Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Trudności z opanowaniem złości i agresywne myśli w wieku dojrzewania

Treść wrażliwa
Witam, Zaczęłam zastanawiać się nad moją trudnością z opanowaniem złości do tego stopnia, że czasem krzywdziłam moich przyjaciół fizycznie. Mam tak od dziecka. Ciągłe wychuchy złości a czasem nawet (lekkiej?) agresji. Zdarzały się sytuacje gdzie wybuchałam i nieraz wykręcałam ręce moim przyjaciołom lub robiłam coś aby sprawić im ból fizyczny, ale nie wychodziło to za obczszar sytuacji, którą opisałam. Nie biłam nikogo. Raz zdarzyła się sytuacja gdzie uderzyłam z pięści mojego znajomego z plecy, nawet nie pamiętam z jakiego powodu, ale od tamtego momentu nigdy już tego nie zrobiłam. Zdarzyło mi się 2 razy podnieść nóż na moją mamę ale nic jej nie zrobiłam. Potrafiłam wybuchnąć tak, że czasami mówiłam bardzo złe rzeczy, źle komuś życzyłam. Teraz tą agresję opanowałam i potrafię to jako tako kontrolować. Ale niekontrolowana złość jest ze mną nadal. Podczas kiedy czuję w sobie złość mam myśli aby zrobić osobie wielką krzywdę. Te myśli są szczegółowe, np. w jaki sposób kogoś bym skrzywdziła, w jakim miejscu bym to zrobiła. Te myśli są bardzo agresywne. Jako dziewczyna w wieku 10 do 15 lat chodziłam do pani psycholog. Mówiła mi to, że jest to okres dojrzewania. Ale ja nie brałam tego do siebie, irytowalam się za każdym razem, gdy mi to mówiła bo nigdy nie twierdziłam, że to jest okres dojrzewania i że ma się takie myśli i zachowania przez te lata. Teraz mam 18 lat, nadal dojrzewam, ale nadal uważam, że moja była psycholog myliła się co do tego.
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani, 
to, co Pani opisuje, brzmi jak zmaganie się z bardzo silnym, wewnętrznym napięciem, które towarzyszy Pani niemal od zawsze. Rozumiem Pani irytację dawnymi spotkaniami z psychologiem. Kiedy czujemy, że coś wewnątrz nas „płonie”, słowa o „etapie dojrzewania” mogą brzmieć jak bagatelizowanie Pani realnego cierpienia i lęku przed własnymi reakcjami. To ważne, że dostrzega Pani różnicę między tym, co działo się kiedyś w sferze Pani czynów, a tym, co obecnie dzieje się w Pani umyśle. Fakt, że mimo tak ogromnego ładunku emocjonalnego nauczyła się Pani powstrzymywać impulsy do działania, jest Pani ogromnym zasobem, który warto docenić.

Może się zdarzyć, że gdy blokujemy gwałtowne zachowania, nasz umysł próbuje rozładować to ogromne napięcie w sferze wyobrażeniowej, tworząc drastyczne scenariusze. Czasami takie myśli pełnią rolę pewnego rodzaju „bezpiecznika”, choć jednocześnie potrafią być przerażające i wyczerpujące. Proszę spróbować zaobserwować, co dzieje się z Pani emocjami i ciałem w momencie, gdy taka szczegółowa myśl wybrzmi w Pani głowie. Czy ten scenariusz przynosi Pani choćby chwilowe poczucie ulgi i sprawstwa, czy może wręcz przeciwnie, zostawia Panią z jeszcze większym niepokojem?

Skoro dawne wyjaśnienia Pani nie przekonały, być może warto poszukać specjalisty, z którym mogłaby Pani wspólnie przyjrzeć się tym myślom bez oceniania ich, a za to z ciekawością: co one Pani „mówią” o Pani potrzebach i granicach? Praca nad tym, co dzieje się w Pani głowie, zanim złość zamieni się w obraz, mogłaby przynieść Pani ulgę, na którą Pani zasługuje.
Pozdrawiam serdecznie,

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dziękuję, że to opisałaś tak szczerze. To, co przeżywasz, brzmi bardzo obciążająco i dobrze, że zaczęłaś to traktować poważnie.
 

To nie wygląda na coś, co powinno być zbywane samym „okresem dojrzewania”. Skoro od lat pojawiają się u Ciebie bardzo silne wybuchy złości, myśli o zrobieniu komuś krzywdy, a w przeszłości były też sytuacje, w których traciłaś kontrolę, to warto potraktować to jako sygnał do pilnej konsultacji ze specjalistą.
 

Najważniejsze jest teraz bezpieczeństwo. Jeżeli czujesz, że mogłabyś komuś realnie zrobić krzywdę, nie zostawaj z tym sama. 
 

To, że masz takie myśli, nie przekreśla Cię jako osoby. Ale ponieważ sama widzisz, że ten problem trwa od lat i bywał związany z realną agresją, nie warto zostawać z tym samodzielnie. Tu naprawdę potrzebna jest profesjonalna pomoc, a nie bagatelizowanie.

Justyna Adamczewska-Nowacka

Justyna Adamczewska-Nowacka

Bardzo dziękuję, że tak szczerze o tym napisałaś. To wymaga dużej odwagi i świadomości siebie. Bardzo ważne jest też to, że widzisz swoje reakcje, analizujesz je i że mimo trudnych myśli potrafisz się zatrzymać i nie robić krzywdy innym. To naprawdę ma znaczenie i jest Twoją siłą. 

To, co opisujesz, nie wygląda jedynie na „zwykły okres dojrzewania”. Silna, trudna do opanowania złość, impulsy agresji, myśli o skrzywdzeniu innych czy sytuacje, w których dochodziło do przemocy fizycznej, są sygnałem, że w Tobie od dawna gromadzi się bardzo dużo napięcia i emocji, z którymi było Ci trudno sobie poradzić.

Jednocześnie same agresywne myśli nie oznaczają, że jesteś złą osobą albo że na pewno komuś coś zrobisz. Wiele osób doświadcza natrętnych lub przerażających myśli, szczególnie kiedy przeżywają silne emocje, stres albo mają trudności z regulacją złości. Różnica polega na tym, co człowiek z tym robi - a Ty szukasz pomocy i próbujesz to zrozumieć.

Myślę, że warto, żebyś ponownie skonsultowała się z psychologiem lub psychoterapeutą, ale tym razem takim, który zajmuje się regulacją emocji, agresją i pracą z trudnymi impulsami. Być może potrzebujesz głębszej diagnozy i przestrzeni, w której ktoś potraktuje Twoje doświadczenia poważnie, a nie sprowadzi ich tylko do dojrzewania.

To nie jest temat, którego trzeba się wstydzić ani z którym musisz zostać sama. Da się nauczyć lepiej rozumieć swoją złość, rozpoznawać momenty przeciążenia i reagować inaczej, zanim napięcie osiągnie punkt wybuchu.

Jeśli kiedyś poczujesz, że możesz stracić kontrolę albo zrobić komuś krzywdę, bardzo ważne będzie szybkie sięgnięcie po pomoc - kontakt z bliską osobą, specjalistą albo telefonem wsparcia kryzysowego. Nie po to, żeby Cię oceniać, tylko żeby zadbać o bezpieczeństwo Twoje i innych.

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

 

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, jest bardzo trudne i jednocześnie ważne, że zaczyna się Pani temu przyglądać i o tym mówić. To wymaga odwagi.

Z Pani opisu wyłania się coś, co jest z Panią od dłuższego czasu - silna, nagła złość, która czasem „przejmuje kontrolę”, a razem z nią pojawiają się impulsy i myśli o zrobieniu komuś krzywdy. I choć mówi Pani, że dziś potrafi to bardziej kontrolować, to sama obecność tych myśli nadal może być bardzo obciążająca.

 

Zastanawiające i istotne jest też to, że ten wzorzec pojawia się od dzieciństwa. Czasem takie intensywne reakcje mają związek z tym, jak uczyliśmy się radzić sobie z emocjami - czy ktoś pomagał je rozumieć, nazywać, regulować, czy raczej trzeba było sobie z nimi radzić samemu.

 

Z perspektywy pracy terapeutycznej nie chodziłoby o sprowadzenie tego do jednego wyjaśnienia, ale raczej o spokojne przyjrzenie się temu, co dzieje się w tych momentach:
- co Pani czuje tuż przed wybuchem
- co dzieje się w ciele
- co pojawia się w myślach
- co pomaga zatrzymać impuls, a co go nasila

 

pozdrawiam serdecznie,

Martyna Kaleta

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Witam! 

 

 Dzielenie się tak osobistą historią to ważny krok, by zrozumieć i lepiej radzić sobie z niekontrolowaną złością, która trwa od dziecka. Pani doświadczenia, jak szczegółowe myśli agresywne czy incydenty fizyczne wobec bliskich, wskazują na coś głębszego niż tylko "okres dojrzewania", co słusznie Pani kwestionuje.

Agresja fizyczna i wybuchy złości u nastolatków często wynikają z ukrytych czynników, takich jak ADHD (impulsywność), depresja, choroba afektywna dwubiegunowa czy trauma z dzieciństwa, a nie tylko dojrzewania. Niskie poczucie wartości, chroniczny stres, trudne relacje rodzinne lub nieprzepracowane emocje mogą nasilać te reakcje, prowadząc do werbalnej lub fizycznej agresji jako mechanizmu obronnego. Szczegółowe myśli o krzywdzie bliskich to sygnał, że warto zbadać podłoże psychologiczne lub neurologiczne, np. zaburzenia regulacji emocji.

Należy ćwiczyć świadome zatrzymanie: obserwuj ciało (ścisk w brzuchu, napięte pięści), liczenie do 10, oddychanie głęboko lub wyjście na chwilę, by zmniejszyć impuls. Proszę zapisywać  wyzwalacze (co poprzedza złość?) i zadawać pytania: "Co czuję? Jaka potrzeba nie jest zaspokojona?" To pomaga przerwać automatyczną reakcję. Aktywność fizyczna, jak bieganie, redukuje napięcie i agresję.

Mimo poprawy kontroli, myśli o wielkiej krzywdzie to znak, by skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą, nie należy tego bagatelizować, bo terapia (np. poznawczo-behawioralna lub EMDR na traumę) przetwarza źródło problemu. 

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Opisana przez Panią historia wykracza poza „zwykły okres dojrzewania” i dobrze, że zaczęła się Pani nad tym zastanawiać oraz szukać zrozumienia swoich reakcji. Sama złość jest naturalną emocją, ale może powodować problemy, kiedy trudno ją regulować, prowadzi do agresywnych zachowań lub pojawiają się intensywne fantazje o zrobieniu komuś krzywdy. Proszę pamiętać, że myśli nie są równoznaczne z działaniem. To, że pojawiają się agresywne wyobrażenia, nie oznacza automatycznie, że chce Pani je zrealizować albo że jest Pani „złym człowiekiem”. Często takie myśli pojawiają się w bardzo silnym napięciu emocjonalnym, impulsywności czy trudnościach z regulacją emocji. Jednocześnie fakt, że wcześniej zdarzały się zachowania agresywne wobec innych osób pokazuje, że nie warto tego tematu bagatelizować. To, że obecnie lepiej kontroluje Pani swoje reakcje, jest ważne i świadczy o tym, że ma Pani większą świadomość swoich emocji niż kiedyś. Nadal jednak wygląda na to, że ta złość jest u Pani bardzo intensywna i kumuluje w środku. Dlatego myślę, że warto ponownie skonsultować się ze specjalistą, żeby dokładniej przyjrzeć się mechanizmom tych reakcji, nauczyć się regulacji emocji i znaleźć źródło tak silnego napięcia. Pomocna może być tutaj np. terapia dialektyczno-behawioralna, w której kładzie się spory nacisk na trening regulacji emocji.

Wszystkiego dobrego,

Joanna Cichosz

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Dobrze, że zaczęła się Pani nad tym zastanawiać i że potrafi Pani zauważyć co się z Panią dzieje podczas złości. To ważne również dlatego, że opisuje Pani sytuacje związane z agresją fizyczną i bardzo intensywnymi myślami o zrobieniu komuś krzywdy. Skoro te reakcje utrzymują się od wielu lat i nadal są obecne, warto potraktować je poważnie i poszukać profesjonalnej pomocy. Najlepszym krokiem byłaby konsultacja z psychiatrą oraz psychoterapeutą, szczególnie pracującym z regulacją emocji, impulsywnością i agresją. Takie trudności da się przepracować ale ważne jest regularne wsparcie i nauczenie się sposobów reagowania zanim napięcie osiągnie najwyższy poziom. Pomocne jest też uczenie się komunikowania emocji zanim pojawi się wybuch, gdyż to często pomaga zatrzymać eskalację.

I najważniejsze pytanie: czego Pani teraz najbardziej potrzebuje? Bardziej zrozumienia tego, skąd bierze się ta złość, sposobów radzenia sobie z nią, czy może oceny, czy za tym mogą stać konkretne trudności psychiczne?

Pozdrawiam serdecznie,
Karolina Grabka

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Uważam, że dobrze, iż potraktowała Pani to poważnie i zaczęła się temu przyglądać, zamiast tłumaczyć wszystko wyłącznie „charakterem” czy dojrzewaniem. Sama złość jest naturalną emocją ale kiedy pojawiają się trudności z jej kontrolą, impulsy do krzywdzenia innych albo bardzo nasilone agresywne wyobrażenia, warto spojrzeć na to głębiej i nie bagatelizować tego a to, że dziś potrafi Pani bardziej panować nad zachowaniem, jest ważne i pokazuje, że ma Pani zdolność kontroli. Jednocześnie same intensywne myśli o zrobieniu komuś krzywdy mogą być sygnałem dużego napięcia emocjonalnego, trudności w regulacji emocji albo nagromadzonej frustracji i bólu. Czasem takie reakcje mają związek z wcześniejszymi doświadczeniami, sposobem radzenia sobie ze stresem czy problemami emocjonalnymi, które wymagają dokładniejszego zrozumienia.

Nie sądzę, by samo stwierdzenie „to dojrzewanie” wyjaśniało całość tego, co Pani opisuje, szczególnie jeśli trwa to od lat i budzi w Pani niepokój. Myślę, że warto wrócić do kontaktu ze specjalistą, najlepiej psychologiem lub psychoterapeutą, który pracuje również z agresją, regulacją emocji i impulsywnością, być może pomocna byłaby też konsultacja psychiatryczna, nie po to, by Panią oceniać ale by lepiej zrozumieć źródło tych reakcji i dobrać odpowiednie wsparcie.

Najważniejsze jest to, że szuka Pani refleksji i pomocy zanim komuś stanie się krzywda, to bardzo istotny krok.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne

Czy moje objawy wskazują na depresję lub inne zaburzenia psychiczne?

Dzień dobry, mam pytanie. Ludzie, bardziej psychiatrzy, stwierdzili mi zaburzenia osobowości chwiejność emocjonalną, ale ja za bardzo się z tym nie zgadzam. Mam objawy depresji lub nie wiem ale mam takie coś, że mam nasilone myśli samobójcze, są u mnie samookaleczenia, które są bardzo częste. Nawet najmniejsza rzecz lub jak ktoś mnie obrazi, powoduję samookaleczenie u mnie. Do tego często przebudzam się w nocy lub mam problem z zaśnięciem. Jeszcze chodzę codziennie smutna, przygnębiona i nie mam siły na nic, nie chcę mi się nic nawet żyć. Szybko wpadam w panikę i mam ataki. Szybko wpadam w płacz. Czy takie objawy mogą sugerować depresję czy nie? Bo ja nie wiem sama o czym mam myśleć. Jeszcze jeśli chodzi o mnie, to przeżyłam bardzo dużo, bo przemoc i alkoholik ze strony ojca, śmierć brata, hejt w szkole, molestowanie i gwałt. A mam tylko 19 lat. Do tego jeszcze ponad 30 prób samobójczych i ponad 20 pobytów w szpitalu psychiatrycznym. Cały czas jest ciężko i wszystko do mnie wraca i nic mi dalej nie pomaga, a choruję od 10 roku życia i co chwilę inne diagnozy mi dawali. Bardzo proszę o odpowiedź bo jestem ciekawa państwa zdania.

Witam serdecznie. Zastanawiam się, czy jestem osobą z pogranicza borderline.
Witam serdecznie. Zastanawiam się, czy jestem osobą z pogranicza borderline. Poznałam pewnego mężczyznę, relacja trwała jedynie miesiąc czasu. Bardzo mi się podobał, tak bardzo, że w ciągu tego miesiąca działo się tyle, ile przez pół roku. Był mną zauroczony, ja nim. Odrzucił mnie, z uwagi na to, że w jego ocenie jestem manipulantką, nie liczę się z czyimś zdaniem. Faktem jest, iż tak bardzo mi się podobał, że spieszyłam się za bardzo ze wszystkim, ale on też się na to zgadzał. Czy potrzebuje terapii ? Czy to tylko niecierpliwość i natarczywość, czy raczej borderline?
W jaki sposób odbywa się i na czym polega psychoterapia schematów, zwłaszcza w zaburzeniach osobowości?
Dzień dobry, Mam zdiagnozowane zaburzenia depresyjno-lękowe i narcystyczne zaburzenie osobowości. Aktualnie biorę leki i czekam na prywatną psychoterapię w nurcie CBT/schematów, bo taką mi polecono. Czytałam, że terapia schematów jest polecana przy zaburzeniach osobowości, ale nie rozumiem o co w niej chodzi/jak wygląda/w jaki sposób jest prowadzona. Mogę prosić o przybliżenie tematu??
Witam. Mam problem z uzależnieniami narkotyków, alkoholowej i sexoholizmem
Witam. Mam problem z uzależnieniami narkotyków, alkoholowej i sexoholizmem, w którym interesują mnie rzeczy, jak uległość swoja na filmach porno jak jestem pod wpływem narkotyków i nie mogę przestać tego robić, jak mnie narkotyki nie puszczą, ale w życiu jak trzeźwy jestem, to nie mam takich chęci jak oglądanie filmów pornograficznych i uległości a wręcz odwrotny i też oglądam filmy o tematyce transexualnej i bisexualnej i nie wiem, co jest spowodowane tym, że pod wpływem takie filmy mnie podniecają? A mi się wydaje, że to nie normalne jest zachowanie moje i mi nie przeszkadzało, nawet gdybym to robił przed innymi ludźmi na kamerce i to mnie zastanawia, dlaczego to się tak objawia w ten sposób moje preferencje, w których też mnie podnieca, jakby ktoś miał kontrolę nad moim telefonem, a także w życiu mi by dyktował co mam robić, jak się ubierać, a nawet wybór płci, w którym bym damskie ubrania nosił dla kogoś dominującego i to mam tak po narkotykach, a boję się tego, że to może się przenieść na moje trzeźwe życie.
Jakie zaburzenia osobowości mogą mieć osoby izolowane społecznie z tendencją do kłótliwości?
Dzień dobry, mam dalszą znajomą, która ma prawdopodobnie zaburzenia osobowości. Jak Państwo myślą co jej może być? Narcyz, psychopatia? Bezdzietna, bezrobotna, singielka, po kilku klasach podstawówki, mająca komorników, 50 letnia kobieta, która mieszka z rodzicami, których nie szanuje. Żyje z ich emerytury. Uważa się za wysokiej klasy osobę, mądrą, elokwentną, ładną itp., którą podrywają mężczyżni (tak nie jest). Na każdym kroku potrafi robić ludziom awantury z niczego. W sklepie, na ulicy, przychodni. Lubi wykorzystywać innych finansowo czy w inny sposób. Ciągle podkreśla, że jest wyjątkową osobą, pomimo żadnych życiowych i materialnych osiągnięć. Krytykuje ludzi wokół za wygląd, sposób ubierania, wulgarnie wyzywając. Nawet jeśli ktoś obiektywnie ma osiągnięcia materialne czy zawodowe - wysokiej klasy szanowany w środowisku lekarz sąsiad czy znana aktorka z tv - to je deprecjonuje, mówiąc, że ta osoba jest nikim. Pociągają ją przestępcy, takie osoby szanuje.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.