Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Śmierć rodzica - czy ciężkie przeżywanie jej przez dorosłe dziecko jest normalne?

Witam. Tydzień temu zmarł mój ukochany tato. Byliśmy ze sobą bardzo zżyci, nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Mimo, że nie mieszkaliśmy razem to codziennie rozmawialiśmy ze sobą. Udałam się po pomoc do psychiatry. Niestety ta wizyta mnie podłamała. Pan powiedział mi, że śmierć rodzica jest tragedia dla dziecka, a nie dla osoby dorosłej (mam prawie 30 lat) i że nie była to normalna relacja skoro dorosla osoba codziennie rozmawiała z rodzicem... Nie widzę w tym nic dziwnego, bo skoro mieliśmy dobry kontakt i tato był również moim przyjacielem to co w tym złego... Skąd w ogóle takie stwierdzenie, że osoba w moim wieku nie powinna przeżywać? Wiek tu chyba nie gra roli...
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, 

przykro mi, że doświadczyła Pani dodatkowo braku zrozumienia ze strony lekarza. Na początku chcę Panią uwrażliwić na to, że to, co Pani obecnie przeżywa jest naturalną i zdrową reakcją na trudną sytuację, w której się Pani znalazła (i wiek nie ma tutaj znaczenia). Doświadcza Pani straty, a reakcje na stratę mogą być różne. Nie każda osoba ma ten sam zespół reakcji, ale występują pewne powszechne reakcje obejmujące: 

  • Uczucia. Ludzie, którzy doświadczyli straty mogą doświadczyć całej palety różnych uczuć, wliczając w to szok, odrętwienie, zasmucenie, rozpacz, niepokój, gniew, poczucie winy, samotność, poczucie beznadziei, ulga i tęsknota. 
  • Myśli. Powszechne formy to niewiara, dezorientacja, niepewność, trudności w koncentracji, zaabsorbowanie.
  • Wrażenia fizyczne. Powszechnym objawem jest odczuwanie wrażeń fizycznych, takich jak spięcie, poczucie ciężaru na klatce piersiowej lub gardle, nudności, bolący brzuch, zawroty głowy, bóle głowy, fizyczne odrętwienie, słabość mięśni, napięcie, czy przemęczenie. Smutek może być również przyczyną podatności na choroby.
  • Zachowania. Gdy odczuwa się smutek, może sprawiać trudność zaśnięcie lub pozostanie we śnie. Może także wystąpić utrata chęci oddawania się przyjemnym zajęciom, utrata apetytu czy chęci utrzymywania relacji społecznych. Osoba odczuwająca smutek może również być bardziej nerwowa i agresywna. Inne typowe zachowania to zniecierpliwienie, hiperaktywność, apatyczność.

Warto przy tym wiedzieć, że smutek często odczuwa się w falach czy też cyklach, z okresami intensywnych i bolesnych uczuć. Ludzie, którzy odczuwają smutek mogą czuć, że robią postępy, by potem znowu odczuć od nowa dojmującą boleść. Z biegiem czasu te okresy intensywnego smutku stają się zwykle mniej częste i mniej intensywne.

Proszę próbować zauważać swoje emocje, akceptować je i opiekować sobą, a jeśli poczuje Pani, że potrzebne będzie Pani wsparcie psychologiczne, to proszę się nie wahać, by z niego skorzystać.

Z życzliwością,

Daria Kamińska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Konrad Smolak

Konrad Smolak

Śmierć osoby bliskiej jest przeżywana bardzo indywidualnie. I to jest prawidłowe - a ściślej nie ma reguły określającej intensywność przeżywanej żałoby. Opłakiwanie straty, przeżywanie żalu, cierpienie - każdy ma do nich prawo i gdy pozwolić im być przeżywanymi oznacza najczęściej przechodzić właściwie żałobę. W swoim tempie i na swój sposób żegnać się ze zmarłym. 

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! Śmierć bliskiej osoby jest ogromną stratą. Jest Pani w żałobie, więc towarzyszyć będą Pani trudne emocje, tak już jest - od niedowierzania, przez złość, smutek, aż do akceptacji sytuacji. Być może istniała tu jakaś trudność z separacją emocjonalną, tego nie wiem. Dobrze, aby miała teraz Pani sieć wsparcia, wypowiedzenie bólu i tęsknoty jest z pewnością wspierające. Gdyby potrzebowała Pani pomocy specjalisty, polecam Fundację Nagle Sami https://naglesami.org.pl/pomoc-psychologiczna-zaloba-kryzys/ 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Cześć Marka,

Powiem tak: każdy ma prawo do przeżywania żałoby na swój sposób. Jedni bardziej ją przeżywają, płaczą a inni nie. Dla jednej osoby to będzie trudne przeżycie a inna będzie bardziej pogodzona i spokojna. Może też zdarzyć się tak w drugą stronę, jeśli np. nie płaczę, nie przeżywam to czy to znaczy, tyle że nie przeżywam tego wydarzenia, że ta relacja nie była dla mnie ważna? Nasza reakcja może nas samych zaskoczyć, raczej nie da się na to przygotować. Pan psychiatra jest oczywiście specjalistą od zdrowia psychicznego i jego opinia jest wiążąca, jednak jeśli czujesz, że chciałabyś odbyć wizytę u innej osoby to szczerze Cię do tego zachęcam. 
Żałoba to naturalna reakcja na utratę bliskiej osoby. Może wydobywać z człowieka głębokie i intensywne emocje. Warto sobie uświadomić, że ten proces obejmuje od kilku miesięcy do roku, a czasem dłużej i przebiega przez kilka etapów takich jak: szok, niedowierzanie, smutek, złość i akceptację. Może wówczas będzie choć odrobinę łatwiej przygotować się na to, co może nadejść. Warto też być dla siebie łagodnym, obserwować siebie, opiekować się sobą. Czasem śmierć bliskiego może aktywować nasz własny lęk przed śmiercią, budzić różnorodne rozważania, refleksje o sensie życia, przemijania. Ważne by być na to uważnym i w razie potrzeby sięgnąć po fachową pomoc.

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Dzień Dobry,  Współczuję utraty taty i tego co musisz teraz przeżywać w związku z tym wydarzeniem.

Bardzo mnie poruszyła reakcja twojego psychiatry, z tego co piszesz nie była wspierająca, a oceniająca i krzywdząca przez to. Jak najbardziej masz prawo przeżywać stratę ukochanego taty i czuć co czujesz i jak czujesz - bez względu na wiek.

Pamiętaj proszę,  żałoba to proces, który musi potrwać w czasie i nie można go przyspieszać - spróbuj przebywać w tym czasie z osobami, które wiedzą o twojej trudnej sytuacji i które wesprą Cię, postaraj się też zadbać o siebie z czułością, może masz potrzebę wyciszenia i spacerów? - daj sobie to co pozwoli Ci przejść przez ten proces z łagodnością do samej siebie . Spotkania z terapeutą też mogą wesprzeć Cię w tym procesie, jeśli masz taka potrzebę. 

Pozdrawiam ciepło,

Magdalena Chojnacka

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak rozwiązać problemy z kontaktami z dzieckiem przy napiętych relacjach i PTSD matki?

Matka dziecka wskazuje, że doświadcza trudności emocjonalnych związanych z zespołem stresu pourazowego (PTSD) związanych z rozstaniem podczas ciąży. Dziecko ma pięć miesięcy, pojawiły się problemy z kontaktem z dzieckiem oraz sprzeczne z dobrem dziecka zachowania podczas kontaktów (krzyk, wyzwiska w obecności dziecka- bardzo napięta atmosfera). Wcześniejsze próby mediacji, szukania porozumienia oraz terapii rodzinnej były odrzucone, porozumienie zawarte po urodzeniu dziecka przestało działać, matka dziecka prosi o ograniczenie kontaktów do minimum, kontakty z dzieckiem z racji etapu rozwojowego powinny być w obecności matki. Wiem, że na tym etapie rozwoju współpraca jest kluczowa. Jak podejść do sprawy, czy oddać sprawę do sądu, żeby sąd ustalił warunki miejsce, przebadał matkę dziecka, bo sam do końca nie wiem, czy nie jest zagrożeniem dla naszego dziecka. Zależy mi na dobru dziecka, współpracy, jednego dnia mamy ustalenia, które działają, dzień później mam nie przyjeżdżać do dziecka, bo to moja fanaberia, i twierdzi, że powoduje w dziecku traumę. Dodam, że dziecko widzę raz na dwa tygodnie, bo na tyle mi pozwalała dotychczas, dziecko płacze podczas mojej obecności, gdy wyczuwa złość matki, tylko matka dziecka jest w stanie je uspokoić, wg jej nowych proponowanych ustaleń dziecko będzie przychodziło na spotkania z babcią. Jak podejść do sprawy?

Przebodźcowuję się, wpadam w panikę i fiksację lękową. Od czego to zależy?
Dzień dobry, ostatnio zauważyłem, że się łatwiej przebodźcowuję (galerie handlowe, wykłady - dźwięki, ilość osób, hałas), łatwiej wpadam w mocną panikę, jak dzieją się nawet małe (ale w miarę ważne dla mnie) rzeczy i do tego nagle zafiksowałem się na pieprzyku, który okazało się, że miałem od zawsze a ciągle się zastanawiałem, skąd on jest, czy powinienem iść do lekarza, jak się go pozbyć i że mi ogólnie przeszkadza. Od tygodnia wróciłem na studia i zastanawiam się czy to może być od jakiegoś podświadomego stresu, presji społecznej?? Czy może to może wskazywać na podwyższy stan lęku??
Mam diagnozy zaburzeń, nie pamiętam większości swojego dzieciństwa. Czy to może być wynik traumy?
Oprócz pojedynczych wspomnień typu zabawy, w które się bawiłem, prawie kompletnie nie pamiętam swojego dzieciństwa. Większość ludzi dookoła mnie jest w stanie wyodrębnić swoje pierwsze świadome wspomnienie, pamięta o wiele więcej rzeczy niż ja. Z tego co wiem moje dzieciństwo było normalne. Moi rodzice dalej są razem, nie kłócą się często, nie było przemocy fizycznej oprócz klapsów (pamietam wyraźnie jedną taką sytuację, ale może być tego więcej, nie wiem). Za to przemoc psychiczna w pewnych formach prawdopodobnie występowała patrząc na zachowanie moich rodziców podczas poźniejszych lat mojego zycia. Mam zdiagnozowaną depresję, zaburzenia lękowe, autyzm, adhd, a w teście MMPI(?) wyszło mi unikające oraz niedojrzałe zaburzenia osobowości(?). Moja pamięć krótkotrwała także nie jest najlepsza, jeżeli mam być szczery. Obawiam się, że mogę mieć complex PTSD albo jakąś traumę z dzieciństwa, którą wyparłem, więc moje pytanie brzmi, czy jest to możliwe?
Jak wspierać partnerkę po traumie przemocy seksualnej? Martwię się o naszą relację

Witam. Od miesiąca jestem w związku ze świetną dziewczyną, z którą rozumiemy się bez słów i oboje uważamy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Jak się poznawaliśmy to dowiedziałem się, że jest ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to czuła się przy mnie bezpiecznie i jakiś czas temu doszło między nami do pierwszej inicjacji seksualnej. Oboje tego chcieliśmy, to było nagłe, ale byliśmy z tego zadowoleni. Po niemal tygodniu widzieliśmy się i mi uświadomiła, że to nie moja wina, ale po prostu nie czuje się bezpiecznie, kocha mnie, ale aktualnie ma doła. Ewidentnie jakikolwiek dotyk jest dla niej bolesny emocjonalnie i niekomfortowy. Martwię się o nią, bo jest załamana. Kocha mnie, a ja nie chcę jej stracić. Wiem, że chodzi do terapeuty w Warszawie i pomogło jej to bardzo, a ja od jej traumy jestem pierwszym mężczyzną i po prostu boję się, że relacja się zakończy mimo miłości. Co mam robić? Czy należy dać jej czas i wszystko samo wróci do normy? Potrzebuję rady.

Jak radzić sobie z traumą po gwałcie i niepewnością co do ojcostwa dziecka?

Tak w skrócie / dużym Jestem kobietą, która przez wiele lat żyła z ciężarem, którego nie potrafiłam z siebie zrzucić. Kiedyś – jeszcze zanim zostałam żoną – zostałam zmuszona do stosunku. Zostałam pobita, zgwałcona (nie zgłosiłam tego. Ikony, jak większość ofiar). Przerażona uciekłam do człowieka, którego kochałam, szukając w nim ratunku. Zaszłam w ciążę i szczerze wierzyłam, że dziecko jest mojego partnera. Pobraliśmy się. Nigdy Nie robiłam testów DNA, bo nie miałam powodów – daty się zgadzały, lekarz nie wzbudził niepokoju. Dopiero później zaczęły mnie dręczyć wątpliwości. Moja córka fizycznie nie przypomina nas i… od tamtej pory noszę w sobie potworny ból. W końcu powiedziałam mężowi całą prawdę – także o przemocy. On został. Kocha mnie i dziecko. Ale ja nadal nie umiem sobie wybaczyć. Ciągle czuję, że noszę coś, co mnie niszczy od środka – wstyd, poczucie winy, samotność. Dlatego szukam wsparcia. Żeby zrozumieć, jak przeżyć z tą historią i wrócić do siebie.

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.