Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Opisuje Pan klasyczny mechanizm błędnego koła, w którym lęk społeczny, stany depresyjne oraz nałogi wzajemnie się napędzają. Niski poziom poczucia własnej wartości, nasilony przez kompleksy, wywołał lęk, który paraliżuje Pana nawet przy prostym wyjściu do sklepu, a nałogi służą jako neurobiologiczna próba ucieczki i szybkiego dostarczenia dopaminy do wycieńczonego mózgu. Każdy powrót do hazardu czy pornografii pod wpływem stresu nie jest Pana osobistą porażką, lecz typowym objawem uzależnienia, które drastycznie potęguje poczucie winy, izolację oraz objawy psychosomatyczne, takie jak mgła mózgowa i chroniczne zamartwianie się.
Pana bezsilność oraz trzykrotna rezygnacja z umówionych wizyt u psychiatry wynikają bezpośrednio z lękowego paraliżu i depresyjnego braku energii, dlatego kluczowe jest zrozumienie, że nie musi Pan przechodzić przez to sam. Najważniejszym krokiem jest teraz przełamanie oporu i odbycie konsultacji lekarskiej – jeśli rozmowa wideo budzi zbyt duży lęk, warto poszukać specjalisty oferującego pierwszą wizytę w formie czatu tekstowego, poprosić o pomoc techniczną kogoś zaufanego lub zgłosić się bezpośrednio do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego lub Ośrodka Terapii Uzależnień. Włączenie leczenia psychiatrycznego pomoże wygasić paraliżujący lęk i unormować biochemię mózgu, co da Panu niezbędną siłę do rozpoczęcia skutecznej psychoterapii poznawczo-behawioralnej połączonej z terapią uzależnień.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
















