, że nauczyłam go okazywania uczuć i agresji – czy to ja jestem winna?
Sprawa dosyć dziwna. Mąż zawsze bedac w pracy nie napisze nie powie mi nic innego jak zawsze cyt,, mam na ciebie ochotę ,, nie zapyta sie jak ja sie czuje chociaż twierdzi iz mi to mówi, cwany bo niedosłyszę a on wie i aby sie wybielić powie ze bie raz tak mówi pyta sie yhyy....jako tako słyszę ale słyszę. Mąż potrafi mi powiedzieć ze ja go tego nauczyłam, to pytam sie czego niby nauczyłam??? Mówienia np zes na mnie ochotę słowa kocham cie tęsknie brakuje mi ciebie przytuelnia czy pocałunku pieszczot złapania za rękę??? Znakiem tego ja przez 20 lat wszystkiego go uczyłam bo on sam z siebie z uczuc nie potrafi powiedzieć i nie mówi tylko ja go prowadzę za rączkę jak małe dziecko??? Jak to odbierać on uważa ze ja go nauczyłam mówić mam na ciebie ochotę, tak samo ja go nauczyłam byc agresywny nie panować nad emocjami czy krytykować mnie poniżać itp??? Wszystkiego go ucze??? Jak mam to odbierać dla mnie to chore co on mówi wydaje mi sie ze choroba osychiczna brzmi w mężu. W pracy jest powie kocham cie tęsknie to co ja nauczyłam go wypowiadać te słowa w koja stronę??? Bo on sam z siebie nie piwie z uczuc ??? Jestem załamana totalnie
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!