
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju
- Trudności w relacji...
Trudności w relacji z rodzicami, podejrzenie depresji i zmaganie z ADHD
Treść wrażliwaRodzice nie dają mi dojść do słowa gdy rozmawiamy, ponieważ to oni są mądrzejsi i lepsi co nie? Gdy się kłócimy, potrafią wyrzucić do śmieci moje najważniejsze rzeczy, których później nie mogę odzyskać. Chcę się im wygadać, ale nie potrafię, jest to dla mnie zbyt ciężkie. Mam przypuszczenia ciężkiej depresji przez moją psycholożke. Na dodatek całe życie z ADHD. To życie jest tak przes***e, że już miałam z 10 prób. Żadna nie zadziałała, a mama? Nadal niczego nie zauważyła. Gdy zrobię jeden MALUTKI błąd to rodzice dobrze wiedzą, że mam phoneholizm i blokują mój telefon. Już nie potrafię sobie radzić, bo rozumiecie robić kontrolę rodzicielska TRZYNASTOLATCE? Która rozumie jak działa Internet i tak dalej? Chore.
Anonimowy
Agnieszka Włoszycka
Cześć,
Z Twojej wiadomości słychać bardzo dużo bólu, złości i poczucia niezrozumienia. Szczególnie niepokojące jest to, że wspominasz o wielu próbach odebrania sobie życia a to sygnał, że potrzebujesz realnego wsparcia dorosłych i specjalistów, a nie zostawania z tym samej.Jeśli nadal zdarzają Ci się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, powiedz o tym jak najszybciej psycholożce, zaufanemu nauczycielowi, pedagogowi szkolnemu lub innemu dorosłemu, który może Ci pomóc zadbać o bezpieczeństwo.W relacji z rodzicami często trudno jest rozmawiać, gdy człowiek czuje się niesłuchany i pozbawiony wpływu. Czy jest w Twoim otoczeniu choć jedna dorosła osoba, przy której czujesz się wysłuchana i potraktowana poważnie?
Podaję Ci też nr telefonu zaufania 116 111 dla dzieci i młodzieży - tam dyżurują konsultanci-psychologowie gotowi aby dać Ci wsparcie i Cię wysłuchać, proszę skorzystaj jeśli nie będzie w pobliżu osoby, ktorej chcesz to wszytsko powiedzieć. Taka rozmowa w telefonie zaufania jest anonimowa a może Ci pomóc.
Pisz też do nas tutaj jesli chcesz.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marzena Tomczyk
Cześć. Opisujesz bardzo trudną sytuację. Z Twojego opisu wynika, że jesteś pod opieką psychologa. Czy w związku z tym rodzice współpracują z Twoim psychologiem? Może warto zasugerować psychoterapię rodzinną, żeby jednak znalazła się w Twoim życiu przestrzeń na ustalenie pewnych zasad z rodzicami i aby Twój głos był usłyszany, i Twoje ważne potrzeby zaspakajane. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w różnych miastach organizowane są także grupy terapeutyczne dla nastolatków. Ważne, abyś miała wokół siebie wspierające osoby. Pozdrawiam serdecznie.
Dominika Płoucha
Dzień dobry, widzę, że jest Ci trudno, słyszę, że jesteś pod opieką psychologa, może dobrze byłoby jednak spróbować wsparcia systemowego(dla całej rodziny), gdzie na jednym spotkaniu w bezpiecznej przestrzeni mogłabyś porozmawiać z rodzicami w obecności psychoterapeuty rodzinnego, który byłby trochę mediatorem. Bo najważniejsze jest to, abyście nauczyli się ze sobą rozmawiać na nowo.Pozdrawiam

Zobacz podobne
Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.
Witam, sprawa w moim przypadku wygląda tak, że mój partner ma dziecko z poprzedniego związku. Kontakty z dzieckiem były utrudnione, gdyż jego była zabraniała tego. Od jakiegoś czasu zaczęli się świetnie dogadywać, pisać, rozmawiać przez telefon nawet na tematy niezwiązane z dzieckiem. Ostatnio nawet się spotkali „w interesach” i nic mi nie powiedział, mimo że ja coś podejrzewałam, tłumaczył się tym, że się bał mi powiedzieć, bo byłaby znowu awantura. Mimo zapewnień z jego strony, że nic ich nie łączy, mam cały czas obawy. Spotkania z dzieckiem teraz odbywają się u niej w domu, cały dzień tam jest nawet w święta. Jego wahania nastroju wcale nie ułatwiają mi podejścia do tematu łagodnie, bo raz jest naprawdę wspaniały czuły, zapewnia mnie, a raz po prostu jakby ktoś go podmienił zimny bez uczuć. Jeszcze od tego spotkania i awantury z mojej strony zaczął minimalizować kontakt ze mną. Mówiłam już niejednokrotnie, żeby mnie nie kłamał, mówił całą prawdę to znowu mnie okłamał, bo nie chciał się przyznać, że się spotkali. Nie chce pokazywać wiadomości od niej, bo uważa, że jest to toksyczne zachowanie, gdy go kontroluje. Widzę zmianę zachowania, jest dla mnie zimny bardziej niż wcześniej. Już coraz rzadziej rozmawiamy o planach na przyszłość, wydaje mi się, że coś w nim wygasło, nawet nie słyszę słowa kocham. Czy ja przesadzam z tym, że sprawdzam ten telefon ? Jak mam odebrać takie wahania nastroju , czy ich coś łączy ? Czy przechodzimy kryzys i potrzebuje więcej czasu dla siebie ?

