Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Trudności w związku z narzeczonym pracującym za granicą: brak zaufania i poczucie odrzucenia

Dzień dobry Mój narzeczony pracuje na wyjazdach za granicą . Wiem że ciężko pracuje ale też od jakiegoś czasu dziwnie się zachowuje kiedyś fakt pisałam ze znajomym z którym naprawde nic mnie nie łączyło o głupotach dopytywałam o swoje problemy jak on by zareagował i porównywałam to do mojego narzeczonego....po czym myślałam że pewnie specjalnie mnie podpuszcza ten SMS znajomy jako facet .Mój narzeczony przyłapał mnie na pisaniu ale nic tam nie było bo nie miało prawa być przecież to był znajomy a chciałam z kimś porozmawiać płci męskiej żeby patrzeć jak facet na świat ..fakt powiedziałam mu że go nie kocham żeby się zmienił bo mnie straci...żeby zaczął traktować mnie poważnie ...a od czego się zaczęło mój narzeczony pracuje cały czas na wyjazdach nie raz przeczytałam SMS od jakiejś dziewczyny ze miał być na kawie a nie przyjechał ....ciągle ogląda się za innymi (przytyłam więc jestem mało atrakcyjna ) w złości mi nie raz nawtyka że jestem gruba ....w tamtym roku dostałam wiadomość od dziewczyny ze sypiała z nim gdzie od niego dowiedziałam się że jej tylko pod swoją nieobecność pokój urzyczal ....widziałam o 3 rano połączenia ....wysłała mi skliny gdzie zapewnia ją że ja nic nie wiem że wiadomości nie widziałam ....przeprasza ja za wszystko...mi mówi że to nieprawda po czym okazało się że jestem w ciąży i przez ten cały sres poroniłam ....to zamiast przyjechać do domu być ze mną to poszedł z kolegami na piwo po czym wyśmiał mnie że to pewnie nie jego....albo że udawałam ....wybaczyłam mu tylko pozornie bo tak naprawdę to to ciągle wraca jak bumerang szczególnie nocą gdzie mi się to wszystko śni ....jak wyjeżdżała pytam czy jest tam jakaś dziewczyna to krzyczy że mam z głową .... cokolwiek powiem odwraca winę na moje stronę ....po 6 tygodniach nieobecności w domu (fakt praca zmęczenie ....jazda 12 godzin ) ale facet który kocha i mu zależy nie powinien rzucić się na dziewczynę i mieć ochotę na sex ?! A nie rzucić hasłem wiesz jaki zmęczony jestem ....usiąść przy stole wypić piwo i iść spać ?! Błagam powiedzcie mi że nie tylko ja mam taki tok myślenia chyba że ja takim potworem w tym związku jestem ....
Justyna Papurzyńska-Parab

Justyna Papurzyńska-Parab

Dzień dobry,

Z tego, co Pani pisze, żyje Pani w związku, który czasami staje się związkiem na odległość, kiedy narzeczony jest w trasie. Wcześniej czy później do takiego związku może wkraść się poczucie samotności. Mam wrażenie, że oboje, Pani i partner, mogliście tego doświadczyć i próbować sobie z nią radzić w dostępny sposób. Do tego stopnia, że ślady Pani rozmów z przyjacielem i jego kontaktowania się z innymi kobietami, wyglądają dla Was nawzajem na przejaw nielojalności czy zdrady. Myślę, że warto wrócić z narzeczonym do momentu, kiedy jego zachowanie zaczęło być dla Pani problematyczne i zapytać wprost: co się stało, z czego to wyniknęło, powiedzieć mu, jak Pani się z tym czuje. Zaznaczyć, że poczucie osamotnienia dotyka także Panią, że Pani tęskni za nim i wyczekuje jego powrotu. Potrzeba tutaj dużo szczerości z obu stron, bo jesteście w tym momencie na etapie, gdzie jest dużo nieporozumień, niejasności, domysłów co do intencji partnera. Bez szczerego wyjaśnienia sobie tego, co było, niejasności będą się tylko kumulować, co niestety może doprowadzić do rozstania.

Oddzielną kwestią do wyjaśnienia, jest Pani doświadczenie utraty ciąży. Być może ma to cechy traumatycznego wydarzenia, z racji tego, że temat i wspomnienia powracają, nawet w snach, domyślam się, powodując u Pani jeszcze gorsze samopoczucie. W takiej sytuacji warto porozmawiać z psychologiem, kiedy to będzie miała szansę przepracować to trudne doświaczenie i poniekąd zamknąć ten rozdział tak, aby nie był już tak bolesny. Warto o tym porozmawiać również z partnerem, uświadomić go, przez co Pani przeszła, jak to na Panią wpłynęło i poprosić go o zrozumienie i odpowiednie wsparcie. Bez zaopiekowania się Pani emocjami przez partnera, ciężko będzie mu tak prawdziwie wybaczyć i pójść do przodu.

Warto również zastanowić się nad wzajemnymi oczekiwaniami wobec siebie i związku. Rozważyć, jak praca partnera wpływa na Waszą relację i jak sobie wyobrażacie tą kwestię w przyszłości. Zastanówcie się, czego potrzebujecie od siebie nawzajem, żeby ta niełatwa dla Was sytuacja była bardziej znośna i jak sobie radzić w przyszłości, w obliczu kolejnych kryzysów. Może też okazać się, że dojdziecie Państwo do wspólnego wniosku, że ta relacja już nie spełnia Waszych oczekiwań. Trzeba wtedy wziąć za to odpowiedzialność i dojrzale podjąć decyzję, bez krzywdzenia się nawzajem. Mam nadzieję, że uda się Pani porozmawiać szczerze z narzeczonym i znajdziecie najlepsze dla siebie rozwiązanie. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Papurzyńska- Parab, psycholog. 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Małgorzata Plata

Małgorzata Plata

Dzień dobry,

Przeczytałam uważnie opis Pani związku z narzeczonym. 

Na podstawie Pani relacji można wysnuć określone wnioski, na pewno nie sposób dokładnie zdiagnozować problemu, wymagałoby to rozmowy ze specjalistą (rozmowy wstępnej). Warto spróbować konsultacji u psychologa w pojedynkę lub wspólnie z narzeczonym.

Dzięki niej można lepiej zrozumieć nie tyle samą sytuację, co przede wszystkim emocje, myśli, zachowania i motywacje Pani. Nie da się ukryć, że z relacji wyłania się obraz dwojga ludzi, którzy nie są ze sobą szczęśliwi. 

 

Małgorzata Plata

Psycholog

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Maleina,

czasami, kiedy nie czujemy realnej obecności partnera i jego zainteresowania, szukamy tych braków w kontaktach z innymi. 

Nie musi być to romans, wystarczy zwykła znajomość, gdzie zaspakajamy poniekąd powyższe potrzeby. 

Odnosząc się do sytuacji, w której powiedziałaś swojemu narzeczonemu, że go kochasz, myślę, że miałaś na celu to, aby się otrząsnął i zmienił swoje zachowanie. 

Ponadto nie masz pełnego zaufania do swojego mężczyzny (są ku temu powody), a ten składnik jest bardzo ważny, jeśli chodzi o receptę udanej relacji. Nie czujesz od niego prawdziwego wsparcia, nawet wtedy, gdy potrzebowałaś go mocno, a mam tu na myśli poronienie. Tak nie powinno być. 

Czy Ty jesteś jeszcze sobą w tym związku? 

Czy ta relacja jest dla Ciebie satysfakcjonująca? 

Dlaczego nadal w niej tkwisz, mimo że Cię rani?

Sugeruję doraźne konsultacje psychologiczne, aby odbudować własną samoocenę, a także zastanowić się szczegółowo nad związkiem, w którym jesteś.

 

Serdeczne uściski :)

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Bardzo mi przykro, że znajduje się Pani w tak trudnej sytuacji i mierzy się Pani z wieloma emocjami. 

Z opisu wynika, że w relacji z narzeczonym brakuje wsparcia, zaufania i szacunku, co powoduje ogromne napięcie i poczucie przytłoczenia w Państwa relacji. Dodatkowo nie czuje się Pani zauważona, ważna i atrakcyjna dla partnera. 

To, że doświadcza Pani takich emocji, jak złość, żal czy wątpliwości, jest całkowicie naturalne – relacja, w której brakuje wzajemnego zrozumienia, może wywoływać frustrację i podważać poczucie własnej wartości, co w prowadzi do różnych zachowań. 

Dodatkowo trudnością jest nieobecność partnera spowodowana takim charakterem pracy. 

Warto zastanowić się i przeanalizować, jak czuje się Pani w tej relacji i czego tak naprawdę Pani potrzebuje, aby poczuć się kochaną, szanowaną i bezpieczną. Proszę dać sobie przestrzeń na refleksję i otwarcie zapytać siebie, czy w tej relacji ma Pani możliwość spełnienia swoich potrzeb emocjonalnych i czy czuje się Pani ważna dla swojego narzeczonego lub też, czy widzi Pani dalsze możliwości naprawy i pracy nad tą relacją z obu stron? 

Jeśli rozmowa z narzeczonym jest możliwa, warto spróbować wyrazić swoje uczucia w sposób spokojny, nieoskarżający, np. mówiąc o swoich emocjach i tym, jak brak zaufania czy wsparcia wpływa na Pani samopoczucie. 

Ważna jest szczerość i otwartość takiej rozmowy z obu stron, warto przeanalizować, co Państwa boli w relacji, co się wydarzyło i jak wspólnie możemy tę sytuację naprawić. 

Proszę jednak pamiętać, że zmiana w relacji wymaga zaangażowania obojga partnerów. Jeśli narzeczony nie jest gotowy na rozmowę czy pracę nad związkiem, nie oznacza to, że Pani zawiodła – relacja to wspólna odpowiedzialność, a nie coś, co jedna osoba może naprawić samodzielnie.

Proszę pamiętać, że ma Pani prawo zadbać o swoje emocje i granice, a także szukać wsparcia w terapii indywidualnej lub rozmowach z kimś zaufanym.

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Witam serdecznie, Mój mąż od 5 lat pracuje za granicą, ma miesiąc urlopu rocznie
Witam serdecznie, Mój mąż od 5 lat pracuje za granicą, ma miesiąc urlopu rocznie, który spędza w Polsce wiec wychodzi na to ze przez 5 lat był tylko 5 miesięcy z rodziną.Mamy synka, którego wychowuje zupełnie sama. Mąż dba o nas finansowo, ale nie poświęca nam uwagi, czasu, z tego powodu często się kłócimy, ponieważ jest praktycznie nieobecny w naszym życiu .Dodatkowo ostatnio odkryłam, że wszystkie nasze kłótnie nagrywa na tel.Kłótnie, które odsłuchałam były dosyć zmanipulowane - nie nagrywał siebie, co mówi, tylko mnie, ponadto znalazłam w telefonie jego rozmowy z kolegami, z których ewidentnie wynika, że mąż za granica nadużywa alkoholu i interesuje się pornografią.Miał też problemy z hazardem.Winą za kryzys w naszym małżeństwie obarcza mnie, ponieważ on uważa, że wszystko jest w porządku, a ja się tylko czepiam.Stał się bardziej agresywny, obraża mnie, następnie mówi, że nic takiego nie miało miejsca...gdy tylko próbuję z nim porozmawiać o naszych problemach , słyszę, że przesadzam, że jestem chora psychicznie etc.etc. Syn ostatnio mi powiedział, że w zasadzie to on taty nie zna, tak go rzadko widzi ...Mąż o wszystko obwinia mnie, pije przeze mnie ,syn się od niego oddala, mąż twierdzi, że to moja wina i tak w kółko.Na prośbę, abyśmy poszli na terapię małżeńską, powiedział, że to ja mam problem, nie on, więc na terapię małżeńską chodzić nie będzie. Wciąż jednak zapewnia mnie, że nas kocha ...tylko jedno z drugim wg mnie bardzo się kłóci...słowa inne czyny...czy jest jakaś szansa, żeby uratować to małżeństwo, jeśli tak to, co powinnam zrobić?
Trudna rozmowa z szefem podczas odejścia z pracy - zarzucił mi brak lojalności i profesjonalizmu. Jak sobie z tym poradzić?
Dzień dobry, mam problem w relacjach międzyludzkich. Jestem miła, czasami aż do przesadny. Ludzie przyzwyczaili się do mojej uległości, a kiedy chcę postawić na swoim, zawsze obwiniają mnie i są mną rozczarowani. Ostatnio podpisałam umowę o pracę w jednej z firm. Po tygodniu pracy stwierdziłam, że jest za ciężko (zbyt dużo obowiązków, a za mało pracowników). Szybko zorientowałam się, że praca odbiera mi prawo nie tylko do wolnych wieczorów, ale i wolnych weekendów. Nie chciałam zarywać nocy i poświęcać weekendów na nadrabianie zaległości z tygodnia. W tej sytuacji postanowiłam odejść. Niestety, nie przygotowałam się do rozmowy z Szefem. Zrzuciłam winę na siebie, skłamałam, że nawiązałam relację z byłym pracodawcą i odchodzę do innej firmy. W tym momencie Mój Szef bardzo się zdenerwował, zarzucił mi nielojalności i brak profesjonalizmu. Stwierdził, że nie pozostawię po sobie miłych wspomnień. Krzyczał tak, że słyszeli koledzy z pracy. Bardzo się przejęłam, boję się, że zrobi mi negatywną opinię wśród innych pracodawców. Przez takie kłamstwo straciłam nie tylko zaufanie, ale i pewność siebie. Bardzo proszę o szczerą poradę, czy da się jakoś załagodzić całą tę sytuację. Czy mam się czuć winna, jak powinnam była postąpić. To poczucie winy mnie przerasta. Z góry dziękuję za odpowiedź.
U partnera wydarzyło się ostatnio trochę sytuacji, po których odwrócił się ode mnie, nie zwraca uwagi na moją pracę dla naszej relacji. Czuję się niedoceniona.
Witam. Mam ciężką sytuację, ponieważ jestem z chłopakiem, który w tym roku bardzo mnie skrzywdził. Mianowicie poznał mnie, będąc z kimś innym i nie powiedział mi o tym. Po wielu przykrych sytuacjach i zdecydowaniu się na cokolwiek zerwał z tamtą i zrobił wszystko, żeby być ze mną. Bardzo sie kochamy i postanowiliśmy naprawić naszą relacje. Byliśmy razem u terapeuty. Wszystko zaczęło sie układać. Jednak po dwóch miesiącach coś sie wydarzyło. On nie jest z mojej miejscowości. Rodzice, którzy nie patrzą na jego uczucia i zaangażowanie, robią tak, żeby nie był tu ze mną, bo twierdzą, że sobie sam bez nich nie poradzi. Praca go tutaj zaczęła dobijać i jeszcze wyszło, że prawdopodobnie nie może mieć dzieci. Teraz się ode mnie odciął po tym wszystkim, wyjechał do rodziców i twierdzi, że potrzebuje czasu dla siebie. Okej. Każdy go potrzebuje. Ale myślałam, że skoro tyle przeszliśmy i mieliśmy już wspólne plany to jest zdecydowany na przyszłość ze mną. Ja mam 36 a on 28, ale nie przeszkadzała mi różnica wieku. Poświęciłam dla niego moje zdrowie psychiczne, namowy mojej rodziny, że wszystko nam się ułoży i straciłam nadzieje, że zasługuję na jakiekolwiek szczęście. Jestem zawiedziona jego decyzjami i odcięciem się ode mnie, bo poczułam się niepotrzebna i mało znacząca dla niego w trudnej sytuacji. Ciężko mi myśleć, że będzie dobrze, bo wiadomo, że dwie strony muszą chcieć. Nie rozumiem dlaczego mężczyźni nie doceniają tego dobrego co ich spotyka. A może daje od siebie za dużo i za dużo oczekuje od kogoś
Mam bardzo trudny czas, narzeczony nawiązał relację z inną kobietą.
Witam, mam bardzo trudny czas, narzeczony nawiązał relację z inną kobietą. W moim odczuciu ona stała się dla niego ważniejsza, twierdzi, że mają więcej wspólnych pasji, jest bardziej pewniejsza siebie, mimo że chce on ratować nasz związek, to ja każdego dnia czuje, że to wszystko mnie przerasta. Słowa, które powiedział, bardzo mnie zabolały, że nie rozumie, dlaczego będąc ze mną, ciągnie go do innej. Mam wrażenie, że to ja tylko kocham, mimo że przez to, co się wydarzyło w całym naszym związku, wstawienie się za mną czy po mojej stronie nigdy nie było mocną stroną. Ale ja już się czuje zbyt samotna, każdego dnia to wraca ta myśl, że on nie wie, czy kocha mnie, czy tamtą. Męczy mnie to od środka strasznie, a nie chce nikomu z otoczenia o tym mówić, bo bardzo się tego wstydzę, pogubiłam się w życiu. Zawsze byłam skryta nieśmiała, ale teraz już całkiem mam wrażenie, że się zamykam na wszystkich. Jak mam postępować, żeby to przetrwało i bym mogła być osoba, która chce ?
Nic mnie nie cieszy, jedynie koleżanka w pracy. Mam natomiast narzeczoną, nie wiem co się ze mną dzieje.
Dzień dobry, po 6 latach związku dopadł mnie kryzys, mija już tydzień i z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nic mnie nie cieszy, ciągle w głowie zadaję sobie pytanie czy jestem szczęśliwy, czy kocham swoją narzeczoną. Wydaje mi się, że impulsem do tego wszystkiego był fakt, że w pracy poznałem nową dziewczynę, kontakt z nią ogranicza się jedynie do zwykłych, niezobowiązujących rozmów, ale boli mnie to, że rozmowa z narzeczoną jak i spędzanie z nią czasu nie sprawia mi radości, a o tamtej myślę cały czas, nie pożądam jej w żaden sposób, nie myślę o tym w jakiś seksualny sposób, ale samo przebywanie z nią mnie uszczęśliwia. Widzę, że narzeczona jest dużo bardziej zaangażowana w nasz związek, wiem, że nie daje jej tyle miłości ile powinienem, ale po prostu nie potrafię. Ona bardzo mnie kocha, w ogóle nie zdaje sobie sprawy, co dzieje się w mojej głowie. Mamy wspólne mieszkanie, zwierzęta, planujemy dziecko, a mnie po prostu rozrywa od środka, bo nie wiem co się ze mną dzieje. Błagam o pomoc
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.