Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Silna trema i lęk w relacjach z ludźmi – jak przestać się wycofywać i zacząć walczyć o swoje?

Marek

Mam pewien problem w relacjach. Bardzo często czuję tremę w kontaktach z ludźmi. I zauważyłem, że to kładzie cień na każdy element mojego życia. Nie mogę swobodnie wyrażać tego co myślę i co czuję. Przez pewne zachowania innych osób w moim życiu często przy próbie powiedzenia mojego zdania lub przy próbie zawalczenia o swoje jak to się mówi, mam lęk na tyle wysoki, że się wycofuję. Próbowałem to przełamać i czasem efekty były, ale po dłuższym czasie jest gorzej niż lepiej. Często mam pustkę w głowie, gdy trzeba zareagować w jakiś sposób (czy to obrona granic, czy rzucenie czegoś śmiesznego itp.). Kiedyś przynajmniej gdy wypiłem alkohol i byłem np. Na imprezie, to potrafiłem być tzw. Duszą towarzystwa, jednak postanowiłem nie pić alkoholu i nauczyć się być takim na trzeźwo. Nic to nie pomogło. Mam wrażenie, że jest gorzej niż było. Mam często tremę w kluczowych aspektach życia.Relacje z kobietami, praca, rodzina. Często, gdy np. Rozmawiam z kobietą staram się jej nie urazić, myśleć i jak powiedzieć, żeby nie czuła się źle, a nagle podchodzi mój kolega, sypie jakimś tekstem, który jest niby obraźliwy, a efekt jest odwrotny - ja stoję niewidzialny, a ona rozmawia z nim i nawet się nie zastanowi, jak ja się czuję. Ja się wtedy wycofuję i mam poczucie odrzucenia. Nie wiem jak sobie radzić z tym, zwłaszcza, że często słyszę z otoczenia, ze trzeba walczyć o swoje. I tu wchodzimy jeszcze na grunt taki, że są osoby, które mają kogoś (żonę, męża) a idą sobie z kimś poflirtować lub coś więcej i to jest powszechnie akceptowane. Nawet jest ukrywane. Jak ktoś chce kogoś zdradzić, to może być spokojny, że nikt nie powie zdradzanej osobie o tym.
Zdjęcie Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Psycholog
73 odpowiedzi na forum

Szanowny Panie, 
opisana przez Pana „pustka w głowie” to najprawdopodobniej objaw wywołany silnym lękiem – w sytuacji stresowej Pana umysł przełącza się w tryb przetrwania, co uniemożliwia swobodną rozmowę. Rezygnacja z alkoholu, choć bardzo korzystna, odebrała Panu tzw. zachowanie zabezpieczające, które dotąd sztucznie redukowało napięcie, przez co teraz konfrontuje się Pan z lękiem w jego czystej postaci.

Warto byłoby zastanowić się, jakie automatyczne myśli i przewidywania pojawiają się u Pana w momencie, gdy kolega przejmuje inicjatywę – czy nie pojawia się tam surowa ocena własnej osoby? Proszę rozważyć, czy próba walki o swoje nie byłaby łatwiejsza, gdyby wspólnie ze specjalistą przyjrzał się Pan przekonaniom na temat tego, co groźnego mogłoby się stać, gdyby ktoś poczuł dyskomfort w Pana obecności. Profesjonalna konsultacja pomogłaby Panu przejść od unikania do stopniowej ekspozycji na te trudne sytuacje.
Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Panie Marku, mechanizm "pustki w głowie" to reakcja obronna mózgu na stres - gdy lęk jest zbyt wysoki, racjonalne myślenie i kreatywność zostają wyłączone na rzecz instynktu przetrwania, czyli wycofania się.

Problem z nadmierną dbałością o to, by nikogo nie urazić, paradoksalnie sprawia, że staje się Pan "przezroczysty". Ludzi przyciąga wyrazistość i pewność siebie, nawet jeśli bywa ona lekko kontrowersyjna, jak u Pana kolegi. Pan próbuje kontrolować sytuację poprzez bycie nienagannym, co odbiera Panu naturalną energię i sprawia, że relacje stają się sztywne. Odstawienie alkoholu to bardzo dobra decyzja, ale odsłoniło ono brak naturalnych narzędzi do radzenia sobie z napięciem, których alkohol był tylko protezą.

W kwestii obserwacji dotyczących nielojalności w relacjach i "powszechnej akceptacji" zdrad - to spojrzenie przez pryzmat goryczy i lęku. Choć takie sytuacje się zdarzają, nie są one normą budującą zdrowe związki. Skupianie się na nich tylko pogłębia Pana niechęć do podejmowania ryzyka w relacjach.

Sama "walka o swoje" na siłę rzadko pomaga, bo walka generuje jeszcze więcej napięcia. Kluczem jest praca nad asertywnością i poczuciem własnej wartości na terapii (szczególnie poznawczo-behawioralnej), która pozwoli Panu zrozumieć, że ma Pan prawo do błędów, bycia "nieidealnym" i stawiania granic bez lęku przed odrzuceniem. Pustka w głowie zniknie dopiero wtedy, gdy Pana układ nerwowy przestanie traktować rozmowę z drugim człowiekiem jak zagrożenie życia.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
905 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Panie Marku 

 

Pana wpis opis wskazuje na silny lęk społeczny, który blokuje swobodne wyrażanie siebie w relacjach i kluczowych sytuacjach życiowych. To powszechny problem, objawiający się tremą, wycofywaniem i pustką w głowie, co pogłębia poczucie izolanalnacji.Lęk społeczny objawia się napięciem fizycznym (np. przyspieszone serce, drżenie), obawą przed oceną czy kompromitacją oraz unikaniem interakcji, co prowadzi do problemów w pracy, relacjach i rodzinie. Pustka emocjo w momentach reakcji może wynikać z mechanizmów obronnych, jak zamrożenie emocji po traumach więziowych. W sytuacjach z kobietami, nadmierna ostrożność kontrastuje z zachowaniami innych, wzmacniając poczucie odrzucenia. Należy ćwiczyć stopniową ekspozycję: zacznij od małych interakcji, np. kontaktu wzrokowego czy krótkich komentarzy, by oswajać lęk bez alkoholu. Techniki relaksacyjne, jak głębokie oddychanie czy skanowanie ciała, pomagają przerwać pustkę i tremę w kluczowych momentach. Do tego wyrażanie otwartych opinii  otwarcie, ale respektując innych, np. "Czuję się pominięty, gdy...", by walczyć o swoje bez lęku.​

Najskuteczniejsza jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która zmienia negatywne myśli, buduje umiejętności społeczne i poczucie wartości, efekty są trwałe, nawet po nieudanych próbach samodzielnych. 

Co do zdrad i norm społecznych, jest to osobny temat etyczny, należy skupić się na swoich granicach, nie akceptując zachowań, które Pana ranią, bez oceniania innych.​

 

 

 

Dziękuję, że opisuje Pan swoje trudności tak otwarcie, to ważny pierwszy krok. W Pana opisie zauważam, że to nie pojedyncza trudność, tylko coś, co wpływa na wiele obszarów funkcjonowania: relację, pracę, poczucie własnej wartości. Wyobrażam sobie, że może to być bardzo obciążające - szczególnie w sytuacjach, które są dla Pana ważne, jak relacje czy praca, kiedy chciałby Pan zareagować inaczej, ale coś Pana blokuje.

Opisał Pan silną tremę w kontaktach z innymi, „pustkę w głowie”, wycofywanie się pomimo chęci wyrażenia swojego zdania - może się to wiązać z lękiem społecznym. Kiedy nasze doświadczenia uczą nas, że wyrażanie siebie nie jest bezpieczne albo spotykamy się z odrzuceniem ze strony otoczenia, rodzi to trudności w komunikacji. Uczymy się chronić siebie poprzez wycofanie, nawet jeśli obecnie ta reakcja bardziej przeszkadza niż pomaga.

Bardzo dużo uwagi poświęca Pan temu, aby nie urazić innych i dobrze wypaść w rozmowie. Sprawia to, że koncentruje się Pan na kontrolowaniu siebie, a nie na byciu w kontakcie z drugą osobą. W takich sytuacjach trudno jest nam zachować się spontanicznie.

Fakt, że po alkoholu było Panu łatwiej nawiązywać kontakty, pokazuje, że w takich momentach spada napięcie i kontrola. To cenna wskazówka - pokazuje, że ma Pan w sobie zdolność do swobodnego kontaktu, tylko na co dzień blokuje ją napięcie. Można pracować nad tym, żeby ten dostęp był możliwy bez sięgania po alkohol.

Opisywana przez Pana sytuacja, w której kolega zwraca na siebie uwagę rozmówczyni, może budzić poczucie niesprawiedliwości i odrzucenia. Chciałabym zwrócić Pana uwagę na to, że skuteczność komunikacji nie zawsze wiąże się z mówieniem „właściwych” rzeczy, a z pewnego poziomu swobody i autentyczności. Tak, to ryzykowne, bo nasza autentyczność nie zawsze może się komuś spodobać. Proszę jednak pamiętać, że nie zawsze będziemy w stanie zadowolić każdego z naszych rozmówców.

To, co Pan opisuje, jest dobrym punktem wyjścia do pracy terapeutycznej. Podczas rozmów ze specjalistą może się Pan przyjrzeć, skąd bierze się lęk społeczny i jakie doświadczenia go ukształtowały, oraz nauczyć się rozpoznawać swoje „blokady” i reagować inaczej niż automatyczne wycofanie.

Na koniec chciałam wskazać jedną ważną rzecz. To, że reaguje Pan w sytuacjach społecznych w określony sposób, nie oznacza, że „taki już Pan jest”. Są pewne wzorce zachowań, których można się nauczyć i oduczyć. Jeśli zdecyduje się Pan na pracę nad tym obszarem, możliwe będzie przyjrzenie się konkretnym sytuacjom, w których pojawia się blokada, i odszukanie sposobów reagowania, które będą dla Pana bardziej wspierające.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Panie Marku,


to, co opisujesz może wynikać z silnej tremy społecznej i napięcia w relacjach - szczególnie gdy w przeszłości pojawiały się sytuacje, w których Twoje granice albo głos nie były bezpieczne.
To, że w stresie „pustoszeje głowa” i wycofujesz się, nie jest brakiem charakteru, tylko reakcją organizmu na napięcie. Alkohol mógł chwilowo to maskować, ale nie budował realnej swobody - dlatego po odstawieniu wszystko wraca, czasem nawet mocniej.


Warto też zauważyć, że porównywanie się do innych („on mówi byle co i działa”) często tylko zwiększa presję. Każdy ma inny styl bycia, a Twoim celem nie musi być „wygrywanie rozmów”, tylko stopniowe odzyskiwanie swobody w byciu sobą.


Jeśli to realnie wpływa na wszystkie obszary życia, dobrze byłoby rozważyć wsparcie terapeutyczne - nie dlatego, że jest „źle”, tylko żeby szybciej odzyskać poczucie luzu i wpływu w relacjach.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Witaj

 

to są delikatnej aspekty utkana z jakichś Twoich doświadczeń. Możesz skorzystać z terapii, grupy terapeutycznej, czy jeszcze innych form. To nie jest ani rzadkie doświadczenie wśród ludzi ani w żaden dposob dziwaczne. Wstyd jest na głębokim poziomie poczuciem, że jestem nie ok. To nie jest łatwe. I sam sobie tego nie zrobiłeś, że oceniasz siebie w ten sposób.

Pozdrawiam i trzymam kciuki

Dorota 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nieśmiały chłopak za rośliną, kobieta podaje mu tulipana

Nieśmiałość - jak ją zrozumieć i siebie wspierać?

Czujesz się niekomfortowo wśród ludzi, trudno Ci nawiązywać znajomości lub wyrażać swoje zdanie? To może być nieśmiałość. Poznaj jej przyczyny, skutki i sposoby przezwyciężania w naszym artykule!