
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Brak myśli w...
Brak myśli w głowie, nadmierna senność, poczucie otępienia. Nie wiem, co się dzieje
Anonimowo
Katarzyna Ochal
Witam,
wydaje mi się, że to już kolejny post na stronie w tym temacie. Czy te posty pisze jedna osoba? Wyobrażam sobie, jak wielki ból może sprawić stale utrzymująca się pustka w głowie. Pisze pan o lęku, o pustce w życiu, nadmiernej senności.
Czy myślał Pan o wizycie u specjalisty? Myślę, że lekarz psychiatra mógłby pomóc Panu w obecnych trudnościach i też wskazać dalsze kroki działania. Warto też zbadać swoje zdrowie fizyczne i odbyć wizytę u internisty.
Zachęcam ogromnie do tego, żeby zrobić ten krok, który pomoże Panu poradzić sobie z obecną sytuacją.
Serdeczności, Katarzyna Ochal

Zobacz podobne
Chodziłam do szkoły w latach 90. Pamiętam tylko, że nauczycielki zadzierały nosy i popisywały się jedna przed drugą (jak np. krzyczą na dzieci). Do tego było szarpanie, ośmieszanie, a nawet bicie... Tak było wszedzie - w mniejszym lub większym natężeniu. Jak wytłumaczyć tamta agresje ze strony nauczycieli, czy pielęgniarek? Ludzie byli głupsi, czy masowo chorzy psychicznie? Nie potrafię wyjaśnić sobie tego, bo ja jestem ddd i nigdy nie przejawiałam przemocy. Nikt z mojej klasy nie wyrósł na patola, chociaż każdy był prany. Rozumiem efekt tłumu i poczucie "władzy", ale to prymitywne, bo Ci ludzie byli nikim i przecież mało co osiągnęli... Pamiętam, jak najulubieńsza nauczycielka przywiązywała sznurkami uczniów do krzeseł albo śmiała się, jak ktoś się zesikał. Przecież to powinno być karalne!!
Jakiś czas temu spotkałam jedna z tych bab i powiedziałam, czy jej nie wstyd, no i wiązankę jej puściłam. Była zdziwiona i wyparła się, zaczęła z agresją wyjeżdżać, że kłamie. Absurd

