Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW - Samookaleczanie. Samouszkodzenia od 11 roku życia, śmierć przyjaciela i trudności w znalezieniu pomocy

TW (samookaleczanie) 

Pocięłam się pierwszy raz w wieku 11 lat, nie wiem czemu, po prostu myślałam, że zacznę się wtedy lepiej czuć. W moim środowisku było parę osób, które również to robiły i pokazywały to, jak to wygląda. Byłam smutna i przerażona tym widokiem aż spróbowałam i wiedziałam, że zrobię to znowu, zdarzało się to co jakiś czas, nie mogę powiedzieć, że byłam wtedy od tego uzależniona, zazwyczaj robiłam to, gdy naprawdę miałam jakiś problem. Wszystko zmieniło się po samobójczej śmierci mojego przyjaciela Mateusza, bardzo to przeżyłam, przez rok nie mogłam się otrząsnąć, byłam ostatnią osobą, do której napisał i zostawił list, czułam się winna za jego śmierć, że nie zrobiłam nic, by temu zapobiec. W wieku 12 lat robiłam to już codziennie, każdego dnia, po parę razy dziennie, nie umiałam przestać, mimo że próbowałam. Moja matka wyśmiała moje problemy, przez co odpuściłam sobie szukanie pomocy i próbowałam sama wychodzić z tego na własną rękę, ale od dwóch lat, czyli 15-17 ciągle o tym myślę, obsesyjnie nie raz nie umiem przez to spać ciągle czuję chęć i potrzebę, by znów to zrobić, by znów poczuć się dobrze. Próbowałam, myślę wszystkiego, próbowałam również zamienić okaleczanie na papierosy, ale nawet to nie dało mi podobnego uczucia, nie wiem już co robić, boję się, że będzie już tak do końca boję się, że to zrobię a mój tata (jedyna osoba, która jest dla mnie tak ważna od śmierci Mateusza) nie przeżyje tego przez swoje chore serce + kazał mi obiecać, że nigdy tego już nie zrobię. żałuję, że obiecałam, bo teraz czuję tego ciężar dwa razy bardziej i już nie wiem, co mam robić

User Forum

Anonimowo

7 miesięcy temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dziękuję Ci za zaufanie, za to, że podzieliłaś się tak trudną i bolesną historią. To, przez co przeszłaś, jest naprawdę głębokim cierpieniem – a to, że wciąż tu jesteś, że walczysz, że mówisz o tym, świadczy o ogromnej sile, nawet jeśli teraz tej siły możesz nie czuć.

 

Twoje samookaleczanie nie jest „złym nawykiem” – to sposób, w jaki Twoje ciało i umysł próbowały radzić sobie z bólem, z emocjami, które były zbyt przytłaczające, by je unieść inaczej. Zwłaszcza w młodym wieku, kiedy trudno jeszcze rozumieć, co się czuje, i kiedy brakuje bezpiecznych dorosłych, którzy potrafią pomóc.

Strata Mateusza i to, że byłeś ostatnią osobą, do której napisał – to brzmi jak trauma, która nadal w Tobie żyje. Poczucie winy, które nosisz, nie jest Twoją winą. Choć rozumiem, że czujesz inaczej – to on podjął decyzję, a Ty nie byłaś odpowiedzialna za jego życie. To bardzo bolesna, niesprawiedliwa odpowiedzialność, którą na siebie przyjęłaś, ale ona nie należy do Ciebie. To, że nie możesz przestać o tym myśleć, że masz obsesyjne myśli o samookaleczaniu – to objaw cierpienia, które nadal w Tobie siedzi i nie znajduje ujścia. I to nie znaczy, że jesteś słaba – tylko że naprawdę potrzebujesz wsparcia. Zamiana jednej formy ulgi (cięcie się) na inną (papierosy) nie pomaga, bo to nie rozwiązuje źródła bólu – tylko chwilowo go przykrywa.

Piszesz o ojcu i o obietnicy. To pokazuje, jak bardzo Ci na nim zależy – i jak wielki ciężar tej obietnicy Cię przytłacza. Ale obietnica nie powinna być kajdanami. Ona była wyrazem miłości i troski – nie więzieniem. I jeśli boisz się, że możesz nie dać rady jej dotrzymać – to nie znaczy, że go zawiedziesz. To znaczy, że naprawdę potrzebujesz pomocy teraz.

 

Co możesz zrobić?

 

Nie musisz być sama. Wsparcie psychoterapeuty, najlepiej kogoś, kto pracuje z samookaleczeniami i traumą, może bardzo wiele zmienić. To może być trudne do zorganizowania, ale warto – to inwestycja w Twoje życie.

 

Zrób mały krok teraz. Jeśli nie masz siły szukać pomocy „na zawsze”, spróbuj poszukać kogoś na jedną rozmowę. Jeden telefon, jedna wiadomość do specjalisty – to już jest ruch.

 

Są też grupy wsparcia (online i offline), gdzie są osoby, które naprawdę rozumieją, bo same to przeszły.

 

Jeśli czujesz, że jesteś blisko zrobienia sobie krzywdy, zadzwoń do telefonu zaufania:

116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (czynny całą dobę),

800 70 2222 – centrum wsparcia Fundacji ITAKA (dla dorosłych, również 24/7).

 

I jeszcze coś ważnego:

To, że wracają do Ciebie te myśli, nie oznacza, że przegrałaś. To znaczy, że potrzebujesz pomocy i ulgi, a nie że jesteś „słaba” albo „nienormalna”. Masz prawo mieć gorsze dni. Masz prawo nie radzić sobie sama. Masz prawo szukać wsparcia i zmieniać sposób, w jaki się z tym wszystkim mierzysz.

 Nie musisz wiedzieć wszystkiego ani mieć planu – wystarczy, że zrobisz jeden mały krok.

Jest dla Ciebie nadzieja. Jesteś ważna. I nie jesteś sama.

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Jasińska-Kupczyk

Anna Jasińska-Kupczyk

Dzień dobry, 

przede wszystkim to ważne, że zdecydowałaś się opisać to, co czujesz. Kiedy jest nam tak bardzo źle, trudno sobie wyobrazić, że może być inaczej. Samookaleczenia bywają sposobem na regulowanie napięcia psychicznego, stąd Twoje poczucie, że kiedy to robisz, czujesz ulgę. Można nauczyć się regulować swoje emocje w inny sposób, nie krzywdząc siebie. Nauczyć się rozumieć, o czym emocje nam mówią, czego potrzebujemy, czego jest za dużo, nauczyć się je i siebie opiekować. Terapia potrzebuje czasu, żeby pojawiły się efekty, bo jak w każdym procesie uczenia się, musimy zrozumieć, dlaczego reagujemy tak, a nie inaczej, co za tym stoi i wreszcie jak to zrobić, żeby pojawiły się inne reakcje. Mam nadzieję, że przyjdzie czas, w którym postanowisz spróbować jeszcze raz.  Czasami to też kwestia osoby i tego, czy poczujemy się przy niej dobrze. Nie jesteś odpowiedzialna za śmierć przyjaciela, poczucie winy to ogromny ciężar, czy będziesz w stanie zrzucić go z siebie sama? Jeśli nie, pamiętaj o terapii, konsultacjach psychologicznych, ktoś może Ci pomóc to przepracować. Są miejsca np. w ramach Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej, w której osoby nastoletnie mogą korzystać z terapii nieodpłatnie. 

 

Pozdrawiam ciepło, 

Anna Jasińska-Kupczyk, Psycholog, Psychoterapeuta

7 miesięcy temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

Po Twoim wpisie widać, że bardzo cierpisz... Dobrze, że postanowiłaś o tym napisać i że szukasz dla siebie pomocy. Masz za sobą bardzo trudne doświadczenia takie jak śmierć samobójcza przyjaciela, wyśmianie problemów przez mamę, czy ciężar tego, że tata choruje na serce i nie chcesz aby coś mu się stało, co jest oczywiście zrozumiałe. Jeśli dobrze rozumiem Twoją wypowiedź, jesteś osobą niepełnoletnią, dlatego z serca polecam porozmawianie z którymś z rodziców o zapisaniu się do psychologa na konsultację w celu oceny Twojej sytuacji i dobrania jak najlepszej formy pomocy. Psycholog porozmawia również z Twoimi rodzicami (możesz być spokojna, ponieważ psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa poza sytuacjami zagrożenia zdrowia lub życia), którzy otrzymają wskazówki w jaki sposób Ciebie wspierać w tym, co przeżywasz oraz jaki jest mechanizm samookaleczeń.  Naprawdę zachęcam do próby porozmawiania z rodzicami na temat pomocy psychologicznej. A jeśli z jakiegoś powodu to nie wchodzi w grę, warto zadzwonić na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111.


Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

7 miesięcy temu
pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę, przeszywają mnie poty, ręce mi się trzęsą i nogi robią mi się bezwładne. Dokąd mogę udać się po pomoc?
Jak radzić sobie z uzależnieniem alkoholowym i brakiem motywacji do życia?

Problem alkoholowy i niechęć do życia. Z czego może wynikać i jak sobie pomóc?

Witam, syn miał dziewczynę, miała ona problem z narkotykami, szkołą, do której nie chodziła
Witam, syn miał dziewczynę, miała ona problem z narkotykami, szkołą, do której nie chodziła, ma kuratora za picie piwa pod sklepem w wieku 15 lat, groził jej ośrodek wychowawczy. On tę dziewczynę chciał wyciągnąć z narkotyków. Ona często nie wracała na noc, spotykała się z innymi, dużo było sytuacji. Syn przez to, że jej pilnował, zawalał szkołę, zapadł się w sobie, często nie mył się wieczorem, nie widywał się z innymi ludźmi, bo ciągle był na połączeniu telefonicznym z nią, tylko się wyciszał na chwilę, jak chciał coś powiedzieć. Zerwali ze sobą w marcu, ona w tym czasie miała paru chłopaków, od niedzieli znowu zaczęli się spotykać. Syn znowu jest jakby nieobecny, dziś nie poszedł do pracy (pracuje w wakacje) wiem też, że się nie kąpał dziś. Boję się, że znowu będzie tak samo. To jest toksyczny związek, co zrobić? On ma 19 lat, ona prawie 18.
Zaburzenia lękowe oraz depresja - nie radzę sobie, pomimo leczenia farmakologicznego
Od pół roku mam nerwicę lekową i depresję. Od dawna mówiono mi, że jestem zestresowana, ale wydawało mi się, że nie. Biorę asentrę już najwyższą dawkę, ale codziennie trzęsą mi się ręce i ciało wewnątrz drży i boli mnie klatka piersiowa. Mam też problemy z pamięcią i koncentracją. Często mówię coś i używam innych słów, niż wydawało mi się, że powiedziałam. Ostatnio dzieci pytały, o co mi chodzi, bo spytałam ich i kto teraz, a ja jestem przekonana, że nic nie mówiłam. Nie wytrzymując muszę się czasem wieczorem napić alkoholu. Miałam zrobione różne badania i fizycznie wszystko jest ok.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!