Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Mam wrażenie, ze życie nie jest dla mnie. Mam narzeczonego, nasz ślub planowany jest na sierpień. Ja odsuwam wszystkie przygotowania.

Zosia

Mam wrażenie, ze życie nie jest dla mnie. Mam narzeczonego, nasz ślub planowany jest na sierpień. Ja odsuwam wszystkie przygotowania. Wiem, że chcę z nim być i kocham go, ale nie potrafię podejmować żadnych decyzji związanych np, z ubieraniem się. Mój wybór sukni ślubnej wyglądał tak, że płakałam w przymierzalni, wychodziłam i uśmiechałam się. Nigdy nie zaakceptuję tego jak wyglądam, choć wszyscy mówią ze jestem piękna. Czasem mam lepszy czas, właśnie w takim czasie zrezygnowałam rok temu z rozpoczętej psychoterapii. Moje życie to jeden wielki chaos. Nie potrafię podejmować decyzji, całe życie miotam się i nie wiem co chce robić w życiu. Łapie różne prace. Zawsze byłam bardzo mądra ale w końcu nie poszłam na studia bo nie umiałam podjąć decyzji. Przerastają mnie najprostsze rzeczy. Jestem idealistka. Chciałabym żeby wszystko było perfekcyjne, ale nie potrafię ogarnąć wokół siebie najprostszych rzeczy jeśli chodzi o strefę fizyczna. Mam wrażenie ze co chwile jestem kimś innym, całe życie się do kogoś porównuje i próbuje żyć cudzym życiem, ponieważ moje jest tak okropne. Czasem staram się cieszyć małymi rzeczami i „jakoś” żyć, jak wszyscy, ale czasem już się po prostu nie da tłumić tego co jest we mnie. Jestem jednym wielkim chaosem i bałaganem bez pasji, zainteresowań, wykształcenia. Jedyne czego Zawsze wiedziałam w życiu ze chce to mieć rodzine, męża i dzieci. Ale jak mam to zrobić skoro nie potrafię nawet przygotować się do własnego ślubu? Jak mam zostać żona i mama, nie potrafiąc ogarnąć najprostszych rzeczy wokol siebie? Co przekaże swoim dzieciom w genach? To ze nic nie potrafię i wszystko mnie przerasta? Nie potrafię żyć. Życie nie jest dla mnie. Tyle razy próbowałam. Naprawdę, co chwile próbuje. Ale zawsze dostaje kopa w twarz. Kupiłam ładne okulary, złamałam je. Kupiłam kurtkę, zalałam ją woskiem. Mam wrażenie ze cały świat jest przeciwko mnie. Wydaje mi się ze jedyna opcja w której mogłabym żyć to domek w środku lasu, cisza, brak ludzi, brak bodźców, tylko spacery i nic więcej. Bo życie w społeczeństwie jest dla mnie czymś niemożliwym. Zaczęła się teraz wiosna, a ja chodze ze łzami w oczach patrząc na tych wszystkich ludzi w wiosennych płaszczykach, kamizelkach i adidasach. Ja chodze w starej zimowej kurtce, ponieważ nie umiem nic wokół siebie załatwić. Nie mam stylu, nie mam pasji, nie mam wykształcenia, nie mam życia. Co robić? Narzeczony zachęca mnie do pójścia do specjalisty. Chodziłam. Niby było fajnie ale życie wciąż było za ciężkie. Mam wrażenie ze jestem taka jedyna i nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Mam 21 lat, a czuje się jak niemowlę potrzebujące nieustannej opieki i kogoś kto podejmowałby za mnie wszystkie decyzje życiowe…
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry! To, że szuka Pani pomocy w rozwiązaniu swoich trudności, pokazuje, że umie Pani podjąć decyzję. Dostrzegam, że ma Pani problem z akceptacją siebie taką, jaką Pani jest. Co to znaczy ,,jestem idealistką"? Nie ma idealnych ludzi. Może to tak, że trudno Pani przyjąć prawo do błędów, do słabości… Zachęcam do odkrywania swojego piękna - mocnych stron, umiejętności, wartości. To pomoże Pani wyodrębnić się z tłumu, nie porównywać, docenić indywidualność. Ciekawe, że nie pokazała Pani partnerowi swoich prawdziwych emocji. Jak to było wcześniej w relacji z rodzicami? Każda emocja jest ważna.

Trudność z podejmowaniem decyzji - prokrastynacja może się wiązać z lękiem przed konsekwencjami, oceną, a także z niskim poczuciem wartości, z którym najwyraźniej się Pani boryka. Zamiast stosować uogólnienia typu: ,,cały świat jest przeciwko mnie", warto wymienić konkretne osoby. Ile ich jest? Czy przypadkiem nie znalazłoby się więcej takich, które Pani sprzyjają? Zachęcam do wypisania sobie osób, na których można liczyć - sieci wsparcia. Za co jest Pani wdzięczna sobie, otaczającym ludziom, światu/Bogu? Co kryje się za tymi łzami tak naprawdę?  Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, w której będzie Pani mogła odkryć siebie.

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy ciągłe martwienie się i stres mogą świadczyć o zaburzeniach lękowych?
Dzień dobry, jeśli mam uczucie ciągłego martwienia się, analizowania wszystkiego, gdy słyszę że może wydarzyć się coś, co sprawi ból to już wgl się stresuję, i bardzo poważnie analizuje co za chwilę się wydarzy np: jadę autem, ale zwalniam dużo przed bo tam może ktoś wyskoczyć? Czy to są zaburzenia lękowe? Dodam jeszcze że gdy się stresuję przechodzą mnie drgawki na całym ciele i trochę to trwa zanim ustąpią.
3 odpowiedzi
Czuję ogromne uciski i zawroty głowy, martwię się, że to przez sytuację życiową mojego brata. Nadszarpnęło to moją pewność siebie, możliwość radzenia sobie. Co zrobić?
Witam, mam problem z uporczywym bólem głowy, czuję jakby coś uciekało mi głowę, ściągało, czuję to w okolicy czoła, oraz ucisk z tyłu głowy, do tego doszły zawroty głowy, w kontaktach( rozmowach z innymi ludźmi) mam problemy rodzinne, związane z bratem, który w kwietniu tego roku próbował targnąć się na swoje życie ( choruje na schizofrenię od kilku lat), gdy był w szpitalu, po tym wydarzeniu przez około miesiąc było wszystko w porządku tzn, że mój nastrój " powiedzmy, że był ok", ponieważ miałam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, ale gdy po powrocie ze szpitala zauważyłam, że zachowanie mojego brata obróciło się o 180 stopni, to zaczęłam się martwić. Na co dzień pracuję, ogólnie jestem otwartą osobą, przeważnie uśmiechniętą i radosną, ale chyba to wydarzenie sprawiło u mnie natłok myśli i zmartwień, które wywołały u mnie ból głowy i zawroty głowy. Byłam bardziej zdenerwowana w środku w sobie, chociaż na zewnątrz nie pokazywałam tego. Do tego mój brat stał się bardziej nerwowy i porywczy, kiedy nigdy taki nie był. Chciałabym, aby wszystko wróciło do normy, ponieważ wiem, że jestem wartościową osobą, ale wydaje mi się, że ta sytuacja wywołała u mnie lęki oraz ten ból głowy, brakuje mi na pewno pewności siebie. Myślę, że to wszystko jest przez przewlekły stres, który zżera mnie od środka. Kiedyś potrafiłam robić się czerwona w niewygodnych pytaniach dla mnie, ale do tego się przyzwyczaiłam - raczej to jest dyskomfort urody. Chciałabym się pozbyć bólu oraz zawrotów głowy, czy będę musiała brać jakieś leki przeciwlękowe albo depresyjne, chociaż uważam, że nie muszę ich brać, wystarczy, że jakoś przepracuję ten temat.
3 odpowiedzi
Nie czuję, że żyję, ciężko mi się funkcjonuje. Spędzam dni na telefonie, odczuwam ból w całym ciele i psychice. Nie wiem już co robić.
Witam. Nie wiem co robić. Od kilku lat moje życie to jedna wielka katastrofa. W zasadzie można powiedzieć, że wegetuję.. mój każdy dzień wygląda tak, że budzę się między 11-12, idę zjeść śniadanie i resztę dnia spędzam na telefonie, z dala od rzeczywistości i tak do 2-3 w nocy. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi w rzeczywistości. Mieszkam z bliskimi pod jednym dachem, ale jak tylko się do mnie odezwą, to od razu jestem nerwowa. Nie mam żadnych perspektyw, nie widzę swojej przyszłości, nie mam żadnych celów w życiu. Nie mam ubezpieczenia dla bezrobotnych co też powoduje, że nie mam pracy, pieniędzy na psychologa. Nie mogę chodzić. Każdy jeden krok sprawia mi ból psychiczny i fizyczny spowodowany moją nadmierną otyłością. Nie wiem co robić.
2 odpowiedzi
Czy psychoterapia pomaga w leczeniu zaburzeń psychosomatycznych
Czy psychoterapia pomaga w leczeniu zaburzeń psychosomatycznych, które zostały spowodowane zaburzeniami lękowymi?
1 odpowiedź
Wahania nastroju, gonitwa mysli, impulsywnosc i mysli o smierci - czy to cos wiecej niz obnizony nastroj?
Mam od kilku miesięcy problemy z napięciem, nastrojem, impulsywnością, gonitwą myśli i kontrolowaniem swoich reakcji. Już w kwietniu zapisałem sobie, że często mam uczucie niepokoju bez konkretnego powodu, jakby za chwilę miało się coś wydarzyć. Towarzyszy temu ciągłe napięcie w ciele, ucisk w klatce piersiowej i trudność z uspokojeniem się oraz rozluźnieniem. Dużo analizuję i wszystko długo „mielę” w głowie. Mam też duże wahania nastroju, potrafię bardzo szybko przejść ze spokoju do złości i odwrotnie. Jestem drażliwy, szybko reaguję, podnoszę głos, a później żałuję tego, co powiedziałem. Od pewnego czasu zauważam również okresy, w których przez kilka dni funkcjonuję zupełnie inaczej niż zwykle. Mam wtedy dużo więcej energii, szybko myślę, dużo mówię i mam mnóstwo pomysłów. Potrafię bardzo szybko przejść od pomysłu do działania. Przykładowo pojawił się pomysł remontu i przeprowadzki. W ciągu kilku dni zacząłem mierzyć pomieszczenia, organizować materiały, szukać fachowców i planować wszystko, mimo że wcześniej nie miałem przygotowanego takiego planu. Podobnie było z pomysłem zrobienia kuchni, gdzie od razu zacząłem działać i organizować kolejne rzeczy. W takich okresach zmienia się też moje zachowanie dotyczące pieniędzy. Normalnie nie siedzę cały czas na Allegro i nie kupuję kolejnych rzeczy, a ostatnio w ciągu dwóch dni wydałem około 1500 zł na gry na Xboxa. W momencie kupowania nie miałem większych oporów, a następnego dnia zastanawiałem się, dlaczego tyle wydałem i że były to praktycznie ostatnie pieniądze. Zdarzało mi się również bardzo usilnie próbować uzyskać kredyt przez internet, mimo że normalnie nie miałbym takiego pomysłu. W tych okresach śpię mniej. Potrafię położyć się około 1–2, czasami 3 w nocy i wstać około 8, a mimo tego następnego dnia mam dużo energii i czuję się wypoczęty. Nie mam wtedy poczucia, że muszę odsypiać. Żona zwraca uwagę, że dużo mówię, żebym usiadł i odpoczął albo poprosił kogoś o pomoc zamiast wszystko robić samemu. Podobne uwagi dotyczące mojego zachowania i tego, że mówię za dużo, słyszałem również od innych osób z otoczenia. Zdarzają mi się też zachowania ryzykowne. Przykładem jest szybka jazda samochodem. Dzisiaj jechałem około 160 km/h bocznymi drogami. W pewnym momencie pojawiła się myśl, żeby na zakręcie nie skręcić, bo wtedy miałbym spokój. Wcześniej również zdarzała mi się bardzo szybka jazda samochodem oraz impulsywne niszczenie rzeczy. Mam również problemy związane z wycofywaniem się i izolowaniem. Zdarza mi się po pracy nie wracać od razu do domu, tylko pojechać gdzieś samemu, np. do lasu, i siedzieć w samochodzie. Potrafię wtedy siedzieć sam przez dłuższy czas, czując pustkę albo całkowite odcięcie od wszystkiego. W domu jestem bardzo drażliwy i często dochodzi do kłótni, szczególnie w sytuacjach dotyczących wspólnego mieszkania i różnych spraw rodzinnych. Mam wrażenie, że reaguję na wiele rzeczy dużo mocniej, niż sytuacja tego wymaga. Po okresach większej energii zdarza mi się nagły spadek. Budzę się rano z uczuciem, jakbym miał kaca, mam dużo mniej energii i funkcjonuję zupełnie inaczej. Zdarzają się też okresy, kiedy rzeczy, które normalnie mnie interesują, przestają mnie cieszyć. Mam wtedy poczucie pustki i braku zainteresowania. Od dłuższego czasu pojawiają się również myśli dotyczące śmierci. Już w kwietniu zapisałem sobie myśli typu „co by było, gdyby mnie nie było”, myśli o rozbiciu się samochodem oraz o zrobieniu sobie czegoś. Wtedy zauważałem, że takie myśli stają się coraz częstsze. Zdarzały mi się również bardziej konkretne wyobrażenia dotyczące skoku z wysokiego budynku oraz obawa, że kiedyś mogę stracić kontrolę nad impulsem. Obecnie doszła opisana wyżej sytuacja podczas jazdy samochodem. Mam wrażenie, że wszystko to wpływa na moje codzienne funkcjonowanie, relacje i sposób podejmowania decyzji. Co ważne, nie zawsze w trakcie takiego okresu widzę problem w swoim zachowaniu. Często dopiero następnego dnia zauważam konsekwencje, np. po wydaniu dużej ilości pieniędzy albo po gwałtownej reakcji wobec kogoś. Wcześniej leczyłem się psychiatrycznie z powodu obniżonego nastroju. Przyjmowałem Oroes 20 mg i Lerivon 30 mg, a dodatkowo miałem Pramolan 50 mg w razie większego nasilenia lęku. Dotychczasowe konsultacje odbywały się głównie w formie teleporad. Nie chcę z góry zakładać, co jest przyczyną tych problemów. Chciałbym po prostu opisać cały obraz i dowiedzieć się, czy takie zmiany energii, snu, nastroju, zachowania i impulsywności mogą wskazywać na coś więcej niż samo obniżenie nastroju i co warto dokładnie sprawdzić podczas konsultacji psychiatrycznej.
8 odpowiedzi
Analizowanie swoich wyborów może być męczące - jak radzić sobie z ciągłym poczuciem ominięcia czegoś?

To jest jakiś dramat. Wybieram jedno, ale sekundę później w głowie już analizuję, co by było, gdybym wybrała inaczej. Ciągle czuję, że robię coś nie tak, że inne opcje były lepsze. To męczące

4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.