
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Stres i konflikty...
Stres i konflikty rodzinne po transferze zarodka - jak poradzić sobie z trudnościami?
Treść wrażliwaEwe
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Z tego co Pani opisuje wynika, że doświadcza Pani nie tylko ogromnego stresu, ale również zachowań ze strony partnera, które mogą podważać poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa. To, że zaczęła Pani wątpić w siebie, nie oznacza, że „jest z Panią coś nie tak”. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że wspomina Pani o myślach, że czasem chce umrzeć. Proszę nie zostawać z tym sama, warto jak najszybciej powiedzieć o tym zaufanej osobie oraz skontaktować się z psychologiem lub psychiatrą. Jeśli poczuje Pani, że nie jest w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, proszę zgłosić się do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego.
Życzę dużo siły. Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jagoda Jek
Bardzo dużo napięcia jest teraz na Pani barkach — transfer zarodka sam w sobie jest ogromnie obciążającym emocjonalnie momentem, a Pani zamiast mieć poczucie wsparcia, żyje w ciągłym konflikcie i lęku.
To, co Pani opisuje w zachowaniu partnera — wyzwiska, podważanie Pani zdrowia psychicznego, obrażanie Pani mamy, brak gotowości do rozmowy i naprawy relacji — nie jest zdrowym sposobem rozwiązywania konfliktów. Niezależnie od tego, jakie są jego powody czy emocje, nikt nie powinien być regularnie poniżany przez bliską osobę.
Warto też zatrzymać się przy tym, że napisała Pani o myślach, że czasem chce umrzeć. To bardzo ważny sygnał, że jest Pani przeciążona ponad swoje możliwości. Proszę nie zostawać z tym sama — jeśli te myśli się nasilają albo pojawia się poczucie, że mogłaby Pani zrobić sobie krzywdę, warto od razu skontaktować się z kimś bliskim lub z pomocą kryzysową (np. 112 w sytuacji zagrożenia).
Na teraz najważniejsze nie jest podjęcie wszystkich decyzji o przyszłości związku w jeden dzień, ale zadbanie o Pani bezpieczeństwo i trochę przestrzeni od ciągłego napięcia. Proszę spróbować znaleźć choć jedną osobę, z którą może Pani szczerze porozmawiać i nie być sama z tym ciężarem.
Chciałabym też zapytać: czy partner kiedykolwiek przeprasza po takich sytuacjach i bierze odpowiedzialność za swoje słowa, czy raczej wszystko zostaje tak, jakby nic się nie wydarzyło?

Zobacz podobne
Mam 16 lat i odczuwam głębokie uczucie pustki oraz dezorientacji, które towarzyszy mi na co dzień. Często czuję się zagubiona, nie wiedząc, gdzie się znajduję ani kim naprawdę jestem, co wprowadza mnie w stan frustracji i zniechęcenia. Zmagam się z problemami z agresją, które przejawiają się w skrajnych reakcjach – zdarza mi się rzucać na moją dziewczynę, wyzywać ją i angażować się w bójki, co sprawia, że nasza relacja staje się coraz bardziej napięta. Czuję także silną potrzebę wyładowania swojej złości na innych, co prowadzi mnie do myśli o pobiciu kogoś, gdy coś mnie zdenerwuje.
Kiedy doświadczam krzywdy ze strony innych, pojawiają się w mojej głowie myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub chęci, by trafić do szpitala, aby inni mogli poczuć wyrzuty sumienia i w końcu zauważyć, że naprawdę źle się czuję.
Odczuwam głęboki lęk związany z odrzuceniem i nieustannie boję się, że ktoś bliski może mnie zostawić, co dodatkowo potęguje moje negatywne emocje. Często mam chwile, gdy wydaje mi się, że wszystko może się poprawić, ale nagle doznaję załamania, staję się smutna i zaczynam płakać, co sprawia, że czuję się jeszcze bardziej bezradna.
W moim domu panowała przemoc emocjonalna ze strony ojca, co z pewnością miało ogromny wpływ na moje zachowanie i sposób, w jaki postrzegam siebie oraz innych.
Boję się samotności, zwłaszcza w sytuacjach, gdy moja dziewczyna potrzebuje czasu dla siebie, co dodatkowo wzmacnia moje obawy.
W trudnych momentach często sięgam po alkohol i palę papierosy, sądząc, że to sposób na radzenie sobie z emocjami, które mnie przytłaczają. Miałam także groźby dotyczące zrobienia sobie krzywdy lub okaleczenia się, co jest dla mnie bardzo niepokojące. Bliscy zauważają, że mogą występować u mnie problemy, które sugerują zaburzenia osobowości. Chciałabym zasięgnąć porady psychologicznej, ale odczuwam ogromny strach przed wizytą, co sprawia, że nie potrafię podjąć tego kroku. Czy to na coś wskazuję?

