Dzień dobry
Najbliżej tego, czego szukasz, są nurty egzystencjalne i tożsamościowe (Yalom, Frankl, Rollo May), praca z tożsamością i „ja” w ujęciu psychodynamicznym , integracji tożsamości, a także podejścia do autodestrukcyjności jako elementu struktury „ja” (nie tylko jako objawu). Myśli samobójcze już raz „rozbroiło” podejście egzystencjalne, czyli sens, odpowiedzialność, wolność, relacja z własnym istnieniem. Teraz nie chodzi już o kryzys „sensu życia”, tylko o utrwalony rys tożsamości: „ja, które się karze i ma rys samozagłady”, włączający się przy stresie. „Zaciskanie zębów” na poziomie technik ACT/CBT jest za słabe kiedy szukasz czegoś typu: „kim jestem, gdy jest mi źle, jaką postawą chcę odpowiadać na ból?”. To jest bardzo dojrzała intuicja gdy szukasz nie tylko techniki, ale tożsamościowego przeformułowania , nowego sposobu rozumienia siebie, gdy ponosisz porażkę, jesteś w silnym stresie.
Tu wypiszę szkoły , gdzie znajdziesz to, czego szukasz, plus krótkie „dlaczego właśnie tu”. Egzystencjalizm psychologiczny czyli Yalom, Rollo May, Viktor Frankl.Pracują wprost z sensem, odpowiedzialnością, wolnością, postawą wobec cierpienia. Frankl wprowadza myśl twierdząc, że nie zawsze mogę zmienić ból, ale mogę wybrać postawę wobec niego, to jest bardzo bliskie temu „motto w zaciskaniu zębów”.
Psychoterapia humanistyczno‑egzystencjalna akcentuje autentyczność, wolność, bycie sobą oraz osobistą hierarchię wartości, które budują „ja”. Dla Ciebie ważne może być patrzenie na autoagresję jako na konflikt wartości („kocham siebie” vs „muszę siebie karać”).
Psychologia tożsamości (integracja tożsamości) opisuje sytuacje, gdy różne części „ja” są skonfliktowane: jedna część chce żyć, rozwijać się, druga jest autodestrukcyjna, karząca. Praca polega na integrowaniu „ja”, żeby nie było tak, że w stresie nagle „ster przejmuje” karząca część.
Psychodynamiczne i relacyjne podejście do samookaleczeń widzi samookaleczanie jako sposób radzenia sobie z emocjami, ale też jako skierowaną do siebie agresję, wewnętrznego krytyka i sposób regulowania relacji z samą sobą. Pomaga uchwycić, skąd wziął się „ja-karzący” i co on dla Ciebie robi, oprócz tego, że niszczy.
DBT i MBT na poziomie głębszym niż „techniki” jest polecana przy samookaleczeniach, bo łączy pracę nad regulacją emocji z budowaniem tożsamości i stabilnego obrazu siebie. Mentalization Based Treatment (MBT) pracuje nad tym, by widzieć siebie jako trwałą, spójną osobę, którą można rozumieć, zamiast karać.
Jeśli miałabym nazwać „poziom psychiki”, o który pytasz, to integracja tożsamości i stosunek „ja” do bólu i porażki oraz winy w perspektywie egzystencjalnej
Kilka konkretnych tropów książkowych / pojęciowych, pod kątem tego, czego szukasz (“motto tożsamościowe” zamiast samej techniki).
Pierwsza to Viktor Frankl i logoterapia Szukaj wątków o „postawie wobec cierpienia”, „odpowiedzialności za własne życie”, „wola sensu”. Możesz czytać pod kątem pytania: „Jakie Ja chcę być w cierpieniu?” , nie „co zrobić z myślą”, ale „kim jestem, gdy jest mi źle?”.
Irvin Yalom i jego podejście egzystencjalne. Interesujące dla Ciebie będą fragmenty o odpowiedzialności, autentyczności i wolności wyboru nawet wobec własnych mrocznych impulsów. Yalom pisze o tym, że nasza relacja z lękiem przed śmiercią, winą, samotnością buduje to, kim jesteśmy to też jest praca na poziomie „ja”. Rollo May i jego „Odwaga tworzenia”, „Miłość i wola” to bardzo mocna oś: odwaga bycia sobą mimo lęku i autodestrukcyjnych tendencji, oraz rozróżnienie między miłością a wolą (kontrolą, przemocą wobec siebie).