
- Strona główna
- Forum
- kryzysy
- TW. Zrozpaczony i...
TW. Zrozpaczony i zagniewany na życie - jak sobie poradzić z negatywnymi emocjami?
Treść wrażliwaJestem zrozpaczony, że muszę żyć i zagniewany, że pojawiłem się na świecie.
Szymon
TwójPsycholog
Bardzo nam przykro, że zmagasz się z tak trudnymi myślami! Dobrze, że napisałeś tę wiadomość - powiedzienie komuś o problemie to często pierwszy krok do znalezienia pomocy!
Dobrze, jeśli ma się zaufaną osobę w swoim otoczeniu, również jej opowiedzieć o tym, jak się czujemy. Czasami nawet najbliżsi nie mają świadomości, z czym się mierzymy. Dlatego ważne jest mówienie o naszym samopoczuciu czy trudnościach.
Warto korzystać również z telefonów zaufania, gdy tylko czujemy taką potrzebę, na przykład z:
* Telefonu Zaufania dla Osób Dorosłych, numer: 116 123 (https://116sos.pl/),
* Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Emocjonalnym, numer: 800 70 2222 (https://centrumwsparcia.pl/)
* lub innych, które możesz znaleźć na przykład tutaj: https://twojpsycholog.pl/pokonaj-kryzys
Ważne będzie również umówienie się do Specjalisty - psychologa/psychoterapeuty/psychiatry lub lekarza pierwszego kontaktu, który może pomóc w przekierowaniu do innego Specjalisty. Darmową konsultację można umówić na przykład u Fundacji Wysłuchani: https://twojpsycholog.pl/profil-osrodka/fundacja-wysluchani-234
Czytając Twoją wiadomość, mamy poczucie, że może być potrzebne długofalowe wsparcie, jednak czasami już jedna konsultacja może podpowiedzieć, co robić dalej.
Pamiętaj, że pomoc jest dostępna - nie jesteś sam. Zachęcamy do sięgnięcia po nią!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jakub Okoczuk
Dzień dobry,
Pana słowa wyrażają ogromny ciężar emocjonalny.
To naturalne, że w obliczu takich uczuć można czuć się zagubionym i samotnym, ale proszę pamiętać, że nie jest Pan sam w tej sytuacji. Są sposoby, by odzyskać nadzieję i wewnętrzny spokój.
Psychoterapia, zwłaszcza w nurcie ericksonowskim, może być pomocna w odkrywaniu Pana wewnętrznych zasobów i odnalezieniu sensu życia. Ten nurt terapii kładzie nacisk na indywidualne potrzeby i możliwości każdej osoby, a terapeuta pracuje w atmosferze szacunku i akceptacji, dostosowując metody pracy do Pana unikalnej sytuacji.
Jeśli czuje Pan gotowość, proszę rozważyć kontakt z terapeutą, który pomoże Panu przejść przez te trudne emocje.
To pierwszy krok w kierunku ulgi i odnalezienia nowych perspektyw na życie.
Z poważaniem
Jakub Okoczuk

Zobacz podobne
Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu.
Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami.
Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie
Drobnostka potrafi mnie wyprowadzić z równowagi.
Mąż coś mówi, a ja już przewracam oczami. Dzieci proszą o pomoc z lekcjami? Mam ochotę krzyknąć: "Czy nikt nie może sobie poradzić beze mnie?!" Najgorsze, że to nie jestem ja. Zawsze byłam cierpliwa, umiałam słuchać, tłumaczyć.
Teraz wystarczy, że ktoś odłoży kubek nie tam, gdzie trzeba, a ja wybucham. Po chwili, gdy emocje opadają, czuję się okropnie. Przepraszam, tłumaczę się, ale w środku zostaje frustracja.
Czy to normalne w menopauzie? Jak sobie z tym radzić, żeby nie ranić najbliższych i samej nie czuć się, jakbym traciła kontrolę nad sobą?
Ostatnio czuję się przytłoczony emocjami, z którymi przyszło mi się zmierzyć po narodzinach dziecka. Wydawało mi się, że będę potrafił poradzić sobie z nową rolą i odpowiedzialnością, ale rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza. Czuję się przygnębiony, a moje nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie. Czasem mam wrażenie, że nie jestem w stanie cieszyć się z tego, co powinno przynosić radość. Zdarza mi się odczuwać nieuzasadniony lęk i zmęczenie, które nie mijają nawet po odpoczynku. Zastanawiam się, jak mogę odbudować równowagę emocjonalną i czy są konkretne strategie terapeutyczne, które mogłyby mi pomóc. Czy terapia może skutecznie wspierać w tego typu zaburzeniach nastroju? Jakie są pierwsze kroki, które powinienem podjąć, aby zacząć czuć się lepiej? Chciałbym zrozumieć, jak mogę efektywnie pracować nad swoimi emocjami i jak długo może potrwać proces powrotu do równowagi. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i porady.
Od jakiegoś czasu zmagam się z dwubiegunowym zaburzeniem nastroju i czuję, że moje życie to istny rollercoaster emocjonalny. Gdy jestem w euforii, podejmuję spontaniczne decyzje, które w chwilach depresji wydają się katastrofalne.
Staram się zrozumieć, jak utrzymać równowagę emocjonalną, ale to wydaje się piekielnie trudne. Często czuję się wyczerpana, a zmiany nastroju rzutują na moje relacje z bliskimi.
Co może mi w końcu pomóc?
Unikanie stresu brzmi dobrze, ale życie codzienne nie zawsze na to pozwala. Jak mogę wprowadzić do życia więcej spokoju?
Będę wdzięczna za wszelkie rady

