Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Toksyczna relacja z matką – jak postawić granice i uwolnić się od emocjonalnej zależności?

Anonimowo

Wczoraj matka przyszła do mnie bez zapowiedzi i zaczęła przeglądać moje szafki, komentując, że mam syf i jak mój facet może ze mną wytrzymać. Jak próbowałam ją wyprosić, to zrobiła scenę, że jest u siebie, bo ona mnie urodziła i ma prawo do wszystkiego. Skończyło się na tym, że to ja ją przepraszałam, żeby tylko przestała krzyczeć. Wieczorem czułam taki ciężar w piersiach, że nie mogłam oddychać. Nienawidzę tego, że ona ma nade mną taką władzę, że wystarczy jedno jej zdanie, żeby zrujnować mój cały dobry humor. Czuję, że bez pomocy psychologa nigdy się nie odetnę od tej pępowiny, która mnie dusi.
Zdjęcie Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Psycholog
73 odpowiedzi na forum

Szanowna Pani, 
ten ucisk w klatce piersiowej to wyraźny sygnał, że Pani organizm zareagował na silne przekroczenie granic. Warto się zastanowić, jakie myśli automatyczne sprawiły, że poczuła się Pani winna w sytuacji, gdy to Pani prywatność została naruszona. Przeprosiny zadziałały jako doraźny sposób na rozładowanie napięcia, ale jednocześnie utrwaliły schemat, w którym Pani potrzeby schodzą na dalszy plan. Proszę rozważyć, czy lęk przed reakcją mamy nie blokuje Pani przed budowaniem własnej autonomii. 
Profesjonalna praca nad zmianą tych przekonań i nauką asertywności mogłaby pomóc Pani zdjąć ten ciężar, dlatego konsultacja ze specjalistą wydaje się być tutaj bardzo trafnym krokiem.
Pozdrawiam serdecznie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

To, co Pani przeżyła, jest klasycznym przykładem naruszania granic przez toksycznego rodzica, który wykorzystuje poczucie winy, by utrzymać nad Panią władzę. Scena, w której mama wchodzi nieproszona do domu i upokarza Panią przed samą sobą, a potem zmusza do przepraszania, to manipulacja mająca na celu odebranie Pani poczucia sprawczości we własnym życiu. Ciężar w klatce piersiowej i trudności z oddychaniem to silna reakcja somatyczna na ogromny stres i stłumioną złość, której nie mogła Pani wyrazić.

Ma Pani rację, że ta „pępowina” zaczęła Panią dusić – to mechanizm, w którym dorosła córka nadal emocjonalnie reaguje jak bezbronne dziecko, ponieważ matka nigdy nie pozwoliła Pani stać się odrębną osobą. Świadomość, że potrzebuje Pani wsparcia psychologa, jest kluczowa, bo samodzielne postawienie granic osobie, która uważa, że „ma prawo do wszystkiego”, bywa ekstremalnie trudne i obciążające. Proszę pamiętać, że ma Pani prawo do prywatności, spokoju i własnego porządku we własnym domu, a Pani wartość nie zależy od tego, co matka znajdzie w Pani szafkach. Rozpoczęcie terapii będzie pierwszym krokiem do odzyskania oddechu i wolności we własnym życiu.

Pomyślności

Bożena Nagórska

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
795 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Moim zdaniem to co się wydarzyło, było przekroczeniem Pani granic i nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, nawet bycie matką. Uważam, że to „oddawanie kontroli” w takich momentach (np. przepraszanie, żeby uciszyć sytuację) nie wynika ze słabości, tylko z wyuczonego mechanizmu przetrwania. Pani ciało reaguje lękiem, stąd ten ścisk w klatce.

Według mojej opini kluczowe jest powolne budowanie granic, nawet małymi krokami: np. nie wpuszczanie bez zapowiedzi, kończenie rozmowy, gdy pojawia się krzyk. To trudne, bo wywołuje w Pani poczucie winy ale to część zmiany. Sądzę, że ważne pytanie brzmi:gdzie kończy się „bycie córką” a zaczyna Pani prawo do własnej przestrzeni i spokoju?Ma Pani prawo do domu, w którym czuje się bezpiecznie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
873 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Rozumiem, że naruszyła Pani przestrzeń i prywatność, na co nie ma Pani zgody, a na dodatek wywołała w Pani poczucie winy, co zakończyło się zaburzeniem somatycznym. Niestety, tłumione emocje dają znać o sobie w inny sposób i należy się temu przyjrzeć. Rozumiem, że komunikowanie się z matką niewiele daje, gdyż ta uzurpuje sobie prawo do wchodzenia w Pani przestrzeń i komentowania czystości itd. Proszę skontaktować się z psychologiem i rozpocząć pracę nad sobą. 

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.