
- Strona główna
- Forum
- traumy, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Unikający styl...
Unikający styl przywiązania a trudności w relacjach romantycznych
Anka
Edyta Kotula
Dzień dobry,
To, co Pan opisuje, rzeczywiście może być spójne z cechami unikającego stylu przywiązania, choć na podstawie samego opisu nie da się tego jednoznacznie stwierdzić. Osoby z takim wzorcem często pragną bliskości, ale gdy relacja staje się bardziej zobowiązująca i intymna, zaczynają odczuwać dyskomfort, potrzebę wycofania się lub przekonanie, że lepiej jest im samym. Nie oznacza to braku uczuć-raczej trudność w przeżywaniu bliskości w poczuciu bezpieczeństwa.
W opisanej sytuacji uwagę zwraca wieloletnia, emocjonalnie bliska relacja z przyjaciółką, przy jednoczesnym unikaniu stworzenia związku, a także późniejsze trudności z utrzymaniem bliskiej relacji z partnerką i przekonanie, że związek ogranicza jego wolność. Takie doświadczenia mogą wpisywać się w obraz osoby, która z jednej strony potrzebuje bliskości, a z drugiej ma trudność z pełnym zaangażowaniem. Nie bez znaczenia mogą być również doświadczenia z dzieciństwa. Chłodna emocjonalnie matka, bardzo zapracowany ojciec oraz odrzucenie przez rówieśników mogły wpłynąć na sposób, w jaki nauczył się postrzegać relacje i budować więzi z innymi ludźmi.
Warto jednak pamiętać, że podobne trudności mogą wynikać także z innych czynników, takich jak lęk przed zranieniem, niska samoocena czy wcześniejsze bolesne doświadczenia.
Dlatego można powiedzieć, że opisane zachowania są zgodne z hipotezą unikającego stylu przywiązania, ale nie stanowią wystarczającej podstawy do postawienia takiego wniosku. Aby lepiej zrozumieć źródło tych trudności, zawsze warto spojrzeć na całokształt historii życia i funkcjonowania danej osoby.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jakub Pawłowski
To, co opisujesz, rzeczywiście może być spójne z unikającym stylem przywiązania, ale na podstawie samego opisu nie da się tego jednoznacznie stwierdzić. W psychologii zawsze patrzymy na cały wzorzec funkcjonowania, a nie pojedyncze zachowania.
Warto zwrocić uwagę na kilka elementów. Po pierwsze, mężczyzna potrafił stworzyć bardzo bliską więź emocjonalną z przyjaciółką, ale jednocześnie unikał formalnego zaangażowania i konsekwentnie podkreślał potrzebę zachowania wolności. Taki układ bywa bezpieczniejszy dla osób z unikającym stylem przywiązania – można doświadczać bliskości, ale bez poczucia zobowiązania i utraty autonomii.
Po drugie, kiedy wszedł w klasyczny związek, po kilku miesiącach pojawiło się poczucie dyskomfortu i chęć wycofania się. To również jest częsty mechanizm u osób z unikającym stylem przywiązania. Początkowa fascynacja jest możliwa, natomiast gdy relacja staje się bardziej zobowiązująca i emocjonalnie bliska, pojawia się przekonanie, że „lepiej mi samemu”, „związek mnie ogranicza” lub „to nie jest odpowiednia osoba”.
Opisane doświadczenia z dzieciństwa także mogą mieć znaczenie. Chłodna emocjonalnie matka, zapracowany ojciec i odrzucenie ze strony rówieśników zwiększają ryzyko wykształcenia unikającego sposobu budowania relacji. Nie oznacza to jednak, że taka historia automatycznie prowadzi do unikającego stylu przywiązania – wpływ mają również temperament, późniejsze doświadczenia i relacje z innymi ważnymi osobami. Podsumowując, hipoteza o unikającym stylu przywiązania jest w tym przypadku uzasadniona i spójna z opisem, ale nie można na tej podstawie postawić diagnozy. Do tego potrzebna byłaby szersza wiedza o jego funkcjonowaniu w różnych relacjach, sposobie przeżywania emocji, lęku przed bliskością oraz motywacjach stojących za jego decyzjami.


