Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję, że mam fobię społeczną. Dokąd powinnam się z tym udać i co powiedzieć na początku?

Czuję, że mam fobię społeczną. Dokąd powinnam się z tym udać i co powiedzieć na początku?
Miranda Furmankiewicz

Miranda Furmankiewicz

Dzień dobry, zgodnie z zaleceniami rekomendowaną formą leczenia zaburzeń lękowych (w tym fobii społecznej) jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Pierwsze spotkanie z terapeutą będzie miało charakter konsultacji, wstępnego wywiadu. Warto już na samym początku powiedzieć o swoich trudnościach czy obawach, które utrudniają codzienne funkcjonowanie, a z którymi zgłasza się Pani na terapię w celu zmiany. Pozwoli to terapeucie zrozumieć Pani oczekiwania oraz zdiagnozować problem, by następnie zaplanować proces terapeutyczny, który pozwoli Pani się z nim uporać.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

ocdd

Darmowy test na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD)

Zobacz podobne

Terapia zaburzeń depresyjno-lękowych i borderline: czy możliwe jest przedłużenie terapii i pełne wyleczenie?
Dzień dobry mam stwierdzone zaburzenia depresyjno lękowe oraz zaburzenie osobowości borderline ile jest przewidziane na terapię takich zaburzeń i czy wgl jest możliwość wyleczenia ich czy zostaje z tym do końca życia, boję się że nigdy nie odzyskam pełnego dobrostanu oraz czy terapia na NFZ na przykład czas przewidziany na 1,5 roku skończył się a pacjent dalej zmaga się np z lekiem czy stanami depresyjnymi w takim wypadku terapeuta zostawia pacjenta i tak i kończy terapię czy może nastąpić przedłużenie czasu jak to wygląda proszę o odpowiedź i w nurcie psychodynamicznym jak to wygląda ? Pozdrawia.
Lęki i ataki paniki po śmierci mamy - czy to nerwica lękowa? Brak badań medycznych

Witam, nie wiem, co się dzieje - zawsze bałam się ciemności, wracania do domu w nocy, lęki - od tego zaczęła się przygoda, potem śmierć mamy, zaczęłam brać tabletki, aby leczyć nerwicę lękową, boje się sama wychodzić z domu, chodzić do sklepu itp zaraz mi się robi słabo, wali mi serce, nogi z waty, mimo tego że biorę tabletki na ataki i tak się pojawiają biorę i biorę i niby lepiej troszkę jest, ale czuję cały czas, że to tylko dlatego, że biorę tabletkę. 
Drugie to, że denerwuje mnie, że wszytko zwalają na nerwicę lękowa ból głowy, ból w klatce, żołądka nie chce mi lekarz żadnych badań zrobić, aby mnie uspokoić, że to rzeczywiście od nerwicy - mam 35 lat. Moja mama zmarła na zator, moja siostra jest chora na dławicę piersiową i pytanie dlaczego nie mogą mi zrobić badań, żebym się uspokoiła, tylko zwalają wszystkie somaty na nerwicę lękową.

Jak wygląda sesja u psychologa i psychiatry? Zmagam się z trudnościami w otwartym mówieniu, ubraniu w słowa.
Dzień dobry. Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sesja u psychologa (albo psychiatry)? Czy muszę sama wszystko opowiadać, czy specjalista zadaje pytania i prowadzi rozmowę? Czy mogliby Państwo opisać, jak zazwyczaj przebiega taka konsultacja? Z natury mam trudność z ubraniem wszystkiego w słowa tak, żeby miało to sens. Często stresuję się w takich sytuacjach i wtedy trudno mi się otworzyć albo poukładać myśli. Dlatego czuję się pewniej, gdy ktoś zadaje mi konkretne pytania i prowadzi rozmowę krok po kroku. Zastanawiam się też, czy są jakieś tematy, o których warto wspomnieć już na pierwszej wizycie, żeby spotkanie było jak najbardziej pomocne. Nie wiem dokładnie, od czego zacząć ani jak szczegółowo opowiadać. Mój stan zdrowia pogorszył się i utrudnia mi funkcjonowanie w życiu codziennym. Wynika to z jednoczesnego przeżywania żałoby po stracie najbliższej mi osoby oraz chronicznego stresu związanego z dużą presją i wyczerpującymi obowiązkami w pracy.n Mój szef bardzo mnie męczy — wymaga ode mnie dużo, nie daje wsparcia, a do tego często zachowuje się niesprawiedliwie wobec innych pracowników, czasami pod wpływem alkoholu. Zdarzają się też nieprzyjemne docinki z jego strony, które sprawiają, że codzienne funkcjonowanie w pracy staje się dla mnie coraz trudniejsze. Jego zachowanie wobec zespołu bywa agresywne i upokarzające. Czuję, że jestem tym wyczerpana. Dodatkowo zajadam stres przez co pogorszyła się moja jakość snu i ogólnie nie wyglądam zbyt zadbanie. Dziękuję za pomoc.
Nie jestem z Polski, ale mam tutaj studia oraz pracę. Czuję się samotna, w swoim kraju mam rodzinę i przyjaciół, ale tutaj trzyma mnie edukacja i zarobki.
Dzień dobry. Jestem w takiej sytuacji, że chłopak po 5 latach zerwał ze mną. Ten związek był toksyczny i zostałam naprawdę bardzo zraniona. Problem jest taki, że mieszkam w Polsce, ale nie jestem z tego kraju. Mam jeszcze pół roku do ukończenia studiów i mam tutaj dobrą pracę. Jednak nie udało mi się tutaj nawiązać bliskich kontaktów i jedyną bliską osobą tutaj był mój były chłopak. Czuję się teraz strasznie zdezorientowana i samotna, ponieważ chcę być w swoim kraju ze swoimi przyjaciółmi i rodziną, ale nie chcę opuszczać studiów, do których mi została tylko końcówka oraz pracy, bo wiem, że w moim kraju jest ciężko z pracą a pieniądze są potrzebne. Czuję tylko, że chcę być ze swoją rodziną i przyjaciółmi, bo myślę, że leczenie tych wszystkich problemów z toksycznego związku oraz ataki lęku i paniki mogą długo potrwać, bo jestem tutaj sama, ale też chcę ukończyć to, co zaczęłam.
Napady paniki, lęk i poczucie nierealności świata. Chciałabym sobie pomóc.
Dzień dobry, chciałabym opisać problem, który od pewnego czasu mi towarzyszy i postanowiłam coś z nim zrobić, ale na razie bezskutecznie. Od około 2-3 miesięcy nasiliły się u mnie lęki po stresującej dla mnie sytuacji związanej ze zdrowiem. O ile sam problem zdrowotny praktycznie od razu zniknął, tak lęk wzrastał z czasem. Były gorsze i lepsze dni, były nawet takie kiedy w ogóle nie czułam lęku i nie panikowałam. Zaczęło się od zwykłych lęków o samopoczucie a skończyło się na panice o wyjście z domu. Zawsze, gdy muszę wyjść do szkoły czy na spacer, to bardzo się boję i nie mogę racjonalnie myśleć, że przecież nic się nie stanie i dopiero jak ktoś weźmie mnie za rękę i wyjdzie ze mną z domu to powoli się uspokajam, chociaż nigdy nie jestem w 100% spokojna poza domem. Mimo to muszę przecież wychodzić z domu, ale wiąże się to ze stresem i byciem niespokojną. Akurat ten lęk zaczął się u mnie około miesiąc temu i raz był mniej a raz bardziej nasilony. Obecnie jestem chora i z domu wyszłam wczoraj, do szkoły. Myślałam, że już się wyleczyłam i poza tym musiałam napisać zaległy sprawdzian. Gdy miałam wyjść z domu to bardzo panikowałam i ledwo co dotarłam do auta. Przez całą drogę ulica wydawała mi się nagle bardzo mała a otoczenie wokół sztuczne. Prawdopodobnie to wszystko efekt paniki, ale jest to bardzo męczące, gdy często wątpię w prawdziwość świata dookoła i muszę sprawdzać czy nie śpię. Oczywiście nie jest tak cały czas i czasami, gdy wyjdę już z domu, to szybko się uspokajam i nie czuję żadnych objawów fizycznych. Bo oprócz takiej chwilowej "nierealności" gdy panikuję mam bóle głowy czy zawroty, nudności, ogólne zmęczenie i złe samopoczucie czyli prawdopodobnie są to ataki paniki. Wszyscy dookoła tylko mówią, że nic się przecież nie dzieje i jestem zdrowa. Ja to wiem, ale gdy panikuję te myśli o tym, że jest okej znikają pod tymi negatywnymi. Jestem świadoma tego, że to wszystko jest w mojej głowie ale ciężko mi się tego pozbyć samej. Moi rodzice twierdzą, że robię to wszystko bo nie chce mi się iść do szkoły a tak nie jest, bo ja naprawdę się boję. :( Gdy wracam do szkoły po dłuższej niż weekend przerwie, zawsze pierwsze dwa dni są dla mnie bardzo męczące i dopiero po paru dniach przestaję za każdym razem panikować i wracam do względnej normalności. Nie znoszę tego uczucia gdy rano spanikuję i potem cały dzień jestem zmęczona albo gdy zasypiam z lękiem bo panikuję z powodu czegoś wieczorem. Nie raz gdy patrzę przez okno nieco przeraża mnie jak ogromny jest świat a potem wydaje mi się bardzo mały gdy pojawia się panika. Rodzice zapisali mnie do psychologa, ale pierwsze spotkanie jest bez mojej obecności, czyli pewnie dwa tygodnie zajmie sama diagnoza wstępna u psychologa. Do psychiatry boję się pójść, bo co jak się okaże, że ja sobie to wszystko wymyślam i wcale ze mną nie jest tak źle? Może być przecież ktoś kto bardziej potrzebowałby terminu u tego specjalisty i przeze mnie by musiał czekać. A co jeśli jest na tyle źle, że będę musiała pójść do szpitala psychiatrycznego? Bardzo się boję o to co może mi być i bardzo chcę sobie pomóc jak najszybciej. Chciałabym też spytać czy jak chce pójść na samą psychoterapię to mogłabym pójść bez diagnozy i skierowania (prywatnie)? Gdybym miała zacząć brać jakieś leki na lęk to wolę jednak samą psychoterapię, bo biorę już leki i trochę stresuje mnie perspektywa brania kolejnych. Mam wrażenie, że ta panika niedługo sprawi, że w ogóle nie wyjdę z domu. Bardzo bym tego nie chciała, bo kocham wychodzić ze znajomymi czy podróżować no ale robienie tego w lęku odbierze mi całą radość. :( Jestem kompletnie świadoma, że to co odczuwam, czyli np. nierealność czy złe samopoczucie to panika, która jest w mojej głowie i jedynie nie umiem jej skutecznie się pozbyć. Czy uda mi się to całkowicie opanować jeszcze w tym roku albo przynajmniej częściowo?
GAD

GAD – co to jest? Objawy, przyczyny, metody leczenia

GAD charakteryzuje się nadmiernym, trudnym do kontrolowania niepokojem. Zaburzenie dotyka miliony ludzi na całym świecie, znacząco wpływając na codzienne funkcjonowanie. Właściwa diagnoza i terapia pozwalają skutecznie kontrolować objawy GAD.