Dzień dobry,
Czytając to, co Pani napisała, mam poczucie, że jest Pani teraz pod ogromnym ciężarem. Z jednej strony przechodzi Pani bardzo ważny i pełen napięcia czas po transferze zarodka, kiedy potrzebowałaby Pani spokoju i poczucia bezpieczeństwa, a z drugiej strony codziennie żyje Pani w atmosferze konfliktów, lęku i ranienia przez najbliższą osobę.
Bardzo mocno wybrzmiewa to, że nie chodzi już tylko o kłótnie między partnerem a mamą. Najbardziej bolesne jest to, że Pani sama zaczęła czuć się źle traktowana-słyszy Pani obraźliwe słowa, podważanie Pani psychiki i wartości, a z czasem zaczęła Pani zastanawiać się, czy rzeczywiście „coś jest z Panią nie tak”. Kiedy ktoś bliski regularnie mówi takie rzeczy, człowiek może zacząć tracić pewność siebie i wierzyć w bardzo krzywdzący obraz samego siebie.
To, że dużo Pani płacze, nie oznacza, że jest Pani słaba. Przy takim poziomie stresu, napięcia i poczucia braku bezpieczeństwa organizm po prostu reaguje. Każdy człowiek ma granice wytrzymałości.
Bardzo zatrzymało mnie jednak to, co napisała Pani o tym, że czasem chce Pani umrzeć i że trzyma Panią przy życiu piesek. Jeśli takie myśli są silne albo czuje Pani, że może Pani nie wytrzymać, proszę nie zostawać z tym sama, proszę nie czekać- można zadzwonić po natychmiastową pomoc:
116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym (bezpłatnie, całodobowo)
800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym (bezpłatnie, całodobowo)
w sytuacji, gdy czuje Pani bezpośrednie zagrożenie-112
Jeśli chodzi o wsparcie psychologiczne, może Pani również rozważyć kontakt z Katarzyną Skorupską – psychologiem, psychoterapeutką i interwentką kryzysową, która pracuje także z osobami w kryzysach okołoporodowych, cudowna psycholog . Kontakt do niej jest dostępny przez jej stronę, podany jest również numer telefonu 537 363 069.
Chciałbym też, żeby Pani zauważyła jedną rzecz: mimo tego ogromnego bólu jest w Pani część, która nadal szuka wyjścia i która chce żyć-ta część, która myśli o piesku, o dziecku, o przyszłości. Ona jest bardzo ważna.
Teraz nie musi Pani rozwiązać całego życia naraz. Najważniejsze jest, żeby Pani nie była sama z tym cierpieniem i żeby ktoś obok Pani wiedział, jak bardzo jest źle. Pani stan emocjonalny zasługuje na troskę i wsparcie.