
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Czuję, że mam fobię...
Czuję, że mam fobię społeczną. Dokąd powinnam się z tym udać i co powiedzieć na początku?
Czuję, że mam fobię społeczną. Dokąd powinnam się z tym udać i co powiedzieć na początku?
Miranda Furmankiewicz
Dzień dobry,
zgodnie z zaleceniami rekomendowaną formą leczenia zaburzeń lękowych (w tym fobii społecznej) jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Pierwsze spotkanie z terapeutą będzie miało charakter konsultacji, wstępnego wywiadu. Warto już na samym początku powiedzieć o swoich trudnościach czy obawach, które utrudniają codzienne funkcjonowanie, a z którymi zgłasza się Pani na terapię w celu zmiany. Pozwoli to terapeucie zrozumieć Pani oczekiwania oraz zdiagnozować problem, by następnie zaplanować proces terapeutyczny, który pozwoli Pani się z nim uporać.

Zobacz podobne
Sprawdzone techniki na radzenie sobie z derealizacją i dusznościami - zaburzenia lękowe.
Dzień dobry, czy są jakieś sprawdzone ćwiczenia, książki, filmik na YouTube itp., które pomagają radzić sobie z derealizacją i dusznościami na tle lękowym? Chodzę na terapię i mam parę ćwiczeń, ale mam wrażenie, że mi to przestaje pomagać a wstyd mi pytać o kolejne, bo przecież to powinno już pewnie dawno temu przejść. Byłam u psychiatry, nie dał mi żadnych leków, a często jak gdzieś wychodzę to mam wrażenie, że to wszystko wymyślam i zaraz się uduszę. Głębokie oddechy przestały praktycznie mi pomagać.
Mam poczucie winy po sytuacji na festynie. Jak poradzić sobie z zazdrością partnera i wyrzutami sumienia?
Spotkała mnie nie miła sytuacja. Byłam z moim chłopakiem i jego kolegami na festynie, było wszystko dobrze i naprawdę super się bawiliśmy. Jednak pod koniec imprezy wydarzyła się nie miła sytuacja a dokładniej przysiedliśmy się do stolika (do znajomych i przyjaciół mojej siostry). Było okej, każdy sobie rozmawiał do czasu aż ja nie zaczęłam rozmawiać z przyjacielem mojej siostry. Rozmawialiśmy tylko o jej związku z moim szwagrem, o niczym innym w pewnym momencie przysiadłam sie koło niego bo no jednak nie fajnie rozmawiać o czyimś życiu na całe grono więc chcieliśmy rozmawiać ciszej. On założył mi rękę na ramię, w tamtym momencie nie odebrałam tego jako coś złego ale nie dziwię się że mój chłopak był zazdrosny, to nic miłego. Po całej sytuacji przegadaliśmy wspólnie cała sytuację z moim chłopakiem, wybaczył mi ale nie dziwię się że poczuł sie nie fajnie. Mimo że wszystko jest już wyjaśnione i między nami wszystko dobrze to nie daje sobie rady. Mam straszne poczucie winy za to co się stało.
Samotność i brak wsparcia w opiece nad chorym członkiem rodziny, problemy finansowe i brak motywacji do życia
Nie wiem co robić jestem samotna mieszkam z chorym członkiem rodziny który potrzebuje wsparcia,ja również potrzebuje ale nie mam z kim nawet pogadać wyżalić się ,problemy finansowe sprawiły że sama potrzebuje pomocy ale nie wiem do kogo się zwrócić o pomoc,od jakiegoś czasu źle się czuję nie wychodzę z łóżka ,nie jem,nie mam chęci do życia motywacji poprostu nie wiem co że mną się dzieje,nie wiem co robić...😔
Jak pomóc 30-letniemu synowi z nerwicą natręctw i pogorszeniem stanu mimo zmiany leków?
Dzień dobry jestem mamą 30 letniego syna który zmaga się z nerwica natrectw od 15 lat Od trzech lat ma zmienione leki na duleksytyna 90 mg i ketipinor 50mg w tym roku nastąpiło pogorszenie stanu niechęć,brak sił ,ciągle zmęczenie brak sensu życia Mimo zwiększonej dawki ketipinor 75 mg stan ten się pogorszył Nie wiem co mam robić w tym przypadku wizyta u psychiatry dopiero w sierpniu
Stres związany z przeprowadzką i dojazdem męża do pracy - jak sobie poradzić?
Przeprowadziliśmy się z mężem do domu. I teraz mąż dojeżdża 20 minut do pracy i ja się z tym pogodzić nie mogę, że już z nim nie dojeżdżam bo kiedyś jeździliśmy we dwoje a teraz już nie jeździmy bo kiedyś zostawiał mnie u rodziców a teraz już nie zostawia bo rodzice mieszkają obok nas Strasznie przeżywam że on dojeżdża te 20 minut że nie mogę normalnie funkcjonować i chce sprzedać dom kupiony na kredyt aby szybciej przyjedżał aby mieszkać w miejscowości gdzie On pracuje a On nie chce . I nikt nie potrafi zrozumieć że tak przeżywam te 20 minut jak On wraca. Czy to naprawdę jest nienormalne ?

