Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Słyszę głosy, leczę się psychiatrycznie, nwm co robić

Słyszę głosy, leczę się psychiatrycznie, nwm co robić, mam ataki seksualne wyobraźni, proszę mi pomóc
Natalia Baron

Natalia Baron

Dzień dobry,

Psychoterapia poznawczo-behawioralna może się dobrze sprawdzić w leczeniu takich objawów. Może być też oddział w szpitalu psychiatrycznym. Jeśli leczy się pan u psychiatry, to pewnie będzie mógł jakiś polecić blisko pana okolicy.  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Pigulska

Katarzyna Pigulska

W takiej sytuacji proszę się jak najszybciej zgłosić do swojego psychiatry, aby mógł zmienić dawkowanie leków. Jeśli wizyta u psychiatry nie jest możlowa w szybkim terminie, warto się zgłosić na izbę przyjęć do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Warto też na przyszłość pomyśleć o psychoterapii w oddziale dziennym lub zamkniętym, w którym odbywa się praca nad zapobieganiem narotom psychozy tak, aby w przyszłości widział Pan, jak sobie radzić w chwili pojawienia się objawów.

Życzę powodzenia w szybkim umówieniu wizyty lub zgłoszeniu się do szpitala. Proszę pamiętać, że realnie nikt nie jest w stanie udzielić pomocy przez internet. 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Pigulska

Psycholog, Psychoterapeuta 

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Kryzys psychiczny - specjaliści, telefon zaufania, psychiatra nie pomagają.
Mam schizoafekt i w związku z tym duże problemy. Specjaliści nie chcą lub nie mogą mi pomóc - jakbym poszedł na szpital, to mi powiedzą, że jaja se robię, telefony zaufania to dla żartu chyba istnieją, psychiatrzy tylko "łykaj tabletki i nic nas nie interesuje, że w badaniach wyszło, że nie masz wątroby", a terapeuci "Powiedz mi jak Ci minął dzień, ja Ci nic nie powiem i wezmę 200zł". Wszędzie jest ściana - walenie głową w mur, a ja mam rewelacyjną żonę i chciałbym jeszcze trochę dla niej pożyć. Najbardziej to mi gospel gos pomaga (taki raper, co za darmowego psychologa robi). Czy znacie jakiegoś specjalistę typu Peterson, który bardziej życiowo podejdzie do problemu? Dodam, że wylądowałem w takiej sytuacji, że nie podźwignę tego finansowo teraz.
Zaburzenie schizotypowe, objawy depresyjne i trudności w podejmowaniu działań
Mam zaburzenie schizotypowe i objawy depresyjne wywodzące się z tego zaburzenia sprawiają, że nie mam na nic energii, ale istnieje taka możliwość że mogłabym się zmuszać. Jednak chyba mi wygodnie tak jak jest, nie tak arogancko i w pełni świadomie, ale czuję że o to może chodzić. Jakby "wybieram" siedzenie w telefonie cały dzień. Ale to chyba się wywodzi z tego, że ja całe życie unikałam trudów, już od dzieciństwa jak coś trudnego na mnie czyhało, to ja zwykle zdołałam tego uniknąc, np. - prezentacja w szkole? (dla mnie koszmar, bo mam wielki lęk społeczny) Nie poszłam tego dnia do szkoły. Odrabianie prac domowych? Nie odrabiałam, a jak już to późno (miałam "szczęście", że moja mama nigdy nie zaganiała mnie do nauki). Na pewno mogłabym podać wiele innych przykładów, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy na ten moment (problemy z pamięcią). Tak czy inaczej, zawsze się jakoś wywinęłam, i przez to wszystko chyba nie nauczyłam się podejmować trudnych rzeczy... Nie mam pojęcia jak z tego wyjść tym razem. Niby chcę z tego wyjść, ale jest to zbyt trudne. Mam 26 lat, chodzę do psychiatry, czekam na psychoterpię na NFZ. Dostaję lek na aktywację i przez chwilę nawet pomagal ale wolałam tę energię wykorzystać w internecie, niż w realnych sprawach...
Czy wyprowadzić się, gdy mama z schizofrenią zachowuje się agresywnie?

Dzień dobry, zacznę jeszcze raz temat, mam na imię Sylwia, mam 32 lata. I jak pisałam z zapytaniem, czy powinnam wyprowadzić się na czas, kiedy mama ma tak schizofrenię. 

Mama bierze leki tylko po 4 latach dostała ataku. 

Dużo czynników się na to złożyło i prawdopodobnie też to, że poznałam faceta i zaczęłam się z nim spotykać. I to mamie nie pasuje, bo traktuje mnie jak małe dziecko. Gdy dostaje ataku, zawsze traktuje mnie jak wroga. Podczas drugiego ataku próbowała dociekać mi głowę do poduszki, bo jak to ujęła " próbowała wygonić ze mnie szatana" od tamtej pory, kiedy mama ma atak, zamykam się na klucz w pokoju, gdy jestem sama z nią w domu. Wezwałam pogotowie w piątek tydzień temu. 

Powiedzieli, że jej nie zabiorą, bo jest z nią kontakt. 

I nie wyraziła zgody. Siostra namówiła mamę na wizytę u lekarza i była w poniedziałek. Ma zwiększone dawkowanie leków, ale nie wiem, czy wyciszy się w domu. Na terapię zaczęłam chodzić od miesiąca, żeby stać się bardziej pewna siebie i asertywna. 

Co też widzę, że nie koniecznie się to podoba mamie, bo uważa, że powinnam się jej słuchać i robić to, co ona chce. 

Jestem już tym zmęczona, innych członków rodziny nie traktuje tak jak mnie. Mnie za każdym razem nienawidzi, a ja chcę tylko jej pomóc.

Rozmowy z roślinami: Czy to normalne, czy coś ze mną nie tak?
Mam dość nietypowy problem – od kilku tygodni mam wrażenie, że zaczynam rozmawiać z moimi roślinami. I to nie jest zwykła rozmowa, one zaczynają mi odpowiadać. Nie wiem, czy mam za dużo czasu, ale kiedy podlewam moją fikusę, czuje się, jakby zaczęła mi mówić o swoich problemach z "rodziną" (innymi roślinami w doniczkach), a ostatnio stwierdziła, że ma kryzys egzystencjalny. Czy mam coś z głową, czy po prostu za bardzo się przejmuję tym, co dzieje się w moim mieszkaniu?
Czy mogę mieć schizofrenię? Głosy w głowie, lęk, podejrzliwość i strach przed byciem samą w domu
Nie wiem czy jest to możliwe ale wydaje mi sie że moge miec schizofrenie. W dzieciństwie bardzo płakałam bo w mojej głowie byl glos ktory mowil mi okropne rzeczy ktorych dziecko nie powinno slyszec i bardzo sie go balam. Nie potrafiłam go wymazac z glowy bo on mial cialo i wiem jak wygladalo to cos tylko ze to zniknelo jedyne co mi zostalo po tym to ze do 13 roku zycia spalam zawsze tak samo bo bylam pewna ze cos po mnie przyjdzie i do dzis czesto boje sie zasnac + miewam paralize senne co juz wogole utrudnia mi sen. Do tego odkad mam 8 lat jestem pewna ze moja siostra nie jest czlowiekiem tylko udaje i czasem sie jej boje mimo ze z jednej strony wiem ze moze tak nie jest. Jestem bardzo podejrzliwa ale pisze to bo ostatnio jak zostalam sama w domu i poszlam wyniesc smieci to nie bylo mnie moze z 30 sekund w domu a jak wrocilam to bylam przekonana ze ktos w nim jest i chce mi cos zrobic bylam gotowa wyskoczyc na dach domu bo tak sie balam
derealizacja

Derealizacja - na czym polega i jak leczyć to zaburzenie?

Derealizacja to poczucie nierealności i oderwania od otaczającego świata. Zaburzenie derealizacji dotyka około 1-2% populacji globalnie. Wczesne rozpoznanie i odpowiednia terapia umożliwiają skuteczne zarządzanie objawami.