
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia psychotyczne, zdrowie seksualne
- Słyszę głosy, leczę...
Słyszę głosy, leczę się psychiatrycznie, nwm co robić
Grzesio
Natalia Baron
Dzień dobry,
Psychoterapia poznawczo-behawioralna może się dobrze sprawdzić w leczeniu takich objawów. Może być też oddział w szpitalu psychiatrycznym. Jeśli leczy się pan u psychiatry, to pewnie będzie mógł jakiś polecić blisko pana okolicy.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Pigulska
W takiej sytuacji proszę się jak najszybciej zgłosić do swojego psychiatry, aby mógł zmienić dawkowanie leków. Jeśli wizyta u psychiatry nie jest możlowa w szybkim terminie, warto się zgłosić na izbę przyjęć do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Warto też na przyszłość pomyśleć o psychoterapii w oddziale dziennym lub zamkniętym, w którym odbywa się praca nad zapobieganiem narotom psychozy tak, aby w przyszłości widział Pan, jak sobie radzić w chwili pojawienia się objawów.
Życzę powodzenia w szybkim umówieniu wizyty lub zgłoszeniu się do szpitala. Proszę pamiętać, że realnie nikt nie jest w stanie udzielić pomocy przez internet.
Z pozdrowieniami
Katarzyna Pigulska
Psycholog, Psychoterapeuta

Zobacz podobne
Mama choruje na schizofrenie...
Kilkakrotnie hospitalizowana w szpitalu psychiatrycznym.
Mama nie chce się leczyć, uważa, że jest zdrowa.
Do tej pory mieszkała z tatą i on się nią zajmował. Niestety tata zmarł, a mama została sama w domu. Mama nie chce dać sobie pomóc, a choroba znowu postępuje.
Nie da się jej namówić na leczenie. Co mógłbym zrobić w takiej sytuacji? Jej stan się pogarsza.
Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć co zrobić w takiej sytuacji. Mój mąż od dłuższego czasu mówi mi o swoich myślach na temat mnie i innych osób. To są niemiłe myśli. Mówi, że to tylko myśl i On tak o mnie nie myśli, a mimo to mi o tym mówi. Czuję się już zmęczona. Bo nigdy nie wiem kiedy zacznie znowu coś mówić niemiłego w moją stronę. Jednego dnia wyraża swoje uczucia i miło traktuje, a następnego dnia wróci z pracy i mówi co myślał o mnie. Ale zaraz mówi, że to nieprawda. Tylko ma problem z powstrzymaniem się, żeby to powiedzieć. Nie wiem co robić proszę o pomoc.
Przez ostatnie pół roku mam wrażenie, że nie jestem tą samą osobą, którą byłam wcześniej. Zauważyłam, że moje odbicie w lustrze czasami wydaje się patrzeć na mnie inaczej, jakby miało własne życie. W niektóre dni czuję, że to odbicie żyje własnym życiem i robi rzeczy, których ja nie robię. W innych dniach moje odbicie jest tak samo zdezorientowane, jak ja. Co może być przyczyną tego zjawiska i czy powinnam zasięgnąć porady psychiatry?

