Martyna Jarosz
To, co opisujesz, jest bardzo trudnym i obciążającym doświadczeniem. Życie w napięciu, ciągłym stresie oraz poczuciu niepewności wpływa nie tylko na Ciebie, ale także na Twoje dzieci. Ważne jest, abyś wiedziała, że nie jesteś winna tej sytuacji - żadna osoba nie zasługuje na brak szacunku, przemoc słowną czy emocjonalne manipulacje.
Jeśli czujesz się zastraszona i niepewna, warto poszukać wsparcia u osób, które mogą Ci pomóc: psychologa, organizacji wspierających osoby w trudnych relacjach, a jeśli sytuacja staje się niebezpieczna, również odpowiednich służb. Twój syn wyraził swoje uczucia wprost, co pokazuje, że także dla niego jest to bardzo trudne. Dzieci powinny dorastać w poczuciu bezpieczeństwa, a Ty masz prawo zadbać o siebie i swoje potrzeby.
Rozważ rozmowę z kimś, kto pomoże Ci przeanalizować sytuację i znaleźć najlepsze rozwiązanie dla siebie i swojej rodziny. Nie jesteś w tym sama - wsparcie jest dostępne, a Ty masz prawo do szacunku, spokoju i życia bez strachu.
Dużo siły i wytrwałości!
Martyna Jarosz















