Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z myślami o samookaleczeniach przy stresie?

Treść wrażliwa
Dzień dobry! Chciałabym poprosić o wskazówkę, w jakich źródłach (nurty terapeutyczne/myśl danego psychologa/książka) szukać dla siebie pomocy jeśli chodzi o pracę z myślami o samookaleczeniach, które mimo kilku lat psycho i farmakoterapii nadal pojawiają się w sytuacjach nasilonego stresu. O co mi chodzi - we wcześniejszych pracy z myślami samobójczymi najbardziej pomogło mi podejście egzystencjalne. Znajduję się w miejscu, gdzie większość kwestii w mojej psychice jest już rozwiązanych i mnie nie „triggeruje”, natomiast mam w sobie ten „rys chęci samozagłady” tzw lubię wymierzać sobie kary za rzeczy, które mi nie wychodzą. Pracuję sobie nad tym z psycholożką, jednak brakuje czasami czasu, żeby dopytać o to, co mogłabym zrobić sama (bo to chyba jednak ma największą moc leczącą). Obecnie czytam „Męstwo bycia” Paula Tillicha, poszukuję egzystencjalnej odpowiedzi na to, jaką myśl/nawyk/motto mogłyby mi towarzyszyć w „zaciskaniu zębów” i nieokaleczaniu się przy okazjach stresowych - chcę podchodzić do życia bardziej „po dorosłemu” i nie poddawać się, czyli ranić się, zarzucając deklarację miłości do samej siebie 😔 nie o to chodzi, by wybierać ten mechanizm - i rozumiem, że wchodzą w gre wszystkie techniki ACT i pozn-beh, ale one właśnie są za słabe, chodzi o coś na poziomie tożsamości, chodzi o coś związanego z moim „ja”, jednak będąc w centrum tego problemu nie wiem jeszcze(!) dokładnie o co może chodzić. Byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę gdzie szukać, czy może nawet jaki poziom psychiki zgłębiać. Serdecznie pozdrawiam ❤️
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

Dzień dobry, 

 

Czytając Pani wiadomość, mam wrażenie, że jest Pani już bardzo daleko w procesie zdrowienia. Nie pyta Pani „jak przestać się okaleczać?”, ale raczej „jak zrozumieć tę część mnie, która wciąż chce wymierzać sobie karę?”. To jest pytanie z poziomu tożsamości, a nie techniki.

Z perspektywy psychologicznej zastanawiałabym się nie tyle nad impulsem do samookaleczenia, ile nad tym, kim staje się Pani wobec siebie w chwili porażki. Często pod zachowaniami autodestrukcyjnymi nie kryje się pragnienie śmierci czy bólu, ale głęboko zakorzenione przekonanie „jeśli zawiodłam, zasługuję na cierpienie”.

Z książek mogłabym Pani polecić prace Irvin Yalom, szczególnie dotyczące odpowiedzialności, wolności i stosunku do własnej skończoności. Jednocześnie, paradoksalnie, myślę też o podejściu opartym na współczuciu wobec siebie (CFT) rozwijanym przez Paul Gilbert. Pani opis brzmi tak, jakby część Pani psychiki nadal wierzyła, że rozwój wymaga kary. CFT stawia bardzo głębokie pytanie „Co jeśli dojrzałość nie polega na karaniu siebie za błędy, ale na pozostaniu przy sobie mimo błędów?”

Gdybym miała zaproponować jedno zdanie do noszenia przy sobie, byłoby to raczej nie „zacisnę zęby”, lecz

„Nie muszę zasłużyć na własną życzliwość.”

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

2 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Natalia Pisarek

Natalia Pisarek

Dzień dobry Pani Olu,

cieszę się, że podejmuje Pani wysiłek pracy nad sobą i aktywnie szuka sposobów, które mogą pomóc Pani lepiej radzić sobie z trudnościami. To bardzo ważny krok.

Jeżeli chodzi o samookaleczenia, warto pamiętać, że są one przede wszystkim sposobem radzenia sobie z bardzo silnym napięciem emocjonalnym. Dlatego praca nad tym obszarem często koncentruje się nie tylko na zrozumieniu przyczyn trudności, ale również na nauce nowych, bezpieczniejszych sposobów regulowania emocji i radzenia sobie z kryzysem.Myślę, że wartościowym kierunkiem mogłoby być zapoznanie się z technikami terapii dialektyczno-behawioralnej (DBT). Jest to podejście, które w dużej mierze skupia się na rozwijaniu konkretnych umiejętności radzenia sobie z napięciem, silnymi emocjami oraz impulsami do podejmowania zachowań, które w dłuższej perspektywie mogą być szkodliwe. W DBT można znaleźć wiele praktycznych narzędzi, które pomagają przetrwać trudne momenty bez sięgania po samookaleczenia. Oczywiście nie znam dokładnie struktury Pani trudności ani wszystkich okoliczności, w których pojawiają się zachowania autoagresywne, dlatego traktowałabym to raczej jako propozycję dalszych poszukiwań niż jednoznaczną rekomendację. Wiele zależy od tego, jaką funkcję pełnią samookaleczenia w Pani życiu i jakie emocje lub sytuacje najczęściej je poprzedzają. Jeżeli chciałaby Pani lepiej poznać założenia DBT, mogę również polecić książkę „Życie warte przeżycia” autorstwa Marshy Linehan. Autorka jest twórczynią terapii DBT i opisuje zarówno własne doświadczenia związane z cierpieniem psychicznym, jak i drogę do stworzenia metod, które pomogły wielu osobom odzyskać poczucie wpływu na swoje życie. Dla wielu czytelników jest to nie tylko wartościowa lektura psychoedukacyjna, ale także źródło nadziei.

Życzę Pani dużo wytrwałości i życzliwości wobec siebie w tym procesie. Każda próba lepszego zrozumienia swoich trudności i szukania nowych sposobów radzenia sobie jest krokiem w stronę zmiany.

Pozdrawiam serdecznie,

Natalia Pisarek 

2 dni temu
Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry Olu,

czytając twoją wypowiedź miałam wrażenie jakbyś pisała o Brainspotting.

Jest to metoda, której dewizą jest "kierunek w którym patrzysz, wpływa na to jak się czujesz" David Grand.

Pracujemy na ośrodkach podkorowych - pień mózgu, schodzimy na sam dół, gdzie przetwarzanie, procesowanie to 11 milionów bitów na sekundę a w korze nowej to 50 bitów na sekundę.

W Brainspotting mózg znajduje sam rozwiązanie jak się uzdrowić. Nie musisz wiedzieć co to jest żeby wiedzieć, że to jest 😉

Zapraszam cię serdecznie na sesję Brainspotting.

To może być świetne połączenie z pracą którą już wykonałaś.

 

Pozdrawiam Asia 🌻 

mniej niż godzinę temu
Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry
Polecam przyjżeć się nurtom DBT, oraz EMDR. Nadaja sens, nadają narzędzia i filozofię. EMDR pozwala zniżyć intensywność rreakcji na boźce oraz poczucie dyskomportu w momencie pojawienia się podobnych myśli. Życzę dobrego samopoczucia i udanego weekendu. Pozdrawiam, Marta

1 dzień temu

Zobacz podobne

Często mam wahania nastroju, takie jak zrobię coś źle i ze szczęścia zmienia się w smutek i obwinianie się.
Witam, mam 16 lat, od 4 klasy podstawówki zmagam się z samookaleczaniem. Często mam wahania nastroju, takie jak zrobię coś źle i ze szczęścia zmienia się w smutek i obwinianie się. Najmniejsze sytuacje doprowadzają mnie do płaczu i braku chęci do życia. Zdarzają się też zmiany osobowości np. z nieśmiałej i pomocnej zmieniam się we wredną i niepomocną. Czasem tracę też chęci do życia, tak po prostu, myślę sobie, że to wszystko nie ma sensu i nic mi się nie uda. Nawet niewielkie słowa prowadzą do zmiany mojej własnej samooceny, także żarty. Co to może być, czy ktoś może mi pomóc?
Czuję się przytłoczona po decyzji o rozwodzie - jak radzić sobie z myślami o śmierci?
Czuje sie przytłoczona i bezradna. 4 tygodnie temu powiedziałam mezowi ze chce sie rozwiesc byłam wtedy w szpitalu psychiatrycznym. Od 3 tygodnie mieszkam u mamy. Zabrałam rzeczy z mojego domu. Teraz bardzo żałuję tego co zrobilam bo bardzo kocham meza on nie chce mi wybaczyć krzywdy jaka mu zrobilam. Nie chce mi sie juz zyc. Cały czas myślę o śmierci nie radzę sobie z niczym
Czy postanowiono mi błędną diagnozę? Powinnam wrócić na terapię? Czy to niedojrzałość emocjonalna?
Witam serdecznie. Ostatnio zaczęłam analizować swoją historię choroby. Stwierdzono u mnie od 2013 r. ChAD . W 2011 zaczęłam się źle czuć. Dostawałam ataków paniki, miałam silne lęki , bałam się niemal wszystkiego. Ze stresu często wymiotowałam. Poszłam do lekarza, lekarz stwierdził, że to przejściowe problemy, dostałam lek z grupy SSRI i neuroleptyk. Było lepiej, uspokoiłam się , znalazłam nową miłość ....nagle spadek nastroju, zakończyłam związek, zaczęłam dużo spać , byłam płaczliwa, wszystko mnie przerastało. Poszłam do lekarza już z siostrą, opowiedziała jak wyglądam z jej perspektywy, że podejrzewa u mnie Chad, lekarka zdecydowanie wykluczyła jej podejrzenia, aby to mógł być Chad. Dostałam diagnozę o niedojrzałości emocjonalnej . Poszłyśmy do innego lekarza, znowu siostra opowiedziała co się ze mną dzieje, co się działo i co przypuszcza. Lekarz po zadaniu pytań, stwierdził że to Chad, że siostra miała rację. Leczyłam się u niego od 2013- 2024 roku. Po niemiłych słowach od niego .... znalazłam sobie nowego psychiatrę, do którego poszłam, bo na terapii Pani psycholog zasugerowała epizod mieszany. Pani doktor dała mi kilka innych leków i po nich.... Umarłam, byłam tu na ziemi, ale czułam, że tak jakby mnie nie było . Nie czułam nic, spałam całe dnie, nie interesowałam się dzieckiem, życiem niczym.... Po tym jak obudziłam się popołudniu i nagle mnie olśniło... Wzięłam do ręki wydrukowaną historię choroby, wszystko przeczytałam , zaczęłam analizować leki, moje samopoczucie w danych latach, zaczęłam czytać o niedojrzałości emocjonalnej i tak ! Wszystko jakby się zgadzało... Wydaje mi się, że leczyli mnie na Chad, a wystarczyłoby wysłać mnie wtedy na terapię oraz podać lek na lęki.... Zaczęłam stopniowo schodzić z antydepresantów... I czuję się nareszcie dobrze. Czuję jakbym powróciła, czuję tu i teraz, cieszę się małą rzeczą, zaczęłam opiekować się moim dzieckiem, spędzać z nim mądrze czas, rozmawiać. Byłam u lekarza, przyznałam się do odstawiania niektórych leków. Lekarz przepisał pregabalinę, ponieważ przez ten czas męczyły mnie natrętne myśli katastroficzne. Po dwóch tygodniach brania jest lepiej. Nie śpię w dzień, wykonuję obowiązki, zaczynam się uśmiechać. Czyżby postawili mi błędną diagnozę? Co mogą mi Państwo powiedzieć o niedojrzałości emocjonalnej....czy powinnam wrócić na terapię?
Jak rozpoznać epizod depresyjny?

Podejrzewam u siebie epizod depresyjny. Chodzę ciągle senny zmęczony, bez radości, smutny. Co mogę zrobić w takiej sytuacji?

Mam napady złości, pojawiają się częściej gdy widzę ostre kolory lub duży hałas
Nie wiem co się ze mną dzieje. Jestem często rozdrażniona, mam napady złości, często jestem wredna, przeboćcowana. Od silnych emocji na początku byłam w stanie kogoś uderzyć teraz często dochodzi do autoagresji. Do tego mam zawroty głowy praktycznie codziennie i od czasu do czasu bóle jakby migrenowe. Nie mogę ze sobą wytrzymać. Takie "napady" zauważyłam że pojawiają się częściej gdy widzę ostre kolory (np czerwony, pomarańczowy), lub gdy zbyt duży jest hałas, czy gdzie są duże zbiorowiska ludzi. Mam wrażenie, że jestem cały czas zmęczona, nie wypoczęta, niewyspana mimo, że potrafię przespać nawet cały dzień. Nie wiem co mogę jeszcze zrobić, z tej nieporadności mam ochotę coś sobie zrobić...
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.