Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Uzależnienie od hazardu i pornografii, lęk społeczny oraz poczucie bezsilności

Jestem od dłuższego czasu uzależniony od hazardu i pornografii, nie chce sam siebie diagnozować ale również doświadczam lęku w sytuacjach społecznych który nasilił sie przez narkotyki (których nie biore od roku) oraz hazardu i pornografii które nadal są obecne ale z mniejszym nasileniem po obstynencji którą zastosowałem na 2 miesiące lecz wróciłem pod wpływem stresu związanym z sytuacjami społecznymi. Od dłuższego czasu nic mnie nie cieszy, brak jakichkolwiek chęci do działania czy innych prostych czynności, odczuwam częste poczucie winy. Mgłe mózgową, pustkę krótko czuje się głupi. Zamartwiam się ciągle błachymi sytuacjami, dość szybko zacząłem tracić włosy co również mocno wpłyneło na moje poczucie wartości które było niskie przed doświadczeniami z narkotykami, hazardem i pornografią i do teraz doświadczam z tego powodu kompleksy. Izoluje się, nie nawiązuje nowych relacji, w sytuacjach społecznych często jestem bardzo spięty, mam sporo natrętnych myśli odnoszących sie do sytuacji społecznych które wręcz paraliżują mnie w prostej sytuacji wyjścia do sklepu. Umawiałem już 3 wizyty online z psychiatrą lecz ani razu sie na niej nie pojawiłem, nie wiem co robić czuję bezsilność mimo tak naprawde braku prób sięgnięcia po tą pomoc.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Opisuje Pan klasyczny mechanizm błędnego koła, w którym lęk społeczny, stany depresyjne oraz nałogi wzajemnie się napędzają. Niski poziom poczucia własnej wartości, nasilony przez kompleksy, wywołał lęk, który paraliżuje Pana nawet przy prostym wyjściu do sklepu, a nałogi służą jako neurobiologiczna próba ucieczki i szybkiego dostarczenia dopaminy do wycieńczonego mózgu. Każdy powrót do hazardu czy pornografii pod wpływem stresu nie jest Pana osobistą porażką, lecz typowym objawem uzależnienia, które drastycznie potęguje poczucie winy, izolację oraz objawy psychosomatyczne, takie jak mgła mózgowa i chroniczne zamartwianie się.

Pana bezsilność oraz trzykrotna rezygnacja z umówionych wizyt u psychiatry wynikają bezpośrednio z lękowego paraliżu i depresyjnego braku energii, dlatego kluczowe jest zrozumienie, że nie musi Pan przechodzić przez to sam. Najważniejszym krokiem jest teraz przełamanie oporu i odbycie konsultacji lekarskiej – jeśli rozmowa wideo budzi zbyt duży lęk, warto poszukać specjalisty oferującego pierwszą wizytę w formie czatu tekstowego, poprosić o pomoc techniczną kogoś zaufanego lub zgłosić się bezpośrednio do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego lub Ośrodka Terapii Uzależnień. Włączenie leczenia psychiatrycznego pomoże wygasić paraliżujący lęk i unormować biochemię mózgu, co da Panu niezbędną siłę do rozpoczęcia skutecznej psychoterapii poznawczo-behawioralnej połączonej z terapią uzależnień.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panie Kubo,

 

Dziękujemy za wiadomość. W tym, co Pan opisuje, widać silne przeciążenie, lęk i błędne koło: napięcie, potem ucieczka w zachowania dające ulgę, następnie poczucie winy i na końcu jeszcze większy lęk.

Najważniejsze teraz nie jest „ogarnięcie wszystkiego”, tylko wrócenie do pomocy specjalistycznej, bo już sama próba umówienia wizyt pokazuje, że taka pomoc jest potrzebna i realna. Zastanawiam się: co dokładnie powstrzymuje Pana w momencie, kiedy ma Pan wejść na wizytę u psychiatry? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Magdalena Ratajczyk

Magdalena Ratajczyk

Dzień dobry,

W pierwszej kolejności warto wybrać się do terapeuty uzależnień, który pomoże Panu w poradzeniu sobie z problemem hazardu i pornografii. Opisuje Pan, że to co Panu również  przeszkadza to lęk. Uzależnienia często pojawiają się wtedy, kiedy trudno inaczej radzić sobie z emocjami i różnymi sytuacjami życiowymi. Lęk zaś wzmacnia się, kiedy nie stawiamy im czoła. 

Aby umówić się na wizytę warto nazwać czego tak naprawdę Pan się boi, a co Panu jest potrzebne i dlaczego to dla Pana ważne. Czasem pomaga również zmiana perspektywy, np. wymyślenie 10 sposobów, które sprawią, że podejmie Pan wyzwanie i testowanie ich po kolei. Wtedy trudność zamieniamy w eksperyment.

Życzę wszystkiego dobrego 

Magdalena Konstanty

Magdalena Konstanty

Dzień dobry Panie Kubo, 

w przedstawionym opisie swoich dolegliwości wspomina Pan o trudnościach w nawiązywaniu relacji (lęk, unikanie?) jak również o byciu zależnym w innych relacjach, tj. uzależnienia. Przyczyn i wyjaśnień takiej sytuacji może być wiele. Nie pisze Pan, czy rozważał podjęcie psychoterapii - ja do tego zachęcam, do starania się, by zrozumieć swoje emocje, potrzeby, jakie za nimi stoją, jak również po to, by pozwolić sobie nawiązywać relacje, w sposób, jakiego Pan pragnie. 

Z poważaniem, 

Magdalena Konstanty

Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowny Panie,
Pana organizm od dłuższego czasu działa w trybie ciągłego alarmu. Kiedy pojawia się silny stres związany z sytuacjami społecznymi, naturalną reakcją człowieka jest szukanie natychmiastowej ulgi i ucieczki od tego trudnego, fizycznego napięcia. Powrót do dawnych zachowań nie wynika z Pana słabości czy, jak Pan napisał głupoty, ale był w tamtym momencie automatyczną, wyuczoną próbą poradzenia sobie z emocjami, które stały się nie do zniesienia. Niestety, taka ucieczka przynosi ulgę tylko na chwilę, a potem uruchamia lawinę krytycznych myśli na własny temat.
Napięcie i natrętne myśli pokazują, jak bardzo Pana umysł stara się Pana „chronić” przed potencjalnym zranieniem czy oceną ze strony innych, choć ta ochrona w rzeczywistości Pana więzi. Podobnie może być z Pana wizytami u psychiatry. Fakt, że podjął Pan decyzję i umówił spotkanie aż trzy razy, jest wyraźnym dowodem na to, że szuka Pana zmiany. 

 

Jak się przemóc do konsultacji? Podczas spotkania online istnieje fizyczna bariera między ludźmi co w Pana przypadku, można powiedzieć, gra na Pana korzyść, to dużo niższy próg wejścia, że tak powiem. Gdy połączy się Pan czy to z lekarzem czy terapeutą, proszę pamiętać, że ma Pan realną i całkowitą kontrolę co do tego o czym i czy chce Pan w ogóle mówić. Proszę pamiętać, że zawsze może się Pan po prostu rozłączyć.

Pozdrawiam

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Człowiek w różny sposób redukuje napięcie. Jedne robi to przez picie, inny przez oglądanie pornografii. W Pana przypadku jest trudność w relacjach. Opisuje Pan wiele czynności, które nadają się do tego, aby przyjrzał się temu terapeuta uzależnień. Zna Pan tylko taki model radzenia sobie z emocjami, ale on jest wadliwy i do niczego nie prowadzi. Proszę udać się do specjalisty i dać sobie szansę. 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Codzienne oglądanie porno przez partnera i wpływ na związek
Problem jest taki, że moj partner oglada porno,nie od czasu do czasu ale codziennie, najgorsze że ukrywa to w historii, ale mam sposoby by sobie sprawdzić.Najgorsze to jest to że np dzisiaj wróciłam do domu po kosmetyczce i chciałam uprawiać seks on odmówił twierdząc że nie ma ochoty,gdy sprawdziłam tel oczywiście bylo kilkanaście stron porno,czyli woli ekran odemnie, przeraża mnie to. Kilka dni temu była rozmowa o tym zeby nie oglądał stwierdził że nie będzie bo mu na mnie zależy, niestety kłamie i mnie oszukuje bo nadal to robi i zastępuje bliskość ze mną pornosami. To bardzo mnie przytłacza, czuje wstręt i obrzydzenie, nawet potrafi włączyć porno po seksie jak juz jest to jest ohydne. Kiedy wiem że zostaje sam w domu czy jest np w pracy to wiem że ogląda, cholernie to mnie boli i to że kłamie, niechce takiego czegoś.kocham go ,jest nam bardzo dobrze razem,wspólne hobby i zainteresowania, wspólne mieszkanie itd,dlaczego on mnie rani, nie lubi o tym rozmawiać to wiem, reaguje złością, na dodatek często się "smyra" po nim tak o w ciągu dnia,nawet przy mnie,myślę że tego nie kontroluje....czuje ze on nie przestanie, a myśl że musze sprawdzić jest tak mocna że to robię,niewiem co mam robić czy cos wogole robić czy odejść, niechce żyć z facetem który woli ekran odemnie
Gdy męża nie ma w domu, jestem pełna energii.
Nie wiem co się dzieje, ale kiedy mój mąż wyjeżdża w delegację kilku dniową lub tylko na jeden dzień, ja jestem pełna energii do działania,potrafię się mobilizować i działać.Natomiast,kiedy on jest w domu kompletnie nic mi się nie chce,zmuszam się do działania i nie mam w tym radości, dotyczy to większość dziedzin naszego życia?Dodam,że mamy 3 dzieci w wieku przedszkolno- szkolnym, 17 lat małżeństwa. Mój mąż jest alkoholikiem,który po terapii wrócił do picia, w międzyczasie okazało się,że ma depresję.
Jak skutecznie powstrzymać się od picia alkoholu, gdy psycholog nie pomaga

Jak się powstrzymać od picia alkoholu?

Psycholog mi nie pomógł

Wysoki popęd seksualny, ADHD i trudności w sferze seksualnej - jak sobie radzić?

Jestem mężczyzną, mam 35 lat. Już jako nastolatek, gdy poznałem swoją seksualność, miałem wysoki popęd. Lubiłem seks, ale najlepiej z inną osobą za każdym razem. Jestem teraz 10 lat po ślubie. Z żoną na początku było super – pewnie jak u każdego. Ale z czasem jakichkolwiek kontaktów jest mniej. Muszę za każdym razem prosić się o cokolwiek. Ale boli mnie co innego. Od zawsze „podoba” mi się każda napotkana kobieta. Gdyby jakakolwiek była chętna, nie odmówiłbym. Przechodząc przez ulicę, czuję popęd do większości kobiet, które mi się podobają. Tak samo z kobietami, które widzę gdziekolwiek, np. w internecie. Patrzę na tyłek każdej kobiety. W domu także patrzę na żonę – i cały czas z podtekstem seksualnym. Z racji tego, że seksu jest mało, oglądam pornografię i masturbuję się. Zacząłem wchodzić we filtry z kobietami, ale co chwilę z inną, bo jestem „ciekaw” innej. To nie jest normalne. Ktoś może doradzić, co to za zaburzenie? Mam zdiagnozowane ADHD. Dziękuję za każdą odpowiedź.

Kryzys życiowy alkoholika: zapalenie żołądka, uzależnienie i brak nadziei na leczenie
Witam ! Mam 32 lata. Jestem alkoholikiem i ćpunem. 10 lat temu zachorowałem na zapalenie żołądka i nie mogę już pić alkoholu a to kochałem najbardziej. Jestem załamany i straciłem nadzieje. Próbowałem się wieszać. Nie piszcie mi proszę o żadnych psychoterapiach bo to na mnie nie działa. W Polsce trudno się dostać na program morfinowy i jest tylko w Warszawie a heroina jest droga. Moje uzależnienie jest nieuleczalne i totalnie nie wiem co mam robić.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!