Left ArrowWstecz

Silna trema i lęk w relacjach z ludźmi – jak przestać się wycofywać i zacząć walczyć o swoje?

Mam pewien problem w relacjach. Bardzo często czuję tremę w kontaktach z ludźmi. I zauważyłem, że to kładzie cień na każdy element mojego życia. Nie mogę swobodnie wyrażać tego co myślę i co czuję. Przez pewne zachowania innych osób w moim życiu często przy próbie powiedzenia mojego zdania lub przy próbie zawalczenia o swoje jak to się mówi, mam lęk na tyle wysoki, że się wycofuję. Próbowałem to przełamać i czasem efekty były, ale po dłuższym czasie jest gorzej niż lepiej. Często mam pustkę w głowie, gdy trzeba zareagować w jakiś sposób (czy to obrona granic, czy rzucenie czegoś śmiesznego itp.). Kiedyś przynajmniej gdy wypiłem alkohol i byłem np. Na imprezie, to potrafiłem być tzw. Duszą towarzystwa, jednak postanowiłem nie pić alkoholu i nauczyć się być takim na trzeźwo. Nic to nie pomogło. Mam wrażenie, że jest gorzej niż było. Mam często tremę w kluczowych aspektach życia.Relacje z kobietami, praca, rodzina. Często, gdy np. Rozmawiam z kobietą staram się jej nie urazić, myśleć i jak powiedzieć, żeby nie czuła się źle, a nagle podchodzi mój kolega, sypie jakimś tekstem, który jest niby obraźliwy, a efekt jest odwrotny - ja stoję niewidzialny, a ona rozmawia z nim i nawet się nie zastanowi, jak ja się czuję. Ja się wtedy wycofuję i mam poczucie odrzucenia. Nie wiem jak sobie radzić z tym, zwłaszcza, że często słyszę z otoczenia, ze trzeba walczyć o swoje. I tu wchodzimy jeszcze na grunt taki, że są osoby, które mają kogoś (żonę, męża) a idą sobie z kimś poflirtować lub coś więcej i to jest powszechnie akceptowane. Nawet jest ukrywane. Jak ktoś chce kogoś zdradzić, to może być spokojny, że nikt nie powie zdradzanej osobie o tym.
User Forum

Marek

1 miesiąc temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowny Panie, 
opisana przez Pana „pustka w głowie” to najprawdopodobniej objaw wywołany silnym lękiem – w sytuacji stresowej Pana umysł przełącza się w tryb przetrwania, co uniemożliwia swobodną rozmowę. Rezygnacja z alkoholu, choć bardzo korzystna, odebrała Panu tzw. zachowanie zabezpieczające, które dotąd sztucznie redukowało napięcie, przez co teraz konfrontuje się Pan z lękiem w jego czystej postaci.

Warto byłoby zastanowić się, jakie automatyczne myśli i przewidywania pojawiają się u Pana w momencie, gdy kolega przejmuje inicjatywę – czy nie pojawia się tam surowa ocena własnej osoby? Proszę rozważyć, czy próba walki o swoje nie byłaby łatwiejsza, gdyby wspólnie ze specjalistą przyjrzał się Pan przekonaniom na temat tego, co groźnego mogłoby się stać, gdyby ktoś poczuł dyskomfort w Pana obecności. Profesjonalna konsultacja pomogłaby Panu przejść od unikania do stopniowej ekspozycji na te trudne sytuacje.
Pozdrawiam

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Panie Marku, mechanizm "pustki w głowie" to reakcja obronna mózgu na stres - gdy lęk jest zbyt wysoki, racjonalne myślenie i kreatywność zostają wyłączone na rzecz instynktu przetrwania, czyli wycofania się.

Problem z nadmierną dbałością o to, by nikogo nie urazić, paradoksalnie sprawia, że staje się Pan "przezroczysty". Ludzi przyciąga wyrazistość i pewność siebie, nawet jeśli bywa ona lekko kontrowersyjna, jak u Pana kolegi. Pan próbuje kontrolować sytuację poprzez bycie nienagannym, co odbiera Panu naturalną energię i sprawia, że relacje stają się sztywne. Odstawienie alkoholu to bardzo dobra decyzja, ale odsłoniło ono brak naturalnych narzędzi do radzenia sobie z napięciem, których alkohol był tylko protezą.

W kwestii obserwacji dotyczących nielojalności w relacjach i "powszechnej akceptacji" zdrad - to spojrzenie przez pryzmat goryczy i lęku. Choć takie sytuacje się zdarzają, nie są one normą budującą zdrowe związki. Skupianie się na nich tylko pogłębia Pana niechęć do podejmowania ryzyka w relacjach.

Sama "walka o swoje" na siłę rzadko pomaga, bo walka generuje jeszcze więcej napięcia. Kluczem jest praca nad asertywnością i poczuciem własnej wartości na terapii (szczególnie poznawczo-behawioralnej), która pozwoli Panu zrozumieć, że ma Pan prawo do błędów, bycia "nieidealnym" i stawiania granic bez lęku przed odrzuceniem. Pustka w głowie zniknie dopiero wtedy, gdy Pana układ nerwowy przestanie traktować rozmowę z drugim człowiekiem jak zagrożenie życia.

Powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Panie Marku 

 

Pana wpis opis wskazuje na silny lęk społeczny, który blokuje swobodne wyrażanie siebie w relacjach i kluczowych sytuacjach życiowych. To powszechny problem, objawiający się tremą, wycofywaniem i pustką w głowie, co pogłębia poczucie izolanalnacji.Lęk społeczny objawia się napięciem fizycznym (np. przyspieszone serce, drżenie), obawą przed oceną czy kompromitacją oraz unikaniem interakcji, co prowadzi do problemów w pracy, relacjach i rodzinie. Pustka emocjo w momentach reakcji może wynikać z mechanizmów obronnych, jak zamrożenie emocji po traumach więziowych. W sytuacjach z kobietami, nadmierna ostrożność kontrastuje z zachowaniami innych, wzmacniając poczucie odrzucenia. Należy ćwiczyć stopniową ekspozycję: zacznij od małych interakcji, np. kontaktu wzrokowego czy krótkich komentarzy, by oswajać lęk bez alkoholu. Techniki relaksacyjne, jak głębokie oddychanie czy skanowanie ciała, pomagają przerwać pustkę i tremę w kluczowych momentach. Do tego wyrażanie otwartych opinii  otwarcie, ale respektując innych, np. "Czuję się pominięty, gdy...", by walczyć o swoje bez lęku.​

Najskuteczniejsza jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która zmienia negatywne myśli, buduje umiejętności społeczne i poczucie wartości, efekty są trwałe, nawet po nieudanych próbach samodzielnych. 

Co do zdrad i norm społecznych, jest to osobny temat etyczny, należy skupić się na swoich granicach, nie akceptując zachowań, które Pana ranią, bez oceniania innych.​

 

 

 

1 miesiąc temu
Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Dziękuję, że opisuje Pan swoje trudności tak otwarcie, to ważny pierwszy krok. W Pana opisie zauważam, że to nie pojedyncza trudność, tylko coś, co wpływa na wiele obszarów funkcjonowania: relację, pracę, poczucie własnej wartości. Wyobrażam sobie, że może to być bardzo obciążające - szczególnie w sytuacjach, które są dla Pana ważne, jak relacje czy praca, kiedy chciałby Pan zareagować inaczej, ale coś Pana blokuje.

Opisał Pan silną tremę w kontaktach z innymi, „pustkę w głowie”, wycofywanie się pomimo chęci wyrażenia swojego zdania - może się to wiązać z lękiem społecznym. Kiedy nasze doświadczenia uczą nas, że wyrażanie siebie nie jest bezpieczne albo spotykamy się z odrzuceniem ze strony otoczenia, rodzi to trudności w komunikacji. Uczymy się chronić siebie poprzez wycofanie, nawet jeśli obecnie ta reakcja bardziej przeszkadza niż pomaga.

Bardzo dużo uwagi poświęca Pan temu, aby nie urazić innych i dobrze wypaść w rozmowie. Sprawia to, że koncentruje się Pan na kontrolowaniu siebie, a nie na byciu w kontakcie z drugą osobą. W takich sytuacjach trudno jest nam zachować się spontanicznie.

Fakt, że po alkoholu było Panu łatwiej nawiązywać kontakty, pokazuje, że w takich momentach spada napięcie i kontrola. To cenna wskazówka - pokazuje, że ma Pan w sobie zdolność do swobodnego kontaktu, tylko na co dzień blokuje ją napięcie. Można pracować nad tym, żeby ten dostęp był możliwy bez sięgania po alkohol.

Opisywana przez Pana sytuacja, w której kolega zwraca na siebie uwagę rozmówczyni, może budzić poczucie niesprawiedliwości i odrzucenia. Chciałabym zwrócić Pana uwagę na to, że skuteczność komunikacji nie zawsze wiąże się z mówieniem „właściwych” rzeczy, a z pewnego poziomu swobody i autentyczności. Tak, to ryzykowne, bo nasza autentyczność nie zawsze może się komuś spodobać. Proszę jednak pamiętać, że nie zawsze będziemy w stanie zadowolić każdego z naszych rozmówców.

To, co Pan opisuje, jest dobrym punktem wyjścia do pracy terapeutycznej. Podczas rozmów ze specjalistą może się Pan przyjrzeć, skąd bierze się lęk społeczny i jakie doświadczenia go ukształtowały, oraz nauczyć się rozpoznawać swoje „blokady” i reagować inaczej niż automatyczne wycofanie.

Na koniec chciałam wskazać jedną ważną rzecz. To, że reaguje Pan w sytuacjach społecznych w określony sposób, nie oznacza, że „taki już Pan jest”. Są pewne wzorce zachowań, których można się nauczyć i oduczyć. Jeśli zdecyduje się Pan na pracę nad tym obszarem, możliwe będzie przyjrzenie się konkretnym sytuacjom, w których pojawia się blokada, i odszukanie sposobów reagowania, które będą dla Pana bardziej wspierające.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Panie Marku,


to, co opisujesz może wynikać z silnej tremy społecznej i napięcia w relacjach - szczególnie gdy w przeszłości pojawiały się sytuacje, w których Twoje granice albo głos nie były bezpieczne.
To, że w stresie „pustoszeje głowa” i wycofujesz się, nie jest brakiem charakteru, tylko reakcją organizmu na napięcie. Alkohol mógł chwilowo to maskować, ale nie budował realnej swobody - dlatego po odstawieniu wszystko wraca, czasem nawet mocniej.


Warto też zauważyć, że porównywanie się do innych („on mówi byle co i działa”) często tylko zwiększa presję. Każdy ma inny styl bycia, a Twoim celem nie musi być „wygrywanie rozmów”, tylko stopniowe odzyskiwanie swobody w byciu sobą.


Jeśli to realnie wpływa na wszystkie obszary życia, dobrze byłoby rozważyć wsparcie terapeutyczne - nie dlatego, że jest „źle”, tylko żeby szybciej odzyskać poczucie luzu i wpływu w relacjach.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

1 miesiąc temu
Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Witaj

 

to są delikatnej aspekty utkana z jakichś Twoich doświadczeń. Możesz skorzystać z terapii, grupy terapeutycznej, czy jeszcze innych form. To nie jest ani rzadkie doświadczenie wśród ludzi ani w żaden dposob dziwaczne. Wstyd jest na głębokim poziomie poczuciem, że jestem nie ok. To nie jest łatwe. I sam sobie tego nie zrobiłeś, że oceniasz siebie w ten sposób.

Pozdrawiam i trzymam kciuki

Dorota 

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Witam, chciałem się dowiedzieć, z czego mogą wynikać moje lęki.
Witam, chciałem się dowiedzieć, z czego mogą wynikać moje lęki. Mianowicie chodzi tutaj o to, że np. kiedy słyszę, jak ktoś mnie obgaduje, a zdarza się to bardzo często, to wtedy wpadam w taki dziwny stan kontroli i osłupienia, a do tego serce zaczyna mi bić mocniej i szybciej, do tego z zaburzonym rytmem. Dodam, że kiedy chce wyjść z domu, to czuję przed wyjściem jakąś presję, zaczynają mi trząść się nogi i zaczynam się pocić, czuje wtedy przyspieszone bicie serca, niekontrolowany oddech tzn. jest o różnym rytmie, ale ciągle przed wyjściem z domu pojawia się ta presja i również, jeśli wiem, że za dwa dni będę musiał gdzieś wyjść, to już zaczynam wszystko analizować, bagatelizować. Co może być przyczyną? Dodam, że źle znoszę krytykę i mam poczucie zagrożenia, czy myśląc o wyjściu z domu, czy nawet będąc w domu odczuwam nieraz lęk, którego nie mogę kontrolować i zdarza się, że odzywam parcie na stolec w momencie lęku, co to może być? Mecze się już kilka dobrych lat i miewam stany depresyjne.
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.Biorę leki od 8lat i raz lepiej raz gorzej.Teraz jest gorzej i natrętne myśli przerodziły się w to ze komuś zrobię krzywdę albo ze oszaleje i mam chorobę psych. Do tego mam duże somaty ciągły lęk niepokój mdłości zawroty w głowie takie otępienie.Boje się ze już żadne leki mi nie pomogą bo już tak długo je biorę i boje się tez tej zmiany leków na inne ze przez zmianę będę się czuć jeszcze gorzej.
Stres związany z przeprowadzką i dojazdem męża do pracy - jak sobie poradzić?
Przeprowadziliśmy się z mężem do domu. I teraz mąż dojeżdża 20 minut do pracy i ja się z tym pogodzić nie mogę, że już z nim nie dojeżdżam bo kiedyś jeździliśmy we dwoje a teraz już nie jeździmy bo kiedyś zostawiał mnie u rodziców a teraz już nie zostawia bo rodzice mieszkają obok nas Strasznie przeżywam że on dojeżdża te 20 minut że nie mogę normalnie funkcjonować i chce sprzedać dom kupiony na kredyt aby szybciej przyjedżał aby mieszkać w miejscowości gdzie On pracuje a On nie chce . I nikt nie potrafi zrozumieć że tak przeżywam te 20 minut jak On wraca. Czy to naprawdę jest nienormalne ?
Jakie badania należy wykonać, np. poziom witamin, by wykluczyć somatyczne podłoże zaburzeń nastroju i lękowych?
Poziom jakich witamin (oprócz witaminy D) warto sobie zbadać, żeby wykluczyć somatyczne podłoże depresji, nerwicy lękowej i fobii społecznej?
Bliscy zachęcają mnie do pomocy specjalisty, ale mnie coś zawsze zatrzymuje.
Sporo bliskich próbuje mi doradzić wizytę u specjalisty. Ja jednak się wycofuje, boje się zrobić ten krok, który może i by mi pomógł ... Ale ciągle są jakieś wymówki A bo nie mam czasu po pracy. A bo nie chce się wpakować w farmakoterapie. Gdy jest dobrze to nie wiem, pełny sprzeczności jestem .
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.