Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Skuteczne metody nauki do egzaminu ósmoklasisty i unikanie wypalenia

Jak się skutecznie uczyć do egzaminu ósmoklasisty i się nie wypalić ?
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Przygotowania do egzaminu ósmoklasisty to maraton, a nie sprint, dlatego kluczem do sukcesu jest połączenie mądrej strategii z dbaniem o własne zasoby psychiczne. Skuteczna nauka opiera się na metodzie aktywnego przypominania sobie oraz rozstrzelonego powtarzania, co w praktyce oznacza, że zamiast kilkukrotnego czytania tego samego rozdziału z podręcznika, znacznie lepiej jest rozwiązywać arkusze z ubiegłych lat lub tworzyć własne fiszki z najważniejszymi datami i wzorami. Rozwiązywanie zadań w warunkach zbliżonych do egzaminacyjnych pozwala oswoić stres i nauczyć się zarządzania czasem, który na samym egzaminie bywa kluczowy, zwłaszcza w części matematycznej.

Aby uniknąć wypalenia, niezbędne jest stosowanie techniki blokowej, na przykład metody Pomodoro, czyli pracy w pełnym skupieniu przez 25 minut, po których następuje obowiązkowa 5-minutowa przerwa całkowicie wolna od ekranu telefonu czy komputera. Wypalenie najczęściej bierze się z poczucia przytłoczenia ilością materiału, dlatego warto podzielić całą wiedzę na małe, konkretne partie i odhaczać je na liście zadań – daje to mózgowi zastrzyk dopaminy i poczucie sprawczości. Równie ważne co nauka są sen, nawodnienie i ruch na świeżym powietrzu, ponieważ mózg, który jest niedotleniony i przemęczony, przestaje efektywnie przyswajać nowe informacje, co prowadzi do frustracji i demotywacji.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Jatczak

Karolina Jatczak

Witam Panie Mateuszu,

Przede wszystkim warto zadbać o podstawy czyli sen; niezbędny do dobrego zapamiętywania, dobrą dietę dla mózgu bogatą w tłuszcze (kwasy omega-3, czyli ryby np), aktywność fizyczną oraz odpoczynek. Często zapominamy o tym ostatnim, a jest on niezbędny do efektywnej nauki. 

Bardzo pomocne mogą być spacery na świeżym powietrzu i odpoczynek od ekranów :)

 

Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki,

Karolina Jatczak

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Drogi Mateuszu,

 

Sądzę, że klucz to nie „uczyć się więcej”, tylko mądrzej i w rytmie, który da się utrzymać bez zajechania.

Pomaga prosty schemat: krótsze, regularne sesje (np. 25–40 min) + przerwy. Lepiej codziennie trochę niż raz bardzo dużo. Mieszaj przedmioty i rób aktywnie: zadania, testy, tłumaczenie sobie na głos — nie tylko czytanie.

Zostaw też miejsce na odpoczynek — mózg uczy się w przerwach. Sen, ruch i chwila „odłączenia” to część nauki, nie strata czasu.Możesz się na chwilę zatrzymać i sprawdzić:

Co działało u mnie do tej pory najlepiej?
Czego najbardziej się boję w tym egzaminie?
Ile realnie jestem w stanie zrobić dziennie, żeby się nie wypalić?

Myślę, że spokojna systematyczność wygra z presją i zrywami.

 

Wszystkiego dobrego i powodzenia na egzaminie!:)

 

z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Aleksandra Milewska

Aleksandra Milewska

Przygotowując się do egzaminu ósmoklasisty łatwo wpaść w bardzo intensywną naukę, która po czasie kończy się zmęczeniem, frustracją i spadkiem motywacji. Żeby uczyć się skutecznie i się nie wypalić, warto korzystać z kilku sprawdzonych metod:  

 

• Ucz się w krótkich blokach – np. 25–30 minut nauki i 5 minut przerwy (tzw. metoda Pomodoro). Mózg lepiej zapamiętuje, gdy ma czas na odpoczynek.  
• Dziel materiał na małe części – zamiast „uczę się do egzaminu”, zaplanuj konkretnie: dziś kilka zadań z matematyki, jeden temat z polskiego.  
Powtarzaj aktywnie i regularnie – rozwiązuj testy, rób zadania, tłumacz materiał na głos, zamiast tylko czytać notatki.  
• Rób dni lżejsze – jeden dzień w tygodniu z mniejszą ilością nauki pomaga uniknąć przeciążenia.  
• Dbaj o sen i ruch – niewyspany mózg gorzej zapamiętuje i szybciej reaguje lękiem.  
• Ogranicz presję „muszę umieć wszystko” – egzamin sprawdza podstawy, nie trzeba być perfekcyjnym.  

Ważne też, żeby w pewnym momencie uznać, że zrobiło się tyle, ile było możliwe na dany czas. Na kilka dni przed egzaminem lepiej skupić się na odpoczynku, wyciszeniu i kontakcie z ludźmi, bo przemęczony i zestresowany mózg działa znacznie gorzej niż wypoczęty. 😊

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

dzień dobry 

Egzamin ósmoklasisty to ważny moment, a obawa przed wypaleniem się jest naturalnym dowodem, że rzeczywiście jest to okres istotny.  Wiele osób przed dużym egzaminem doświadcza napięcia, stresu czy zmęczenia1. Te emocje, które teraz przychodzą – lęk, niepewność, może wyczerpanie – są uniwersalnym doświadczeniem młodych ludzi stających przed wyzwaniami. W każdej osobie jest więcej siły, niż się zdaje. Badania pokazują, że ludzie posiadają zdolność do budowania odporności. Nie jest to coś z czym się po prostu rodzimy – to umiejętność, którą można rozwijać. Sam fakt, że myśli się o tym, jak się nie wypalić, pokazuje świadomość i dbanie o zdrowie psychiczne.  Pozytywny stosunek do tego, co się robi, ma znaczenie, wsparcie bliskich osób – rodziny, przyjaciół – jest niezwykle cenne, a to, jak się postrzega trudności, ma moc wpłynąć na radzenie sobie. W trudnych momentach warto pozwolić sobie na chwilę odpoczynku bez poczucia winy, a następnie wrócić z nową energią. Moja odpowiedź nie jest o perfekcji, ale o staraniu się, i o tym, żeby się nie poddać i zadbać o siebie. 

 

z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut

psycholog, psychotraumatolog

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Panie Mateuszu,

 

myślę, że ważne w przygotowaniach jest balans pomiędzy nauka i skupieniem a odpoczynkiem. Najważniejszą rzeczą jest sen - proszę zadbać o to, aby Pan wstawał i szedł spać o regularnych  godzinach, pierwsza rzecz po przebudzeniu wyjście na słońce na kilka minut - jest to kluczowe dla kortyzolu i koncentracji. 

 

Dalej, to próbować się uczyć kiedy jest Pan wypoczęty, w pierwszej połowie dnia lub po odpoczynku. Robić interwały tz. nie uczyć się dłużej niż 30/40 minut ciągiem, ponieważ mózg nie może procesować informacji bez przerwy.

Ważne są hormony - proszę nie rozpraszać się telefonem i telewizją, a raczej wyjść na spacer i pobyć samemu - tak mózg odpoczywa, kiedy jest mała ilość bodźców

 

Proszę spróbować pracować nad koncentracja - joga nidra będzie dobrym rozwiązaniem (można znaleźć na youtube lub poczytać o tej praktyce)

 

powodzenia na egzaminie!

Pozdrawiam,

Tomasz

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Najlepiej małymi partiami, ale regularnie. W Internecie są też programy do streszczenia, robienia fiszek itd To wystarczy, aby być przygotowanym, jednak warto stymulować mózg na różne sposoby jak quizy, testy wielokrotnego wyboru itd. 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Mateusz,
najważniejsze to znaleźć równowagę między nauką a odpoczynkiem. 

 

Pomocne może być:

*Planowanie w małych krokach – dziel materiał na krótkie bloki i wyznaczaj realistyczne cele na każdy dzień.
*Przerwy i regeneracja – po 25–50 minutach nauki, warto  zrobić 5–10 minut przerwy, spacer lub rozciąganie.
*Różnorodność metod – korzystaj z notatek, fiszek, quizów, powtarzania na głos i rozwiązywania przykładowych testów.
*Zdrowe nawyki – sen, ruch i regularne posiłki pomagają koncentracji i energii.
*Świadome powtórki – skup się na trudniejszych zagadnieniach, powtarzaj materiał regularnie zamiast wszystkiego naraz.

 

Z pewnością małe sukcesy w nauce budują pewność siebie, a dbanie o siebie zapobiega wypaleniu.

 

Życzę zdanego egzaminu ósmoklasisty :) 

 

Składanowska Daria

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Bardzo cierpię z powodu przeszłości, w której między mną a bratem były mocne szarpaniny, kłótnie. Sami rodzice nas źle traktowali, a ja czuję, że nie byłam w tym wsparciem dla brata.
Dzień dobry, zdecydowałam się napisać na forum, ponieważ ta sytuacja nie daje mi spokoju. Ja i mój 8 lat młodszy brat pochodzimy z rozbitej rodziny, mama i tata bardzo często się kłócili i na obojgu z nas stosowali przemoc psychiczną, na moim bracie, kiedy jeszcze był mniejszy, również fizyczną. Czułam, że nienawidzę swojego brata, cały czas były pomiędzy nami spory, szarpaniny, krzyki i płacze. Wiadomo, że jako starsze dziecko, byłam dużo silniejsza i moje uderzenia podczas bijatyk były dość agresywne i mocne. W mojej głowie pozostało bardzo wyraźne wspomnienie, kiedy wzięłam cienki patyk i z całej siły uderzyłam brata w wewnętrzną stronę kolan. Do dziś, kiedy chociażby przypadkiem coś ociera mi się o to miejsce, od razu słyszę jego wrzaski, mój poziom stresu wzrasta, chce mi się płakać i uderzać głową o ścianę z całej siły. W skrócie jest to wspomnienie bardzo intensywnie naładowane emocjonalnie, które niezmiernie mnie triggeruje. Kolejnym ciosem w tej historii było to, kiedy dowiedziałam się, że mój brat wcale nie był wredny, tylko stwierdzono u niego upośledzenie umysłowe. Wstydzę się siebie i obrzydza mnie mój widok w lustrze. Czuję się jak potwór, którym w sumie dla niego byłam i naprawdę chciałabym naprawić naszą relację, ale jednocześnie nie potrafię spojrzeć na niego, nie czując jednocześnie bardzo negatywnych emocji. W momencie rozwodu rodziców powinnam była być dla niego wsparciem, a tylko pogarszałam sytuację i byłam okropna. Aktualnie bardzo rzadko się ze sobą widujemy, ponieważ on mieszka z ojcem, który też nie traktuje go zbyt dobrze. Ale planujemy razem z mamą zawalczyć o to, aby wrócił do nas. Nie ma między nami takich sporów jak kiedyś, wydaje się jakby on zapomniał o tym, co się działo, co też na dobrą sprawę nie świadczy dobrze. Musiałam w końcu się tym podzielić, ponieważ od wielu lat dosłownie dusi mnie to od środka. Bardzo żałuję.
Jak pomóc dziecku z autyzmem radzić sobie ze złością i agresją?
Dzień dobry, mój syn ma 8 lat, 2 miesiące zrobiłam mu badanie ADOS 2, ponieważ od zawsze zastanawiało mnie jego nietypowe zachowanie. Wyszło mu spectrum autyzmu, jednak jest dzieckiem które całkiem dobrze radzi sobie w życiu. Tylko problemy pojawiają się w sytuacji kiedy coś nie jest bo jego myśli tj. zmiana zasad gry, coś mu nie wychodzi idealnie np.: podczas układania puzzli czy klocków, odmowa na jego propozycje. Wtedy wpada w złość, czasem agresję lub samo agresję np.: uderzanie się w głowie i mówienie "jestem głupi". Wiele razy z nim o tym rozmawiałam, niby rozumie że źle robi, ale nadal sytuację się powtarzają. Jak powinnam się zachować w sytuacji kiedy on wpada w złość, zaczyna krzyczeć i/lub bić się po głowie?
Problemy ze snem u 10-letniej córki
Dzień dobry,moja 10 letnia córka ma problemy ze spaniem w nocy,idzie spać normalnie a po pół godzinie wychodzi z pokoju i mówi że nie będzie spała i że nie chce spać,dodam że wychodzi z płaczem takim jakby ktoś ją zbił i szlocha,ciągnie się to praktycznie od początku wakacji,oboje z mężem jesteśmy już zmęczeni ponieważ to trwa czasami nawet do drugiej, trzeciej nocy a także budzi młodszą córkę. Bardzo proszę o pomoc i informacje jak rozwiązać ten problem.
Problemy z agresją, lękami i derealizacją u 16-latki: Jak sobie pomóc?

(bardzo przepraszam, że tak się rozpisałam. Może nie będzie chciało się komuś tego czytać, ale potrzebuję pomocy ) 

Witam,

mam za 3 miesiące 17 lat i mam problemy z agresją, jakieś działania impulsywne, pustkę derealizacja itp i straszne lęki. Chciałabym napisać o tych lękach, bo strasznie utrudniają mi życie. Tak można powiedzieć, że przeszłam dużo różnych sytuacji, które może mogły pogłębić lęk np. brak obecności ojca, bo ciągle ma pracę i moja dziewczyna, która przez moją winę dość często mnie zostawiała, a ja zataczałam się w nałogi i myśli S itp. 

Rok temu, też w okresie zimowym miałam problem ze snem, raz nie mogłam usnąć, a potem już ciągle dzień w dzień bałam się, już jak robiła się noc. Robiło się ciemno, przyprawiało mnie to o straszne lęki, bo się nie wyśpię itp. To trwało z parę miesięcy, zawsze spałam w miarę regularnie 22-23, bo chciałam dobrze wstawać do szkoły i prowadzić zdrowy styl życia i raz coś się stało z moim telefonem i się zdenerwowałam i przejmowałam, to pamiętam i od tego czasu bałam się nocy. 

Nawet jak spałam z 2/3 godziny, to nie czułam się senna, a nawet jeśli to nie potrafiłam zasnąć. Jakoś z tego wyszłam sama ze wsparciem dziewczyny itp. Nie przejmuje się już tym, jakoś daję radę. Mam też lęk, że ktoś mnie zostawi, a głównie moja dziewczyna, bo tylko na niej mi tak zależy.

Nie dałabym rady już żyć, ona aż tak nie ma i dużo nie rozumiem. Może przez to, co jej zrobiłam kiedyś, przestała już mieć takie przywiązanie itp.

To strasznie przykre :/ Nie raz w kłótni zaczyna mówić, że mnie nie kocha itp. takim strasznie spokojnym tonem, mimo że widzi, że ja płaczę, ale ją to nie obchodzi. 

Doprowadza mnie do to szału i wszystkim rzucam i też na nią, bo nie wytrzymuje i się dosłownie tak jakby "bijemy".

W wakacje np. zaczęło boleć mnie w nocy żebro i bałam się, że jest złamane, a nad ranem moi rodzice mieli jechać nad morze, bo nie chciałam z nimi i tez googlowałam wszystko, co się da, że to może być to, to może być tamto i nie mogłam spać.

Nie mogłam wtedy oddychać, miałam takie ataki paniki.

Jak wstałam, to było okej, potem czułam lekkie bóle. 

Też się przejmowałam i to samo, po czasie przeszło. 

Przed wakacjami też na wf zdarzyło mi się, że gdy skakałam w dal, nagle zabolała mnie noga, że nie mogłam chodzić.

Pan mówił, że zerwałam mięsień możliwe, ale to jednak nie było to - pewnie zwykłe naciągnięcie bolało kilka dni, ale często coś mam z nogami, bo są nierozciągnięte takie itp. 

Jak powiedział, że to może być zerwanie, to siedziałam potem na ławce na dworze i dostałam strasznego ataku paniki.

Nie mogłam oddychać, byłam cala posztywniała.

Ręce miałam takie sztywne całe i prawie zemdlałam.

Chciałam zwymiotować, robiło mi się już ciemno przed oczami, ale jakoś dałam radę. Była przy mnie dziewczyna i dałam radę wstać i poszłam. Kolejna sytuacja - to pod koniec wakacji zaczęły mi się robić wzdęcia, bóle itp z brzuchem jakbym może stresowała się szkoła? Choć nie wiem do dziś, ale tak samo googlowałam wszystkie objawy, bałam się, że mam raka np i różne rzeczy. Byłam u lekarza z 2/3 razy u rodzinnego, miałam skierowanie na usg, było okej. Mimo to dalej się bałam i naczytałam się, że może mam torbiel na jajniku, bo też miałam zanik miesiączki, ale chyba aż ze stresu. Mamie powiedziałam, żeby zarejestrowała mnie do Pana ginekologa. 

Bałam się tak samo, bo mężczyzna, bo może jakiś zboczeniec. Mam po prostu też lęki przed mężczyznami, że chcą zrobić tylko jedno i mi nieswojo nawet przy własnym tacie.

Ale pojechałam i po prostu zrobił usg. Było wszystko dobrze... 

Jest dużo innych sytuacji. Miałam tak, że cokolwiek mnie zaboli, to wymyślam sobie każdą chorobę. Dziś dotykałam sobie żebra, na dole ten łuk żebrowy (chyba najprawdopodobniej to są te chrząstki), ale czułam, że po lewej jak dotykam, to przeskakuje, a po prawej to trochę bardziej trzeba się wgłębić, to tez przeskakuje, ale po tej lewej przy samym lekkim dość dotyku. Tak samo dostałam duszności itp. nie mogłam jeść ze stresu. Boję się strasznie...

Miałam tak w sumie od dawna takie przeskakiwanie, ale boję się, bo nie wiem, czy to normalne.. Nic mnie nie boli tak zbytnio czy coś, ale i tak boję się np. że to złamanie. 

Mam też tak przy robieniu czegoś np mycie rąk natrętne myśli, że muszę umyć kilka razy, bo inaczej coś się komuś stanie.

Jak wyrzucę śmieci na ziemię, zamiast na podłogę, że coś złego się stanie. Jak jestem na spacerze, to jak pójdę tą ścieżką, to ktoś mi zrobi krzywdę i to męczące.

Tak samo boję się w-f, mam dobrą aktywność, choć teraz mam straszny okres depresyjny i ciężko, ale i tak uprawiam sport.

W wakacje dużo jeżdżę rowerem, po 50 km, chodzę 20 tysięcy kroków dziennie, ćwiczę siłowo 3 razy w tygodniu.

Dalej to utrzymuje, tylko jak jest zimno, to robię mniej kroków (10k), ale na wf nie daje rady. Ciągle czuję się obserwowana i oceniana, bardzo się boję dni w szkole, gdy mam wf.

Pan też jest niemiły i wszyscy w klasie mnie nie lubią.

Nawet nie wiem czemu. Trochę to dziwne, nigdy nie było żadnych problemów, ja nic nie zrobiłam. 

Jestem w 3 klasie technikum hotelarskiego i same dziewczyny. Jak wiadomo one są najgorsze jakieś obgadywanie itp ... Niestety wiedziałam o tym, że może tak być i tak się stało po prostu, jedne tam się rządzą.

Jak usiądę nawet w jakiejś ławce "ich ławce" z tyłu to nieraz słyszałam, jak ich cala grupka mówi, że muszą odkażać, że jestem dzi**ką itp... razem ze swoją dziewczyną, bo jesteśmy w jednej klasie. Mam jedną przyjaciółkę (która właśnie słyszy, jak na nas gadają i mi to piszę), bo inna mnie zostawiła i trzyma się z nimi. Pewnie już każdemu nagadała. Zostawiła mnie już któryś raz i w niemiłej atmosferze i znowu dla kogoś innego;// 

A znamy się od 1 podstawówki, no cóż, więc dla mnie to są dość stresujące przeżycia. Wf i same chodzenie do szkoły sprawiają mi trudności. Mam pytanie, czy lekarz psychiatra z tego powodu może wystawić zwolnienie z wf? Bo naprawdę czuję, że nie dam rady, a muszę ćwiczyć, by zdać, ale to jest ponad mnie:// 

Chciałabym spytać, jak mogę porozmawiać z mamą o tym, że chciałabym iść do psychologa, bo trochę się wstydzę...

Dzień dobry. Mam na imię Natalia i jestem mamą 7-letniego Fabiana.
Dzień dobry. Mam na imię Natalia i jestem mamą 7-letniego Fabiana. Rok temu u Fabianka zauważyliśmy różnego rodzaju tiki ruchowe i wokalne. Po jakimś czasie tiki zniknęły, później pojawiły się kolejne i inne. Syn potrząsa głową, otwiera buzię, macha tekstu, drapie wszystko dookoła, mrugam oczami i chrząka. Zgłosiliśmy się do lekarza pediatry, lekarz dał skierowanie na eeg. Po czym wykazało, że podejrzewa epilepsje. I dał skierowanie na eeg we śnie. Jesteśmy przed tym badaniem. Ale co nas jeszcze niepokoi to, to że Fabianka wszystko drażni. Nie chce nosić czapki lub kurtki, bo mówi, że go swędzi, nie chce się przykryć kołdrą do spania, bo mówi, że nie lubi tego materiału. Wszystko dookoła drapie. Stół, podłogę, kanapę. Jeśli nawiązujemy z nim dialog, to w pewnym momencie zmienia temat i mówi zupełnie o czymś innym, niepasującym do poprzedniego tematu. Czasami wydaje mi się, że nie rozumie, co do niego mówię. Zadaje dziwne pytania. Wybucha płaczem i szybko się denerwuje. Po czym nadmierne rusza nogami i rękami. Jak rozmawia, to nie potrafi się długo skupić na patrzeniu na mnie. Nie wiem, czy to jakaś choroba, czy to mu przejdzie. Proszę o odpowiedź i o opinię. Dziękuję.
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.