Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Jak zakończyć toksyczny związek z partnerem z trudną przeszłością?

Treść wrażliwa

JN

Dobry wieczór, Od 2 lat jestem w związku z mężczyzna. Nasza znajomość zaczęła się nieco inaczej niż zazwyczaj, raczej byłam nim zniechęcona. Jest osoba bardzo dominująca, musi mieć ostatnie słowo, nie przebiera w słowach, jest nerwowy. Myśle nad zakończeniem związku już od początku, ale jeśli mam być szczera ze sobą, uważam ze jedyne co mnie przy nim trzyma to to ze ułatwia mi życie w sensie finansowym- nie jest nie wiadomo jak zamożny po prostu- mogę jeździć autem które mi pożycza, mieszkać w jego domu, finanse nie pozwalają mi na życie samej, on zawsze mówił ze mam zarabiać na siebie a on się reszta zajmę. Niestety nabrał kredytów i teraz potrafi mi wypominać paro złotowe sytuacje. Jest narcyzem i manipulantem- to tak w wielkim skrócie. Miał ciężkie życie rodzinne, jego ojciec gwałcil jego matkę na jego oczach, jego brat miał już 3 próby samobójcze przy jednej z nich byłam i go ratowałam. Nie śpi spokojnie ciagle go coś trapi. Jest mi naprawdę go szkoda bo ma ogromny potencjał ale cały czas oddaje się tej rodzinie która tak bardzo go skrzywdziła. Oni nie wiedza o tym ze ja wiem wiele o ich przeszłości i nie mogę przebywać w ich otoczeniu widząc te sztuczne uśmieszki i udawanie ze wszystko jest ok. Mam duże „jaja” i zawsze mówię ludziom rzeczy w twarz, ale tutaj nie chce się w to wtrącać. Przez ta jego przeszłość ma negatywne podejście do życia, wszystko neguje, ja jestem światła osoba która ma wiele pomysłów i cieszy się z małych rzeczy. Miałam i mam problemy z depresja i jestem wrażliwa na piękno ból cierpienie, dużo rzeczy robi na mnie wrażenie. Nie wiem co to znaczy kochać ale coś mi w środku mówi ze to na pewno miłość nie jest. Po prostu on posiada coś czego moi byli partnerzy nie posiadali każdy znajomy czy to jego czy mój dziwi się ze z nim jestem. Osaczają mnie jego rodzinne problemy, ja naprawdę nie chce się otaczać toksycznoscia, złymi ludźmi bo to tylko mnie dołuje, depresje miałam stwierdzona już 7 lat temu ale to dopiero od miesiąca jak zaczęłam brać leki afobam i cital. Złe to wpływa na moje libido co partnera denerwuje, lekarz zalecił brać leki przez pół roku a on chce żebym je odstawiła. Jak dla mnie to krzywdzące- gdyby to on miał taka sytuacje nie miałabym z tym problemu bo ważniejsze byłoby dla mnie zdrowie psychiczne mojego partnera i mówiąc nieskromnie poslalabym go do psychologa, ale wiem ze on nie pójdzie bo jak on uważa: on nigdy nie jest problemem. dzisiaj była kolejna próba jego brata, jego rodzina ma go gdzieś, tak jak i mojego partnera. Ale on się mega tym przejmuje, tylko ze odbija się to głośnym echem na naszym związku. Pytałam czy nie chce pogadać to mnie odrzuca krzyczy ze już się nagadał chodzi po prostu w powietrzu wisi czarna chmura czuje zła atmosferę i wiem ze jeden mały zgrzyt i będzie afera. Ja już nawet nie chce wiedzieć co się działo chce spokoju i kogoś kto nie będzie wampirem obok mnie zzerajacym moja energię. Choć rozumiem ze to wynika z jego przeszłości i ciężko mi go zostawić w takiej sytuacji to jednak pragnę zakończenia tego związku. Jak to zrobić? Wiem ze to na pewno będzie pełne emocji starcie ale nawet nie wiem jak to zacząć. Chciałabym Szczęścia dla niego i dla nas ale on ma kompletnie odrębny mindset. Jemu się nie da nic przemówić. Co zrobić? Będę bardzo wdzięczna za jakakolwiek pomoc.

Dzień dobry, Pani zgłoszenie brzmi tak, jakby była Pani już naprawdę wykończona znoszeniem takiej sytuacji. Nie może Pani za partnera podjąć decyzji o skorzystaniu z pomocy psychologicznej, ale to, co Pani może zrobić, to sama z niej skorzystać. Przy profesjonalnym wsparciu psychoterapeuty będzie Pani mogła w spokojnych warunkach poukładać sobie myśli i uczucia związane z partnerem, zacząć stawiać granice przemocowym zachowaniom, zobaczyć, czego Pani potrzebuje do podjęcia ostatecznej decyzji o rozstaniu, przeprowadzić je, jeśli się na nie Pani zdecyduje, przepracować utratę pewnej „wygody życia”, którą daje ta relacja, ale tez zobaczyć, że to pozorna wygoda. W terapii będzie Pani również mogła zrozumieć, jak to się stało, że jest Pani w związku, w którym nie chce być. Pozdrawiam, Magdalena Bilinska-Zakrzewicz 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z odkryciem zdrady męża i brakiem możliwości rozmowy?
Od bardzo dłuższego czasu odkryłam że mąż wyszukuje ogłoszenia typu pani szuka pana albo dyskretne spotkania na cały tydzień wyjechał do pracy ale przed wyjazdem w historii odkryłam seks w aucie bez zobowiązań w danej miejscowości co będzie nie mam pojęcia czy doszło do jakiego kolwiek spotkania czy sexu. On o tym nie wie że dowiedziałam się o jego zainteresowaniach dobrego dochodzą konta na różnych portalach randkowych i wypisywanie do kobiet sprośnych wiadomości a nawet było wysłane jego nagie zdjęcie. Nie potrafię sobie z tym poradzić nie potrafię z nim o tym porozmawiać i zapytać po co to robi i dlaczego. Boli mnie to strasznie w środku mam strasznie pustkę i rozpadlam się na miliony kawałków ale na codzien jest jak by nic się nie stało nie pokazałam nic podobnie poznać że coś wiem jest mi ogromnie ciężko nie razem sobie z tym. Nie potrafię się przed nim otworzyć i powiedzie że wiem o wszystkim mimo że to potwornie boli. Co radzicie jak się za to zabrać
10 odpowiedzi
Samotność w otoczeniu ludzi i presja społeczna na spełnianie oczekiwań
Myślę że zostałem sam choć wokół mnie pełno ludzi każdy ma jakies żądania potrzeby ale nikt nie pyta co ja potrzebuje co czyje .Wszyscy a przynajmniej większość mówią mi jak mam żyć.Mam tego dosyć
13 odpowiedzi
Nie chcę być ciężarem dla rodziny. Presja bycia idealnym z zespołem Aspergera.

Mam od miesiąca 16 lat i mam wrażenie, że jestem ciężarem dla mojej rodziny. Staram się każdemu chyba na siłę pomóc, starszej siostrze, tacie, mamie. Staram się pomóc też w życiu rodzinnym np. robieniu zakupów, sprzątaniu. Staram się być wsparciem (psychologiem) rozumieć innych ich problemy i trudności. 

Myślę, że powinienem być najlepszy w szkole, w domu, nie mieć gorszych chwili i nie obciążać innych sobą. Mam aspergera co sprawia, że nie rozumiem czasami osób neurotypowych. 

Nie robię nic, bo chce, tylko bardziej z tego, że muszę: chodzić do szkoły, pomagać rodzicom, którym jest ciężko, nosić zakupy, odkurzać, żeby było czysto w wielkim skrócie nie być „ciężarem” i trudnym dzieckiem z aspergerem tylko dobrym i wartościowym synem. Niestety mimo to często są w domu kłótnie jak to inni mówią „z twojego powodu”, przez co czuję, że dalej nie jestem wystarczający i muszę być lepszy i bardziej pomocny. 

Moja siostra i rodzice też ma różne trudności w życiu i dlatego staram się nie dokładać swojej „cegielki” do problemów. Mam oszczędności, ale ciężko mi wydawać pieniądze, uważam, że nie zasługuje na nic dla Siebie. Denerwuje mnie to, że robię to wszystko, ale mimo to nie jestem dostrzeżony. 

Uważam, że nie mogę „marnować czasu” czyli długo spać, nic nie robić, odpoczywać tylko, że powinienem cały czas coś robić. Czuje dziwne uczucie nie umiem go opisać, ale coś na zasadzie, leżę rano w weekend i myślę, że nie moge nic nie robic, bo nie będę wystarczający. 

Takie właśnie rozkminy mam po kłótni z rodzicami, bo starałem się naprawić sprzęt audio, żeby włączyć kolędy i poprosiłem osobę X o pomoc, po czym ona zaczęła mi mówić, że w porównaniu do mnie ona się nie bawi i przygotuję wigilię dla całej rodziny. Potem osoba X poszła na skargę na mnie do osoby Y, która powiedziała mi, żebym w końcu zauważył, że osoba X robi dla nas dużo i, żebym przestał wyzwać osobę X. Na co się bardzo zdenerwowałem (bo osoba Y mówiła o rzeczach których nie robiłem) i zacząłem przeklinać, a po następnych nerwowych wymianach zdań mnie osoby X i Y podeszła do mnie X i powiedziała, żebym przemyślał to czemu powoduje kłótnie i co mam w głowie, że taki jestem. (X i Y to są moi rodzice) Za parę godzin będzie wigilia a ja będę udawał szczęśliwego i pokazywał, że wszystko jest okej i sie uśmiechał (uważam, że inni nie powinni się mną przejmować)

1 odpowiedź
Brakuje mi wsparcia rodziny przy próbie naprawy mojej relacji z partnerką. Nie wierzą, że jestem w stanie sam to naprawić.
Witam. Jak poradzić sobie z poczuciem winy i zadbać o miłość swojego życia? Zraniłem ją bardzo, zawiodłem i oszukiwałem, ale zmieniłem się. Chcę to naprawić. Już to naprawiam i razem chcieliśmy to poskładać w jedną całość, bo bardzo sie kochamy. Jednak ja jestem z innego miasta i moja rodzina nie wierzy we mnie, że sam sobie tutaj poradzę z kobietą mojego życia, bo zawsze byłem jednak blisko i miałem ich a oni mnie na wyciagnięcie reki. Teraz po tym wszystkim jak zawiodłem, zresztą ich też, oni nie potrafią we mnie uwierzyć, przez co ja tez nie potrafię...cierpi na tym moja dziewczyna. W pracy się nie układa, toksyczna atmosfera. Nie wiem co mam robić...wszystko zwaliło mi sie na głowę..
4 odpowiedzi
Wieloletnie leczenie psychiatryczne bez poprawy: czy to schizofrenia, psychoza czy zaburzenie osobowosci?
Dzień dobry. Leczę się psychiatrycznie od 17 roku życia (jestem po 30-stce), do psychologów i terapeutów chodzę od wczesnego dzieciństwa. W wyniku zmian miejsca zamieszkania leczyłam się u różnych specjalistów. Moja pierwsza diagnoza to była schizofrenia, później diagnozowano mi różne rodzaje zaburzeń osobowości (w tym bpd) i zaburzenia lękowe, depresję, ChAD. Nie potrafię utrzymać żadnej pracy, nigdy nie udawały mi się kontakty z ludźmi, nigdy nie byłam w związku. Jestem okropnie zmęczona swoim życiem, swoimi objawami, i tym, że nie wiem co mi jest (i jak to leczyć). Zastanawiam się czy to jednak nie schizofrenia, bo z biegiem lat nasilają się u mnie objawy takie jak dziwne myśli typu, że jestem reinkarnacją jakiejś osoby, wszystkie szafki w kuchni otwierają się specjalnie, żeby zrobić mi na złość, mężczyźni (również w rodzinie) chcą mnie skrzywdzić, przypadkiem obijam się o meble specjalnie (to meble mi to robią), nastrój zmienia mi się sto razy w ciągu dnia przez głupoty, aktualnie czuję, że w ogóle nie jestem w swoim ciele i powinnam była urodzić się mężczyzną, w kryzysowych sytuacjach występuje jakaś psychoza (chodzę po mieście bez celu, mówię sama do siebie i wydaje mi się, że to wszystko to film i nic nie dzieje się naprawdę). Nie wiem w jakim kierunku pójść, leczę się już tyle lat, a nie widzę żadnej wyraźnej poprawy, przez co nie jestem też w stanie samodzielnie żyć, co też mnie bardzo dobija. Czy powinnam jednak spróbować zasugerować lekarzowi, że może to schizofrenia? Albo w ogóle brzmi to jak coś jeszcze innego? Jestem wykończona brakiem efektów i znoszeniem objawów.
7 odpowiedzi
d miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja?
Dzień dobry. Od miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja? Od 4 miesięcy nie mam okresu i czy to też może być z tym powiązane? W ciąży nie jestem.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.